Dodaj do ulubionych

Dzień świra

IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:08
Pamiętacie, jak w "Dniu swira" bohater koniecznie musiał wykonać jakąś
czynnosć, bo inaczej czuł się nieswojo? Macie jakieś takie przymusowe
rytuały? Mieszanie kawy tylko w prawo? smarowanie bułki w jedną stronę?
Ja np. nie jestem w stanie spokojnie siedzieć, jeśli np. nóż na stole leży
czubkiem w moją stronę, jak wyjmuję łyzeczkę z kawy albo herbaty - ostukuję
ją trzy razy o brzeg filizanki, w ogóle wiele rzeczy robię razy trzy :D
Obserwuj wątek
    • Gość: jateż Re: Dzień świra IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:42
      Pewnie że tak. do apteki prowadzą dwie drogi, Bliższa przez zjazd dla wózków i
      dalsza po schodkach. Zawsze omijam podjazd i idę na schodki.
    • Gość: Pan_Momo Re: Dzień świra IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:47
      Aha - no i staram się nienadeptywać na linie - na chodnikach staję tylko na
      płytach, jesli stanę przypadkiem - albo inaczej sie nie da - na złączeniu albo
      pęknięciu, źle się z tym czuję. Talerz z drugim daniem zawsze okręcam tak, żeby
      ziemniaki były po lewej stronie, w pomieszczeniach staram się ustawiać tak,
      żeby róg sciany nie był skierowany w moją stronę... Zawsze liczę schody..
      • Gość: jateż Re: Dzień świra IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:53
        Ja też, ja też i jeszcze zawsze zamykam za sobą drzwi wejściowe na klucz a
        firanka musi być równiutko pofałdowana. Mogę ją układać długo. I jeszcze nie
        potrafię rozmawiać z kimś, kto patrzy na moje usta chociaż usta i zęby mam w
        porządku. Nie lubię i już. Czy to już świr?
        • Gość: Pan_Momo Re: Dzień świra IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:57
          Wszystko w normie :D

          Ja w dodatku jak wychodzę z domu, jestem już na klatce, ale coś sobie przypomnę
          i muszę wrócić, to jak znów wychodzę to odwracając się do drzwi nie mogę tego
          zrobić w lewo tylko w prawo. Jesli jednak jakoś odwrócę się w lewo - to muszę
          przed wyjsciem wykonać obrót we "właściwą" stronę bo inaczej mam wrażenie, że
          krzywo mi się idzie... To dopiero schiza :D
          • Gość: jateż Re: Dzień świra IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 02:06
            jak się wrócę to muszę przysiąść na chwilę. Z krawężnika nigdy nie schodzę
            prawą nogą. Jak idę sama ulicą to lubię liczyć kroki, do stu i znów i znów aż
            dojdę. Na szczęście liczę w myśli. Nie potrafię chodzić po prawej stronie jeśli
            z kimś idę bo mnie znosi. Na dziś dość bo nie widzę już co piszę. Jutro wrócę
            bo zawsze wracam. to też, nie moge się odczepić od kompa. Dobranoc.
      • roberciu Re: Dzień świra 22.08.05, 16:16
        hehe nigdy ale to przenigdy nie usiądę w autobusie na miejscu matki z dzieckiem
        albo inwalidy; co gorsze nie pozwalam tam siadać znajomym!
    • Gość: grenzik Re: Dzień świra IP: *.chello.pl 20.08.05, 13:45
      o tak ! ja też uwielbiam wszystko po trzy i wielokrotności.. oczywiście 6
      podpada, bo jest podzielne przez dwa, a dwójki nie znoszę :D - jak pomyślę, że
      jestem osobą niewierzącą (w sensie religijnym) i ogólnie racjonalnie traktującą
      otoczenie, to az dziw mnie bierze na siebie samego :) (fajny topic) :)
    • Gość: bambi7 Re: Dzień świra IP: *.csk.pl 20.08.05, 14:21
      U mnie takie rzeczy jak książki (jeśli leżą "jedna na drugiej") muszą być
      ułożone nieprzypadkowo, czyli np. gdy są róznej wielkości, to zaczynam sortować
      w ten sposób, iż największe są na dole; dalej - przy mniej więcej równych
      wielkościach ksiązki są ułożone równo w pionie (grzbiety są w jednej linii
      pionowej). Inna sprawa, że "kupki" książek są w róznych dziwnych miejscach
      położone (mimo, że pojedyńcza "kupka" jest uporzadkowana jak wyżej)

      z tym nożem to tez tak mam, że ostrze ma być "w dół"
    • Gość: bambi7 Re: Dzień świra IP: *.csk.pl 20.08.05, 14:34
      i mam jeszcze jedną ciekawą rzecz - spróbujcie założyć jakiekolwiek spodnie....
      która nogawka "idzie" pierwsza? dla praworęcznych jest to prawa, a dla
      leworęcznych lewa - spróbujcie zrobić zmianę ;) (zejdzie wam trochę
      czasu...hehe)
      • Gość: jateż. Re: Dzień świra IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 14:50
        Jak to wobec tego wytłumaczyć? jestem zdecydowanie praworęczna a wszystko
        zaczynam robić od lewej strony. Zakładam spodnie, robię pierwszy krok, chodzę z
        lewej, ha, ha nawet poglądy mam lewicowe. Nie wiem jak to nazwać. wróżbą? ale
        jak idę coś załatwić to sobie myślę tak: jak z tym facetem, który idzie z
        przeciwnej strony minę się na wysokości np. słupa to uda mi się sprawę
        załatwić. Czsami się sprawdza.
        • Gość: bambi7 Re: Dzień świra IP: *.csk.pl 20.08.05, 15:50
          i wkładasz najpierw prawą nogę do prawej nogawki czy lewą nogę do lewej nogawki
          spodni? to jest oczywiście "moment" i z reguły całkiem nieświadomy
          (wyuczony).... więc jak to jest u Ciebie? wpierw prawa czy lewa noga?
          • Gość: majo Re: Dzień świra IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 20.08.05, 16:03
            Z butami jest podobnie.Ale nie ma tu znaczenia czy jest się prawo- czy
            leworęcznym.
            Wszystkie pozostałe obiawy to kliniczne przypadki nerwicy natręctw:)
            • Gość: kaktus zupa pomidorowa IP: *.kom / *.kom-net.pl 20.08.05, 22:36
              Dzięki pieknej scenie z matką i zupą pomidorową w "Świrze" udaje mi się
              wykręcić ze śmiechem ( a bez obrazy) od jedzenia na siłę u mojej mamy. Co za
              ulga...
            • Gość: jateż Re: majo IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 00:20
              Boże drogi!!! czy u mnie???
            • Gość: nerwicowa Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 00:31

              Gość portalu: majo napisał(a):

              > Wszystkie pozostałe obiawy to kliniczne przypadki nerwicy natręctw:)

              amen. był kiedys taki watek na forum depresja.

              a ja (mam nerwice a jakże) licze wszystko co popadnie. mosty, okna, biedronki,
              wszystko co widze w wiekszej ilosci i spac nie moge jesli sobie nie przypomne
              ile jest np. latarni na tej albo innej ulicy, albo numeru jakiegos widzianego
              dzis samochodu. poza tym musze układac rzeczy kolorystycznie. i inne takie
              pierdoly. jak to ciezko przez to zyc...
          • Gość: jateż Re: bambi 7 IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 00:18
            Sprawdziłam. Lewą nogę do lewej nogawki.
            • Gość: Pan_Momo Re: bambi 7 IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 00:28
              Prawą do prawej - ZAWSZE!! I Zawsze najpierw prawy but. A książki zawsze
              układam od największej do najmniejszej i od najgrubszejdo najcieńszej...
      • blinski Re: Dzień świra 21.08.05, 00:42
        jestem leworęczny, spodnie wkładam poczynając od prawej nogi (w prawą nogawkę
        oczywiście:). spróbowałem odwrotnie - prawie się wyrąbałem. co ciekawe, but
        zawsze lewy pierwszy wkładam:)
        przetestowałem praworęczną siostrę - ona zaczyna od lewej nogawki i prawego
        buta:))
      • Gość: gosiak Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:51
        no wypróbuje dziś jak nic, dam znać czy udało mi się nie upaść.
        ja też mam faze: jak jedzie przed mną samochód, a zresztą nie ważne czy jedzie,
        czy stoi, jak widzę jakikolwiek pojazd, to sumuje numer rejestracyjny.
        nieziemsko mnie to wkurza, ale już tak mam.
        aaa i czesze frędzle w dywanie, bo nie lubie jak są w nieładzie.
        mam jeszcze masę takich rzeczy, ale teraz trudno sobie przypomnieć, bo dla mnie
        to standard :-)
    • kot_z_cheshire Re: Dzień świra 21.08.05, 01:26
      Liczę sobie w myslach....schody, płytki chodnikowe
      Zapamiętuję nt rejestracyjne...nie wszytskie, ale są dni kiedy mam niezłą
      kolekcję w pamięci
      Jak mi coś upadnie napodłogę i podnoszę mam przymus pomamrotania sobie (nie,
      nie przekleństwa, tylko raczej takie :weź przestań!"-do przedmiotu
      Jak rozmawiam przez telefon, przepisuję fragmenty artukułow, reklam w
      gazetach...Cokolwiek, byleby pisać:)
      • Gość: malina Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:34
        poważnie?? weź przestań..... wygrałeś po prostu
    • kot_z_cheshire Re: Dzień świra 21.08.05, 01:28
      Acha...przypomniało mi się, że jajka leżą u mnie w lodówce zawsze po lewej
      stronie...Te z prawej nie smakują tak dobrze:)
      • wave32 Re: Dzień świra 21.08.05, 01:36

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=23201968&s=0
      • Gość: emilka Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:59
        jesteś taki/a fajny/a ,że chciałabym Cie poznać
    • Gość: qwerty Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 00:12
      Zanim cos wystukam na klawiaturze sprawdzam czy nie ma na niej jakiegos
      paproszka,najpierw ja uwaznie obserwuje , poczym dmucham sprezonym powietrzem z
      pluc , a na koniec odwracam i wytrzacham .
    • czwarty.wymiar Dzielenie godzin 22.08.05, 17:36
      Kiedyś miałem zyczaj "dzielenia godzin". Np. zobaczyłem gdzieś wyświetloną
      godzinę 21:08, to musiałem sobie w myślach podzielić 21:8 = 2,625... Ale jakoś
      mi to nagle minęło. :)
    • Gość: sylwia Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:47
      dzięki, że ząłożyłes ten watek. wiem przynajmniej, ze nie tylko ja mam takie
      objawy :D
      • Gość: magda Re: Dzień świra IP: *.206.115.176.telsat.wroc.pl 22.08.05, 20:21
        ja, kiedy nastawiam budzik na noc, obliczam zawsze taka godzine pobudki, zebym
        spala rowno 8 godzin:)
        • Gość: Velika Re: Dzień świra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:25
          • Gość: Velika Re: Dzień świra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:31
            W tym roku zdawałam maturę z historii i w związku z tym zostało mi pewne
            zboczenie- jak patrze na godzine na zegarku to widze date:P Np. 18:07---> i
            przypominam sobie co się wtedy wydarzyło :P
            Też źle się czuję jak nadeptuję na linie na chodniku. Najgorsze jest to że
            płytki są strasznie popękane i trudno jest na te pęknięcia nie nadepnąć :]
            Jak mieszkałam w bloku potrafiłam kilka razy się wrócić sprawdzić czy a pewno
            zamknęłam drzwi :]
    • Gość: Velika Re: Dzień świra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:02
      Jezcze kilka:
      -musze sie dowysiusiać przed snem nawet jak mi sie nie chce:]
      -mój chłopak nie zaśnie jak ma źle ułożoną kołdrę( guziczki muszą byc w nogach
      ale kołdra musi być tak odwrócona żeby były "u góry")
      -zawsze musze miec zablokowana klawiatre w komórce
      -zawsze sprawdzam ile trwala rozmowa telefoniczna
      -mam manie czytania smsow w telefonie mojego chlopaka chociaz większosc jest ode
      mnie. Jakos lubie czytac "swoje" smsy
      -woda w kibelku musi byc idealnie spuszczona, nienawidze jak plywa w niej
      niespuszczony papier toaletowy
      -po umyciu rąk lub po kąpieli wycieram kran ręcznikiem
      -zawsze sama musze sobie nałożyć jedzenie, nienawidze jak ktos robi to za mnie:]
      W koncu to ja wiem nalepiej ile chce i czego :)
      -wafelki jem "warstwami"- najpier wafelek, potem zlizuje nadzienie i znowu
      wafelek...Podobnie jest z "kit katem"- najpierw obgryzam czekolade a pozniej
      zjadam wafelek z srodka, oczywiscie warstwami...Tak samo jem delicje- najpier
      czekolada, potem nadzienie, a nawet draże :P Jest to nieco męczące ale nie
      potrafie inaczej. Chipsy też najpier oblizuję i dopiero potem zjadam :P
      -paluszki obskubuję z soli
      jestem walnięta :P
      • Gość: miśka Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:30
        z kranem, z wafelkami i z żarełkiem mam tak samo - też jestem wlanięta
        • Gość: eva_walter Re: Dzień świra IP: 217.153.18.* 23.08.05, 16:33
          tez sie musze dowysikac nie tylko przed snem, czasem ze 3 razy, ale przed
          kazdym wyjciem. przed wyjsciem z domu sprawdzam czy gaz zakrecony nawet rano
          jesli go nie uzywalam, a po wyjsciu z roboty czekajac na winde lub w niej
          sparwdzam czy wzielam z biurka komorke (nigdy mi sie nie zdarzylo zebym
          zapomniala).
      • Gość: io Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:05
        ja tez musze miec guziki w nogach i zwrocone do gory :) ale to jest normalne, bo
        po pierwsze niewygodnie byloby spac z guzikami przy twarzy, po drugie jesli
        bylyby w dol to zawadzaloby sie o nie stopami!
    • kot_z_cheshire Re: Dzień świra 23.08.05, 23:53
      Paproszki....na stole...w łóżku....brrr! nie znoszę!
      Jak mam pusty stolik przy łóżku...wszystko muszę mieć pod ręką- krem, książkę,
      sok, herbatę....
      Pewnie jeszcze mi się coś przypomni:)
    • Gość: sohee Re: Dzień świra IP: *.244.159.46.mielec159.tnp.pl 24.08.05, 00:56
      Ja zawsze wstaję prawą nogą (chociaż lewą mam bliżej podłogi). W kościele
      zawsze stoję po lewej stronie gdzieś przy końcu (nie ważne jaki to kościół).
      Chodzę po co drugiej płytce na chodniku i jem drugie danie tak żeby surówka
      była bliżej mnie. Batonika obgryzam najpierw z czekolady a potem wyjadam
      środek. I pewnie robię jeszcze masę dziwnych rzeczy z których nawet nie zdaję
      sobie sprawy. ;)
    • Gość: olgab Re: Dzień świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:00
      no dobra to się przyznaję
      jeśli jem taki tradycyjny obiad to ziemniaki muszą być po prawej stronie, mięso
      po lewej a surówka pośrodku i nc nie może się stykać haha
    • Gość: Ryguś Re: Dzień świra IP: *.man.czest.pl 24.08.05, 22:56
      Jedzenie: nic nie moze sie stykac np. sos do spagetti musi lezec obok a nie na
      makaronie:/ najchetniej to wzystko na oddzielnych talerzach, herbata to tylko i
      wylacznie z kwadratowej torebki parzona bo inaczej mi nie smakuje, inne:
      zbieram praktycznie wszystko co sie da: pocztowki, szklanki do piwa, butelki,
      swieczniki - ja to jestem uchylnieta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka