Gość: ciekawa Zosia25
IP: *.system-net.pl
06.04.07, 14:58
Powiedzcie mi czemu ludzie i przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą dostają
hopla pt: "Nie mam czasu, muszę sprzątać" ??? Bo ja tego nie rozumiem? Gdzie
nie pójdę, to ludzie gadają tylko o sprzątaniu. A to okna jeszcze nie umyte, a
to łazienka, o jej zakupy jeszcze nie zrobione, podłogi czekają na umycie :/
grrr. Czyżby CI wariaci nie sprzątali cały rok na bieżąco? Ja porządki w
szafkach robie co 2 miesiące (przeglądam ciuchy, papiery, wyrzucam co
niepotrzebne). Okna myje jak jest fajna pogoda, czyli w zimie to może raz,
dwa, ale od wiosny to średnio co miesiąc. Lubię mieć czysto. Podłogę na
bieżąco przy bieżącym sprzątaniu cotygodniowym. To samo z łazienką. Jak mi się
zdarzy nie umyć podłogi czy wyszorować kafelek to przecież nie biadole innym,
że nie zrobiłam tego. No kurczę, jak mi się nie chce to nie robie. Powiedzcie
tylko : po kiego grzyba ludzie sprzątają na potęgę wszystko co się da przed
świętami???? Istna paranoja!