Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)

    • Gość: pluskacz1 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:42
      Czekalem kiedys na autobus, obok mnie starsza, elegancka pani z wnukiem.
      Dzieciak nudzil sie, wiec obejmujac spodnice damulki krazyl wokol niej
      ocierajac buzia o biodra i patrzac w niebo. W pewnej chwili odskoczyl wolajac:
      babciu, babciu-puscilac bąka.
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 10.01.07, 00:55
      Dawno temu, w czasach szkoły średniej, miałem kolegę, który był posiadaczem
      sieciowego biletu miesięcznego i był z tego faktu tak dumny, że jak ktoś przy
      nim kasował bilet, to komentował to następująco: "To ty jeszcze jesteś w epoce
      bileta kasowanego!?"
      • Gość: bartsimpson Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:11
        Przeszło 10 lat temu po Krakowie jeździł tramwajami nader oryginalny typek.
        Ciężko oddać klimat sytuacji ale z reguły wyglądało to tak: zatłoczony tramwaj -
        jak to zwykle w godzinach popołudniowych, trochę gwarno, trochę duszno. Każdy
        zatopiony we własnych myślach i obecny duchem raczej przy stole i obiedzie niż
        wśród współpasażerów.Tramwaj staje na przystanku, wsiadają ludzie i nagle
        słychać doniosły głos " UWAGA UWAGA JESTEM CHORY NA AIDS POWTARZAM JESTEM CHORY
        NA AIDS. OD RANA NIC NIE JADłEM, POWTARZAM OD RANA NIC NIE JADłEM. ZBIERAM NA
        BUłKE I MLEKO, POWTARZAM ZBIERAM NA BUłKE I MLEKO. POWTARZAM JESTEM CHORY NA AIDS".
        - Cena biletu tramwajowego - 1 zł
        - Widok konsternacji i przerażenia na twarzach osób stojących najbliżej
        jegomościa - BEZCENNE
        • Gość: ^^ Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.range81-152.btcentralplus.com 18.01.07, 22:17
          Na przystanku autobusowym.
          taki jeden: a wiesz ze eskimosi jak zabijaja renifera to pija jego swierza,
          ciepla krew?
          drugi taki: ......????
          Taki jeden(triumfalnie):no tak, bo tam nie ma innych owocow!

        • Gość: rybka Nemo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.w90-26.abo.wanadoo.fr 05.03.07, 12:49
          To był dobry chłop, a zbierał "na chleb i mleko i żona Beata lat 35 wyrzuciła
          go z domu!"
        • Gość: Biedronka Małgosia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:47
          Tak tak tak!! Pamiętam go!! To ten który opowiadał o tym że jego żona Beata lat
          32 wyrzuciła go z domu i który zbierał na chleb i mleko! Pamiętam że kiedyś
          dziewczyna siedząca obok mnie powiedziała, że nie ma kasy, ale może mu dać
          drożdżówkę którą właśnie kupiła. Wziął drożdżówkę z pięknym podziękowaniem.
    • Gość: gdasia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 22:42
      zaslyszane w przychodni: pielegniarka do kolezanki "wiesz i on (syn) taki
      zdolny jest w dwa dni 7 egzaminow zdal, no i tylko ten licencjat mu zostal...On
      (syn) to juz nawet by zaplacil by mu ktos napisal, i z glowy by bylo, ale nikt
      nie chce, ale kochana jaki on zdolny jest...":)
      • mandryk Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.04.08, 14:36
        Tramwaj stoi w korku. Chłopczyk, na oko ze trzy latka, pyta mamę:
        - Dlaczego stoimy?
        - Bo jest korek.
        - A kto go wyciągnie?
        ***
        W tramwaju facet z żyrandolem. Pięć szklanych kul, owinięte
        papierem. Przechodzi podpity jegomość, tramwajem rzuca, pijak
        zatacza się na żyrandol, huk - dwa kloszyli w kawałki.
        Usprawiedliwienie pijaka: - O k..., przepraszam! Ale i tak się nie
        paliły!
        ***
        Autobus. Cisza, wszyscy czytają albo gapią się w okno. Wsiada dwóch
        licealistów. Po chwili jeden mówi na cały autobus:
        - Co tu tak cicho? I to ma być impreza???!!!
        Dawno nie słyszałem tak zgodnego wybuchu śmiechu.
    • Gość: ana Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.flashnet.pl 19.01.07, 00:43
      Na pętli autousowej stoją dwa E4, w jednym już siedzą ludzie, drugi grzecznie
      czeka na swoją kolej. Kierowcy obok, konwersują. Podchodzi dziewczyna i pyta
      się, który będzie pierwszy jechał. Panowie informacji udzielili i podsumowali:
      No popatrz, a brunetka.

      • Gość: aaaaaaaaaa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.aster.pl 20.03.07, 22:17
        >Na pętli autousowej stoją dwa E4, w jednym już siedzą ludzie, drugi grzecznie
        >czeka na swoją kolej.

        pozdrawiam ze Swiatowida ;)
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 03.02.07, 21:47
      Pasażer: Ma pan bilety?
      Motorniczy: Mam.
      Pasażer: To poproszę dwa, na Gwiezdne Wojny.
    • Gość: Ruta Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 06.02.07, 19:26
      W autobusie pan w stanie wskazującym na spożycie obszernie zwierza się
      koledze , że właśnie się rozwiódł ale nadal mieszka w jednym mieszkaniu z byłą
      i że ta zołza żyć mu nie daje. Kolega pyta :
      - A to mieszkanie jest na ciebie czy na małżonkę ?
      - Nie, na parterze.
    • Gość: chmurka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ghnet.pl 06.02.07, 21:42
      Gdy mialam jakies 5 lat jechalam wieczorem z babcia autobusem. Autobus
      przejezdzal kolo kiosku, w ktorym dorabial sobie moj tata, wiedzialam ze zawsze
      zostawia na noc wlaczone swiatlo w kiosku, a wtedy sie nie swiecilo. Zauwazylam
      to i krzyknelam na caly autobus: "Walesa, wielki elektryk, pojechal sobie na
      ferie a mojemu tacie nie ma kto naprawic swiatla w kiosku!" Rzeczywiscie,
      Walesa, ktory byl wtedy prezydentem, wyjechal wtedy na narty. Ponoc caly
      autobus rechotal ze smiechu...
      • Gość: kay Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.sysnet.pl 07.02.07, 12:37
        Zima do autobusu wsiadaja dwie starsze panie obie w beretach, za mna siedzi
        grupka szczeniaków tak po 15 lat, śmieją się z kobitek w końcu jeden na
        głos "no patrzcie mohery"!!! Na co jedna z kobiet się odwraca i do
        chłopaków "Ja ci k.rwa dam mohery!"
        Jechałam ostatnio z kuzynką autobusem ja 21 kuzynka 4 siedzimy na "czwórce" na
        przeciwko starsza pani i pan koło 40, mała jak to dziecko prowadzi dyskusje o
        tym co robiła, co widzi, pan uśmiechnięty odpowiada na pytania małej aż mi
        głupio mówie do niej że nie powinna zaczepiać obcych że to nie ładnie że może
        pan nie ma ochoty z nią rozmawiać mała popatrzyła na mnie na pana i z
        oburzeniem "jak to ze mną nie chciałby rozmawiać?! przecież to niemożliwe!" na
        co panie z jeszcze większym oburzeniem "bezczelne dziecko! ale co można
        oczekiwać gdy matka to też dziecko do tego jakaś taka nierozgarnięta"
        oczywiście zagotowałam się już miałam coś powiedzieć gdy mała wywaliła z
        baaardzo poważną miną "mamuśia pani nie mówiła że nie można obrażać innych
        ludzi to nie łądnie!" kobieta momentalnie zrobiła się czerwona pan zaczął się
        śmiać ja też mała dalej siedziała poważne spojrzała na uradowanego faceta
        wzdychając i przewracając oczami skwitowała "ach ci luuuudzie"
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.02.07, 21:19
      Podobno w ostatnim czasie miało miejsce ciekawe zdarzenie w Gliwicach. Wyczytałem o tym na stronach poświęconych komunikacji, nie wiem ile w tym prawdy. Kierowca wjechał autobusem pełnym pasażerów na gliwicki Rynek (gdzie nie ma w ogóle wjazdu dla samochodów), po czym krzyknął że zawsze jego marzeniem było wjechać na Rynek, a tak w ogóle to on pie.. robotę, bo jutro jedzie do Irlandii. Po czym zostawił autobus pełen zdziwionych ludzi i poszedł sobie.
      Może jakiś forumowicz z tamtych okolic potwierdzi/zaprzeczy?
      • Gość: firefly Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icep.pl 01.03.07, 13:03
        zima, warszawa, rondo waszyngtona, autobus 103 podjezdza na przystanek, wsiadam
        pierwszymi drzwiami (obok kierowcy). kierowca patrzy na mnei i pyta czy się
        spóźnił. Mówie że nei wiem, bo nei patrzę na rozkład. A on dalej "A bo tam
        korek był, w korku stałem. Wie Pani w ogóle co to korek???". Zgłupiałam, na
        wszelki wyapdek pzreszłam do tyłu autobusu.....
        • Gość: firefly Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icep.pl 01.03.07, 14:56
          oczywiscie autobus 101, nie 103, ale to drobiazg;)
        • Gość: eeeeeeeeeeeeeeee Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 22:56
          eeee, 103 nie jeździ na Waszyngtona....
          • pixela Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.12.07, 09:36
            W Tarczynie czekam z siostrą na autobus do Warszawy. Autobus podjeżdża, tłumek
            gęsiego wsiada. Już mamy wsiadać i my, gdy nagle podbiega facet i,rozpychając
            się łokciami, wpycha się przed nas.

            siostra (głośno): - patrz, jaki dżentelmen!
            facet (śmiertelnie oburzony): - sama pani jest dżentelmen!!

            Normalnie myślałam, że ze śmiechu nie damy rady wsiąść do autobusu...
        • Gość: ja Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.nyc.res.rr.com 31.08.07, 06:06
          ale literowki chyba matura cie bokiem obeszla??????
      • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 01.03.07, 13:36
        A tu jest fotka z tego zdarzenia w Gliwicach, opisanego powyżej:
        www.kopnet.pl/~szmarek/ryneq-gliwice.jpg
        Według innej wersji kierowca był nowy i nie znał trasy, pytał pasażerów jak dojechać na Trynek (dzielnica Gliwic), a ci go źle zrozumieli i poprowadzili na Rynek.
      • rasia1 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 05.03.07, 21:27
        w Gliwicach byl to autobus linii 710 i zdarzenie jak najbardziej prawdziwe ;)))
        • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 11.03.07, 19:54
          A tu jest wersja oficjalna:
          www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=282&catid=11
    • nancy75 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 01.03.07, 15:18
      całkiem neidawno, w tramwaju w w-wie. Jadę sobie spokojnie, mało ludzi, bo
      godzina 11-12 mniej wiecej. Dzwoni mi komórka, nie znosze rozmawiac w srodkach
      komunikacji miejskiej, bo niekoniecznie mam ochote dzielic sie ze
      wspołpasazerami informacjami nt. stanu zdrowia, swiezo kupionej kiecki czy
      postepów w sprawie rozwodowej znajomych..;> No ale odbieram, bo widze że dzwoni
      moja siostra. Dla uproszczenia wypiszę tylko to co ja mówilam (czyli to co
      mogli usłyszec współpasażerowie):
      JA: Tak, własnie wrocilismy. Bylismy na szczepieniu, lekarz powiedział że
      maluch zdrowy i zaszczepił.
      ...
      JA: Bylismy na spacerze, w domu dostał jesć, a teraz go zostawiłam bo pzreciez
      musze zrobic zakupy. Niech sie przyzwyczaja że mnei nei ma, w koncu ma juz 4
      miesiace, może zostać sam na godzine.

      W tym momencie poczułam na sobei wzrok kilku pań....
      Dla wyjasnienia dodam że mowiłam o swoim psiaku....;)
      Szczepionka: 25 zł
      Bilet tramwajowy 90-dniowy: 166 zł.
      Spojzrenie pasażerów: Bezcenne;))
      • kad7 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 05.03.07, 20:36
        Polecam telewizję Swarzędz i ich Studio Autobus :D
        Zobaczcie co a właściwie ile trzyma ta kobieta w rękach kabla po wyjściu z tego autobusu :D
        Właściwie program kręcony jest 'od ręki' bez montażu w środkach komunikacji podmiejskiej i trwa mniej więcej tak długo ile podróż ze Swarzędza do Poznania
        www.telewizja-swarzedz.pl/index.php?MENU=kolekcje&CAT=1&video=79
      • kotszary Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 04.08.07, 23:16
        co to znaczy ABS? powtarza się w wielu listach
        • Gość: grubasek kotszary IP: *.zakoniczyn.net 02.09.07, 00:43
          Absolutny
          Brak
          Szyi...
    • Gość: mlusca Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.toya.net.pl 11.03.07, 21:31
      Na ulicy spotkałam kolegę z pracy Hindusa.Rozmawiamy, a moja czteroletnia córka
      tak mu się przygląda i na głos mówi-''coś taki dziwny ten murzyn''!
      • Gość: 820 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 85.14.94.* 19.03.07, 11:27
        APEL do wszystkich studentów jeżdżących 820 do Katowic na swoje uczelnie,
        wierzcie mi na słowo że wasze wspaniałe historie o tym co sie wczoraj wydarzyło
        co się wydarzy czy są przygotowani itd itp oczywiście krzyczane na pół autobusu
        tak żeby wszyscy słyszeli gdzie i co studiujecie naprawde obchodzi niewielu
        ludzi a większość przyprawia o mdłości. Ja osobiście jak mam jechać 820 w
        godzinach przedpołudnoiowych to poprostu dostaje dreszczy. Ostatnio też
        musiałam jechać i grupka studentów z AWF smiali sie sami z siebie że wogóle
        nie są wysportowani i oburzali na niektórych wykładowców jak to że oni im tam
        ćwiczyć każa! No tak faktycznie kto by pomyślał każa ćwiczyć na AWF !!!!
        To tak jak by na Polonistyce kazali książki czytać. Pozdrowienia do tych
        studentów modle się o rozum dla Was i pozdrawiam Panią która obok mnie stała
        obie wspierałayśmy się na duchu żeby jakoś przetrwać ta podróż.
        • Gość: popieram!!! Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.crowley.pl 30.05.07, 18:10
          też czasem jeżdżę (na szczęście rzadko) tym busiskiem i zawsze boli mnie głowa
          od słuchania tych wrzasków!!!
    • Gość: aga Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 19:31
      Wprawdzie to nie z komunikacji miejskiej, ale...
      Moja koleżanka swego czasu sporo jeździła "stopem". Zatrzymała kiedyś sportowy
      samochód. Kierowca: napakowany, łysy, w dresie. Kumpela mówi, że może wysiąść
      koło biblioteki, bo musi oddać książki, które pożyczyła na kartę swojej
      znajomej.
      Na to dres: jaką kartę?
      Kumpela: No... biblioteczną.
      Dres: Hmm, nie słyszłem o takiej.
      :)))))

      Siedzi w autobusie dwóch lekko zawianych, trochę zaniedbanych panów. Dłuższą
      chwilę milczą po czym jedenzwraca sie do drugiego bardzo poważnym
      tonem: "Heniu! Widzę, że brak jest w twoim organiźmie co najmniej dwóch win!"
      Po czym prowadząc się wzajemnie chwielnym krokiem, wysiedli.
    • Gość: loth Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.net.autocom.pl 20.03.07, 22:41
      Rzecz dzieje sie w autobusie. Bohaterowie: matka i na oko 5-letnia córeczka.
      Dziewczynkę wyraźnie interesuja umieszczone na oknie emblematy informujace o
      zakazie palenia itp. ,matka postanawia wiec sprawdzic jej wiedze na ich temat.
      Wszystko idzie dobrze do momentu, gdy dziecko dochodzi do obrazka z
      przekreslonym lodem - tu przychodzi dluzsza chwila zastanowienia, az wreszcie
      mala na caly glos wypala: "Juz wiem, wiem, w autobusie nie wolno robic loda!!!"
      Pasazerowie oczywiscie w smiech, widok
      miny matki - bezcenny...:D
    • foxy_lady Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 25.03.07, 19:32
      historia z pociągu
      czasy komuny, kiedy to Zduńskowolanie jeździli do Łodzi, żeby kupić kibel.
      Znajomy rodziców wybrał się w taką podróż, następnie wsiadł z upragnionym
      zakupem do pociągu osobowego. Ponieważ nie bardzo było miejsca w przedziałach,
      wsiadł do przedziału bagażowego i usiadł na wspomnianym sedesie. Siedział tam
      sobie w samotności, aż w pewnym momencie drzwi przedziału się otworzyły. W
      drzwiach stał mocno zawiany facet i na widok nieznajomego siedzącego na sedesie
      powiedział: "Oj, przepraszm, nie wiedziałem, że zajęte".
      :)
      • lanserkawawa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 25.03.07, 21:54
        warszwa,nocny,gwar w autobusie,powrót ze starówki w sobotnią noc,kolesie drą się
        na co kierowca odwraca się i w te słowa 'CISZA MIE TAM WE WOZIE!'
        • lanserkawawa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 25.03.07, 22:09
          i jeszcze co prawda nie o komunikacji,rzecz się działa ładnych parę lat temu,w
          hotelu Forum w wawie koleś wychodzi z kibla i idzie do wyjścia a babcia
          klozetowa drze się za nim na cały korytarz 'PANIE KUPA NIE PŁACONA!!!!!!!!!!'
          niezłe co
    • Gość: Anka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 81.210.76.* 26.03.07, 01:38
      Słyszałam tę historię od koleżanki z pracy.Do autobusu miejskiego wsiada starsza
      damulka.Wszystkie miejsca są zajęte, staje więc obok pijanego gościa.Przy każdym
      hamowaniu autobusu pijaczek wpada na damulkę.Paniusia jest coraz bardziej
      zdenerwowana i zniesmaczona.W pewnym momencie nie wytrzymuje i odzywa odzywa się
      do gościa ironicznie:A może by pan powiedział to magiczne słowo?
      A on:ABRAKADABRA! W autobusie jeden ryk
    • Gość: mariola Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 14:04
      Coś, co usłyszałam 2 tygodnie temu:
      PKS do jednej z podwarszawskich miejscowości, wsiada dresiarz z typową dla
      siebie dziewczyną(tipsy,solarium, różowy plecaczek) siedzą zaraz za mną, wiec
      słysze każde słowo.
      Ona: Misiu jak wrócimy do domku, to może zrobimy sobie jakąś fajną
      kolacyjke...moze spaghetti...
      On: chleba ze smalcem bym wszamał
      Ona: no dobra,, a potem weżmiemy kąpiel, wiesz ja cie nasmaruje, ty mnie...a
      potem(ściszyła głos, nie usłyszałam:))
      On (znacznie, znacznie głośniej): Och....łaś?!! W takiej małej wannie chcesz
      sie j...ać?
      • Gość: brusi Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 193.109.212.* 27.03.07, 14:57
        Autobus linii 190 w Warszawie przejeżdża koło zoo. Wiosna przyszła, misie się
        obudziły. Przede mną w autobusie siedzi parka. On ABS, ona lunia stadionowa.
        Ona (podekscytowanym, przesłodzonym głosem): ojej, popatrz, misie!!!!
        On (obojętnie) no, misie.
        Ona (równie słodko, tyle że tym razem zdziwiona): ale od kiedy????
        On (obojętnie): od zawsze.

        ładne:)
    • Gość: fajnasunia Tym razem z pociagu IP: 148.122.35.* 28.03.07, 16:35

      Ladnych pare lat temu jako studentka wracalam po swietach wielkonocnych z Pulaw
      do Warszawy pociagiem. Podobnie jak reszta lubelszczyzny i zamojszczyzny.
      Pociag byl zatloczony niemilosiernie i wsiadajac na mojej stacji nie udalo mi
      sie przebic dalej niz 1 metr od wejscia. Wraz ze znajomymi utknelismy
      kolo ''toalety'', z dwie osoby siedzaly juz tam z braku miejsca. Gdzies po
      polgodzinie jakis desperat przepchal sie przez zapchany korytarz w nasza strone
      i zazadal zwolnienia tego przybytku z racji naglej potrzeby fizjologicznej.
      Facet dostal sie do srodka , a my siedzielismy pod drzwiami i kontynowalismy
      nasze studeckie opowiesci. Jakos sie tak zlozylo ze kilka minut pozniej pociag
      zatrzymal sie w szczerym polu. Na dlugo. Jakies pol godziny. Ze znajomymi
      bylismy tak zajeci rozmowa , ze zapomnielismy o facecie w toalecie. Do momentu
      jak po polgodzinie ( od zatrzymania) dopchala sie do nas mloda matka z
      dzieckiem. Tez chciala do toalety.
      - panstwo mnie puszcza do toalety, bo dzieciak chce siusiu
      my: alez oczywiscie
      yyyyy po chwili kostrenacji ludzie zaczeli mowic
      -ale tam ktos chyba siedzi
      - no wlasnie tam jakis facet wszedl dosc dawno temu,
      - moze zaslabl
      - no bo co on tam moze tak dlugo robic????
      W tym momencie otworzyly sie drzwi facet wystawil glowe i powiedzial
      - czekam az ruszy........
      My w ryk.

      (w pociagach jest zakaz uzywania toalety jak pociag stoi na stacji - okna w
      kiblu byly zamalowane i gosc nie wiedzial , ze jestesmy w szerym polu:))))))
      • villemo86 Londyńska komunikacja 29.03.07, 20:00
        Jade sobie autobusikiem. Wpada murzyn z grozna mina (oczywiscie juz w tlumaczneiu)
        -zabije wszystkich!
        Ludzie z przerazeniem w oczach nie wiedza co robic. Murzyn zrobil dwa kroki
        i dodaje
        -kiedys...
        Nie musze chyba mowic ze na nastepnym przystanku polowa ludzi wysiadla.

        Innym razem przysluchiwalam sie rozmowie wszechobecnych polakow, godziny
        wieczorne piatek albo sobota. Jeden rozmawiajac przez telefon
        -no mowie ci stary przychodz bo ku.. przyszly, no powaga bedzie rzniecie
        ......
        -no zajebiste ku.. stary sie nawet nie zastanawiaj
        ........
        -jedna ta czarna wiesz Iwona, taka dupa. I ta druga tez czarna Marta to
        siostry sa
        ........
        -o ku.. to sory stary nara
        Rozlaczyl sie i mowi do kumpli. Szarak nie wpadnie, te ku.. to jego siostry.

        Padlam, dobrze ze wiekszosc ludzi w tym autobusie nie rozumiala bo wstyd
        mi za nasza polska elite nieraz
        • villemo86 katowice 30.03.07, 00:17
          Jeszcze jedno mi sie przypomnialo. Bylo to z pol roku temu w tramwaju,
          ktory jedzie z chorzowa do katowic. Gdzies przed Silesia City Center
          wsiadl jakis nawiedzony dziadek, ze bylo wolne miejsce usiadl na poczatku
          tramwaju. Nastepny przystanek i robilo sie tloczno. Wsiadlo troche staruszek,
          no i dziadek zaczol wywody. "Wy ku.. pie..ne dajcie zyc, co mi powietrze
          zabierasz stara szmato." Wszyscy kilka krokow w przod, ale on dalej jazda.
          Bredzil cos o studentach ze chca mu mozg zabrac, ze on sie nie da, nie po
          to 20 lat w wojsku byl zeby mu teraz mozg zabrali. Ale najbardziej sie
          czepial staruszek. W koncu przystanek silesia a tam duzo mlodych wsiada.
          No i troche takich dresow. A dziadek dalej jedzie po jednej babci. No i
          jeden dres wyskoczyl " Ty stary ku.. pie..ny ch..u za..y, jak Ty sie
          ku.. wyrazasz do kobiety, tu sa ku.. dzieci pedale, a ty klniesz jak pojeb.
          A dziadek z oburzeniem "ja na policje dzwonie" mlody "a dzwon pedale,
          nie bedziesz mi tu na te stare suki wyzywal." Dalej stalo sie to dla mnie
          zenujace wiec wysiadlam na rondzie i dziadek chyba tez, ale tego nie jestem
          pewna bo zrobil sie tlok.
          • yabol428 Re: katowice 02.04.07, 21:22
            To jakiś katowicki odpowiednik krakowskiego Zbyrusa (który był opisany w tym wątku jakieś kilkaset postów wyżej).
    • Gość: mmm Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 14:47
      Zasłyszane na zewnątrz środka komunikacji, ale zdecydowanie z tym związane.
      Mamy we Wrocku nowiutkie tramwaje Skoda. Wszyscy sie nimi ekscytują, bo są
      nowe, ale też są z tym wszystkim problemy (świerzo wybudowane torowisko
      jest "za nowe dla tych tramwajów" - link dla zainteresowanych:
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/8,35754,3983784.html). Generalnie wszyscy są
      tym zainteresowani.
      Jadę sobie właśnie Skodą i obserwuję korek na Powstańców Śląskich. Stoi sobie w
      tym sznureczku min. bardzo ładny mercedes SLK 500. Dwa przystanki dalej
      wysiadam ze Skody i dokladnie w tym momencie jestem świadkiem stłuczki rzeczony
      mercedes "wali" od tyłu samochód wcześniejszy, ten wsześniejszy "puka" jeszcze
      wsześniejszy i robi się zamieszanie. Wszyscy na siebie krzyczą TO PAN JEST
      WINNY, NIE JA NIE JESTEM WINNY. NIEPRAWDA BO TO PAN JEST WINNY (najbardziej
      pani z rykoszetowego puknięcia - a nawet zadrapania nie ma)
      W koncu pan z Mercedesa - był sprawcą - mówi: Wiecie Państwo czyja to wina?
      Tramwaju Skoda. Jest taki ładny i sie zagapiłem.
      Rozbroił wszystkich, niestety za wyjątkiem pani panikary, która wezwała policję
      zanim zobaczyła, że sie jej nic nie stało.
      • mirella111 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 04.04.07, 20:39
        A jade sobie dzisiaj autobusem. Za mna kilka siedzen dalej dwie menelice.
        Dyskutuja i dyskutuja, a ze ich dyskusja wydawala mi sie dosc ciekawa
        to sie przysluchiwalam. W pewnym momencie wyprzedza nas policja a jedna
        z nich z oburzeniem w glosie
        -to chyba jakas akcja jajco sie zaczela, bo tak ch..i czesto widuje ostatnio
    • Gość: Pikny i Mózg Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 193.58.223.* 10.04.07, 15:20
      Warszawa wieczorem, tramwaj przez Pragę. Dwie dziewczyny- zdecydowanie z
      Pragi. Rozmowa o nowopoznanym chłopaku.

      - Wiesz -mówi jedna do drugiej - jak go poznałam, to między nami było coś
      takiego, jak ktoś zna twoje myśli ...- Tu się zawiesiła szukając w głowie tego
      słowa . Na co przyszła jej z pomocą koleżanka.
      - Ja wiem co to jest! To się nazywa patologia !

      Cieńka jest granica między telepatią, a patologią.
      • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 20.04.07, 14:39
        Przystanek autobusowy, Orunia Górna...

        Pod wiatą obok ławki na płytach chodnikowych ktoś pozostawił
        obfitego z lekka już podsuszonego mięsno-warzywnego pawika...

        Stojące obok dziecko powiedziało do mamy...

        Mamusiu zobacz... komuś mięsko wypadło :)
        • Gość: k Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 20.04.07, 16:47
          heh:))

          Ja natomiast pamietam, jak jakies 8 lat temu wracalam busem 171 z Centrum na
          Bemowo (Warszawa). Jak wiadomo, 171 startuje z Torwaru, a na Lazienkowskiej
          akurat zakonczyl sie jakis Wazny Mecz. Trafilam wiec na autobus pelen kiboli.
          Nigdy nie zapomne, jak jeden z nich, rozparty na siedzeniu, modulowanym glosem
          spiewal na cale gardlo w melodie psalmu:

          'Blogoslawione Browary Warszawskie! I blogoslawione tanie wina
          ze Szczeciiiina...'

          Na co reszta autobusu ( prawie sami kibice- jego ziomki )chorem refren:

          'Blo-goslawiooone Browary Warszaaa-wskieeee!'

          Psalm mial kilka zwrotek, zapamietalam jeszcze jedna:
          'Blogoslawione Browary Warszawskie, I blogoslawione wszystkie k..wy z trasy
          katowiiiickieeeeej...'

          itd :))
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 03.05.07, 13:42
      Tramwaj w Krakowie jadący aleją Pokoju. Na wysokości M1 wsiada rumuński grajek
      (częste zjawisko w krakowskich tramwajach). Z miejsca zaczyna grać na
      harmonii "Szła dzieweczka do laseczka" a towarzyszące mu dziecko chodzić po
      wagonie z plastikowym kubkiem na pieniądze. Nagle jakiś pijaczek odzywa się do
      niego: "Fałszujesz! Daj harmonię, ja to zagram lepiej!". Rumun momentalnie
      przestał grać, głupio się uśmiechnął, a cały tramwaj w śmiech. Grajek wprost
      czekał, aż tramwaj dojedzie na najbliższy przystanek, aby się ulotnić. Na jego
      nieszczęście tramwaj jeszcze długo stał na światłach (najbliższy przystanek był
      za skrzyżowaniem). Swoją drogą, to niezły sposób na takich grajków. Oczywiście,
      nic też nie "zarobił" podczas tego kursu.
      • atagha Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 03.05.07, 16:03
        Jeszcze jedna opowieść z serii "O starszych paniach" - wsiada kiedyś taka do
        zatłoczonego autobusu, dostrzega wolne miejsce. Niezwykle sprawnym ruchem rzuca
        na jedyne wolne siedzenie beret, a sama rusza odbić (czyli skasować -
        tłumaczenie dla nie-Wielkopolan :-) bilet. Odwraca się... a na JEJ miejscu
        siedzi inna paniusia, beret zaś wisi na poręczy. Paniusia wyjaśnia z szyderczym
        uśmieszkiem: "bereciki nie obowiązują!!"
    • Gość: Ola_W Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:28
      ostatnio jadę autobusem i słyszę zakończenie rozmowy, pani cyganka, pełen
      mejkap, otipsiona itp no i mówi 'nara buzi papa' po czym się rozłącza. w tym
      samym czasie do pojazdu wsiada kolo w dresie z zestawem głośnomówiącym i uszach
      i żeby mu mikrofonik nie latał wkoło głowy to sobie pan go(w sensie mikrofon)
      sprytnie prawie wsadził do buzi żeby lepiej go było słychać i napieprza na cały
      autobus, ze 100 decybeli to było echhh;-)
      • Gość: enden tu de enden Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:46
        kierowca stawał tylko na przystanku gdy widzial ze ktos podchodzi do wyjscia,
        oczywiscie moherki wstaly w ostatnim momęcie więc kierowca mocno zahamowal by
        trafic jeszcze na przystanek, wtedy wszystkie polecialt do przodu, a jeden z
        nich, panie, węgiel wieziesz? o_O
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 05.05.07, 23:18
      Ładnych kilkanaście lat temu, gdy mój brat przystępował do I Komunii, narobił w
      tramwaju niezłego wstydu mojej mamie. Podczas "białego tygodnia" jedna z mszy
      dla dzieci komunijnych odbywała się nie w parafii, tylko w katedrze na Wawelu.
      Po uroczystości brat, w ubranku komunijnym, wraca z mamą tramwajem do domu i
      czyta popularną wówczas książkę z kawałami "Klub Masztalskiego". W pewnym
      momencie zadaje mamie pytanie: "Mamo, kto to jest homoseksualista?". Mama
      myślała, że się pod ziemię zapadnie...
      • Gość: Asia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.hsd1.ct.comcast.net 09.05.07, 06:57
        Autobus Ekspres. Na poczatku trasy zatrzymuje sie w sumie w 3 miejscach w
        roznych miejscowosciach i na 4 przystankach w miescie docelowym. Wozi w 99%
        ludzi do pracy do wiekszego miasta. Pasazerowie siedza sobie cichutko i jada,
        niektorzy czytaja, inni drzemia. Jest 1 Pani, ktora za kazdym razem siada tuz
        obok kierowcy i toczy z nim dyskusje. Reszta pasazerow (staly sklad codzienny)
        zna jej opowiadania juz prawie na pamiec. Zyciorys mozemy pomagac uzupelniac.
        Bardzo czesto zmieniaja sie nam kierowcy. Niepredko zapomne, jak owa Pani
        zapytala nowego kierowce czy... nie pomoc mu, podpowiadajac wlasciwe przystanki.
        Rozbroila pare osob:)))
      • Gość: kaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:16
        "Mamo, kto to jest homoseksualista?". Mama
        > myślała, że się pod ziemię zapadnie...

        oh coż za wstyd, ja bym sie nie pozbierała!!

        współczuję wam wszystkim;/
    • Gość: x Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:13
      Łódź, tramwaj linii 9, Plac Barlickiego. Pewnego razu jechałem z kumplem na
      zajęcia. Na końcu wagonu stał student-Murzyn, słuchał jakies swojskie mp3. Przy
      okazji bełkotał po swojemu tekst piosenki...

      Wsiada dziadek, staje przy kasowniku, oglada sie na murzyna, potem na nas i
      jeszcze raz na niego i mówi: "Ooo, a ten to chyba jeszcze na drzewie siedzi!!"
      Po czym siada jak gdyby nigdy nic. :D
      • Gość: Żabka Dorotka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 08:02
        Jechałam tramwajem i na jednym przystanku wsiadła ciekawa para: ona Romka, on
        punk. Ona w zaawansowanej ciąży, on z jakimś mega tobołem na plecach. Wyglądali
        naprawdę niecodziennie, ludzie przyglądali się im z zainteresowaniem. Ale
        wszystkim szczęki poopadały, kiedy facet zwrócił się do gó..arza siedządzego na
        miejscu dla "uprzywilejowanych": Czy byłby pan grzeczny ustąpić miejsca
        brzemiennej kobiecie?
        • mario320 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 11.05.07, 20:50
          Czesi, ktorzy -jak wiadomo - sa wesolym narodem, od stu z gora lat opowiadaja
          dowcip.

          W zatloczonym tramwaju - rozmowa dwoch dziewczyn.
          - Bede miala dziecko.
          - Z kim.
          - Nie wiem, nie moge sie odwrocic.
          • Gość: sowa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.07, 11:42
            Sytuacja autentyczna, widziana na moje wlasne, rodzone oczy
            Do autobusu linii 57 w Łodzi wsiada mniej wiecej czterdziestoletnia kobieta,
            ładnie uczesana i umalowana, ubrana w elegancki kostium, buciki na obcasach itp
            itp. Kasuje bilet, siada sobie i nagle ... zaczyna dłubać biletem między
            zębami!! Jak to zobaczyłam, myślałam, że padnę...
            • Gość: alex Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.05.07, 13:50
              eeee, to pikuś... ja widziałam, jak facet w tramwaju dłubał zapałką w zębach, z
              kilki stron oglądał to co udalo mu się wyciągnąć, a następnie to zjadał.
              KOSZMAR!!! wysiadłam na najbliższym przystanku, bo był taki tłok, że nie było
              jak od niego uciec :/
              • Gość: zaraz urodzę Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 10.04.08, 02:18
                to i tak nic...ja jako 12-letnie dziecko w zatłoczonym autobusie
                miałam nieprzyjemność poczuć erekcję pewnego pana.....
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.05.07, 13:00
      Kilka dni temu w Krakowie, na linii 150. Linia ta jedzie dość długą ulicą
      Łokietka, ciągnącą się przez przedmieścia o wiejskim charakterze. Na jednym z
      takich przedmiejskich przystanków wsiada lump z zapalonym papierosem i otwartą
      puszką piwa. Kierowca to zauważył, i krzyknął że nie odjedzie, dopóki pasażer
      obu rzeczy nie wyrzuci. Lump wyrzucił przez drzwi papierosa, ale kierowca nie
      dawał za wygraną i czekał, aż wyrzuci również piwo. Lump próbował się stawiać,
      ale w końcu jego nieco trzeźwiejszy kolega wyrwał mu piwo i wyrzucił przez
      drzwi. Zawartość puszki rozlała się po przystanku, kierowca zamknął drzwi i
      odjechał. Lump, niczym nie speszony, zaraz po odjeździe wyciągnął... następną
      puszkę piwa i otworzył.
      • d-ludw Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 29.05.07, 00:45
        Toruń, autobus linii 11 stojący w korku. Tata jedzie z córką może 5-letnią,
        która nudzi się strasznie i chce już wysiadać. Tata robi co może, by dziecko
        się nie nudziło, opowiada coś ciągle, ale niewiele to daje. Wreszcie mówi
        córce, żeby się zdrzemnęła, bo do przystanku jeszcze kawałek, zamyka oczy, i
        udaje że chrapie. A dziecko na to baardzo głośno: "Tata, nie chrumaj jak
        świniak" :D
        • Gość: Fidel Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:38
          Zazłyszane. Młody siedzący człowiek do starszej Pani stojącej obok:
          -Co, bolą nóżki?
          - ???
          -A ja siedzę, aby mnie na starość nie bolały.
          • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.06.07, 06:35
            Zbliżają się wakacje, "podsłuchujcie" współpasażerów :) Pozdrawiam.
    • stara_dominikowa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.06.07, 09:59
      miejsce akcji: autobus warszawski na przystanku. na tylnych siedzeniach grupka
      wesołych studentów (tych "dziennych" i młodych więc wyluzowanych). wsiada
      tłumek, większość dopędziła autobus i okupuje wejście z tyłu. wsiadająca
      krzepka jejmość ok. 60-tki bystrym okiem wypatrzyła wolne miejsce, rusza więc
      do boju, ma do pokonania 3/4 autobusu, bez pardonu tratuje innych starców,
      kobiety i dzieci. nagle chór grecki z tylnych siedzeń hunknął w jeną nutę:
      "LECĘ BO CHCĘĘĘĘ..."
      • korkodyl Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 25.06.07, 18:35
        Przypominaja mi sie 2 sytuacje

        1. Wsiadaja do autobusu 2 lysi napakowani i przechadzaja sie z tekstem "komu by
        tu zaj...ć" Nie powiem - nie bylo za wesolo, na szczescie zobaczyli jakiegos
        znajomego, otworzyli sobie sami drzwi i wysiedli!

        2. Siedzial mlody chlopak na siedzeniu obok mnie a jakas kobieta napierala caly
        czas na niego torbami! Koles w koncu nie wytrzymal i wypalil na caly autobus
        "TAKA PANI STARA CZY TAKA ZMECZONA?" :)
        • Gość: b. Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 193.24.24.* 28.06.07, 14:54
          Moja koleżanka jedzie sobie autobusem miejskim, kilka siedzień przed nią
          podpity jegomość, nagle się odzywa do wszystkich pasażerów:
          ,,Tak tu sobie jedziemy razem i jedziemy a w ogóle się nie znamy..."
          • Gość: tomeczek Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 15:21
            Gość portalu: b. napisał(a):

            > Moja koleżanka jedzie sobie autobusem miejskim, kilka siedzień przed nią
            > podpity jegomość, nagle się odzywa do wszystkich pasażerów:
            > ,,Tak tu sobie jedziemy razem i jedziemy a w ogóle się nie znamy..."

            A czy to nie jest przypadkiem tekst z któregoś filmu Marka Koterskiego o Adasiu
            Mauczyńskim?
    • Gość: Stykki Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.retsat1.com.pl 28.06.07, 16:52
      -Poproszę bilet za "złoty dziesięć"
      -proszę...
      -ile płacę ?
      • pluskotka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.06.07, 19:44
        W niektórych emzetkach (od MZK oczywiście) drzwi lekko syczą jak się otwierają
        i zamykają. Jakiś chłopak kiedyś na całą emzetkę: Niech pan zrobi drzwiami
        psss, no i kierowca zrobił. Głupie to, ale śmiałam się. ;]
        • Gość: jood Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 23:53
          Czy pochodzisz może z Bełchatowa? Tylko tam słyszałem "emzetkę".
          • pluskotka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 19.12.11, 20:09
            Gość portalu: jood napisał(a):
            > Czy pochodzisz może z Bełchatowa? Tylko tam słyszałem "emzetkę".

            To ja tak po latach odpowiem...tak mieszkam w Bełchatowie. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka