Dodaj do ulubionych

czego nie lubicie u swojej płci

    • Gość: jakotaki Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.rene.com.pl 24.03.07, 14:26
      zgrywania twardziela, udawania macho, mówienia czego to nie potrafię lub nie
      wiem, żeby tylko zaimponować kobiecie; powszechnego rzucania "mięsem" dla
      podkreślenia jaki to jestem spoko facet, wulgarnego mówienia o kobietach (dupa,
      suka i inne), nie przyznawania się do błędów i porażek na codzień, do płaczu
      czy wzruszeń (np. w czasie oglądania filmu) bo podobno "chłopaki nie płaczą"
    • Gość: kama Kobiecej niekonsekwencji i niezdecydowania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 14:47
      myślimy jedno, mówimy drugie, robimy trzecie, niestety...

      A do białej gorączki doprowadza mnie, babkę, zjawisko tzw. psiapsiólizmu:
      wielogodzinne zakupy, kawki, plotki, obgadywactwo znajomych, gadanie o ciuchach,
      kosmetykach, etc. Bleh.
      • Gość: a. Re: Kobiecej niekonsekwencji i niezdecydowania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 15:31
        u kobiet które znam:

        - rozmawianie tylko o ubraniach/kosmetykach
        - fałsz
        - brak szczerości
        - chodzenie na zakupy nawet jak są niepotrzebne, nie ma się zamiaru nic kupować,
        albo nawet nie ma się za co
        - u moich koleżanek z klasy (chyba się z tego wyrasta na szczęście): porozmawiaj
        z kolegą kilka razy, a kilka dni później dowiesz się, że się w sobie zakochaliście.
    • giulianov Re: czego nie lubicie u swojej płci 24.03.07, 15:39
      slabosci! pindowatego udawania niedorozwoju fizycznego i domagania sie
      specjalnych wzgledow ze wzgledu na plec. malo jest kobiet ktore zachowujac
      pelnie kobiecosci w szpilkach i makijazu uwazaja ze moga stac w autobusie, nosic
      ciezkie rzeczy, same sobie otwierac drzwia wieczorem napic sie zimnego piwa i
      obejrzec dobry mecz czy podyskutowac o polityce. takich kobiet nam brakuje
      • Gość: dfs Re: penisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 16:17
      • kochanica-francuza Jaki miły wątek 24.03.07, 16:18
        miło zobaczyć, że jest tylu panów, którzy szczerze i samokrytycznie patrzą na
        siebie ( a jeszcze czasem z poczuciem humoru!)

        jeden onufry musiał się wyłamać i nawoływać do maczyzmu, pokrytego po wierzchu
        politurą "staroświeckiej galanterii" (maczyzm pokryty itd...profesor Bralczyk by
        mnie zabił! ;-)
        • kochanica-francuza Re: Jaki miły wątek 24.03.07, 16:25
          kochanica-francuza napisała:

          > miło zobaczyć, że jest tylu panów, którzy szczerze i samokrytycznie patrzą na
          > siebie ( a jeszcze czasem z poczuciem humoru!)
          >
          > jeden onufry musiał się wyłamać i nawoływać do maczyzmu, pokrytego po wierzchu
          > politurą "staroświeckiej galanterii" (maczyzm pokryty itd...profesor Bralczyk b
          > y
          > mnie zabił! ;-)


          aaa zapomniałam. Precz z Trzema Starszymi Panami!
          • kochanica-francuza Re: Jaki miły wątek 24.03.07, 18:09

            > aaa zapomniałam. Precz z Trzema Starszymi Panami!

            hehe. Dwoma oczywiście. Jestem ciężko niewyspana i ledwo wiem, jak sama się nazywam.
            • Gość: nie-Bralczyk Re: Jaki miły wątek IP: *.smstv.pl 24.03.07, 18:11
              Czyli posiadówy w szynku czy u znajomych nie będzie? To się wyśpij (się).
      • Gość: AGA78 Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: 130.60.14.* 26.03.07, 14:26
        No dobrze. Ja na przyklad nie chodze w szpilkach na codzien - raczej jeansy lub
        bojowki, t-shirt. Nie wydaje mi sie zebym byla niedorozwinieta fizycznie,
        potrafie napic sie piwa, lubie pogadac o polityce. Teraz jestem u rodziny
        mojego meza w Szwajcarii i jak zapytalam sie jego 25 letniego kuzyna gdzie w
        okolicy jest scianka wspinaczkowa, to koles przez 20 minut sie dopytywal ile ja
        wlasciwie mam lat, bo kompletnie nie zachowuje sie jak 30 letnia kobieta.
        EEEEE? I tak zle i tak niedobrze.
      • Gość: emeryt Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: 80.50.234.* 22.04.07, 11:08
        Kobieta, która gdy usłyszy "Idę na mecz", zapyta "A kto gra?", to prawdziwy skarb.

