Gość: alcest
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.07.03, 12:10
Ech, to były zabawne czasy. Jakoś chyba koniec lat 80. Wujek z RFN-u
przywiózł nam wideło (Panasonic). Wtedy już powoli kwitło podziemie wymian
kaset z filmami. Pomijam jakość,bo przegrywane one były wielokrotnie. Ale do
dziś pamiętam pierwsze filmy: Czołg (oglądałem go chyba z 20 razy), Rocky 3,
niedługo poźniej 4, Zaginiony w akcji (ch. Norris), nieśmiertelne Rambo 1 i
2. Był również horror, który wtedy nosił tytuł: Król trupia główka, jednakże
domyślam się, że to jakiś "zawodowy" tłumacz tak go nazwał. Może ktoś kojarzy
ten film, i zna prawdziwy tytuł, ponieważ z chęcią bym sobie go jeszcze raz
obejrzał.
Piszta ludzie.