Gość: Maciek
IP: *.adsl.inetia.pl
25.08.05, 21:18
Witam!
Pisze prace magisterska i brakuje mi jakiejs angegdoty
kulinarno-kulturalnej.
Przed wojna (a moze i po), kiedy brak bylo jakich kolwiek przewodnikow
po lokalach gastronomicznych, restauracjach, w gazetach nie brak bylo
recenzji krytykow kulinarnych. Obok recenzji sztuk pojawialy sie opinie na
temat wspanialych potraw, atmosfery, wrazliwosci smakowej szefa kuchni
lub tez obrzydliwosci jedzenia i obskurnosci lokalu. Nie watpie, ze czesto
taka opinia mogla byc podyktowana osobistymi sympatiami i antypatiami
recenzenta. Tego wlasnie szukam, jakiejs recenzji krytyka kulinarnego
ktory w ramach odwetu, za to ktos "nadepnal mu na piete" sprzedal
do gazete krytyke niszczaca reputacje restauracji.
Moze ktos z Panstwa zna jakas taka lub podobna historie!
Dziekuje za zainteresowanie tematem i pozdrawiam,
Maciek