Dodaj do ulubionych

wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

22.07.03, 19:14
ja np. mam ochotę lać po mordzie kiedy:
- jakiś facet zwraca się do ludzi których ledwo albo i w ogóle nie zna
słowem: "kochani"
- ktoś kto wcale nie chce się z kimś umówić mówi: "umówmy się" - np. "umówmy
się-to wcale nie jest aż takie wnerwiające na jakie wygląda"
- ktoś permanentnie używa zdrobnień, szczególnie jeśli dotyczące one kwestii
finansowych: "pieniążki", "kredycik" itd.

niemniej jednak pozdrawiam wszystkich używających powyższe zwroty :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Annn Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.0.* 22.07.03, 20:45
      Mnie tez doprowadzaja do furii takie "zabawy" jezykowe!Nie cierpie,kiedy ktos
      popelnia podstawowe bledy gramatyczne albo celowo wprowadza je do swojego
      slownika tylko dlatego,iz w jego towarzystwie jest to do przyjecia, czasem
      wrecz w modzie.Jaaaaaaaahhhhh
      Cyt: dźwi, swetr,śyyyroda, weszłem ,wyszłem, przyszłem,poszłem itd.itp
      Pozdrawiam wrazliwe uszy
    • ma.la.wi Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 22.07.03, 21:10
      a mnie denerwuje kiedy ktos uzywa "bynajmniej" w zlym kontekscie. kurcze, jak
      mnie to drazni! w ogole wszystkie zwroty, ktore rozmowca powtarza z uporem
      maniaka, a sa uzyte niepoprawnie (a on nie zdaje sobie z tego sprawy). czyli
      np. nota bene wtracane gdzie sie da ;) nie lubie tez nadmiaru
      wszelkich "iż", "aczkolwiek", "acz", "gdyż", itp. :)
      • Gość: zonc Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.awacom.pl 22.07.03, 21:17
        życieeeee.... zabije jednego kolesia za to kiedyś ;)
        • marijohanna Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 22.07.03, 21:53
          "zdrobnienka"..tez nie cierpie i wkurza mnie to bardzo.

          kiedys cos tam tlumaczylam dla niemcow i oni z ciekawosci sie pytali "a jak to
          czy smo sie nazywa po polsku??"..doszli do wniosku, ze w naszym jezyku jest tak
          czy siak bardzo duzo zdrobnien (np. galaretka, cukierek). oczywiscie sa to
          jakies pochodne i my tego nie uwazamy za zdrobnienie, dlatego jest to tak
          szczegolnie infantylne w naszym jezyku, a osoby, ktore do mnie i grupy
          kolezanek mowia: "sluchajcie DZIEWCZYNKI" mam ochote zamordowac!
          • Gość: ŻÓŁWIK Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 23:32
            JA NIE LUBIĘ CIĄGŁEGO POWTARZANIA: DOKŁADNIE/DOKŁADNIE TAK.
            MOMENCIK, BEKA, JAKA IMPREZA BYŁA
      • fem.me Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 05.08.03, 23:52
        tak bynajmniej jest strasznie wkurzajace (bynajmniej jesli o mnie
        chodzi)...oraz nieprawidłowo uzywane: podobniez (zam podobno) albo coś jest
        spatrzone czyli wypaczone (np. jakies reguły)
        • Gość: hopik do fem.me IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 10:48
          sama uzywasz slowa "bynajmniej" zle! to znaczy tyle co w żadnym wypadku, na
          pewno nie, a ty go użyłas w znaczeniu "przynajmniej".

          fem.me napisała:

          > tak bynajmniej jest strasznie wkurzajace (bynajmniej jesli o mnie
          > chodzi)...oraz nieprawidłowo uzywane: podobniez (zam podobno) albo coś jest
          > spatrzone czyli wypaczone (np. jakies reguły)
    • pierans Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 09:45
      ............., co nie? albo
      ............., tak? a skąd mam wiedzieć! to ty mi opowiadasz!
      ale fajny film, co nie?
      poszedłem i kupiłem mleko, tak?
      wrrrrrrrrrrrrrrrrrr!
      • pierans Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 09:47
        aaa, i jeszcze dzieciaki. Dzieci, do jasnej anielki!
        Dzieciaki to niegrzeczne dzieci, vel bachory.
        To tak jak nazwanie festynu piwnego imieniem Ryśka Riedla ...
        Polacy!...
        • kaner Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 10:06
          jaki Festyn Piwny im Ryska Riedla??

          jak juz Festiwal Muzyczny im Ryska Riedla
      • starshine Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 22.08.03, 09:59
        a to pewnie musi byc gdzies z okolic Poznania?
        ... jak dojsc do kina? pami pojdzie w prawo, taak?....
      • Gość: irekk Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 10:09
        bo rozmówca czuje że jesteś daleko od niego
    • Gość: Xionc Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 213.77.7.* 23.07.03, 10:16
      "Kiedy powzięła Pani informację...?"
      "Bo ja chciałam się upewnić..."
      "Proszę mi pozwolić dobrze zrozumieć..."

      Czyje to, każdy chyba wie...
      • kocuur Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 10:37
        włanczać, w dniu dzisiejszym, w miesiącu lipcu, przerywanie wypowiedzi
        słowem "wiesz" - zdarza się to zwłaszcza polskim artystom muzycznym wywiadów
        udzielającym, bezsesowne zdrabnianie imion przez rozmówców, pocukrzyć herbatę -
        lub pocukrować (samo słowo "cukrować" jest doprawdy ohydne) - i wiele innych.
        ale te chyba najbardziej
        • sunday Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 16:28
          > pocukrzyć herbatę - lub pocukrować

          A "cukrowac" to nie po slasku?
          • Gość: Niekonsekwentny!!! Odnoszę się do WSZYSTKICH POSTÓW IP: 80.51.247.* 24.07.03, 01:37
            sunday napisał: > A "cukrowac" to nie po slasku?
            - Nie wiem, ale moja koleżanka z Sandomierza mówi "pocukrować".

            Najbardziej wnerwia mnie używanie słów [cytuję]: "chuj, kurwa, jebać/jebany,
            pierdolić, wypierdolić, zajebisty" - i pochodne gramatyczne i leksykalne od
            nich. Poza tym "poszłem/wyszłem", "jeść torta", "kaszę manną", "inną razą".
            Trochę mnie rażą anglicyzmy, bo po mojemu to Anglików u nas nie było i Polak
            może żydłaczyć albo się snobować na Rosjanina, ale na Anglika to już kompleks.

            Ja osobiście mówię "tu pisze to i to", "dokładnie" (trochę w intencji
            parodystycznej:)), poza tym mylę czasami celowo datiw z akuzatiwem, np. "komu
            to obchodzi"; mówię "jechać z autobusem, leciec z samolotem"; zamiast "no"
            mówię "nu" albo "ny", jak usiadłem na uszkodzonym krzesłem i się zarwało,
            zawołałem "aj waj!"; a na Ukrainie to w ogóle mówię z ruskim akcentem.
            • gabrielacasey Nie ma jak dobry szmonces 26.07.03, 15:39
    • mrzagi01 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 10:43
      Mam ochotę zmasakrować każdego osobnika płci męskiej który o swojej facjacie
      wyraża się per BUZIA. k...wa mać! facet może mieć twarz, morde, gębę, pysk,
      ryj, ryło tyle jest pięknych zwrotów w naszym języku! Buzie to ma kobieta albo
      dziecko, ale nie mężczyzna (w każym razie heteroseksualny)!!!!!!!!!!
    • Gość: Nika Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 195.187.102.* 23.07.03, 11:14
      "Mówmy sobie szczerze" wzgl. "powiedzmy sobie szczerze" -
      mój teść, były pezetpeerowiec, rozpoczyna tak co drugie
      zdanie... Zawsze mam wrażenie, że ma ochotę dodać
      "towarzysze"...
      Błędy gramatyczne mnie aż tak strasznie nie wnerwiają, no
      chyba, że jakieś bardzo uporczywe. Np. od "miesiąca
      lipca" dostaję gęsiej skórki.
      Natomiast nie tyle mnie wnerwia ile dziwi mówienie
      "labolatorium" zamiast "laboratorium" - moim zdaniem ta
      pierwsza wersja jest o wiele trudniejsza do wymówienia
      (przynajmniej dla mnie...).
      • Gość: BeMBeN Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.icpnet.pl 23.07.03, 11:37
        Wszlekiej masci zdrobnienie (no chyba ze do mojego Tygryska ^-^)
      • Gość: B. Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.rasserver.net 04.01.04, 21:26
        No i oczywiscie "zyrandor" i "na zyrandorze" (zam. zyrandolu).
    • kokoszanel Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 12:44
      A moja blondynka z biurka naprzeciwko mówi: "ja tam do miasta PRZEZ pieniędzy
      nie idę". I jeszcze akcentuje to "przez"!!!! A pije oczywiscie "kawusię"! Tylko
      palce w gardziołko :))))
      • ja20034 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 15:53
        paluszki w gardziolko....:) i scisnac szyjke...
      • gabrielacasey Nich sie przefarbuje...Moze pomoze. 26.07.03, 15:46
    • antyrys Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 13:01
      Mnie niezmiennie powala: NA DZIEŃ DZISIEJSZY:( bleeeeeeeee
      Nieco słabiej reaguję na wszelkie ZDROBNIENIA:( bleeee
      • gabrielacasey A "w tym temacie"? Toz to z tej samej operetki... 26.07.03, 16:03
    • frunze Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 13:09
      Prawnik u mnie w pracy mówi do mnie per pani koleżanko co mnie doprowadza do
      furii. Nie cierpię miesiąców lipców i faktów autentycznych. I nie znoszę
      takiego specyficznego tonu mojej koleżanki..jak zaczyna mówić to ja już wiem,
      że zaraz będzie coś ode mnie chciała :) Pozdrawiam
      • mindo Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 13:26
        Nie cierpię:

        - "dokładnie" używane namolnie przez coraz więcej ludzi, szczególnie w
        rozmowach telefonicznych
        - "de facto" wtrącane bez sensu gdzie tylko się da (uznaję to za antonim
        słowa "ku..a" bo aż tak mnie to drażni)
        - w miesiącu lipcu (nawet na dokumetnach ksiegowych!)
        - "fakturki" czy przyszła już ta fakturka? brrrr..
        - moj szef czesto w mowie potocznej z nami mówi " uwzględniając powyższe",
        brrrr- to juz prawdziwy stworek językowy!
        • Gość: nnninnn Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.uz.zgora.pl 30.07.03, 13:18
          mindo napisał:

          > Nie cierpię:
          >
          > - "dokładnie" używane namolnie przez coraz więcej ludzi, szczególnie w
          > rozmowach telefonicznych
          > - "de facto" wtrącane bez sensu gdzie tylko się da (uznaję to za antonim
          > słowa "ku..a" bo aż tak mnie to drażni)
          > - w miesiącu lipcu (nawet na dokumetnach ksiegowych!)Głownie na dokumentach
          księgowych! I jeszcze: w dniu 1 lipca.
          > - "fakturki" czy przyszła już ta fakturka? brrrr..
          > - moj szef czesto w mowie potocznej z nami mówi " uwzględniając powyższe",
          > brrrr- to juz prawdziwy stworek językowy!
    • Gość: q Re: wnerwiające zwroty grrr - liczebniki IP: *.bmts.com 23.07.03, 15:03
      Uzywanie liczebnikow zapisywanych za pomoca cyfr z dokladka tekstowa to jest
      dopiero czysta rozpacz, przyklady:
      - 20-ty wiek,
      - godzina 10-ta,
      - 5-ciu pracownikow,
      - lata 90-te,
      - kobieta po 30-stce.
      Ratunku!
      • ma.la.wi Re: wnerwiające zwroty grrr - liczebniki 23.07.03, 16:20
        ooo, mnie tez to denerwuje! niektorzy co gorsza pisza np. 1-dnego, 18-nascie,
        itp. to sa juz w ogole prawdziwe dziwolagi...
        • gabrielacasey ma.la.wi. A mnie wkurza ten twoj "wankerski" poem! 26.07.03, 15:42
          • komandor0 Gabrielo 27.07.03, 14:59
            Wybacz ignorancję, ale co to znaczy "wankerski". Mnie też wkurza, ten poem i
            większość dopisków!
            • Gość: monia76 Re: Gabrielo IP: *.u.mcnet.pl 29.07.03, 13:02
              komandor0 napisała:

              > Wybacz ignorancję, ale co to znaczy "wankerski". Mnie też wkurza, ten poem i
              > większość dopisków!

              wankerski od ang. wanker chyba, czy tak?
          • ma.la.wi Re: ma.la.wi. A mnie wkurza ten twoj 'wankerski' 27.07.03, 20:54
            przykro mi gabrielo :) musisz sie z tym pogodzic.
        • yabol428 Re: wnerwiające zwroty grrr - liczebniki 20.10.03, 20:50
          ma.la.wi napisała:

          > ooo, mnie tez to denerwuje! niektorzy co gorsza pisza np. 1-dnego, 18-nascie,
          > itp. to sa juz w ogole prawdziwe dziwolagi...
          Największa przesada, z jaką się spotkałem, to "5-iątego".
          Ratunku!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Daniel Błędny zapis w nazwach ulic (Re: liczebniki...) IP: 80.51.247.* 28.07.03, 01:02
        FORMY takie jak np. 28-go lipca - są po prostu niepoprawne w myśl zasad
        ortografii z 1936 r., obowiązujących do dziś. Przedtem były poprawne. Jednak te
        niepoprawne formy spotykam na tabliczkach z nazwami ulic w moim mieście: ulica
        1-go Maja, aleje 3-go Maja (dlaczego "aleje" a nie "aleja" - nie wiem). Nazwy
        te wprawdzie funkcjonują od czasów, gdy takich form legalnie używano (al. 3-go
        Maja bodajże od 1917 r. (z przerwą w czasie okupacji /Lindenallee - al. Lipowa/
        oraz 1952-1988 /al. B. Bieruta/), ul. 1-go Maja od 1930 r. (nie dziwcie się, że
        przed wojną, ale u nas wtedy rządziła lewica - "czerwony magistrat" (PPS i
        Bund) - ta nazwa funkcjonuje nieprzerwanie, gdyż jakoś nikomu nie
        przeszkadzała, nawet za okupacji (Hitler sobie przywłaszczył 1 Maja i
        zrobił "świętem narodu niemieckiego"). Niemniej jednak taki drobiazg jak
        przyczepka "-go" bez problemu można skasować. Dzieci się patrzą i uczą!
    • Gość: kopov Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 217.153.88.* 23.07.03, 16:29
      albo weźmy wyraz stringi, o ile przyjemniej byłoby usłyszeć nasze słowiańskie -
      Żopopije prawda?
      • Gość: balin Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 212.14.60.* 18.11.03, 13:14
        lepsze okreslenie na "sztringi";P zaslyszane na slonsku to nici w rzyci:P
        • karmarys Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 06.12.03, 11:35
          albo dupowłazy!!!! zdecydujmy się i skrobiemy petycję do jakiegoś urzedu ochrony
          naszego języka ;)
          • Gość: defekacja Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 19:40
            ja slyszalam o "majtkach - gwalcicielkach"... ;-)
    • sunday Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 16:30
      Nie ulega frekwencji, ze...
      A dla mnie to alibi!

      :-) Luki
      • karmarys Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 06.12.03, 11:48
        i do kogo te żaluzje? ;)))
        albo " do kogo pijesz?" podczas wznoszenia toastu :)
    • bnew Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 16:36
      czujecie jak mają przerąbane ludzie pracujący w obsłudzze klienta (wszystkie
      call-center i inne) oni dopiero muszą sie nasłuchac tych kwiatków (posłuchajno
      kochaniutki mam mały problemik, nie mogę wysłać smsika z mojego telefoniku,
      aczkolwiek próbowałam wysłać ale tu pisze że ...)
      ja najbardziej kurwa nienawidze jak mi ktoś mówi że coś tam pisze a nie że jest
      napisane dostaje wtedy szału, ale musze powiedzieć że niektóre przekręcenia
      wpadają mi w ucho. Np. jedna pani w sklepie na osiedlu akademickim
      napisała "wafle kakałowe" i przykażdej próbie poprawienia tego błędu oburzona
      wyzywała ęntelygentów studentów od różnych, od tej pory mówię cały czas
      kakałowe,moja żona ciągle mi o to zwraca uwagę (ponadto mówię jeszcze "rejsowo"
      że "nie mam nic naprzeciwko"

      ------------
      SEMPRINI !!!
      • Gość: ilona Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.ruczaj.pl / 192.168.19.* 23.07.03, 20:47
        a ja nie znoszę: "proszę ciebie", albo "proszę ja ciebie" wtrącane przy
        nudnawej rozmowie co drugie zdanie...
      • wasa Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 22:35
        bnew napisał:

        > ja najbardziej kurwa nienawidze jak mi ktoś mówi że coś tam pisze a nie że
        jest
        >
        > napisane dostaje wtedy szału,

        Ja też wtedy dostaję szału - to chyba najpowszechniejszy błąd językowo -
        logiczny. Takiemu delikwentowi chętnie tłumaczę ów błąd posiłkując się
        przykładem:
        Jeśli idziesz ulicą i widzisz gówno, to mówisz "sra" czy "jest nasrane"?
        To samo się tyczy "pisze" i "jest napisane".

        Pzdr.
        • myshen82 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 31.07.03, 17:21

          >
          > Ja też wtedy dostaję szału - to chyba
          najpowszechniejszy błąd językowo -
          > logiczny. Takiemu delikwentowi chętnie tłumaczę ów błąd
          posiłkując się
          > przykładem:
          > Jeśli idziesz ulicą i widzisz gówno, to mówisz "sra"
          czy "jest nasrane"?
          > To samo się tyczy "pisze" i "jest napisane".
          >
          > Pzdr.

          Zajebisty przyklad, tez mnie to doprowadza to czarnej
          rozpaczy choc teraz ponoc jest poprawne. Litosci!!!!
          • lron A "zajebisty" nie doprowadza Cię do rozpaczy? nt 04.08.03, 18:53
            myshen82 napisała:

            > Zajebisty przyklad, tez mnie to doprowadza to czarnej
            > rozpaczy choc teraz ponoc jest poprawne. Litosci!!!!
        • the_dzidka "pisze" :( 21.11.03, 11:38
          > Ja też wtedy dostaję szału - to chyba najpowszechniejszy błąd językowo -
          > logiczny.

          O uszy mi się obiło, że to "pisze" tak się zakorzeniło w języku polskim, że
          jest juz ustawowo traktowane nie jako błąd, ale jako oboczność :-/
          Nawet jeśli to prawda, to tak mi zgrzyta, że tępię niemiłosiernie.
      • melanie Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 26.07.03, 20:15
        Te wafle kakalowe sa super! Ja tez mam taki kwiatek, co go z kolezanka uzywamy
        od lat, i wszyscy pewnie tez mysla, ze jestesmy ignorantki. Otoz szefunio
        kiedys spytal, czy juz wyregenerowalysmy plik do sprawozdania. Od tamtej pory
        codziennie przed wyslaniem owego pliku pytam kolezanke, czy juz go
        wyregenerowala, a ona zawsze odpowiada, ze owszem, jest wyregenerowany. Kolega
        (jest od niedawna) dlugi czas sie przysluchiwal, w koncu przedwczoraj nie
        wytrzymal, i ze zloscia zwrocil nam uwage, ze plik sie generuje! Mialysmy
        niezly ubaw. Moj synek, jak mial trzy latka kiedys wystraszony krzyczal w nocy,
        ze boi sie ćmaka. Teraz ma juz 17 lat, ale ten ćmak wszedl do domowego
        slownika, i nikt nie mowil inaczej, bo to bylo takie urocze. Az w zeszlym
        tygodniu dowiedzialam sie, ze mlodsza corka (10 lat) calkiem powaznie myslala,
        ze jest to forma poprawna! Teraz bede uwazac na kasze bryczana oraz inne
        perelki z dziecinstwa synka!
    • ew.ka Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 22:52
      1) ZAJEBIŚCIE!
      2) ZAJEBISTY FACET!
      3) ALE BEKA!
      4) JA PIKUJĘ
      jak to słyszę, dostaję drgawek nerwowych
      Pozdrawiam
      Dobranoc

      • Gość: ludzik Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: siatka:* / 192.168.0.* 23.07.03, 23:37
        Taaaaak!!!!!

        'zajebiście' zdecydowanie na pierwszym miejscu, a zaraz potem wszystkie
        angielskie "sorry" "cool" itp bleh
        • ugo Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.07.03, 23:42
          Mnie też denerwują zdrobnienia, szczególnie "pieniążki". Wkurza mnie
          niewłaściwie użycie wyrazu "bynajmniej",
          mówienie "włanczać", "zdanżać", "poszłem", "weszłem", itd. Największą porażką
          jest dosłowne tłumaczenie idiomów, częste w telewizji np. "to było
          najważniejsze wydarzenie od czasu krojonego chleba". Brrrrrrr
          • shelter Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 24.07.03, 00:11
            nachalne =>WZIĄŚĆ ugh
            =>wziełem...
            =>zniknełem...
            =>bynajmniej ja... :) porazka dosłownie
            =>generalnie ja...tez mocno naduzywane
            =>dziekuję ślicznie
            nie lubie tez jak ktos akcentuje słowo SIKANIE...wole siusianie :) wiem czepiam
            sie ale tak mam :)
            =>wezne
            =>bez las ide :)
            =>pieniązki
            =>pani kierowniczko...-(mam kontakt z klientami przez telefon)
            =>półtorej tygodnia,miesiąca etc
            =>zwracanie sie bezosobowo do osób z ktorymi nie jest sie na TY a na per pan
            jest niewygodnie=>niech poda=> niech wezmie=> bedzie tak isc ?
            • gabrielacasey Jasne, ze lepiej zabrzmi: "Niech Jan poda"... 26.07.03, 15:51
              • azm Re: Jasne, ze lepiej zabrzmi: 'Niech Jan poda'... 28.07.03, 12:09
                a jeszcze lepsze jest: Niech osoba poda..., lub: Niech poda... - gdy jaśnie
                pani albo jaśnie pan nie pamięta imienia sługi.
            • Gość: gabi Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 18:23
              nasza dyrektorka też zwraca się do nas bezosobowo, ale w ten
              sposób: "podać", "przynieść" "położyć". koszmar!!!
              denerwuje mnie jeszcze "pacjent" albo "pacjentka"
              zamiast "chłopak", "dziewczyna"
              • the_dzidka Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 21.11.03, 11:40
                Gość portalu: gabi napisał(a):

                > nasza dyrektorka też zwraca się do nas bezosobowo, ale w ten
                > sposób: "podać", "przynieść" "położyć". koszmar!!!

                W czym problem??? "Proszę podać", "Proszę położyć" i już.
          • gabrielacasey Moze jestem dziwna: mnie wnerwia BRAK TRESCI. 26.07.03, 15:49
          • Gość: gschab Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.gdynia.mm.pl 22.08.03, 20:01
            Wiech pisał:
            "Największe wydażenie od czasu jak cycki ciotki Klarci wkręciły się w magiel"
    • Gość: Xenia Qcharka Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.07.03, 00:08
      - używam TEN KREM
      - nie zwracaj na to UWAGĘ
      - idę NA miasto
      - no i, WIESZ, potem poszliśmy do baru, WIESZ...
      - "pisze" zamiast "jest napisane"
      - notabene, de facto, nomen omen i inne mądre zagraniczne wtręty w
      inteligentnych rozmowach w co drugiej wypowiedzi
      i długo by jeszcze wymieniać :)))
      • Gość: kika Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 11:52
        Mnie najbardziej denerwuje pisanie czy mowienie:
        3 lipiec, 7 wrzesien, 23 grudzien, zamiast 3 lipca, 7 wrzesnia itd. To jest
        wszedzie - w gazetach, reklamach. Wrrr.
        • babazgaga Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 24.07.03, 12:38
          a mnie denerwuje jak mało co TEN PERFUM i TA PERFUMA. Pierwsza wersja częściej
          spotykana. Podobnie jak TA PORA (warzywo, tk mowi moja mama, a ja dostaje
          dreszczy) i TEN POMARAŃCZ. brrrrrrr.....
          • Gość: nnninnn Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.uz.zgora.pl 30.07.03, 13:38
            U nas w sklepach jeszcze: ten PERFUMIK i ten POMARAŃCZEK (dwa pomarańczki
            poproszę).
          • Gość: nastolatka Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.toya.net.pl 04.10.03, 18:04
            moja kuzynka czesto mowila KUPIŁAM MAMIE PERFUM,a na koński ogon (fryzurę,ktora
            ja nazywalam kitka odmiana:itkę) ZRÓB MI KITKA.po prostu dostawalam furii...a
            co do pomarańczy.,...ja mowie POMARAŃCZ a nie POMARAŃCZA...hyh nie wim jak jest
            wlasciwie ale od lat tak mowie....2 pomarańcze:))
            • Gość: B. Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.rasserver.net 04.01.04, 21:42
              Mozna mowic "ta pomarancza" i "ta pomarancz", czyli w rodzaju zenskim ("dwie
              pomarancze"). Niepoprawna jest natomiast forma meska "ten pomarancz" ("dwa
              pomarancze").
              • Gość: emcia Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 22:34
                ..w Poznaniu funkcjonuje natomiast forma "to pomarańczo"
                względnie "pomarańczko" :P tez strasznie denerwujące
      • gabrielacasey "Na miasto" i "do miasta" ma troche inne znaczenie 26.07.03, 16:07
        Prof. Miodek kiedys zwrocil na to uwage. Szczegolow nie pamietam, ale
        najwyrazniej mial racje. Obie formy - uprawnione. Moga wnerwiac, ale wnerwiac
        moze wszystko: zalezy od stanu nerwow.
      • magdusia8 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 06.11.03, 11:21
        Gość portalu: Xenia Qcharka napisał(a):

        > - używam TEN KREM
        > - nie zwracaj na to UWAGĘ
        > - idę NA miasto
        > - no i, WIESZ, potem poszliśmy do baru, WIESZ...
        > - "pisze" zamiast "jest napisane"
        > - notabene, de facto, nomen omen i inne mądre zagraniczne wtręty w
        > inteligentnych rozmowach w co drugiej wypowiedzi
        > i długo by jeszcze wymieniać :)))

        No wiesz, to mnie zastanowiło. Akurat zwroty, które podałaś, mają korzenie
        łacińskie i dla całkiem sporej grupy osób (prawnicy, lekarze, farmaceuci oraz
        wszyscy ludzie oczytani) są to zwroty całkiem swojskie. Ja np. często używam
        tych zwrotów, posługuję się nimi od podstawówki. Za moich czasów zresztą na
        języku polskim dość starannie je przerabiano, zwłaszcza "olimpijczycy". Zresztą
        zwroty zapożyczone z łaciny funkcjonują w języku polskim na innej zasadzie, niż
        np. zaczerpnięte z angielskiego. Poza tym każdy, kto czytał choćby
        Sienkiewicza, musiał się zainteresować właśnie łaciną - inaczej nie zrozumiałby
        tekstu!

        • dorota.28 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 06.11.03, 12:09
          1. tio, nio itp.
          2. półtorej miesiąca, roku
          3. ubrałam buty,
          4. pani dorotko (jestem pani albo dorota)
          5. pieniążki
          6. oglądnęłam, oglądnijcie
          7. moja mama: papieroski ew. papierochy

          to jak mam powiedzieć jak jestem na świeżym powietrzu?
          • dorota.28 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 06.11.03, 12:12
            przypomniało mi się:
            pisze - jest napisane
            generalnie
            proszę ja ciebie
            moja żona - tylko w wykonaniu mojego szefa
            miłego weekendu a po weekendzie - jak minął weekend? u ludzi, których nie znam
            i nie mam zamiaru znać
      • mari.na Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 08.11.03, 20:29
        a co powiesz na (rozmowa ze sluchaczka w radiu): ".. bo ja to lubie chodzic do
        kina i sluchac muzyke "

        w ogole od okolo 10 lat dzieje sie cos niedobrego z polskimi przypadkami: "wez
        rowera" zrobilo sie "uzywam ten krem" biernik i dopelniacz jakos sie dziwnie
        wkurzajaco przenikaja. "potrzebujesz klucz!?!"

        dla mnie "pieniazki" sa horrorem. od lat w ten sposob odrozniam bezblednie
        ludzi uczciwych od nieuczciwych, jak ktos mowi pieniazki to znaczy ze traktuje
        pieniadze niepowaznie albo boi sie o nich rozmawiac, takie mam wrazenie.

      • salamanda Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 13.11.03, 09:23
        Gość portalu: Xenia Qcharka napisał(a):

        > - używam TEN KREM
        > - nie zwracaj na to UWAGĘ
        > - idę NA miasto
        > - no i, WIESZ, potem poszliśmy do baru, WIESZ...
        > - "pisze" zamiast "jest napisane"
        > - notabene, de facto, nomen omen i inne mądre zagraniczne wtręty w
        > inteligentnych rozmowach w co drugiej wypowiedzi
        > i długo by jeszcze wymieniać :)))

        O tak, "nie zwracaj na to uwagę" to jest coś co sprawia, że dostaję spazmów. A
        ku mojej rozpaczy mówi tak również moja mama...
      • remedios_buendia Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 23.04.04, 20:11
        "idę NA miasto" jest poprawne, bo jeśli mieszkasz w mieście i wychodzisz z
        domu, żeby pochodzić po ulicach i po sklepach itp. , to przecież nie
        powiesz "idę DO miasta"
    • ugo Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 24.07.03, 14:01
      Wkurza mnie jeszcze jak ktoś mówi: "idź pan", "weź pan".
      • gabrielacasey Bo ma CELOWO lekcewazacy podtekst. Bij w ryj, to 26.07.03, 15:53
        ci irytacja przejdzie.
    • pierans Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 24.07.03, 16:53
      mowienie:
      szlauf - a powinno (jesli w ogole) byc szlauch
      schizofreMIA - a powinno byc oczywiscie schizofreNIA

      wrrr
      • ugo Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 24.07.03, 23:37
        -glizda zamiast glista
        -karnister zamiast kanister
        -używanie zapożyczeń w przypadkach kiedy istnieją polskie odpowiedniki
        -mówienie "zapytać się" (no chyba że pytamy samych siebie), "strasznie się
        cieszę", "ubrać spodnie", "wrócić się",

    • Gość: Piotr Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.eurx.dupont.com 25.07.03, 10:37
      Stacja benzynowa:
      Ktory dystrybutorek? Punkciki pan zbiera? Fakturke? Fakturka tylko na paliwko?

      "Restauracja" typu "dzioby-i-pazury":
      Fryteczki? Twisterek? Zestawik?

      Kantyna w firmie:
      Kotlecik, kartofelki, ogoreczki, suroweczka, zupka, kompocik...

      I cala reszta "samochodzikow", "pieniazkow", "fakturek" itp. No zesz kurwa mac!

      Walcze jak moge i poprawiam za kazdym razem (najczesciej patrza jak na raroga),
      albo pytam czy rozmowca aby dobrze sie czuje...

      pzdr
      • Gość: olivier Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: NAT:* / 10.1.0.* 25.07.03, 14:47
        zaś później
    • anchan Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 25.07.03, 15:01
      Denerwuje mnie:
      Zdrabnianie bez potrzeby. Czy wyobrażacie sobie film "Kawka i papieroski"?
      Pleniące się w zastraszającym tempie używanie żyć w znaczeniu mieszkać.
      Wisteria zamiast glicynii.
      • pstosia Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 25.07.03, 15:47
        a mnie denerwuje gdy do dziewczyn ktos mowi: "poszLIŚCIE", "zrobILŚCIE" i
        takie podobne

        najbardziej mnie denerwuje moj nauczyciel od matmy mowi na nas "bałwanki" lub
        naduzywa takich powiedzen: " de facto" itd...
    • Gość: ella Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.rzeszow.mm.pl 25.07.03, 17:42
      A co powiecie o kolezance z pracy która kazdy dzień rozpoczyna radosnym "co
      słychac" - a widzimy sie przez 10 godzin dziennie.Stoi to cudo pare szczebli
      wyżej i nie bardzo mogę jej powiedziedzieć "a co ma być słychać od wczorajszego
      wieczora ( i tu wykropkowane) !!!!"
      • Gość: ??? Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 195.94.208.* 25.07.03, 19:56
        wkurza mnie
        gdy ktoś pisze
        ze go wkurza
        jak ktos mowi
        nie tak jak
        on by chcial
        ...
        ogolnie rzecz
        ujmujac jest
        to po prawdzie
        istotnie wnerwiajace
        ...
        wiec sie zastanowta ludziska
        jak by to bylo
        gdyby wszyscy mowili
        tak jak bysta slyszec
        chcieli
        no jak?
        WNERWIAJACO !!!
      • Gość: effka454 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.eltur.com.pl 31.07.03, 13:18
        Gość portalu: ella napisał(a):

        > A co powiecie o kolezance z pracy która kazdy dzień rozpoczyna radosnym "co
        > słychac" - a widzimy sie przez 10 godzin dziennie.Stoi to cudo pare szczebli
        > wyżej i nie bardzo mogę jej powiedziedzieć "a co ma być słychać od
        wczorajszego
        >
        > wieczora ( i tu wykropkowane) !!!!"

        Może spróbuj odpowiedzieć: "RADIO" ;)))
    • mihal_04 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 25.07.03, 21:56
      "jestem na tak"
      "jestem na nie"
      • grail Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 26.07.03, 09:50
        "ubogacić", tylko i wyłącznie, miesiąc maj, i wszelkie zdrobnienia. mam ochotę
        urwać takiemu człowieczkowi jego główeczkę i wepchnąc głęboko w dupkę.
        i ostatnio perełka intelektu z wiadomości: "ustalono na pewno że
        prawdopodobnnie zostali zabici synowie saddama huseina" arghhhhhh!!!!!!
        • kicia7 Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 26.07.03, 15:02
          Nagminnie używany w babskich plotkach cyc - dać dziecku cyca, karmić cycem,
          dziecko chce cyca, dziecko przy cycu-WRRRRRRRRRRRRRRR
    • kuti_master Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 27.07.03, 17:01
      Mnie krew zalewa jak gówniarzeria używa zwrotów "cio", "nio", "nom", czy z
      rosyjskiego wzięte "wsio" - ponadto denerwujące są fonetyczne zagrywki z języka
      angielskiego "tesh", "jush", "koorcze".
      • Gość: Daniel Żargon z czata? IP: 80.51.247.* 28.07.03, 01:16
        to "cio", "nom" itp. to spotkałem na czacie, w realu
        nie. "joosh", "tesh", "skąd klikash" to już zdecydowanie, bo inaczej to nie
        widać. w pierwszej chwili mnie zaskoczyło, ale żeby mnie miało wszczurzać, to
        bez przesady. pomyślałem, że czat jest aortograficzny, taki żargon posługujący
        się skrótami... oczywiście jeśli mówimy o skracaniu, to pod tym względem ma
        może sens "wsio" czy "real" - bo krótsze niż "wszystko" czy "rzeczywistość",
        ale "joosh" to wygłup - krótsze byłoby "juz", jesli juz bez kropek:)) - zresztą
        jak się gada z kimś zza oceanu to wiadomo że polskie litery normalnie mu nie
        wyjdą, więc się je zastępuje łacińskimi.
        Osobiście z żargonu czaterskiego usłyszałem tylko (od koleżanki ze studiów)
        słowo "komp". A może jest szerzej używane, tylko ja taki niekompetentny?:))
        A zdecydowanie mnie wszczurza wszelkie "kurwowanie" i rzucanie innym mięchem,
        to czasami wręcz przykre jak śliczna i miła dziewczyna tak się wyraża...
        • Gość: irekk Re: Żargon z czata? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 10:23
          takiemu to najlepiej FUCK TOUR-a
    • Gość: Asia Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 157.25.78.* 28.07.03, 11:34
      gangren napisał:

      > ja np. mam ochotę lać po mordzie kiedy:
      > - jakiś facet zwraca się do ludzi których ledwo albo i w ogóle nie zna
      > słowem: "kochani"
      > - ktoś kto wcale nie chce się z kimś umówić mówi: "umówmy się" - np. "umówmy
      > się-to wcale nie jest aż takie wnerwiające na jakie wygląda"
      > - ktoś permanentnie używa zdrobnień, szczególnie jeśli dotyczące one kwestii
      > finansowych: "pieniążki", "kredycik" itd.
      >
      > niemniej jednak pozdrawiam wszystkich używających powyższe zwroty :)))

      albo jak ktoś mówi/pisze "wnerwiający" zamiast "denerwujący", co nie? ;)))
    • Gość: frrancuzka Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 12:11
      za to mnie potwornie wkurza gdy ktoś mówi np "przysłowiowa pielęgniarka" ( nie
      znam żadnego przysłowia z pielegniarka) albo przysłowiowe krzesło itp.
      Bardzo tez mnie drazni jak ktos mówi : "{...} jak to się mówi "zmarzłem",
      albo "jak to się mówi "samochód".
      oCzywiscie że sie mówi zmarzłem i samochód ale mówi się tez miliony innych
      rzeczy i w zasadzie przed każdym zdaniem nakeżałoby powiedzieć "jak to się mówi"

      jak to się mówi pozdrawiam i wracam do przysłowiowego biurka

      frran
      • Gość: Vp Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr IP: 195.117.30.* 09.10.03, 18:49
        jak to się mówi "zmarzłem",
        > albo "jak to się mówi "samochód".

        Też mam to samo!

        I jeszcze na wyjście do kina, czy jakąkolwiek imprezę: "idziemy się odchamić"
        • neviska Re: wnerwiające zwroty grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 04.12.03, 20:05
          Gość portalu: Vp napisał(a):

          > Też mam to samo

          Albo "też to mam" albo "mam to samo". Dwa w jednym to za dużo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka