stach52
03.08.04, 21:10
I znów dziś od rana
Siedzę sobie w biurze.
Nie chce mi się robić –
To tak sobie bzdurzę.
Bzdurki zapisuję,
Notuję cierpliwie,
Gdy szef mnie opieprzy –
Wcale się nie zdziwię.
Bo taki już los mój
I biurowa dola,
Bo mam ja za szefa,
Niestety, ramola;
Zrozumieć nie może
Ramol zramolały
Że chęci do pracy
Dziś mnie odleciały,
Że mierzi i nudzi
Mnie dziś biurowanie,
I skupić na pracy
Nie jestem się w stanie.
Lecz jeśli tu będę
Bzdurzył sobie sprytnie,
Możliwe, że szef mi
Numeru nie wytnie;
Może z aprobatą
Pokiwa szef głową,
Myśląc, że zajmuję
Się pracą biurową;
I z taką nadzieją
Dalej sobie bzdurzę,
Czekając, aż skończy
Się dzień pracy w biurze...
(Z F Dilbertoza)
Może ktoś jeszcze bzdurzy, albo co inszego?...