Dodaj do ulubionych

Na imprezie/po imprezie...

20.11.06, 09:45
rano po sylwestrze 1999/2000 poszedłem sklepu po coś do picia, nikt się
dziwił nikt na mnie nie patrzył,do sklepu było jakieś 300 metrów,kiedy
wrócłem do domu zorientowałem się że mam na sobie tylko bokserki ech
koszalin, piękne miasto ,widocznie ludzie już przyzwyczajeni...(sprzedawca w
sklepiku (małym, ala warzywniak) zero reakcji... )
--
" tych czasach jak ktoś komuś coś to choć niewiele ale zawsze...."
Obserwuj wątek
    • katja_24 Ja tez jestem z Koszalina... 20.11.06, 12:04
      a jakos cie nie widzialam :))). A zimno ci nie bylo?
      • strongwaz Re: Ja tez jestem z Koszalina... 20.11.06, 13:12
        Ja nie jestem z Koszalina ale bardzo lubie to miasto.Nie było mi zimno,bo
        najwyraźniej byłem jeszcze podwpływem "witamin"( to były okolice ul.
        Wańkowicza),
    • miziou Re: Na imprezie/po imprezie... 20.11.06, 23:33
      ja wypaliłem przed zajęciami do kumpla z roku "Czemu baranie nie przylazłeś
      wczoraj na imprezę?!". Popatrzył jakoś tak dziwnie i... dowiedziałem się, że
      zanim zasnąłem snem sprawiedliwych to jeszcze z nim pół godzinki przegadałem :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka