nauma
01.07.03, 10:31
Przychodzi synek do mamy i woła:
- Mamo, mamo ! Babcia ma małże
- Nie synku, babcia nie ma małży...
Synek odchodzi lecz po chwili powraca:
- Mama, mamo ! Babcia naprawdę ma małże !
- Nie synku, babcia nie ma małży!
Sytuacja powtarza się parokrotnie, aż zdenerwowana mamusia
postanawia pójść z synkiem do sypialni babci. Po wejściu do owego
pomieszczenia widzą babcię, która z rozwartymi nogami spokojnie
sobie śpi. Mama się pyta synka:
- I gdzie ty widzisz te małże?
W tej chwili synek podnosi kołdrę i pokazuję na intymny narząd
płciowy babci.
- O tutaj są małże !
- Ależ synku, to nie małże, tylko straszna, owłosiona ohydna
CIPA! - ryknęła doprowadzona do ostateczności mama.
- Dziwne, a smakuje jak małże... - skwitował synek.