        U facetów denerwuje mnie brak podstawowej higieny, szczególnie u tych, co noszą
        trochę dłuższe włosy. W pracy mamy wspólne komputery i po przyjściu na swoją
        zmianę muszę z pomiędzy klawiszy tłuste włosy wyciągać. Fantastiko.
    • philips11 Dorzucę kamyczek do męskiego ogródka 24.03.07, 16:49
      1. Testosteronu.
      Czasami facetom odbija jak popęd seksualny uderza im do głowy. Żenujące jest
      oglądać kolegów jak się ślinią, albo nieomal napastowywują po alkoholu
      dziewczyny.

      2. Braku wyobraźni.
      Za kierownicą, jak się widzi takiego jełopa, co gna 'stjuningowaną' beemką albo
      innym golfem-klekotem na gaz i wyprzedza po chamsku, spycha inne pojazy,
      prowokuje groźne sytuacje to aż chciałoby mu się przyłożyć gazrurką przez
      głowę, albo wykastrować.

      3. Braku dystansu do samych siebie
      Faceci są kopnięci na punkcie swojej męskości i kiedy mają jakieś kompleksy to
      starają się pozycję w męskim stadzie podwyższyć albo obnoszeniem się z
      pieniędzmi, albo z samochodami, albo z młodymi dziewczynami. Strasznie mnie to
      bawi i daje pojęcie o miękkości psychicznej takiego faceta.

      Na razie tyle :-)
      • debilator A co masz przeciwko młodym dziewczynom? 25.03.07, 12:20
        > Faceci (...) starają się pozycję w męskim stadzie podwyższyć obnoszeniem się
        > (...) z młodymi dziewczynami. Strasznie mnie to
        > bawi i daje pojęcie o miękkości psychicznej takiego faceta.

        Jak młode dziewczyny lecą na takiego kolesia, to niech se lecą. (Biorąc pod
        uwagę podnoszoną choćby na tym forum - i to głównie przez kobiety - kobiecą
        skłonność do wyrachowanych zachowań, stratne raczej nie będą). A co
        sobie "lowelas" jeszcze użyje, tyle jego.
        Czas płynie w jedną stronę i być może za pięć lat żadna już na delikwenta nie
        poleci, za żadne rozsądne pieniądze (pomijamy zdeklarowane i niezawoalowane
        profesjonalistki). Choćby z uwagi na, dajmy na to, trochę inną jego miękkość,
        która wcześniej czy później nadejdzie.
        To póki co, może niech przez te pięć lat zawodnik jeszcze pobryka. Bo potem se
        nie vrati.
        • kochanica-francuza Młodzi dla młodych, starzy - podrywać stare!!! nt 25.03.07, 20:01
          • debilator E tam. Powiedz to młodym, które lecą na starych. 26.03.07, 01:46
            Grzech to z dzieckiem. Albo - zapewne - z kozą.
            Ale żeby szpakowatość (interesująca, rzecz jasna) ze studentką miało być be?
            Nonsens!
          • mc_pele Re: Młodzi dla młodych, starzy - podrywać stare!! 28.03.07, 08:00
            tak jest, a blondyni blondynki, wara mi od brunetek ;P
    • Gość: o. Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 17:05
      nie lubie chamow ktorzy nie ustepuja miejsca kobietom starszym, albo z
      zakupami. wyobrazcie sobie ze to wasze matki albo babcie. nie lubie brudasow co
      pluja albo co maja dlugie wlosy mimo ze struktura tych wlosow to siano. smiesza
      mnie sportowe skarpety gdy maja polwyjsciowe buty - zenada. nie lubie dupkow
      ktorzy swoje chamskie zachowanie w stosunku do kobiet nazywaja
      rownouprawnieniem. I DOPROWADZA MNIE DO SZALU JAK KOLES MOWI ZE SIE PRZESPAL Z
      LASKA, BO... BYL PIJANY. jak to w ogole mozliwe, zeby ptaszek nimi kierowal.
      facetow ktorzy sa w 7 niebie bo maja laske w bialych kozaczkach i kurtce ze
      skayu. albo takich ktorzy sadza, ze kasa to nie wszystko, wiec oni staja sie
      calkiem pasywni i maloambitni. jest tego wiecej, ale moze na razie tyle
      wystarczy.
      • Gość: lama Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 17:32
        Szczebiotania,jakby to nie można było mówić normalnym"płaskim" tonem.Do tego
        dodać jeszcze głupawe zdrobnienia i czuję się jakbym słuchała taśmy z podkręconą
        prędkością.To jakaś mania.
    • Gość: płeć żeńska Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.lanet.net.pl 24.03.07, 19:41
      wspomnianego juz szczebiotu, przeważnie o pierdołach, chyba wiem co czuł Adaś
      Miauczyński, kiedy w przedziale którym jechał, zasiadły szczebiocące panny-
      koszmar:)
      no i niezdecydowania oraz problemów ze sprecyzowanym wyrażaniem swoich myśli (a
      przynajmniej pisząca te słowa czasem miewa taki problem:)) i tego zazdroszczę
      facetom: krótko, zwięźle i na temat
      • Gość: De.eS. czego nie lubie u obu płci IP: *.chello.pl 24.03.07, 20:59
        U Kobiet:
        przetłuszczonych włosów
        Pseudo "Laseczek" które nie dawno we wsi obierały ziemniaki
        Ad tego co wyzej wszelkiego rodzaju białych dodatków (Feeee)
        Malowanych paznokci
        Tandetnych perfum
        "pancurek" czy jak im tam....

        U mojej płci:
        "Panoszenia się"
        Starania sie przypodobac kobietom w banalny sposób
        Zgrywania "macho"
        Smrodu
        Mix białe skarpetki + czarne pantofle
        Flanelowe koszule
        Długowłosych "wodorostów"
        Komputerowców
        Sterydowców i iinnych bezmuzgowców:)

        tyle mi na ten czas przychodzi do głowy...
        • Gość: autor Re: czego nie lubie u obu płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 12:12
          od komputerowców to sie odwal ;)
          • ectogamat Re: czego nie lubie u obu płci 25.03.07, 13:37
            Gość portalu: autor napisał(a):

            > od komputerowców to sie odwal ;)

            Niestety ale De.eS. ma rację, jest różnica między informatykiem a
            komputerowcem. Ja jestem informatykiem a komputerowcow też mam w głębokim
            poważaniu bo mam z nimi do czynienia na codzień. Chociaż oczywiście zdarzają
            się wyjątki. Bywają niegroźni i mili komputerowcy (może ze 2 w Polsce :D ).
            Nie wiem czy dobrze trafię z porównaniem ale to tak jak mechanikami
            samochodowymi (informatycy) i samochodziarzami (komputerowcy)
            :)
    • Gość: qwerty Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.chello.pl 24.03.07, 21:11
      1. Brudu:większość facetów to brudasy
      2. głupoty: Facet jest z natury dość głupi (wiem to takze z autopsji) zwłascza
      jeśli chodzi o kwestie damsko-męskie - łatwo daje wodzic sie za nos i robic z
      siebie frajera
      3. przesadnych ambicji:To ze facet musi udowodnic,ze nim jest, co w
      stereotypowym ujeciu musi oznaczać zdobycie forsy, pozycji oraz wielu babek.
      4. popisywania sie: zwłaszcza jeśli w zasiegu zroku znajduje sie ładna dzieczyna.

      Generalnie jednak nie dzielę ludzi ze wzgledu na płeć: tylko wedle kryteriów
      inteligencji, kultury, dowcipu, erudycji etc.
      • yggdrasill Re: czego nie lubicie u swojej płci 24.03.07, 21:29
        Dziewczyny mają niezdrową skłonność do ulegania emocjom i do przejmowania sie
        pierdołami. To trzeba kontrolować niezależnie od płci, bo straszliwie utrudnia
        życie :)
        • Gość: asystentka Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.jmdi.pl 25.03.07, 00:20
          sprobuj to opanowac jak podczas jajeczkowania chodziz prawie po scianach bo tak
          toba rzadza hormony. ciezko ciezko..
          • Gość: PeeM Jakoś jak facetów ponosi to nie usprawiedliwiacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 08:30
            ich testosteronem, a same usprawiedliwiacie się estrogenami ;-)
    • 80c51 Zarozumialstwa, popisywania się, 25.03.07, 11:11
      I jakiejś wew. konieczności udowodnienia (np. przed szefem), że wszystko się
      wie. Taki 'wszystkowied', puszący się jak paw i chwalący swój pawi ogon bez
      opamiętania przedstawia później żałosny widok, kiedy prosi kolegów, nad których
      się wynosił, o pomoc w tym, co tak podobno wspaniale potrafi.
      Niesłowności.
      Lizusostwa.
      Tokowania na widok samicy.
      Chwalipięctwa.
      Pozostawania w świecie dziecka (chyba nic bardziej mnie nie wkurza, niż 30 letni
      Piotruś Pan- większość powyższych wad to skutek).
    • Gość: Ptasiek Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: 213.17.145.* 25.03.07, 11:45
      Najbardziej mnie wkurza taki wymóg by sie podniecać dziewczynami typu "Pindy
      Lafiryndy", nawet jeśli ma sie inny gust:) A już broń Boże by powiedzieć że
      któraś z tych dziewczyn które nie wyglądają jakby sie spod latarni urwały jest
      wg. ciebie ładniejsza. Denerwujący jest także prymitywizm niektórych facetów.
      Wkurza mnie też cwaniactwo i kombinaterstwo które tak naprawdę trzeba nazwać
      kradzieżą, oraz fakt że jeśli nie korzystasz z różnych "okazji" to jesteś
      frajerem. Nie lubię też iścia(dobrze napisałem?:P) w zaparte nawet jeśli mamy
      jakieś wątpliwości, lub jeszcze gorzej - wiemy że nie mamy racji. A już szczytem
      wszystkiego jest fakt że trzeba podążać za stereotypem "machoman" - niewrażliwe
      maszyny do seksu szukające okazji by pokazać jakimi to sie jest twardzielami
      przed płcią przeciwną.
      Oprócz tego jesteśmy bałaganiarzami, leniami i za bardzo lubimy alkohol:)
    • Gość: johnny Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 14:04
      poranne drągi są czasem zawstydzające. zwłaszcza jak sie jest na wyjeździe ze
      znajomymi.
      • Gość: świtaniec Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: 80.50.234.* 22.04.07, 11:14
        Profesjonalnie to się nazywa "świtaniec".
    • Gość: wolt-r "Odbijanego" nie lubię. IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.03.07, 15:11
      To dopiero jest prostactwo i chamstwo. Egoizm korzystny tylko na krótką metę, bo jeśli zachowanie takie się rozpowszechnia, to każdy facet na tym ucierpi.
      Mam na myśli podrywanie, czy uwodzenie kobiety, o której się wie, że jest aktualnie w związku (np. mężatki). Wielu facetów to robi.
      Jakiś romans? Okej, ale niech ona najpierw zakończy aktualny związek.
      Większość facetów tak nie robi, nie nalega, bo obie strony tak naprawdę cholernie boją się ryzyka: że nie wyjdzie, a tymczasem stary związek... przepadł.
    • Gość: agnesia Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.crowley.pl 25.03.07, 15:38
      ja nie znosze tego paplania!! to znaczy prze 3 h - niewazne czy wpociagu,
      autobusie, na imprezie, w knajpie, gadanie przez n h opie..ch!! o tym jaki
      to darmat, bo jestem gruba ( w 99% jest to oczywiscie przekora, mowia to tylko
      chyba, zeby kolezanka albo ktos inny zaprzeczyl : no co ty wygladasz
      wspaniale!, a takowa, lekko juz usatysfakcjonowana ,pokazuje swoj plaski brzuch
      np. zwyimaginowan falda tluszczu i bolejacym glosem mowi: no co ty, zobacz jak
      mi sie tluszc wylewa..)zenada! o torebeczkach, buciczkach, ubrankach (celowo
      zdrabniam, zeby oddac atmosfere:), jakie to wielkie nieszcesacie bo nie mam
      zaledwie 500 zl w tym tyg. zeby kupic nowa pare spodni bo jak ja wygladam w
      tych starych ( sprzed miesiaca). to ohydne plotkowanie - a ta to sie puscza, a
      ta to wyglada jak szmat,a ta znowu przytyla, a ta schudla ( w domysle , suka,
      jak mogla:) udawanie ofiar, ze neic sie nei umie i nie potrafi i nie rozumie, a
      do tego te maslane oczy i slodki usmiech. bleee... jak ktos moze sie na to
      nabrac! mogalbym duo jeszce pisac, ale nie znaczy to wcale,z e nie lubie swojej
      plci, znam bardzo duzo fajnych babek:) a te opisane przeze meni przypadkei,
      bardzo czeste i nagmine niestety to mniej lub bardziej efekt wychowania w
      stereotypach, wplyw wszechobecnej popkultury, ktora niestety zamiast zwalczac
      panujace od wiekow stereotypu obu plci tylko je umacnia.. ehh...
      • Gość: agnesia Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.crowley.pl 25.03.07, 15:44
        zapomnialm dodac, cos co mnei wrecz z rownowagi wytraca i mam ochote lac po
        twarzy:) - mierzenei wzrokiem, mijana na ulicy inna dziewczyne, wchodzaca do
        jakiegos pomieszczenia, to jets okropne! to taksujace, oceniajace spojrzenmie -
        czy lepiej wyglada, cay gorzej ode mnie...
        • mc_pele ja tak sobie czasem myślę... 25.03.07, 15:49
          ... jak byłoby fajnie gdyby na świecie nie było dwóch płci ale dajmy na to
          cztery albo pięć, może nawet sześć :D Oczywiście każda konfiguracja by do
          siebie pasowała, każda różniłaby się od każdej innej co najmniej jak faceci od
          kobiet, fajnie byłoby mieć taki wybór :))) Pewnie mało kto by się nudził, dwa-
          trzy nieudane związki z płcią X to może zakręcić z płcią Z? :D Nie mogę się
          doczekać odkrycia jakiejś innej cywilizacji w kosmosie i kontaktów z nią :D
          • Gość: piezo1 Re: ja tak sobie czasem myślę... IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.03.07, 16:04
            A gdybyś homoseksualistów i biseksualistów, a może nawet hermafrodyty uznał za takie "dodatkowe płci"? 2 płci hetero plus powyższe 4... miałbyś 6! Co Cię hamuje przed eksperymentowaniem?
    • cookies3 Re: czego nie lubicie u swojej płci 25.03.07, 17:49
      Dwulicowości i plotkarstwa.
    • Gość: woman Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 19:10
      nie cierpie chodzic po sklepach, plotkowac i gadac godzinami o torebkach,
      tuszach do rzes itp, biadolic o swojej tuszy, udawac idiotki, byc bezradna...
      kurcze chyba nie jestem kobieta ;D
      • Gość: Zoe Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 19:31
        Może trochę off topic, ale zawsze jak słucham/czytam o różnicach między
        płaciami, stereotypach, rywalizacji, licytowaniu się kto ma lepiej, a kto
        gorzej itp. przypomina mi się stary dowcip jak to Pan Bóg kończy swoje dzieło
        stworzenia, coś jeszcze poprawia, polepsza, dodaje itd. W końcu przywołuje do
        siebie Adama i Ewę, przygląda im się badawczo i pyta:
        - No dobra, moi drodzy, to które z was chciałoby sikać na stojąco?
        - Ja, ja!- wyrywa się Adam
        - W porządku - odpowiada Stwórca i odwraca się w kierunku Ewy - w takim razie
        dla Ciebie został wielokrotny orgazm...
    • yabol428 Re: czego nie lubicie u swojej płci 25.03.07, 19:19
      Rozmów o sporcie i o samochodach.
      Wielu mężczyzn zakłada, że inny mężczyzna jest kibicem sportowym oraz znawcą
      motoryzacji i domyślnie podejmuje taką rozmowę. A ja na przykład nie interesuję
      się ani jednym, ani drugim.
      • 80c51 Re: czego nie lubicie u swojej płci 25.03.07, 19:59
        "...mój komputer jest do d.py"?
        • Gość: I feel like aWomen Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:19
          U facetów nie lubię baranich odruchów stadnych. Walki za wszelką cenę o pozycje
          i wizerunek.
          Z czego wynika między innymi tego typu język "laski, dupy" tzw ślinienie sie -
          gwizdy i komentarze gdy jakaś idzie ulica. Oraz różne przejawy okazywania
          werbalnej i niewerbalnej agresji,siły. By zaznaczyć swoje ja, "obsikać" teren ja
          jestem panem i władcą tej ziemi.
          Oczywiście ta manifestacja jest skierowana raczej do osobników własnej płci.
          Także jak jesteś wrona musisz krakać tak jak one by nie uznano cię za odmieńca,
          intruza oraz jest to forma "walki" o pozycje w grupie.

          Nawet! świadomość, że takie zachowanie zostanie odebrane przez dziewczynę za
          prostackie i chamskie - nie powstrzymuje bo priorytetem jest pozycja w grupie,
          dbanie o wizerunek niebezpiecznego twardziela, strach przed uznaniem za lalusia,
          frajera.. a co najgorsze ciotę.

          Oczywiście mowa tu o szczeniackim/nastoletnim okresie. A ile może on trwać to
          kwestia indywidualna, fajnie jak się skończy w wieku nastu lat ale może też być
          tak, że będzie się ciągnął do 40stki i dłużej.

          U kobiet też jest podobnie jak wejdą między siebie muszą krakać tak jak one.
          Także te różnicę są tam jakoś naturalne. Determinują je pewnie m.in. testosteron
          kontra estrogen i w tych wszystkich stereotypach jest jakieś ziarnko prawdy i
          ogólna średnia.

          Kobiety mają rozwiniętą jedną półkule mózgu faceci drugą(czy jakoś tak;), przez
          to np.mają większą łatwość komunikacji, swobodę wyrażania myśli, uczuć -
          okazywania emocji.
          Faceci dla przykładu mają lepiej rozwinięty zmysł równowagi, rzadko kiedy mylą
          prawą stronę z lewą co u kobiet czego byłem wielokrotnie świadkiem zdarza się
          bardzo często.

          Także te szczebiotanie - o błahostkach, kremach, ciuchach i plotkowanie która z
          kim teraz kręci a kto kogo zdradza. To też jakiś instynkt samozachowawczy i
          czasem działanie wbrew sobie, dla wyższego celu istnienia w grupie.

          Zazdroszczę wam kobietą tego bardziej emocjonalnego podejścia. Macie o wiele
          większy komfort w kwestii tego że nie będzie tragedii gdy okażecie słabość.

          Jeśli można gadać 3 godziny o niczym to wole już to sto razy bardziej niż
          milczącego jak grób faceta który ani be a ni me, żeby cokolwiek wydusić trzeba
          się namęczyć albo zgadywać co jaśnie panicz miał na myśli albo czego sobie życzył.

          Nie tylko tego wam zazdroszczę właściwie wszystkiego wam zazdroszczę i kiedyś
          często marzyłem o tym by być dziewczyną, hehe a gdybym dziś złowił złotą rybkę
          to pewnie było by moje pierwsze życzenie :)

          Jesteście tą ładniejszą połową, podziwianą, uwielbianą, zdobywaną więcej wam się
          wybacza i przymyka oczy na jakieś potknięcia. Jesteście z reguły bardziej
          wrażliwe, ciepłe, cierpliwe i wyrozumiałe. Zdecydowanie bardziej przyciągające
          niż odpychające ;) Macie super ciało, kształty, aksamitny głos niesamowite włosy.

          Możecie chodzić w spodniach nie wzbudzając żadnej sensacji, nie da się tego
          powiedzieć o spódniczkach w "naszym" przypadku. Malowanie się dla was nie jest
          obowiązkowe... a facet niech by spróbował tyko sobie pomalować usta;)
          No i w ogóle macie nie ograniczone możliwości jeśli chodzi o ciuchy.. nie ma
          takiej opcji że nie wypada czegoś tam założyć, choć zdaję sobie sprawę że ta
          rewia mody może być męcząca.. co pomyśli koleżanka kiedy przyjdę drugi raz
          podrząd w tej samej bluzce? :(

          Także mogę gadać godzinami o kremach, fatałaszkach i chętnie się z jakąś
          zamienię biorę wszystko z całym dobrodziejstwem inwentarza.

          Wolę depilować nogi niż codziennie golić brodę. Miesiączka, cellulitis,
          egzystencjalny strach że zostanę starą panną, złamany obcas na 5min przed
          wymarzoną randką - biorę to wszystko bez zastanowienia, plusy i nieograniczone
          możliwości jakie staną przede mną kiedy już będę kobietą wszystko mi wynagrodzą :)

          (tak na marginesie uważam też że Kopernik była kobietą ;)

          to byłam ja przedstawiciel/przedstawicielka tej 3 płci o której tu wyżej
          wspomniano ewentualnie niedoszła kobieta? :)

          niezła paplanina może naprawdę nią jestem ;)
          • ex.pertka Re: czego nie lubicie u swojej płci 26.03.07, 04:06
            Tak mi sie dziwnie skojarzylo.Jakbys sie urodzil kobieta w ciele mezczyzny i
            jest ci z tym bardzo zle.Tak jak to w programach o zmianie plci.
            • Gość: I feel like aWomen Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 02:37
              tzn jesteś expertką w tych sprawach? a może złotą rybką ;) Pewnie że sie mecze
              więc please help me. Do tego jeszcze właśnie złamał mi się paznokieć i poleciało
              oczko :/
              A gdzie takie programy lecą? jakoś mnie to ominęło jak do tej pory.
    • bielecki_m jak faceci gadają o odchudzaniu 26.03.07, 09:11
      tu , mi przybyło, trzeba poćwiczyć i tak dalej ... a potem z tego nic nie
      wychodzi


      ----
      www.zdjeciareklamowe.pl
    • partisan76 To wszystko gleba tak naprawde. 26.03.07, 10:21
      To wszystko o czym tutaj czytam, to przejaw cudownej gleby polewanej gnojowicą. Ach, jak to wszystko wspaniale rosnie :)
      Bo czyz nie jest tak, ze to, czego tak nie lubimy w naszych plciach (wlaczajac w to mnie, ktory podpisuje sie pod wiekszoscia wypowiedzie na temat obu) - cudownie ze soba wspolgra na wlasnym poziomie? Czyz kolesie w tjunigowanych beemkach, nazlopani piwem, stojacy jak barany, z replikami pystoletow, 'dupą' na ustach (hehe), tepym spojrzeniem po nieprzespanej relacji meczu Kombinerki Pcim kontra Felgi Jezewo - nie pasuja idealnie do rozowych panienek z tipsami, torebeczkami, piszczących i swiergolących do siebie, w modnych fryzurach z tępym spojrzeniem cielęcinki nie odrozniajacej prawej od lewej? Cudownie pasują, nie sądzicie? Czy ktos widzi w swojej glowie, ten wspanialy wszechswiat, ktory sie otwiera za kazdym razem, kiedy bekający, nażelowany koles zagada do rozowej, szybkomrugającej panny? Coz za olsniewajace love story...

      A moze my jestesmy jakąś trzecią płcią, co? My, ktorzy dostrzegamy takie rzeczy i nie specjalnie chcemy brac w nich udział?

      A na koniec konsekwentnie do watku - jesli chodzi o wady trzeciej plci, to irytuja mnie osobniki, ktore zawsze musza byc tak cholernie spostrzegawcze, odkrywcze i zawsze blysnac jakas madroscia na szerszym polu. Zawsze sie taki/a trafi. A pozniej siedzi w fotelu z zadowoleniem przypalajac papierosa... bleee

      :)
      • Gość: ankanka3 Re: To wszystko gleba tak naprawde. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 12:21
        Przewrotnej natury kobiet.
        Jak mężczyna ma do drugiego jakies "ale", to przyjdzie, wygarnie mu wszystko
        prosto w twarz, a jak trzeba to da mu w mordę. I na tym sprawa się zamyka.
        Ta sama sytuacja pomiędzy kobietami - koleżanka koleżance obrobi tyłek,
        poobgaduje na wszelkich możliwych frontach, wysnuje jakąś intrygę, powsadza
        parę szpileczek i do tego wszystkiego będzie się pięknie uśmiechać.
        Okropne to jest!
        Kobietom brakuje prostoty, takiej przejrzystości. Zamiast szczerości wybierają
        fałsz.
        Sama jestem kobietą i pewnie też reaguję w ten sposób w pewnych momentach.
        Jednak od momentu, kiedy kobieca przewrotność dotknęła mnie osobiście, staram
        sie bardzo mocno zachować właśnie taką przejrzystość.
      • Gość: gosia my kobiety IP: *.class147.petrotel.pl 26.03.07, 12:24
        Ja jako kobieta nie znoszę u nas kobiet: wyrachowania, plotkarstwa, knucia,
        nudzenia, pisklwych powitań, gadek o wyższości pończoch samonośnych nad tym z
        pasem, różnicy między odcieniem różu typu "pink" nad wściekłym lilaróżem,
        pitolenia o kilogramach koleżanek i fałszywej szczerości wobec przyjaciółek. I
        jeszcze tego, ze niektóre niby dbające nie myją włosów lub śmierdzi im z butów.
        • wrocloved s k r a j n o s c i ! ! 26.03.07, 12:45
          Nie znosze u mojej dziewczynskiej plci jednego - przesady. Braku umiejetnosci
          wyczucia zlotego srodka. I w tym sie miesci zarowno przesadna sklonnosc do
          zdrobniania kazdego slowa - od fryzurki po pazurki - przez przesadny makijaz,
          przegiete szmaty a'la Doda, piski, skrajny monotematyzm w zakresie
          zakupow/facetow/trendow i innych, uznawanych za typowo babskie cech.

          Zaraz mnie tu pewnie zadziobia, ale wszystko wymienione powyzej a wystepujace u
          facetow jest.. JESZCZE GORSZE!!!
          • Gość: malina Re: s k r a j n o s c i ! ! IP: 81.210.48.* 26.03.07, 16:35
            u swojej pci niecierpie mizdrzenia sie do facetow, odruchowego merdania
            kuperkiem na widok chlopa, ktore wlacza sie w pewnym momencie i okolicznosciach
            u KAZDEJ kobiety (z wyjatkiem lesbijek). nienawidze perlistych, sztucznych
            smiechow, tego, ze nauczycielka ZAWSZE lepiej oceni ucznia niz uczennice.
            Generalnie wredne jest to, ze kobiety nie sa solidarne wobec siebie, tak
            desperacko rywalizuja o facetow. inną kobietę - ladniejsza, brzydszą muszą
            zgnoić, bo to rywalka w drodze do/po chłopa.
            niecierpie głupoty niektórych babek, tych które nie czytają NICZEGO poza
            gazetkami, których zainteresowania to aerobik, puder, serial i nic wiecej.
            dzieki nim istnieje stereotyp glupiej blondynki (szatynki, brunetki itp)
    • paddinktun Re: czego nie lubicie u swojej płci 26.03.07, 17:09
      Rozlazlosci i wyrachowania.
    • pawel1940 A ja po zastanowieniu jeszcze dodam 26.03.07, 17:27
      że nie lubię w sobie (i jak sądzę każdy facet to powie, choć niektórzy chyba to
      akurat lubią), że czasem mam ochotę po prostu komuś przywalić... ;-)
      • pawel1940 Re: A ja po zastanowieniu jeszcze dodam 26.03.07, 17:28
        Aaaa, dodam, ze zwykle tyczy sie to konkretnej osoby, a nie tak ogolnie
        pierwszej napotkanej ;-).
      • Gość: agnesia Re: A ja po zastanowieniu jeszcze dodam IP: *.crowley.pl 26.03.07, 19:21
        hehe, ja pmimo, z ejestem kobieta tez mam czesto ochote dac komus w zeby, tak
        po prostu:)
    • wampuka Re: czego nie lubicie u swojej płci 26.03.07, 19:04
      Nie lubię tego, że mniej się fajnych rzeczy do ubrania na nas (menciźn) w
      sklepach znajduje... :(
    • Gość: I... kokieteria IP: *.mmj.pl 26.03.07, 20:10
      Nie lubie jak Panie w wieku różnym bezustannie kokietują...czy to rówieśnik czy
      tez kolega syna,czy tez facet kuzynki...non stop wysyłają tajne sygnały,chcąc
      być w centrum uwagi uwagi,trzepoczą rzęsami,oblizują usta,wdzięczą sie
      i..doskonale rozumieją wszelakie męskie problemy..a zwłaszcza
      mężczyzn...cudzych...Żenada ogólna.Mam własnie do czynienia z taką kuzynką,kiedy
      przychodze ze swoim facetem,odsłania ramiona:))i wysoko zakłada noge na nogę..oj
      chyba zaprzestane wizyt,chociaż akurat mam odpornego feceta:)
    • dakusia depilacji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.07, 21:14
      taka strata czasu i kasy:D:D
    • ashton Re: czego nie lubicie u swojej płci 26.03.07, 21:18
      Wszystkiego. Zdecydowanie wolę chłopcow ;-)
    • kilo_dwadziescia Re: czego nie lubicie u swojej płci 26.03.07, 22:54
      W męskim stadzie stroszymy piórka. W pojedynkę - pióro nam opada.
      • Gość: Majka Infantylności, śmichi hihi i innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 01:11
        żenujących zachowań. Powszechnie spotykane u "blondynek" niezaleznie od koloru
        włosów a nawet o zgrozo u całkiem do rzeczy kobitek. Są jakies granice robienia
        z siebie idiotki :)
        • katarina123 Re: Infantylności, śmichi hihi i innych 27.03.07, 07:53
          tej wredoty
          baby sa tak fałszywe, ze czasami sie wstydze ze jestem jedna z nich... tutaj
          przyjacióleczki, a za plecami nóż w plecy..
          mam tylko dwie kumpele, reszta mioch znajomych to faceci. i dobrze mi z tym:)
    • Gość: marcel Re: czego nie lubicie u swojej płci IP: 195.116.103.* 27.03.07, 10:12
      kłaków rosnących wszędzie
      włosy tylko na głowie !!!!
      BTW - jestem facetem :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka