Dodaj do ulubionych

To ile bedziemy ?

02.06.13, 00:10
Zyli na tych forach ? Tak se myslalem czy by jakies obituary zorganizowac, zebysmy na wlasne pogrzeby chociaz wpadali, bo zeby nie bylo tak, ze pewnego momentu zamilknie jakas dusza i se reszta pomysli za lat 25, ze to zycie ja wessalo ;'))

Tylko tak kombinuje, nic seryjnie nie proponuje, ale jestem pewien, ze przeszlo Wam to przez chalbice ;'))
    • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 00:58
      Na razie gotuję pieczarkową i strasznie jestem zaaferowana technikaliami, smażyć 7 wielgich pieczar na maśle czy nie smażyć? Ktoś wie??

      Co do życia forumowego, to myślę że pożyję długo, na razie mnie nie nosi, żeby się wykasować, albo zmienić hobby na decoupage, albo bo ja wiem?

      dziś byłam na festiwalu Indian rdzennych jak to mówią, byli nawet kumple Imka z Nebraski. Taka trochę cepelia, tak więc po Wielkim Wejściu i dostatecznej ilości okrzyków "haya, haya", i obleceniu wszystkich stanowisk z rękodziełem zatrąbiliśmy na odwrót. Choć nie, muszę to opisać, była jedna fajna rzecz, stanowisko z dzikimi ptakami. Były zakapturzone , hmm, sokoły?, a może pustułki?? Ze szcześć ptasiorów z uwiązanymi nogami a to siedziało na drążkach, a to na dłoniach opiekunów. Jeden dziobał coś, ciągnął. Po bliższych oględzinach oazał się to pisklak kurczaka, nogi mu tylko zostały, co wywołało u mnie pawiowe odruchy. Państow opiekunostwo mialo też inne ptaszę w zanadrzu, sowę!! Była ona wysokości może półtorej dłoni? podobno juz dorosła w tej wielkości , o ogromnych oczach, piorkach a la uszy, tak piękna, tak jakoś niezwykle krucha i malutka.
      U wyjścia n parking minęłiśmy się z paą bikersów; on z lekką nadwagą, ale mięśniak z kucykiem i oczywiście w czarnych skórach , ona atrakcyjna krótkowłosa tleniona blondyna , wysoka. Na parkingu stał rządek harleyów,znaczy bikersi wpadli. Ustawili się pod namiotem, okazał się to wodopój z piwem.I nader uprzejmym barmanem. Gadka szmatka, Stella , Grolsch, potem shot tequili na jego konto, no i maciesmile W każdym razie ustaliliśmy na razie że zapisujemy się do bikersów, kupimy harleya i będziemy za nimi jeździć zygzakiem, ewentualnie junaka z koszem, albo rower tandem.

      A jeszcze to Indianach, niesamowicie duzo ludzi przynaje się do ich krwi, sporo ludzi tam było o których mozna było powiedzieć okiem laika że to murzyn.A te tańce dały mi do myślenia o całej rdzennej populacji obu Ameryk, mającej swoje oberki i polonezy, wcale nie gorsze.
      • a_iii_ty Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 01:01
        oni juz krwie nie majo, 80 % to alkohol ...
        • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 01:57
          Mówisz Imek ze krwi nie maja. ja tam nie wiem. Co ja mogę wiedzieć o Indianach, oprócz paru książek przeczytanych przez ludzi, ktorzy Indianina na oczy nie widzieli?
          To jest wstyd patrzeć, że oni, właściciele tej ziemi, teraz tańczą przed ludzmi za parę centów.
          A może aplikują się do tego wszystkiego prawa rynku ,w końcu sprzedali całe połacie za flaszkę?
    • a_iii_ty Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 00:59
      przeszlo .... znaki zza swiatow nie pracuja w tym wymiarze, trzebaby zone/ meza/ kochanka / notariusza upowaznic by powiadomic kiedy i jak ...
      • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 02:16
        a ja wiem Jasiek o co Ci chodzi. nawet sie ostatnio nad Kryśka zastanawialam. wypadki kuźwa chodza po ludziach. na szczeście Paco sie pokazał.
        no bo co, jak by tak sie zeszło z tego padolu lez. o siebie sie nie martwie, ja Was towarzysze wszedzie znajdę. jak ten co z Pogirzelskim rozmawiał. jak mu tam. Pieczka.
      • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 02:30
        a ja wiem Jasiek o co Ci chodzi. nawet sie ostatnio nad Kryśka zastanawialam. wypadki kuźwa chodza po ludziach. na szczeście Paco sie pokazał.
        no bo co, jak by tak sie zeszło z tego padolu łez i goryczy ? o siebie sie nie martwie, ja Was Towarzysze wszedzie znajdę. jak ten co z Pogorzelskim rozmawiał. jak mu tam. Pieczka.

        hm, troche by sie trzeba było najeździc na pogrzeby. Londyn, NY, Nebraska, Warsaw, Poznan, Gibraltar, Sopot, South Carolina, Zadupie Wielkie. zalożywszy, że ktos powiadomi.




        • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 02:45
          double jeopardy . sorry
    • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:04
      Haha, ja to mam pomysły. Wpadłam na twój wątek 'trudne czasy' i pomysł sam się ulung. Czy to nie idiotycznie genialne wziąć w 6 osób kupic dom, i ze swoich sypialni forumować ze sobą?smile Wtedy każdy wiedziałby, że ten drugi zyje, I jeszcze jak ekonomicznie! W przerwach każdy coś by robił; ja mogę paść kozy, ty rób baterie słoneczne na dach, Imszczysław przygotuje den z grami planszowymi, Lola-tresura wyżłów, Sowa -minimalistyczne frykasy, Krytyk-pogadanki o eunistyce i scholastyce, Elissa-moderowanie sporów, komandos-strzelanie zza krzaka strzałami z przyssawkami..Dlaczego miałoby to być gorsze rozwiązanie niż jakaś tam kariera, która i tak nikogo nie rajcuje i dilowanie z ludzmi, ktorzy chcą, żebyśmy się spinali do czegoś.
      • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:18
        no ale... ja jak zwykle juz spiesze z siekierka do podcinania galezi...
        jak sie bedziemy rzadzic tam? demokratycznie czy zdecydujemy sie na zamachy stanu?
        • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:32
          ech Rzeko, najpierw sie zrobi demokracje, wszyscy rowni wobec prawa. a potem sie bedzie robilo zamachy stanu rozne. z napierdalanka wlacznie. mozna armatki wodne od razu ze soba przyciagnac.

          • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:33
            w takim razie nalezy koniecznie zadbac o mile otoczenie, skoro wszystko inne bedzie jak zawsze wink
        • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:33
          Ano pewnie jak w każdej roszerzonej rodzinie, ktoś będzie głowa, ktoś szyja, ktoś się podporządkuje, bo mu nie zależy, ktoś bo nie umie inaczej, a zresztą co ja tam wiem.
          A jedno mnie ciekawi, czy gdybyśmy nagle realnie zobaczyli się, to jakby to pozmieniało wszystko?
          czy przestalibyśmy do siebie pisac?
          • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:58
            mysle, ze wiele by to zmienilo, przynajmniej poczatkowo.
            • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:44
              mysle, ze wiele by to zmienilo, przynajmniej poczatkowo.

              Spotkałaś kiedyś kogoś z forum? Bo ja jako pierwszą spotkałam Zahirkę i pamiętam to wrażenie;oczywiście zaskoczenie że spotykam osobę z wyglądu niepodobną do Zahir z mojego wyobrażenia, ale też niezwykła znajomość tej osoby, która kompletnie niweluje to coś, co się ma przy widzeniu człowieka pierwszy raz, znaczy obcość i dystans. To było niesamowite, widzisz człowieka pierwszy raz i jednocześnie nie jest on kimś obcym.
              • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 18:09
                nie, nie spotkalam nikogo z forum, przynajmniej o tym nie wiem.
      • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 16:59
        to co, zakladamy komune?
        • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:08
          ok. ale gdzie?
          • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:18
            to bedzie pierwszy punkt spornywink
            poludnie francji lub hiszpanii, srodkowa italia. portugalia powinna byc tania, ale oni tam tacy depresyjni i wszyscy po angielsku gadaja, to odbiera urok.
            jakies inne ... wymysly?
            • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:31
              Właśnie, niech każdy spisze, jakie ma obostrzenia i coś się wymyśli. Mi zależy na tym żeby był pies, żeby był klimat do hodowania pomidorów i ogólnie jarzyn, więc żaden Texas ani Alaska nie wchodzi w rachubę. Depresyjnych ludzi też tam nie ma być, więc raczej nie Polska i jak się okazuje nie Portugalia. Rowerem do wsi, każdy sobie tam znajdzie ujście dla swoich wariactw.
              wino tanie żeby było . Lodówka duża, co nie Lola? Kuchnia otwarta, kanapa, słońce, trochę ziemi, biblioteczka; każdy przywieżie co tam ma na półkach. Mi wystarczy.
      • elissa2 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:40
        A ja na to jak na lato!
        Wszystko jedno gdzie, wszystko jedno jak; choćby zaraz tak, jak stoję, byle najdalej stąd
        ugotuję Wam coś pysznego, zadbam o to, żebyście spali w pachnącej, świeżo wypranej lub wywietrzonej pościeli i takie tam..., rozpieszczę... a spory w realu... zażegnam prostym i skutecznym sposobem, przytulę, pogłaskam po łepetynie, pocałuję w czółko i ... robiąc bardzo groźną minę zabronię konfliktów smile
        • elissa2 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:41
          no i gdzie się to wlepiło? no gdzie? sad
          nie tu miało to być
        • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:50
          nie wiem dziewczyny, dla mnie jednak Polska. takie Mazury. trzeba by obczaic chalupe na bagniskach, zeby tylko kajakiem tam mozna bylo.
          zaladunek produktow spozywczych raz w tygodniu. zaladanek produtow pijalniczych, dwa razy w tygodniu. no wlasnie, dobrze, zeby podpiwniczenie butelkowe bylo.

          przypomnial mi sie serial Lost, jeden z moich ukochanych. tam sie tez wszyscy na koncu, co juz bylo w innym zyciu, spotkali. w wielkim kosciele.
          • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 18:05
            zimno, komary tna. ja sie boje wody, kajak odpada. poza tym plasko. wino drogie. no i polska.
        • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 18:11
          no, dobrze, to znajdzmy jeszcze kogos, kto bedzie na to wszystko pracowal i przynosil gotowke, i mozemy jechac.
          • shachar Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 18:23
            o to chodzi, że każdy bedzie pracował i przynosił gotówkę, chodzi o to ,że ma to być znój bardziej lekki niż siedzienie samemu w M-1 na końcu świata i zapierdalanie na raty kredytu niespłacalnego.
      • elissa2 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 17:42
        forum.gazeta.pl/forum/w,129012,144885038,144893651,Re_To_ile_bedziemy_.html
        • lola165 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 18:41
          Elissko? a dlaczego wklejasz ten sam watek, lustro robisz?
          • elissa2 Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 19:31
            bo chciałam, żeby wskoczył tam, gdzie chciałam, żeby był, ale znowu się nie udało pomimo tego, że wykorzystałam funkcję odpowiedz cytując
      • jan_stereo Re: To ile bedziemy ? 02.06.13, 23:01
        Mnie by takie zycie pasowalo, najlepiej gdzies u Imka na farmie. Tylko ze to byloby takie w stylu 'Friends', jeszcze se kamerke zainstalujemy i bedzie szlo na zywo w swiat, jako serial, tylko ze wowczas zahaczy to o Big Brothera ;'))
    • shachar Re: To ile bedziemy ? 04.06.13, 22:38
      Dodam, że mam parę fajnych winyli po tatusiu, the Eagles na przykład, patefon trzeba będzie kupić. Znaczy patefon też chyba mam, nie bardzo znam się na podłaczaniu tego do kupy. No i przegrywacz kaset VHS też jest, tylko kaset nie ma.
      • jan_stereo Re: To ile bedziemy ? 05.06.13, 00:18
        I bedziemy tak mieszkac jak ci z Przystanku Alaska, kazdy jakis biznesik zalozy dopelniajacy lokalnej calosci (Imek moglby byc Morrisem) ;'))
        • rzeka.suf Re: To ile bedziemy ? 05.06.13, 00:32
          kurcze, a ja ani alaski ani przyjaciol nie ogladalam, wiec nie wiem o czym mowicie. ale ogladalam twin peaks
          • jan_stereo Re: To ile bedziemy ? 05.06.13, 11:55
            he he, nie zycze nam historyjek z twin peaks ;'))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka