Gość: Mycha Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 00:00 Mój synek miał wtedy coś ponad rok, może 1,5. Jeździ sobie po mieszkaniu samochodem, takim do odpychania się nogami. Wchodzę do pokoju, akurat z jakimś jedzeniem i mówię: zobacz Michałku co mam. -O, nana - ucieszył się Micho (nana - jedzenie), zszedł z samochodu, otworzył bagażnik i stamtąd wyjął łyżkę. Łyżke musiał wcześniej zwinąc z kuchni i schować sobie "na wszelki wypadek" Całkiem niedawno (teraz ma 2,8) przyleciał rano do naszego łóżka, jakoś wcześnie jeszcze było, ja trochę nieprzytomna, a on zaczyna mi dokuczać, otwiera mi oko, kłuje mnie palcem w policzek. Próbuję się oganiać, ale nieskutecznie. W końcu mówię, pokazując na śpiącego męża: - Zobacz, tam masz tatę. - Ja nie mam taty, ja mam mamę. - brzmiała odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaaaaaaaaaaaa Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 03:34 do gory:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchatek Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.jezuici.pl 05.03.04, 11:30 1. Moja mama, po powrocie z kościoła, do babci: -Mamo, czy jest jakiś lewy Bóg? Babcia: ????????????????? Mama: ...bo w kościele śpiewali "Wszystkie nasze dzienne sprawy przyjm litośnie Boże prawy". ;) 2. Mój kuzyn - wtedy trzylatek. Siedzi i ciągnie sok z butelki ze smoczkiem. Znajomy jego ojca (gość) mówi: Piotrusiu, no wiesz, taki duży chłopak i pije z butelki... A Piotruś (podnosząc niebieskie oczka aniołka, głosno i zdecydowanie): "Odpieldol sie!!!" Cała rodzina nie wiedziała, gdzie się schować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcy Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.gdynia.mm.pl 05.03.04, 13:20 Lata 80., mój kilkuletni wówczas kolega pojechał z rodzicami do Niemiec. W domu towarowym było miejsce, w którym dzieciaki mogły się bawić i tam go zostawili. W pewnym momencie podszedł do niego mały Niemiec i zabrał mu zabawkę. Na to kolega: Śpiejdajaj! Akurat w sklepie było sporo Polaków - świadków konfliku słowiańsko-germańskiego. Mieli niezły ubaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcy Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.gdynia.mm.pl 05.03.04, 13:23 I jeszcze coś. Na zdjęciu ślubnym rodziców w kościele był napis Totus Tuus (czy jakoś tak). Głowiłem się co ma z tym wspólnego Tytus (szympans z komiksu Papcia Chmiela). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: 207.159.92.* 05.03.04, 21:12 Ja tego nie pamietam, ale z relacji rodzicow wiem, ze po ktoryms odcinku Misia Uszatka (to byla zreszta jedna z moich ulubionych bajek :-)) zapytalam dlaczego Mis sie nie modli przed pojsciem spac. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: 207.159.92.* 05.03.04, 21:15 PS. Dla tych, ktorych nie pamietaja - na koniec kazdego odcinka Mis kladl sie do misiowego lozeczka i gasil swiatlo. Bardzo bylam podobno oburzona, ze nigdy nie mowi "paciorka" :-). Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Satyra w krótkich majteczkach 06.03.04, 21:23 W nieco odleglejszych czasach moi przyjaciele jako pierwsi z całego kręgu znajomych dorobili się synka. Bestia zdolna była niesłychanie, jak miał 9 miesięcy, już gadał, a RRRR wychodziło mu juz jako rocznemu brzdącowi. Ktoś w tajemnicy przed protoplastami wyuczył go dzieła poetyckiego jak następuje (pozwolę sobie nie wykropkowywać, bo dziecko kropek nie mówiło :-))) Ujebała misia pszczoła Ach ty kurwo - miś zawołał za me męki, za me bóle rozpierdolę wszystkie ule. Potem testowaliśmy po kolei wrażliwośc poetycką malucha, wydając rozkaż: Piotruś, powiedz wierszyk! Działało jak szafa grająca po wrzuceniu monety. Idę kiedys ulicą, a naprzeciwko sunie jakaś chmura gradowa. Moja przyjaciólka, ta od Piotrusia to była. - Co jest? - pytam - Byłam z Piotrusiem u dentysty - mówi czarnym głosem, a w oczach ma mord! - Iii... co??? - Nie chciał cholernik gęby otworzyć i pani doktor kwili do niego: Piotruś, a powiedz wierszyk... I ON POWIEDZIAŁ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka Re: Satyra w krótkich majteczkach 06.03.04, 21:30 A, i jeszcze. Córka koleżanki, lat dwa z ciutem. W centrum miasta przed Bożym Narodzeniem, które obrodziło licznymi panami w czerwonych czapkach i białych brodach (każdy sklep się tak reklamował. Dzecko dostało oczopląsu i nagle jak nie wrzaeśnie: Mamuśka, O KURWA, ile Mikołajów! Życiorys własny (znane z rodzinnych opowiadań. jako małe dziecko byłam ponoć molestowana przez wszystkie ciotki, a wujków zwłasza, żebym mówiła paciorek, a osobliwie Ojcze nasz... Zawsze ponoć był to gwóźdź programu i wszyscy (prócz babć) ryczeli ze śmiechu. Bo mówiłam szybko i dykcję chyba miałam nie tęgo. Wychodziło mi jakoś tak: ...bądź wola Twoja, przyjdź kurestwo Twoje...” Sorry, dziecko byłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolly Roger teraz Kacper IP: 157.25.156.* 07.03.04, 17:36 kiedys siedzi z moja mama i mowi tak: a wiesz babciu? Meskie gatki to meska sila... Ja go tego nie uczylam;-P Odpowiedz Link Zgłoś
fassolka Małgośka i Anka :-)) 07.03.04, 19:06 Gośka, wtedy w wieku 4,5 odkrywa urok paciorka. Uwielbia modlic sie własnymi słowami. Któregoś wieczora słyszę: Panie Boże, przepraszamy Cię za to, co uczynilismy złego, ale wierzymy w Ciebie, że Ty wszystko uczyniłeś, nas i świat, amen'. Cytat jest wierny, bo tłumiąc śmiech poleciałam po zeszyt i na gorąco zapisałam :-) Ania, siostra Gośki, lat 5,5; oglądając niedawno w domu z całą rodziną 'Piratów z Karaibów, wypieki na twarzy, ogryza palce z emocji, w koncu na widok szkieletów piratów nie wytrzymuje i woła na caly głos z pretensją: Powinniscie byli mnie uprzedzic!!!!!!! Jak mi sie coś jeszcze przypomni, to na pewno dopiszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchatek Re: Małgośka i Anka :-)) IP: *.jezuici.pl 08.03.04, 11:01 A propos dziecinnych wpadek kościelno - paciorkowych. Historyjka absolutnie autentyczna, mój kumpel tam był i pomagał. W pewnej warszawskiej parafii - 3 lata temu - rekolekcje dla dzieci przed 1. komunią. Żeby maluchy się nie rozpraszały - światła w (niedużym) kościele wygaszone, dzieci na środku siedzą na ławeczkach ustawionych w kółko, ksiądz siedzi między nimi, rodzice - z tyłu kościoła czekają na sowje pociechy. Ksiądz opowiada dzieciom scenę zwiastowania. Mówi - jak do dzieci, obrazowo, stara się "stworzyć nastrój". Opisuje, jak to Maria... sama w domu... Modli się... I nagle - patrzy a tu anioł! Opisuje tego aniołaz detalami, że skrzydła złote, że biała szata... Gość miał naprawdę dar, dzieciaki siedziały z otwartymi buziami i oczami jak spodki, przejęte jak małe smoki. I to był błąd ;) W pewnym momencie, żeby dzieci bardziej zaangażować, ksiądz zwraca się do jednego z nich z pytaniem: "POwiedz, Jacusiu, co ty byś zrobił, jakbyś nagle w domu takiego pięknego anioła zobaczył?" Jacuś (oczy jak spodki, przejęty okropnie, szczerze, z emfazą, prosto w podstawiony przez księdza mikrofon): "Ja to bym się chyba zesrał!" KONIEEEEEC REKOLEKCJI!!! Rodzice pospadali z ławek ze śmiechu (bez przenośni), ksiądz musiał uciec do zakrystii, gdzie mało się nie udusił ze śmiechu. Takie są skutki przesadnego jechania na dziecięcych emocjach... ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak Satyra w krótkich majteczkach 08.03.04, 12:24 Zawsze jak mój synek robił coś , czego ja nigdy nie robiłem (np. tańczył) to wszyscy mówili w żartach "W tatę to się nie wrodziłeś" Ja na to zawsze śmiejąc się odpowiadałem " Niech no ja dorwę tego listonosza. I trzeba trafu, że gdy mój 5-cio letni synek był na działce z babcią to przyjechały do nic w odwiedziny moja ciocia i siostrzenica. Siostrzenica dopiero co cztery miesiące wcześniej urodziła synka i przyjechała razem z nim. Usiedli wszyscy na ganku przy ciastkach i kawie. Mój młody w soim krzesełku z "Kajkiem i kokoszem" w ręku. Moja mama wzieła nowego członka rodziny na ręce i jak to babcia z pięcioletnim stażem zaczyna do młodego "gaworzyć" - A jaki ty ładny, a do kogo Ty jesteś podobny. A na to mój synek, podnosząc głowę z nad komiksu i z pełną powagą - I znowu listonosz ma przechlapane. Oczywiście pełna konsternacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchatek Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.jezuici.pl 08.03.04, 12:54 Rewelacja!!!!!! ;)))))))))) A jeszcze o moim kuzynie Piotrku. Przyjechała dawno nie widziana ciocia z USA. Piotrek miał wtdy 4 lata, a ostatni raz widział ciocię ponad rok wcześniej. "A ty pamiętasz, Piotrusiu, kto ja jestem" pyta ciocia bez specjalnej nadziei. "Tak, ty jesteś ciocia Danusia" odpowiada Piotruś. "O rety, pamiętasz ciocię" - ciocia cieszy się jak dziecko, jest szczerze wzruszona. - "A po czym mnie poznałeś"? Piotruś z pełną dzicięcą powagą: "Po wąsach". Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak Satyra w krótkich majteczkach 08.03.04, 17:07 Przypomniało mi się jeszcze jedno zdarzenie :) Jak mój synek miał dwa lata , to miał problemy z wymową rrr. Dziadek postanowił z nim ćwiczyć wymowę wyrazu "krowa" Dziadek; -Aluś, powiedz krowa Alek; -Klowa D; - Kro-wa A; - Klowa D; - Nie klowa, tylko krowa A; - Klowa D; - Kro- wa A; - Muuuu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz.sanitariusz Re: Satyra w krótkich majteczkach 09.03.04, 12:18 Znajomi mają córeczkę, która strasznie lubiła być podziwiana więc się wszytkim chwaliła. Pewnego razu odprowadzona do przedszkola chwalipięta już na wejściu wypaliła: "A ja z mamusią to w cipci mamy drożdże !!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viv Traktory :) IP: *.protonet.pl 09.03.04, 21:50 Rzecz miala sie tak: szłam załatwiac jakies sprawy z dwoipolletnim wtedy kuba w wozku. Kuba od zawsze byl strasznie ciekawski i bardzo gadatliwy wiec bardzo go zainteresowaly dwa traktory ktore staly placu budowy: jeden mial przyczepe, drugi nie. Wiec Kuba zaraz zapytal dlaczego jedne traktory maja przyczepy a drugie nie. Pierwsza mysl jaka mi przyszla do glowy to "Bo tak juz jest z traktorami" ale doszlam do wniosku ze moze jednak mu to powinnam lepiej wyjasnic :) i zaprodukowalam sie z dluzsza gadka na temat przyczep i roznych rodzajow traktorow. Kubek wysluchal, a kiedy na koniec zapytalam go czy rozumie popatrzyl na mnie wzrokiem wszechwiedzacego starca, pokiwal glowa, westchnal i powiedzial "Tak, po prostu jedne maja przyczepy a drugie nie" Poczulam sie jak niekumata kretynka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
transza Re: Traktory :) 21.03.04, 17:49 mała Agnieszka uderzyła się czołem w róg stołu, więc mama czym prędzej wyciagnęŁa nóż z szuflady, żeby przyłozyć jej do czoła (dla niewtajemniczonych - zimna stal "wyciąga" guzy). Mała na widok noża: - NIE ZABIJAJCIE MNIE! JA CHCĘ ZYĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha70 No i zaczęło się 21.03.04, 18:25 Moje dziecko zaczęło mówić we wspólnej mowie. Dotąd znał tylko język Elfów. Jakieś dwa tygodnie temu. A że miał dużo czasu na osłuchanie się (prawie trzy lata), to elokwentny się zrobił jak nie wiem. Kilka próbek (teraz to codziennie coś nowego, a my leżymy plackiem ze śmiechu) W nocy zdarza mu się przywędrować do naszego łóżka. Rano budzi się, wyciąga łapkę w kierunku półki i bierze sobie kubek z piciem, którego wieczorem tam nie było. Był w jego pokoju i musiał widocznie przyjść razem z Michałem. Ja zdziwiona pytam: skąd się wziął tutaj ten kubek? Odp. "nie wiem, ciemno było" W łóżku zrobiła się kałuża. Ja tego nie zrobiłam, mój mąż też nie, psa nie mamy. Winowajca leży sobie nadal w miejscu zbrodni. pytam "kto nasikał w łóżko?" Odp. "Ja tu byłem, ale to nie ja" Jest tego więcej, ale szczęśliwi rodzice i dziadkowie śmieją się nawet z rzeczy, które nie rozbawiłyby kogo innego, więc nie będę przytaczać więcej. Jak odwali coś nowego, to napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha70 Re: No i zaczęło się 24.03.04, 19:20 Dopiszę jeszcze coś świeżego. Wczoraj siedział u nas gość, znajomy, który czasem u nas bywa, ale Michał raczej go obchodzi łukiem. Michał przytula się do mnie, bawi się, a że jest na etapie "Czerwonego Kapturka" mówi "Zjem mamę" i rzeczywiście zaczyna mlaskać koło mojego ucha. "Zjem tatę" oznajmia po chwili "A pana nie zjem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bawidamek Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 18:41 wolę bez majteczek. Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak Satyra w krótkich majteczkach 25.03.04, 13:23 Mój młody (6 lat) postanowił sam sobie zrobić kolację. Wybrał odpowiedni nóż, (tzn. jak największy) i zaczął nim kroić kromki. Oczywiście przyciął sobie palca. Popatrzył na palec, obejrzał nóż , i postanowił w celu uniknięcia takich przykrych wypadków kroić tępą stroną ;)) Po dłuższym "dydoleniu" popatrzył na mnie i mówi; - Strace wszystkie palce, ale z głodu nie umrę. I zaczął kroić bułkę "na ostro" A mógł przecież poprosić mnie o pomoc ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanibal Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 10:41 Moja corka (5 lat): Tato, kot jest nie tylko drapieznikiem. Kot jest tez gryzieznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: cała Polska czyta dzieciom... IP: *.ib.com.pl 01.04.04, 22:25 ... więc czytam "Calineczka" Była sobie raz kobieta, która bardzo chciała mieć malutkie dziecko, ale nie wiedziała skąd je wziąć na to Maciuś (lat 3) - to nie mogła sobie urodzić? Michał (lat 5) - no coś ty przecież nie miała męża Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak Alek 02.04.04, 13:11 Znowu mój młody dał do pieca ;) Przyszedłem wczoraj późnym wieczorem głodny. Uasiadłem do kolacji i od razu przyleciał Alek; - Tato chodź, pobaw się ze mną klockami - Nie mogę teraz ,bo jestem głodny i musze zjeść Oczywiście zrobił minę w stylu"cały świat przeciwko mnie" i poleciał do drugiego pokoju. Za chwilę słyszę taki dialog pomiędzy moją połowicą, a pierworodnym; - Mamo, dlaczego kupiłaś sobie męża , co ciągle je ? - To męża się kupuje ??? - No tak - A Ty ? - A ja jestem gratis ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak Alek 08.04.04, 10:02 Poszedłem z młodym na zakupy do marketu. Żona zaopatrzyła nas w długą kartkę i ustne polecenia. Chodząc między regałami trafiliśmy na dział z zabawkami. Młodemu wpadły w oko klocki; -Tata , kupimy ? -Nie , mama nie napisała to nie możemy -Ale przeczytaj kartke , napewno są tam klocki. Przeczytałem na głos mojemu pierworodnemu, dla świętego spokoju, całą listę. -Pokarz mi ją. -A proszę Ciebie bardzo. Po długim wpatrywaniu się w kartkę młody do mnie; -A ja tu widzę napisane klocki -Ta, ciekaw jestem gdzie? Bo ja tam nic nie widzę na temat klocków. -A tam, Tata, taki duży jesteś, a nie umiesz czytać między wierszami. I co. Wróciliśmy do domu z klockami. Komentarz żony. -Zachowałeś się jak w bajce "nowe szaty króla" Szybko poszedłem spać :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leuc Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: 212.51.202.* 08.04.04, 10:18 Moje dzieciaki mają - Magda 6 lat , Maciek 5 Podczas jednej z awantur przybiegły do mnie na skargę - tatuś chciał dyplomatycznie wybrnąć z trudnej sytuacji więc powiedziałem : " musicie dojść do kompromisu " - na to Maciek podniesionym głosem - " Magda ubieraj się idziemy do kompromisu !!!! " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc_i_g Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 21:58 G - lat 3,5. M - mama G: [pokazując na ostatnią stronę Gazety Wyborczej z komiksem o Dilbercie] Opowiadaj mi o tym! M: Nie, to nie dla dzieci. Zresztą ja tego nawet nie rozumiem. (...) M: Gabrysiu, nie pisz po tym, bo jeszcze tej gazety nie czytałam! G: [pokazując jakąś reklamę w gazecie] A po tym mogę gyzdolić? M: Tak, możesz. G: [pokazując jakieś zdjęcie w gazecie] A po tym mogę? M: Tak, możesz. G: [znowu patrząc na ostatnią stronę z Dilbertem, do siebie:] A po tym też mogę, bo tego i tak nie jozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.torun.mm.pl 08.04.04, 23:00 Synek znajomych narozrabiał w swoim pokoju, wpada ojciec i łapie się za głowę: - Jasiu, co tu się działo? a Jasiu na to - Nic nie siedziało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc_i_g Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 23:07 Nauka liter 3-letniej Gabryski. Tata: Co to za litera? (M) G: Em jak mama. T: Tak, ... . A ta? (E) G: No? Jaka? T: To jest E. G: E? T: E-e-e-e. G: E jak kupa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tereska Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: 81.210.88.* 08.04.04, 23:13 Mój 5-letni chrześniak usiłował mi zrobić primaaprilisowy dowcip.Opowiedział mi jakąś krótką historyjkę (już nie pamiętam o czym to było, w każdym razie dosyć zagmatwana) , po czym zakończył: - Prince polo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natka Re: Satyra w krótkich majteczkach IP: *.torun.mm.pl 08.04.04, 23:09 Synek znajomych ok 2 lata narozrabiał w swoim pokoju, wpada ojciec i łapie się za głowę: - Jasiu, co tu się działo? a Jasiu na to - Nic nie siedziało Innym razem, już starszy, wraca z podwórka i mówi, że źle się czuje - Niedobrze mi, chyba ten bocian mi zaszkodził. Matka zaniepokojona pyta co oni na tym podwóku jedli. -Piotrek przyniósł chleb z bocianem. Matka leci do sąsiadki i pyta Piotrka, który trochę seplenił, co to był za chleb - z boćkiem - mówi Piotrek (z boczkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Satyra w krótkich majteczkach 09.04.04, 01:17 Weronika (wtedy jeszcze 3-letnia) patrząc na jakiś film zapytała: -mamusiu, czy to jest pani Maprela -jaka pani Maprela? -no oglądałaś kiedyś taki film -nie oglądałam nigdy filmu o żadnej pani Mapreli -oglądałaś przecież Domek Mapreli (Domek na prerii) -mamusiu, włączysz mi płytę z bachorem ? -z jakim bachorem ? (Zastanawiałam się gdzie usłyszała takie słowo, przecież nikt tak do niej nie mówił) -no z tym, co śpiewa o Murzynku Bambo Okazało się, że chodzi o płytę Michała Bajora Weronika podbiega do cioci na czworakach i szczeka. Ciocia: a co ty jesteś psem ? Weronika: jestem suka Natomiast moja druga córcia (2,5 roku) zamiast głoski W wypowiada H. Zgadnijcie jak woła wujka? Odpowiedz Link Zgłoś