12.06.18, 19:32
nie rozumiem ludzi ,ktorzy chcą skremować swoje cialo po smierci.Tzn rozumiem to jako przejaw nienawisci do ciała ,cielesności,do życia w koncu.Słyszalem taki argument ,ze ktoś nie chce ,"żeby go robaki żarły w ziemi".Ziemia i robaki i ciało to w koncu kołowrót zycia,jesli ktoś niby akceptuje życie ale nie akceptuje takiego podstawowego zyciowego procesu ,to jego akceptacja zycia nie jest -wg mnie-prawdziwa
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: kremacja 12.06.18, 19:35
      dzisiaj pieląc truskawki po kolanach stwierdziłem ,ze kocham ziemie-tę czarna brudną.Kocham jej zapach,jesli mialbym wybrac miejsce swojego pochówku to wybralbym wlasnie to-pośród truskawek,traw i spiewu skowronka.
      • a_iii_ty Re: kremacja 12.06.18, 19:43
        Czyli zakladasz, ze twoja swiadomosc bedzie zyla i smakowala ziemie zakropiona truskawkami ?
        • krytyk2 Re: kremacja 12.06.18, 20:59
          nie wiem czy tak można to okreslić...raczej po ludzku wolę byc jako calosc/cialo ,dusza/blisko tego co mi bliskie smile
    • a_iii_ty Re: kremacja 12.06.18, 19:47
      Moze wedlug tych ludzi cialo to tylko garnitur i wszstko jedno co z nim sie stanie.
      • a_iii_ty Re: kremacja 12.06.18, 20:11
        Najlepsza opcja byloby udanie sie do lasu i oddanie ducha bogu, wsrod drzew, nie pod ziemia. Tak jak wiele zwierzat robi. Tylko zwazywszy jak wielu z na umiera musielibysmy sie potykac co krok o niebogiego.
        • krytyk2 Re: kremacja 12.06.18, 21:04
          bardzo mi sie podoba taki rodzaj umierania jaki przedstawiłeś
          • a_iii_ty Re: kremacja 12.06.18, 22:27
            To chyba przeciez lepsze niz orszak oplakujacych bliskich, gromnice i ten caly smutek wokol. Cicho, bez zalu, w jednosci z natura. A swoja droga, napisales kiedys, ze smierc to piekne wydarzenie. Skad to wiesz ? Umarles juz kiedys ?
      • krytyk2 Re: kremacja 12.06.18, 21:02
        no właśnie nie,w tej argumentacji z robakami czuje się wyraźny wstręt do tego bezposredniego kontaktu,to jest poczytane jako rodzaj skalania tego co wyższe przez to co niższe i obrzydliwe.Lepiej więc spalic sie w całości aniżeli dac sie sponiewierac przez robactwo
        • a_iii_ty Re: kremacja 12.06.18, 21:41
          Jak na gorze tak na dole. Chyba nie ma wyzszych i nizszych w tym wszechswiecie. Hierarchie istnieja tylko w naszym umysle.
          • krytyk2 Re: kremacja 12.06.18, 21:57
            przecież opisuję stan świadomości niektórych ludzi,to nie jest mój pogląd,więc nie musisz mnie przekonywać
    • elissa2 Re: kremacja 12.06.18, 22:43
      Moja Mama chciała być skremowana. I ja też tego chciałam.
      Wygląda na to, że o czymś zapominacie.
      Umiera ci ktoś bliski... Ciało nie zostaje skremowane, a zakopane...
      Mijają dni, tygodnie...
      Ci którzy pochowali swoich bliskich, których bardzo kochali, chcąc nie chcąc myślą o tym, co dzieje się z tym ciałem. Szczegóły sobie dopowiedzcie bo jest mi trudno o tym pisać...
      Bawicie się w jakieś filozofie, a tu przyziemna proza...
      Nie w tym, co trzeba, kierunku ponosi was wasza wyobraźnia.
      • a_iii_ty Re: kremacja 13.06.18, 01:00
        Mam znajoma w Pennsylvanii, ktora od 10 lat nie rozstaje sie z urna prochow swej corki. Nie mam pojecia co lepsze, czy wyobrazanie sobie
        ciala rozkladajacego sie w grobie czy kremowanego ... Nawet nie chce sie nad tym zastanawiac. Czy to jednak w ostatecznym rozrachunku nie wszystko jedno ? Za 100 lat tylko procentowo garstka ludzi zyjacych dzisiaj bedzie poruszac sie po tej planecie. Miliardy beda pogrzebane lub spalone. Za 100 lat to o czym myslimy nie bedzie mialo zadnego znaczenia. Moj nihilizm ? Mozliwe. A moze zwykla prawda o naszej egzystencji.
      • krytyk2 Re: kremacja 13.06.18, 07:58
        za każdą naszą decyzją kryje się jakis system wartości ,jakis światopogląd.Ja swój interpretuję właśnie tak.Z pewnością każdy ma prawo do określania swojej woli także w tym ,co sie dzieje z nim po śmierci.Opcja ,która opisał aiity ,w sensie bycia z urna,bycia blisko z prochami osoby ukochanej,wyrazistym skonkretyzowanym umiejscowieniem prochów ma też duży walor emocjonalny
    • shachar Re: kremacja 14.06.18, 02:58
      Palenie zwłok na stosie to też starodawna metoda pożegnania się ze zmarłym. I żeby to było świadectwem nienawiści do swojego ciała? to raczej pragnienie rozkładania się przez miesiące pod ziemią, kiedy inne roziązania są możliwe, jest tego świadectwem big_grin
    • paco_lopez Re: kremacja 14.06.18, 09:02
      A ja nie rozumiem ludzi którzy chcą się zakopywać w całości i budować sobie lastriko katakumby wielkości samochodu. Już sam ambaras z noszeniem tego i wsadzaniem do dołu mnie odstręcza. Ojca pochowałem w małej skrzynce. To nie ma nic wspólnego z ppdejściem do ciała . Tak czy inaczej sczeźnie i nie zmartwychwstanie. Obojętne ile ludzi się tym łudzi.
      • 7zahir Mam juz miejsce na moje prochy na cmentarzu.. 14.06.18, 14:08
        chociaż wolałabym by z nich w tzw biournie wyrosło drzewo.
        Są takie cmentarze , niestety jeszcze niedozwolone w Polsce.
        Chciałabym być drzewem w następnym życiu smile
        • a_iii_ty Re: Mam juz miejsce na moje prochy na cmentarzu.. 14.06.18, 14:42
          Szczerze mowiac ja tez. Drzewa nie kombinuja, nie emigruja ( ich dzieci jako ziarna na skrzydlach ptakow przemierzaja nawet oceany). Ale one same trwaja, czasem setki i tysiace lat.
        • krytyk2 Re: Mam juz miejsce na moje prochy na cmentarzu.. 14.06.18, 19:14
          moja idea jest zblizona do Twojej-chcialbym sie zjednoczyc z Natura w najbardziej konkretny sposób.
    • rzeka.suf Re: kremacja 14.06.18, 17:47
      to moze w plytkim grobie w lesie albo za obora, niech sie pozywia nie tylko robaki ale i psy bezpanskie. swinie tez nie wzgardza. samo zycie.
      • 7zahir Re: kremacja 14.06.18, 18:19
        A moze wolałabyś niebiański pochówek w Tybecie
        jako posiłek sępów ?
        Przy okazji wycieczki w tamte strony.
        • rzeka.suf Re: kremacja 14.06.18, 18:42
          mi jest to naprawde obojetne.
    • krytyk2 Re: kremacja 14.06.18, 19:11
      w tej dyskusji poruszamy się wszyscy na dwóch poziomach,jeden to poziom konkretu i wyobrażeń z nim związanych ,drugi to poziom symboli i znaczeń ,które do nich przykładamy.I najważniejsze-przyjmujemy symbol/nieswiadomie lub świadomie/ i zjeżdżamy do poziomu konkretu i z powrotem.I konkret ma nam służyć jako uzasadnienie głębszego znaczenia symbolicznego.Wg mnie wybór światopoglądu i symbolu w zasadzie załatwia uzasadnienie.Najbardziej najeżony minami jest poziom konkretu.Bo co ,gdy pochowają mnie za płytko/psy i świnie węszące i rozszarpujące nasze zwłoki.../,albo -w bagnistym miejscu/rozpływamy sie w zgniliźnie/,albo w miejscu pełnym robactwa.Ale jak bedziemy mieli duzo szczęścia to nasze prochy będą bezpieczne i na wieki.Moja siostra jest przekonana,że woli spalenie ,bo nie ma pewności co do tego ,ze jej dzieci będą dbały o grób po jej smierci.więc woli skremowac sie i jak dzieci wstawia urne z prochami do sciany na cmentarzu ,to nikt nie zauwazy ,że np kilka lat nikt nie był przy jej grobie i nie zapalił znicza ,nie polozyl kwiatów,nie oczyscil plyty nagrobnej.Wszystko to prawda ,tylko ze moment "istnienia" takiego sciankowego grobu jest równiez datowany -do chwili,kiedy skonczy sie ostatnia oplata abonamentowa...
      • a_iii_ty Re: kremacja 14.06.18, 19:51
        W zasadzie to wszystko jedno czy mnie oprawia w ramke czy zagriluja... Tak czy inaszej
        jak sie obudze w ramce to umre ze strachu albo braky tlenu a jak na roznie to z bolu.
    • jan_stereo Re: kremacja 15.06.18, 22:12
      A rozumiesz chec bycia pochowanym w piachu ? Bo ja nie rozumiem zadnego z obu wyborow, tak samo nie rozumiem dlaczego musisz codziennie lazic do lazienki....
      • krytyk2 Re: kremacja 15.06.18, 22:22
        Mowisz do mnie?Ja to juz powiedzialem:kocham ziemię,chcę po śmierci sie z nią połączyc i rozpłynąć.To jest moja symbolika.Jak to sie fizycznie stanie-to już mnie nie interesuje.
        • jan_stereo Re: kremacja 15.06.18, 22:30
          Do Imka mowilem bo to on niby nie rozumie jak ktos moze chciec sie spalic, Twoich wpisow jeszcze nie czytalem.
        • jan_stereo Re: kremacja 15.06.18, 22:32
          Z drugiej strony skoro juz dyskutujemy i podsylasz taki temat. Mnie jest zupelnie obojetne czy bede posmiertnie pochowany w ziemi i sie z nia laczyl, czy tez bede gnil na smietniku w parku obok lawki, co mnie to potem moze ruszac....
          • krytyk2 Re: kremacja 15.06.18, 22:41
            Dlatego pisałem wyżej o dwóch poziomach tej dyskusji-symbolicznym i fizycznym.Tak naprawdę ważny jest tylko symboliczny -bo nasza aksjologia naklada nam odpowiednie okulary,każące widzieć w konkretnym sposobie pochówku coś pociągajacego lub odrażajacego
            • jan_stereo Re: kremacja 15.06.18, 22:44
              Nic nie wiedze w pochowku symbolicznego, moze dlatego ze nie jestem chrzescijaninem. Dla mnie to tak samo rozbudowane zagadnienie jak wyrownywanie drogi albo palenie smieci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka