nelsonek 13.01.08, 14:14 Corka zrobila mi prezent urodzinowy: kupe w nocniku. Chcielibyscie taki dostac. Zazdrosnicy. (-: Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uccello Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 15:06 Ciekawi mnie, dlaczego rodzice są przekonani, że wszystkich wokół interesują newsy na temat perystaltyki jelit ich dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 15:22 A mnie ciekawi skad przekonanie o tym, ze ktos pisze ze wzgledu na rzekome zainteresowanie innych tym tematem. Usmiechnij sie troche. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oomph Re: Prezent urodzinowy IP: 78.110.162.* 13.01.08, 15:40 Koprofil:) a wlasciwie otepiony malzenskim uczuciem i ojcostwem szczesliwy tatusiek:)) kto ma pscoly ten ma miod, kto ma dzieci ten ma... -> sam napisales 8-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Prezent urodzinowy IP: *.dsl.club-internet.fr 13.01.08, 18:39 A mnie moj slon zrobil taki sam prezent na urodziny. Ale mam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: butynski Re: Prezent urodzinowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 18:48 Ja obsrywam regularnie dom .Na urodziny moje , żony , teściów - na każdą okazję . Odpowiedz Link Zgłoś
azaheca Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 20:15 I co pachniała różami?To byłby news. Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 20:43 Nie no Ludzkości, nie bądzmy okrutni. Człowiek chciał się podzielić z nami swoim szczęściem. Na blogu napisał: Dzisiaj wielki sukces! Asia zwaliła kupsko do nocnika. W domu radość porównywalna z tą jaka zapanowała na Stadionie Śląskim 17 listopada tego roku. Ani Mama, ani Tata nie byli zbyt uparci jeśli chodzi o nakłanianie Asi do siadania na nocniku. Ale dzisiaj się udało. I przyszło mi do głowy to samo co znajomemu z sąsiedniego bloga: a może by tak to kupsko zawinąć w jakiś papier i zamrozić? Byłaby niezła pamiątka... Nelsonie, naprawdę, natężam do maksymalnych granic swoją empatię, ale nie jestem w stanie tak się cieszyć wydalaniem Waszego dziecka jak Wy- Rodzice. Teoretycznie rozumiem -zmiana pieluszki z zawartością nie należy do największych życiowych przyjemności. Przesiadka na nocnik, zapewne ujmie Wam obowiązków. Ale nie wprawia mnie to w euforię, nie śmieszy mnie to, nie zadziwia, nawet "uśmiechnąć się trochę" z tego powodu jakoś nie umiem. Wyobraź sobie siebie samego sprzed 5lat, kiedy kolega komunikuje Ci ,że w jego domu wydarzył sie taki cud. A tak wogóle- WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI URODZIN! Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 21:24 Ojej. Wpis z bloga dotyczyl nieco innej sytuacji. Ale mniejsza z tym. Nikt Ci przeciez nie kaze cieszyc czy smiac sie z tej sytuacji. Rozne sa przeciez poczucia humoru. Jednego dana sytuacja smieszy bardzo, drugiego mniej, a trzeciego wcale. Ten trzeci stan dotyczy Ciebie. I nie dziwi mnie to. A juz nawet pomijajac ta kwestie. Gdyby ktos 5 lat temu napisal mi (na forum humorum), ze jego dziecko zwalilo kupsko do nocnika to byc moze nie uznalbym tego za ani troche ciekawe, interesujace czy smieszne (choc do tego ostatniego mam watpliwosci). Najwyzej ominalbym watek szerokim lukiem. W kazdym razie nie przyszloby mi do glowy by komus psuc radosc z takiego wydarzenia nawet gdybym tego nie rozumial (a 5 lat temu z pewnoscia bylo). Sam przeciez przyznajesz, ze dla rodzicow to duza radosc. Zycze Ci, zebys drobil sie dziecka, a co za tym idzie przekonal sie jaka radosc potrafi sprawic taki maluch. Nawet jesli chodzi o kupe w nocniku. PS. Dzieki za zyczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: Prezent urodzinowy 13.01.08, 22:29 Ojej, nie było moim zamiarem psucia Ci radości z tego faktu. Gratulacje, córcia rośnie, uczy się nowych rzeczy i to jest wspaniałe.Piszę szczerze i z reką na sercu. Zaciekawiło mnie( z pozycji amatora socjologo- psychologa ) to, czemu chciałeś się tu z nami tym newsem podzielić. Jest to równie porywające, jak oglądanie 5 godzinnego filmu wideo z cudzego wesela, albo wysokiej na pół metra sterty albumów zdjęć z wakacji, lub tryliarda fotek prześlicznego kotka. Zapewne osoba , która pokazuje te swoje zbiory, ma jak najlepsze intencje: chce podzielić się własnym szczęściem, a może nawet chce- wzbudzić apetyt reszty Ludzkości na tego typu rarytasy. Niestety, dla kogoś, kto z grzeczności to ogląda ,jest to po prostu obojętne, żeby nie powiedzieć -śmiertelnie nudne. Świeżo upieczeni Rodzice, każdemu kto chce, i nie chce słuchać, opowiadają ze smakiem o produktach przemiany materii swoich szczęść, wydalanymi tędy i owędy, i to jest nawet trochę WZRUSZAJĄCE, bo widać, że miłość troszkę odbiera im rozum i poczucie zwykłej empatii, ale to, że uznałeś wiadomość o nocniku za ZABAWNĄ, to już przekracza moje zdolności pojmowania. No bo chyba nie umieściłeś tej radosnej nowiny, też na wątku motoryzacyjnym i na forum kuchnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocnik Re: Prezent urodzinowy IP: *.smstv.pl 14.01.08, 00:07 Taki etap, kiedyś cieszył znaleziony świerszczyk tatusia, teraz kupka, za kilka dekad narodziny wnucząt a potem odkrycie w sobie jakiejś pasji/ hobby w wolnym czasie i pewnie znalezione dobre miejsce na cmentarzu:) Grunt to cieszyć się drobnostkami, nie tylko od święta. Dzielenie się radością z kimś, kto jej nie podziela, bo nie rozumie nie zmienia faktu, że ją daje właśnie teraz. Niech każdy ma to, co cieszy:) Odpowiedz Link Zgłoś