Gość: pan De Monium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:39 wdzięczny będę za rady osób, którym się udało Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wbita_w_jego_cien Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.04.08, 14:32 fajny zart ;d;d;d Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 25.04.08, 19:50 wbita_w_jego_cien napisała: > fajny zart ;d;d;d no, a jaki czarny-:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lung Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: 193.120.72.* 17.04.08, 15:29 pal papierosy! jestem w ostatnim stadium raka pluc, lekarz daje mi pare tygodni, czyli metoda skuteczna! mam nadzieje ze u ciebie tez zadziala, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chlecz Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:36 Gość portalu: lung napisał(a): > pal papierosy! > jestem w ostatnim stadium raka pluc, lekarz daje mi pare tygodni, > czyli metoda skuteczna! > mam nadzieje ze u ciebie tez zadziala, trzymam kciuki za twoją rychłą śmierć. nie daj się tylko nabrać na żadną głupia chemioterapię czy w ogóle na żadną terapię. bo jnieststy czasami bywają skuteczne a życie bez płuca i innych organów straszniejsze jescze jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lung Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: 193.120.72.* 17.04.08, 15:42 dzieki, dzieki! No cos ty, chemia? Nie po to sie w takim trudzie zabijam zeby teraz sobie jakies terapie robic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chleecz Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:55 Gość portalu: lung napisał(a): > dzieki, dzieki! > No cos ty, chemia? > Nie po to sie w takim trudzie zabijam zeby teraz sobie jakies >terapie robic! no, no trzymaj się dzielnie, jakieś nowe przerzuciki? podrzucić ci fajki do szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lung Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: 193.120.72.* 17.04.08, 16:01 Ha, nie tak latwo sobie przezut zrobic! Pomimo wsadzania sobie fajek w reszte otworow ciala, rak pojawil sie tylko w plucach. No coz, nie tak latwo zaciagnac sie odbytem... Ale nie martwie sie, ten w plucach to niezly kiler! Jeszcze raz dzieki za troske, papierosow mam pod dostatkiem, aha, w szpitalu nie jestem, wyrzucili mnie po tym jak wrzucilem palacego sie camela pielegniarce w dekolt, haha, ale byl ubaw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trund Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 17.04.08, 17:52 > w szpitalu nie jestem, wyrzucili mnie po tym jak wrzucilem palacego sie camela > pielegniarce w dekolt, > haha, ale byl ubaw Mam nadzieję, że zmarła z przerażenia Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.04.08, 22:29 Gość portalu: lung napisał(a): > Ha, nie tak latwo sobie przezut zrobic! Mam dla pana złą wiadomość. To zwykłę, niezłośliwe torbiele. Niestety musi pan żyć dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popularny Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 18.04.08, 08:03 Gość portalu: lung napisał(a): > pal papierosy! > jestem w ostatnim stadium raka pluc, lekarz daje mi pare tygodni, > czyli metoda skuteczna! > mam nadzieje ze u ciebie tez zadziala, > pozdrawiam Jak już udzielasz porad w tak istotnej kwestii, postaraj się być precyzyjny. Żeby skuteczni i co ważne szybko zejść z tego świata za pomocą papierosów nie wystarczy palić byle jak i byle co! Otóż palić trzeba w sposób następujący: przede wszystkim dużo! Jak najwięcej na czczo, zawsze mocno się zaciągając. W miarę mozliwości łączymy palenie z popijaniem mocnych alkoholi. Papierosy obowiązkowo bez filtra! W ten sposób nie czekając na głupiego raka płuc w niecałe 4 lata doszedłem do zaawansowanego raka krtani a przerzucki mnożą się aż miło. Aha, jeśli u kogoś nie działa powyższy sposób proponuję wprowadzenie następujacych elementów: wyrzeczenie się wszelkiego ruchu, rezygnację z warzyw i owoców, oraz wprowadzenie maksymalnej ilości produktó wysokotłuszczowych. Jak nie raczek to przynajmniej wieńcóweczka co czasami daje szybsze rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sportowiec Sport, sport i tylko sport! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:03 Gość portalu: popularny napisał(a): > Jak już udzielasz porad w tak istotnej kwestii, postaraj się być > precyzyjny. Żeby skuteczni i co ważne szybko zejść z tego świata za > pomocą papierosów nie wystarczy palić byle jak i byle co! Popieram! Ileż ja się naogladałem tych nieszczęśników, któzy po 20- 30 lat katowali się papierosami i kończyli z chronicznym nieżytem oskrzeli w najlepszym razie z marnym zawałem. Jako miłośnik zdrowego trybu życia od lat promuję zdrowe sposoby zabijania się. Uwierzcie mi, jest w czym wybierać: paragliding, parasailing, diving, rafting, off-raod, city parkour, ba nawet zwykłe rolki przy odrobinie wprawy mogą dać upragnione efekty. Dla tych, którzy nie mają jednak wystarczająco duzo czasu czy pieniedzy zawsze pozostaje królowa dyscyplin samobójczych czyli skok w dół. Wystarczy odszukać w najbliższym mieście wystarczająco wysoki budynek (conajmniej 6 kondygnacji)i już. Dodatkowo (co nie jest wszakże bez znaczenia) mamy zapewnione pośmiertne relacje w lokalnych mediach. A jak jeszcze nic akurat tego dnia nie wydarzy się na świecie to nawet TVN 24 mamy jak w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrtrz Psychika- Głupcze! 21.04.08, 09:45 Jako doświadczony samobójca nie mogę czytać tych wszystkich amatorskich porad. Samobójstwo jest z definicji aktem jednorazowym, o tym jak kończą się próby tzw. samobójstwa rozłożonego w czasie sami pisaliście. A róznego rodzaju choroby chroniczne, upośledzenia lub inwalidztwa w żadnym przypadku nie mogą być traktowane jako namiastka sukcesu. One są PORAŻKĄ bo zwiekszają jeszcze uciążliwosci i tak wystarczająco beznadziejnego życia. Wie o tym kazdy palacz bez płuca, alkoholik z połową żoładka czy kaskader bez nóg. Co jest kluczem do sukcesu? PSYCHIKA. Samobójcy potrzebują dokładnie tego samego wsparcia jak anonimowi alkoholicy , narkomani czy inni nałogowcy. Bo podobnie jak im na przeszkodzie do wyzwolenia staje własnie psychika z całym pokrętnym systemem wypierania, usprawiedliwień i urojeń. Wiem o czym pisze, bo ilez to już razy odcinałem sznur od żelazka, ileż razy trzymałem w rece kurek od gazu, ileż to razy napełniałem wannę ciepłą wodą. I co? I nic. Zawsze przypominałem sobie o czymś szalenie ważnym. Że trzeba jeszcze śmieci wurzucić, że światło w dużym pokoju nie wyłączone, że dzisiaj ostatni odcinek mojego ulubionego serialu (którego tak naprawde nigdy nie oglądałem). A potem szło jak zwykle, że jestem głodny, że trzeba zrobić zakupu, iść na randkę z jakąś dziewczyną no i że jutro trzeba oddac ten ważny projekt w pracy. I tak dzień w dzień. Wciąż żyje. Dlatego tak ważne jest wsparcie psychiczne. I te codzienne na mityngach anonimowych samobójców jak i te decydujące. Wazne by w tym ostatecznym momencie był z nami ktoś kto nas wesprze, podtrzyma w naszym nieodwołalnym postanowieniu. Nawet jeśli będzie to jedynie wsparcie wirtulane, przez telefon czy życzliwy e-mail. Szansa na to, że znowu przypomnimy sobie o imieninach cioci będzie zdecydowanie mniejsza. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan De Monium Re: Psychika- Głupcze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:00 piotrtrz napisał: > Jako doświadczony samobójca nie mogę czytać tych wszystkich > amatorskich porad. > > Samobójstwo jest z definicji aktem jednorazowym No, sądząc po towich wyczynach to raczej nie-:) Ale rozumiem że chodzi ci o to, że każde samobójstwo powinno być traktowane jako zdarzenie niezależne, niezależnie od liczby podjetych prób. Niemniej jednak patrząc z czysto probabilistycznego punktu widzenia, każda kolejna próba zwieksza nasze szanse na wygraną. Stąd rzeczywiście zdarzenia rołzożone w czasie zmniejszają nasze szanse jako że siła rzeczy wystepują z mniejszą częstotliowścią. Ergo masz rację. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrtrz jeszcze raz psychika 21.04.08, 12:35 Gość portalu: pan De Monium napisał(a): > piotrtrz napisał: > > Ergo masz > rację. Moło że mi przyznajesz rację, niestety stawiasz mnie w dyskomfortowej sytuacji jako że opierasz to błędnych przesłankach. Proabilistyczne podejście do przedmiotu sporu (jednorazowa/na raty) nie znajduje tu zastosowania z tej prostej przyczyny że element ludzki (psychika) jest nieprzewidywalny. Można dojść do całkiem odmiennego wniosku, mianowicie że samobójcy w systemie ratalnym mają większe szanse na wygraną ze względu na to, że odpada tu mechanizm "wycofania" się lub jego rola jest znacznie osłabiona. Ja dla obrony swojej pozycji posłużyłbym się raczej teorią gier. Samobójstwo jednorazowe jest z założenia grą o sumie stałej. Wygrywasz albo ty albo życie. Owszem możesz przegrać ale szanse (przynajmniej teoretycznie) są na starcie mniej więcej 50/50. System ratalny jest natomiast grą o wygranej zmiennej do której z założenia przystępujesz z mniejszymi szansami. Bo co może się zdarzyć? Wygrywasz, Pzegrywasz albo... dzielicie się wygraną, tzn żyjesz ale jeszcze bardziej dyskomfortowo (kalectwo, chroniczna choroba). Zauważ przy tym że i ten ostatni wariant jest twoją przegraną bo zwrot jest mniejszy od włożonej stawki. Po jaką cholerę przystępowac do gry, w której szanse wygranej są z założenia mniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pleśń pleśń! IP: *.chello.pl 21.04.08, 18:40 Najgorsza jest pleśń. Ten zapach/smak pleśni który towarzyszy mi każdorazowo gdy idę się wieszać, rżnać lub topić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojojoj Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.eranet.pl 17.04.08, 16:19 Poprosić kogoś o przywiązanie nas do krzesła i włączenie na 36 godzin piosenek Gosi Andrzejewicz, Kelly Family/ albo telewizora, w którym 36 godzin pod rząd leci "Klan", "Złotopolscy", transmisje obrad Sejmu RP... Skuteczne, ale ma jedną zasadniczą wadę- schodzisz z tego świata w męczarniach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filuvv Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 17.04.08, 19:53 Gość portalu: ojojoj napisał(a): > Poprosić kogoś o przywiązanie nas do krzesła i włączenie na 36 > godzin wystarczy 1 h brutto szkalnego szkła w TVN 24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvfan Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 10:46 dysponuję świeżutkimi nagraniami wideo z orędziem premiera Tuska oraz wczorajszym wywiadem Tomasza Lisa z Prezydentem III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzycie jest guwnia Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 17.04.08, 17:50 Dla początkujących: bar chiński na rogu Wołoskiej i Odyńca w Warszawie Dla zaawansowanych: trasa Gdańsk- Zakopane - najbliższy wolny termin weekend majowy Dla profesjonalistów: ta sama trasa z powrotem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moix Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.gizycko.mm.pl 21.04.08, 19:44 nie wiem,kim jesteś, ale cię kocham! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ymy Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.staffs.ac.uk 17.04.08, 20:07 dla miłosników sportów extremalnych: wyskoczyć z pędzącegopociągu pod koła pędzącego pociągu (tego nadjeżdżającego z przeciwnej strony, rzecz jasna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośka Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.eranet.pl 17.04.08, 22:57 widzę, że mamy tu Forum Czarnum Humorum :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaskader Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.08, 11:42 Gość portalu: ymy napisał(a): > dla miłosników sportów extremalnych: wyskoczyć z pędzącegopociągu > pod koła pędzącego pociągu (tego nadjeżdżającego z przeciwnej > strony, rzecz jasna) To wymaga sporo precyzji. Nie polecam bo jeszcze nigdy nie udało mi się trafić między koła co skutkowało bolesnymi acz nie śmiertelnymi obrażeniami. Natomiast skok pod front pędzącej z przeciwka lokomotywy to już prawdziwy majstersztyk. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 18.04.08, 09:15 Pewien mężczyzna w Niemczech niedawno zagłodził się na śmierć. wersja totalny hardcore: pójść do lasu. Jak ugryzie kleszcz i dostanie się boreliozy to ma się szanse na umieranie w męczarniach nawet przez kilkanaście lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan De Monium Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:12 aardwolf napisał: > Pewien mężczyzna w Niemczech niedawno zagłodził się na śmierć. > > wersja totalny hardcore: pójść do lasu. > Jak ugryzie kleszcz i dostanie się boreliozy to ma się szanse na umieranie w > męczarniach nawet przez kilkanaście lat. Wydaje mi się że chodzi nam o skuteczne ale też i przyjemne sposoby popełnienia samobójstwa. Ścisła dieta może w skrajnych przypadkach przynieść nieciekawe rezultaty takie jak spadek poziomu cholesterolu we krwi czy utrata bezcennej z punktu widzenia chorób układu krążenia nadwagi. Poza tym wymaga sporych wyrzeczeń. Dla mnie ważny jest też efekt nazwijmy to arystyczny: daść się ugryźć robalowi a potem cierpieć katusze, brrrrrr..wybacz ale to mało estetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
najodleglejszy Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 26.04.08, 12:59 > Wydaje mi się że chodzi nam o skuteczne ale też i przyjemne sposoby > popełnienia samobójstwa. No to może śmiertelny orgazm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: let_it_be Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 27.04.08, 20:43 zaciekawiłeś mnie. jak to się robi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: 86.29.151.* 23.04.08, 11:10 Nie chcialabym rozczarowywac szanownego przedmowcy, ale mialam borelioze: uwaga, to swinstwo jest ULECZALNE! Po 15 latach od zdarzenia i kompleksowych wynikach krwi okazuje sie, ze wyleczone zostalo absolutnie i nieodwolalnie, nie pozostawiwszy we krwi najmniejszego nawet sladu. Zero. Owszem, czasem antybiotyk nie dziala, ale co, jesli - jak w moim przypadku - sie uda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:14 sama jesteś sobie winna, po co się leczyłaś? Antybiotyki? Równie dobrze ci co odkręcają gaz mogliby szeroko otwierać okna. Dupy z was a nie samobójcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: 86.29.151.* 23.04.08, 11:19 Przyznaje, antybiotyk wzielam w chwili slabosci - panowala wtedy moda na zolcienie, a ja chcialam umrzec w fiolecie. Niestety, kolejny sezon tez mnie rozczarowal, i tak bujam sie do tej pory, chociaz nie na linie ... Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 23.04.08, 15:35 W większości przypadków jest uleczalne ale nie we wszystkich. Bardzo ogólne szacunki to: dla jakichś 40% ludzi borelioza raczej nie jest zbyt grożna. pozostałe 30% wyleczy się standardową dawką antybiotyku przez 2-3 tygodnie do miesiąca z 10 % wyleczy się biorąc antybiotyki przez wiele miesięcy kolejne 15% bedzie maiło poprawe ale co jakiś czas będzi musiało powtarzać branie antybiotyku. A dla niektórych borelioza jest niewyleczalna i dowolne dawki antybiotyku przez dowolny czas nic im nie pomogą. Właściwie nie do końca wiadomo dlaczego. Być może są to jakieś defekty genetyczne odporności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gó.. prawda gó.. prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 16:11 i wśrod tych 5% znajdzie sie 1-2 nieszcęśników, którzy pżerzyją. wiem, bo już nic nie działało a tu pan doktór oznajmił że to nie beriioliza tylko niehęć do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor medycyny Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:00 Gość portalu: croyance napisał(a): > Nie chcialabym rozczarowywac szanownego przedmowcy, ale mialam > borelioze: uwaga, to swinstwo jest ULECZALNE! Nie trać nadzei. Zdarzaja się cudowne nawroty choroby. Nawet po 20 latach. Zresztą wszyscy wciąż mamy szansę na krojcfelda-jakoba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakob Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 20.05.08, 08:20 K-j to kiepski patent na samobóstwo. Zabić trzeba się w wieku odpowiednio młodym. Osobiście wszystkie samobójstwa po 40-ce uznaję za śmierć naturalną. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 18.04.08, 10:56 Nie podpowiem nic konkretnego ale codzienna lektura Gazety Wyborczej (szczególnie za rządów PIS) z pewnością pobudzi inwencję w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.zdnet.com.pl 18.04.08, 12:02 Gość portalu: pan De Monium napisał(a): > wdzięczny będę za rady osób, którym się udało A jak mają Ci odpowiedzieć Ci, którym się udało?:))) Sprawdź swoje IQ Odpowiedz Link Zgłoś
mandryk Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 18.04.08, 14:15 Ja zapisałem się do pewnej partii. Kompletna śmierć cywilna od razu, żadnych znajomych i przyjaciół. Grób-mogiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madola śmierć cywilna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:09 awans na kierownicze stanowisko w samorządzie. Ale to jednak bolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
ronczy_jelen Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 14.05.08, 15:57 A bo to mało sposobów na komunikację z zaświatów? Dziwne odgłosy, znikające cienie, powtarzające się motywy senne. Bosze~~ Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 18.04.08, 14:16 duzo ostrego seksu bez gumek (czarnoskorzy partnerzy wyzej punktowani) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simon Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 16:45 veroy napisała: > duzo ostrego seksu bez gumek (czarnoskorzy partnerzy wyzej > punktowani) makuma, makumba ska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cheecz i trund T.B. Lung- Niech Odpoczywa W Pokoju Wietrznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:10 Z głęboką radością informujemy, że w dniu 20 kwietnia 2008 odszedł od nas przyjaciel- Teodor Bogucjusz Lung. Przez całe swe życie był dla nas pochodnią i płomieniem a w ostatnich dniach bezustannie tlącym się żarem nadziei na rychłą i w miarę bezbolesna śmierć. Pozostawił po sobie ponad 300 kartonów papierosów, blisko 600 zapalniczek i 7 cięzkich bel dobrze wysuszonego tytoniu najpodlejszej klasy. Zgodnie z ostatnią wolą zmarłego jego ciało zostanie spalone w specjalnie przygotowanych na tę okazję fifkach a prochy rozsypane do okolicznościowych popielniczek. o czym zawiadamiają pogrążeni w euforii Przyjaciele z klubu samobójców nikotynowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goska Re: T.B. Lung- Niech Odpoczywa W Pokoju Wietrznym IP: *.eranet.pl 21.04.08, 14:23 Gość: ktosiek napisał: > wdzięczny będę za rady osób, którym się udało A jak mają Ci odpowiedzieć Ci, którym się udało?:))) Sprawdź swoje IQ -To dopiero trzeba mieć wysokie IQ a przede wszystkim poczucie humoru, że by coś takiego napisać. Ktosiek - rada dla Ciebie - odwiedzaj inne fora, tam się wykazuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a A mnie się udało! 21.04.08, 14:52 Przyznam że od początku cała ta dyskusja wydawała mi się bez sensu. Przecież istnieje tyle sprawdzonych sposobów na samobójstwo! I to nie one są nieskuteczne, tylko wy- samobójcy teoretycy z całym tym filozofowaniem i dzieleniem włosa na czworo. Żeby nie być gołosłownym, poszedłem sobie wczoraj na nasz dowrzec kolejowy mniej więcej w czasie gdy przejeżdża przez niego pociag dalekobieżny do Szczecina, poczekałem na odpowiedni moment i hop! Śmierć na miejscu. Teraz siedzę sobie z kumplami (wszyscy tradycyjnie: powieszenie, pistolet, gaz albo hot-dog na naszym dworcu) i turlamy się ze śmiechu po chmurkach czytając te wasze głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
polucjusz Protestuję 21.04.08, 15:11 Przeciwko wszelkim próbom przedstawiania nałogów jako próby samobójstwa !!! Palę, piję i biorę. Ale jest to moim świadomym wyborem. Wyborem między JAKOŚCIĄ a DŁUGOŚCIĄ życia. Słowem, zaciągając się papierosem czy wychylając keliszek wina kieruję sie CHĘCIĄ ŻYCIA a nie WSTRĘTEM do niego! proszę mnie nie obrażać! Odpowiedz Link Zgłoś
ronczy_jelen Pytanie 21.04.08, 16:26 Jak zakwalifikujecie śmierć w rosyjskiej ruletce? Nie chciałbym żeby potem było to w wątku Nieszczęśliwe Wypadki dzięki Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zręczny łoś Re: Pytanie IP: *.chello.pl 22.04.08, 19:41 ronczy_jelen napisała: > Jak zakwalifikujecie śmierć w rosyjskiej ruletce? > > Nie chciałbym żeby potem było to w wątku Nieszczęśliwe Wypadki Proste. Jeśli śmierć własna- samobujstwo. Kolegi- nieszczęśliwy wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
g.armani W co się ubrać 21.04.08, 19:54 Gospodarz wątku, pan De Monium poprosił mnie o wygłoszenie prelekcji na temat, do którego co z ubolewaniem stwierdzam większość samobójców podchodzi (pół biedy) z nonszalancją lub (co gorsza) z ekstrawagancją. Rozumiem, że większość z Was cieszy się Odejściem ale pamiętajcie, że ciało zostawiacie swoim bliskim. Róbcie to więc godnie! Naczelna zasada: Umiar czyli jak najmniej i jak najprościej, co w stroju samobójczym oznacza 3 po 3. Strój zasadniczy zaczynając od dołu: 1) Obuwie- brak. To ze względów symbolicznych bo jak wiadomo nikt jeszcze porządnie nie umarł w butach, same skarpetki odpadają ze względów estetycznych. 2) Dół - gatki+kalasony w maskującym kolorze brązu- tu decydują oczywiste względy praktyczne- nigdy nie wiadomo jakie niespodzianki w TYM momencie zafunduje wam fizjologia. Z tychże względów panie muszą zapomnieć o stringach. 3) Góra: zwykły T-shirt, koniecznie z długimi rękawami, czarny z napisem Zorro lub biały z napisem Orroz. Eksperymenty z napisami wskazane tylko dla doświadczonych (broń boże 666 czy U2) To symbol dychotomii śmierci i życia. KONIEC. a gdzie frak, dpodnie, czarna suknia? Nic z tych rzeczy! macie wyglądać dostojnie, przejmująco ale w żadnym bądź razie elegancko! Jesteście straceńcami a nie zwykłymi umarlakami. Teraz dodatki. Wciąż Obowiązuje zasada naczelna. Konieczny będzie 1) Zegarek naturalnie w kolorze czerni chociaz ja uważam że chromowana stal wygląda równie przejmująco. Obowiązkowo tradycjny. Cyferblat gładki, bez ornamentów. Wskazówki (tylko dwie!) zatrzymane na jednoczesnie na cyfrze 12. Dla topielców koniecznie wodoszczelny. 2) Okulary- oczywiście mocno ciemne, oprawki kompnujące się z kopertą zegarka. Niech wam tylko radość Odejścia nie podpowie różu czy innych jaskrawych kolorów. To zrujnuje całkowiecie efekt końcowy! 3) Nakrycie głowy. Tu wreszcie pole do zademonstrowania swojej indywidualności. Cały strój to deklaracja przynależnosci do elitarnej grupy, wasza czapka to emanacja ososbowości samobójcy. Kolorystyka dowolna, dla tradycjonalistów: brąz, czerń czy biel komponująca się z całością. Dla inych kontrastujace z nią ciepłe pastele lub agresywne kolory tęczy. Ale! I tutaj obowiązuje pewne zasady. Czapka to koiecznie bejsobolówka- wyraz noszalancji z jaką idziecie na spotkanie z losem. A na czole koniecznie demoniczny symbol: może być sowiecka gwiazda, ikona che guevarry, czy logo TVN24 jako podkreślenie waszego opętania przez demony. Powodzenia! Georgio Armani Odpowiedz Link Zgłoś
freeliance Re: W co się ubrać 22.04.08, 14:14 g.armani napisał: > 1) Obuwie- brak. Szewcom będzie łatwiej-:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: W co się ubrać IP: 86.29.151.* 23.04.08, 11:17 Dziekuje za te cenne wskazowki; nie zdawalam sobie sprawy z tego, jak wielka gafa estetyczna byloby odejsc z tego swiata w nieodpowiednim nakryciu glowu, albo zgola z jego brakiem. Planowalam, co prawda, nalozyc se worek foliowy na leb w celach szybszego zagazowania, ale widze, ze to juz passe. Jako kobieta, co ja mowie - dama - nie moge pozwolic sobie na taki blamaz. Wdzieczna jestem za wyprostowanie moich prymitywnych pomyslow i skierowanie ich na drogi stylu i dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: W co się ubrać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:37 Gość portalu: croyance napisał(a): > Dziekuje za te cenne wskazowki; nie zdawalam sobie sprawy z tego, > jak wielka gafa estetyczna byloby odejsc z tego swiata w > nieodpowiednim nakryciu glowu, albo zgola z jego brakiem. armani pieprzy bzdety. zegarek wodoszczelny dla topielców a do tego bejsbolówka? chyba na gumke żeby w wodzie nie spadła. brak butów? pod wisielcem koniecznie musi się znaleźć być para butów! ok nie musi ich zakładać ale zasada estetyczna jest taka że muszą być pod ciałem. własciwie zgodze się jedynie do gatek w jakimś masującym kolorze ale dlaczego nie moro? bluza z napisami? co niby ma znaczyć Zorro? Dlaczego nie "Za wolność naszą i wasza"? stek bzdur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: croyance Re: W co się ubrać IP: 86.29.151.* 23.04.08, 13:20 W takim razie, sama juz nie wiem. Prosze o info, bo nie wiem, czy warto sie depilowac i robic pedicure, czy to juz raczej wszystko jedno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: W co się ubrać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:05 Gość portalu: croyance napisał(a): > W takim razie, sama juz nie wiem. Prosze o info, bo nie wiem, czy > warto sie depilowac i robic pedicure, czy to juz raczej wszystko > jedno? ha, ha- amatorką czuć na kilometr. Nie wiesz że po śmierci paznokcie i włosy rosna jeszcze przez jakiś czas? taa, zrób se manikur, pedikur i kolczyk se zrób tam i uwdzie. Będziesz się podobać nekrofilom! rzeczywiście wątek dla amatorów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pietr karden Re: W co się ubrać IP: *.chello.pl 24.04.08, 07:56 Gość portalu: zenon napisał(a): > Gość portalu: croyance napisał(a): > armani pieprzy bzdety Chyba chłopie nie rozumiesz o co w modzie chodzi. Wielcy kreatorzy jedynie wyznaczają trendy, ich projekty bywają z premedytacją przerysowane, wręcz karykaturalne i właśnie mało praktyczne. To w co ubierze się potem ulica jest jedynie wielocieniem idei geniusza. I dobrze bo wyobraź sobie jak byśmy wszyscy wyglądali w tych samych dziwnie skrojonych ubraniach, nie mowiąc o tym że nie wszyscy by się w nie zmieścili-:) Jak masz fantazję na samobója to nie zabraknie ci jej na dobre skomponowanie stroju. Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 21.04.08, 20:07 I znowu wszyscy zapomnieli o zbawczym dzialaniu poezji Grzegorza Rymopisa... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.dietetyk Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 23.04.08, 12:23 Gospodarz wątku, pan De Monium poprosił mnie o wygłoszenie prelekcji na temat, do którego co z ubolewaniem stwierdzam większość samobójców podchodzi (pół biedy) z nonszalancją lub (co gorsza) z ekstrawagancją. Lepiej już nie podchodzić w ogóle czyli: Nie jeść nic! Rozumiem jednak że większość z Was nie potrafi jednak przed tym ostatecznym krokiem odmówić sobie ulubionego posiłku czy trunku. Udzielę więc kilka podstawowoych rad, które pozwolą na sharmonizowanie waszej fizjologii z powagą chwili. Zasada nr 1: wystrzegamy się nadmiernej ilości napojów. Jesli już polecam izotoniki czy lampkę wina. Absolutnie odpada piwo czy napoje słodzone. Unikamy kawy i herbaty, które działają pobudzająco i antydepresyjnie. Chodzi o to, żeby organizm nie zgromadził zbyt wiele moczopędnie działających płynów, których w ostatniej chwili organizm będzie się usiłował pozbyć. Zasada ta ma niewielkie znaczene dla topielców. Zasada nr 2: Unikamy potraw ciężkostrawnych, powodujących zatwardzenia i wzdęcia. Ale! Wystrzegamy się również pokarmów mogących wywołać rozwolnienia. Dążymy do tego by nasz stolec miał konsystencję mozliwie stała ale nie blokujących drożnosci jelit. Tak więc staramy się jeść artykuły zawierające dużą ilość błonnika, w posiłkach powinny dominować weglowodany. Co więc konkretnie? Moim zdaniem krolem potraw samobójczych będzie pure ziemniaczane, jajko sadzone oraz surówka z białej kapusty. Także w tym przypadku obowiązuje UMIAR! Zasada nr 3: Ostatni posiłek jemy nie póżniej niż 2-3 godziny przed ostatecznym krokiem. Zapewnia nam to idealną porcję energii a także pozwala na jego częściowe przetrawienie. Wczesniejsze spożycie może spowodowac nieoczekiwane wypróżnienie przed ostatnim krokiem, późniejsze może wywołać u nas nadmierną, niewskazaną w tym przypadku ospałość związana z metabolizowaniem posiłku. Zasada nr 4: Owoce! Pamietajcie że odchodząc nalezy zostawić po sobie dobre wspomnienie, którego cześćią będzie zapach waszego ciała. Z tego względu spozywamy owowce wyróżniające się intensywnym, najlepiej tropikanym aromatem. Pomarańcze, mandarynki ananas wydają się idealnym rozwiązaniem ale wybór jest oczywiscie warunkowany porą roku i waszą fantazją. Wystrzegamy się powodujących rozwolnienie owoców jagodowych i wywołujacych wzdęcia śliwek. To tyle. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
prof.odpisanialistow Jak napisać list pożegnalny 23.04.08, 13:47 Gospodarz wątku, pan De Monium poprosił mnie o wygłoszenie prelekcji na temat, do którego co z ubolewaniem stwierdzam większość samobójców podchodzi (pół biedy) z egzaltacją lub (co gorsza) w ogóle nie podchodzi. Otóż każdy świadomy samobójca pozostawia po sobie LIST. Samobójca wykształcony pozostawia po sobie POPRAWNIE napisany list pożegnalny. Co znaczy POPRAWNIE? Spójrzmy na to przez pryzmat celowości. Cóz jest CELEM listu napisanego przez szanujacego się samobójcę? Pożegnanie- to oczywiste ale i mylące. Właściwym CELEM samobójcy jest bowiem sprowadzenie dokonanego aktu do poziomu naturalnego, powszedniego biegu rzeczy. Własciwym celem listu jest więc usunięcie uczucia SMUTKU wśród najbliższych (bo w końcu do nich się takie listy pisze) i jak najszybsze przestawienie ich na tory codziennych zdarzeń i obowiązków. Jak to umiejętnie uczynić przedtawię w 4 krokach, które następuja po sobie ale które trzeba też traktować jako nadrzędne zasady rządzące każdym napisanym zdaniem. KROK 1: SATYSFAKCJA/REDUKCJA Musimy naszym bliskim dać satysfakcję z łaczących nas z nimi uczuć ale też jednocześni sprowadzić ją do odpowiednich proporcji. To trudne zadanie bo musimy grać na prawdziwych emocjach, których rozpalenie może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego czyli spotęgować smutek KROK 2: ZWYKŁE ZDARZENIE (ZZ) stosunkowo proste zadanie, musimy przedstawić nasze działanie jako zwykłe zdarzenie, decyzje, krok jakich wiele podejmujemy w naszym zyciu KROK 3: PRZENIESIENIA Najtrudniejszy krok. Tu chodzi o skanalizowanie uczucia smutku w inne uczucie. Ze zwględu a to że smutek jest uczuciem negatywnym nie możemy ryzykować przeniesienia na uczucia skrajnie przeciwne bo zostanie to odebrane jako ironia, sarkazm czy w ogóle dowcip. Musimy wybrać uczucie pokrewne i odpowiednio je stopniować. WINA jest blisko a jest w duzym stopniu regulowalna. KROK 4: ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ To też proste, ponownie staramy sie najbliższym zaprezentowac nasz akt na tle innych codzienych czynności z jednoznacznym przesłaniem: wracajcie do swoich obowiązków i rozrywek. Dobrze jest wskazać konkretne, bliskie czasowo wydarzenie które z pewnością ich zaabsorbuje. A teraz przykład listu (K1, K2 id to odwołania do kroków, w nawiasach komentarz- nie wstawiać do listu!) K1: Kochani rodzice byliście najprawdopodobniej (ważne bo od razu redukujemy) najwspanialszym wydarzeniem w moim życiu (satysfakcja). Do dzis pamiętam wakacje w Szczecinie, kiedy codziennie kupowaliście mi lody truskawkowe (redukcja+ satysfakcja: trzeba wybrac zdarzenie średnioprzyjemne, wakcje w Szczecinie były fajne ale deszczowe a po lodach mieliście rozwolnienie). Jestem wam wdzięczny za kieszonkowe, które po ukończeniu przeze mnie szkoły podstawowej zamieniło się w regularną, choć niewielką(ważne bo redukcja) pensję (satysfakcja). Ale przecież czyni tak wielu rodziców, a ci co nie czynią to pewnie ich nie stać albo nie kochaja swoich dzieci (Redukcja Max) K2: Takie właśnie myśli naszły gdy jadlem kaszankę na śniadanie (zwykłe zdarzenie zz), dzień był piękny więc po wypróznieniu poszedłem na spacer (zz). Niestety zaczeło padac i wróciłem do domu (zz) a że telewizor, który dostałem od was na gwiazdkę nie działał (pojawia się wina) postanowiłem się zabić (zz). A że nie mogłem znaleźć paska od spodni odkręciłem kurki z gazem- w końcu to wy płacicie rachunki (satysfakcja). K3: Sam się zdziwiłem że stac mnie na takie poświęcenie, mam przeciez wszystko: kawalerkę na kredyt spłacany przez was (satysfakcja), darmowe obiady w tym obleśnym (redukcja) barze mlecznym, które załatwił tata (satysfakcja) i psa, którego mi daliście bo nie mieliście czasu go wyprowadzać (wina). Ale jużpostanowiłem. Mam nadzieję że docenicie to, że nie będziecie juz musieli przeznaczać waszych rent i zasiłków na spłaty moich kredytów i czynszu (wina!!!). K4: Możecie sobie wreszcie kupić ten upragniony dekoder. Od dzisiaj (codzienność) nadaję na Canal+ trzecią edycje tego serialu, co go mama tak kochała jak go jeszcze w jedynce pokazywali. Leci o 20:15 ale będzie z pięć minut reklam (codziennosć) Wasz Andrzej P.S. Kawalerki nie sprzedawajcie bo ją zastawiłem u Zdzicha (codzienność) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tak? IP: *.chello.pl 24.04.08, 11:00 Kochana Zosiu, jakże Cie kochałem! moze tylko bardziej kochałem samochód twojego taty. Pozwoliłem sobie dzisiaj go pozyczyć, przecież zawsze mówiłas że to najszybszy samochód w mieście. Zaraz uruchomię stacyjkę, nacisnę pedał gazu i co mi tam ...zobaczę jak wysoko można podskoczyć na tym garbie pod wiaduktem. Mój kumpel mówi że nie za wysoko ale dla Ciebie zrobię wszytsko co w mojej mocy. Śmierć mi nie straszna robię to przeciez dls Ciebie. Czy moglabys się zająć moim kotem? on nie lubi fruwac więc pozwoliłem go sobie przywiązac do twojego płotu. Aha, pedigree pal jest przy śmietniku. Pamiętaj że nie lubi mleka i drapie skórzane meble. Cześć kotku. Twój Maciek P.S. co to jet p.s.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smolarek Re: Jak napisać list pożegnalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.08, 12:07 > K4: Możecie sobie wreszcie kupić ten upragniony dekoder. Od dzisiaj > (codzienność) nadaję na Canal+ trzecią edycje tego serialu, polecam Polsat, wystarczy popatrzeć na kilka minut gry białych orłów z Niemcami i człowiek niecybnie targnie się na życie. czy skutecznie to nie wiem ale zawsze zostaną jeszcze dwa mecze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidek Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 12:27 mozesz strzelic sobie z Luku. Najlepiej w plecy, zeby nikt nie mial watpliwosci ze to samoboj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek kos Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.08, 14:29 Gość portalu: dzidek napisał(a): > mozesz strzelic sobie z Luku. > Najlepiej w plecy, zeby nikt nie mial watpliwosci ze to samoboj Masz na mysli właz? Odpowiedz Link Zgłoś
ronczy_jelen Podwójne samobójstwo 10.06.08, 14:25 Gość portalu: janek kos napisał(a): > Gość portalu: dzidek napisał(a): > > > mozesz strzelic sobie z Luku. > > Najlepiej w plecy, zeby nikt nie mial watpliwosci ze to samoboj > > Masz na mysli właz? myślę że chodziło mu o Poldiego, w zasadzie jest to chyba pierwszy udany przypadek dwukrotnego samobójstwa-:) ale PZPN jest przynajmniej konsekwentny: Klose, Poldi, Trochowski. Ciekawe kto następny Odpowiedz Link Zgłoś
pan_de_monium Przetarg nieograniczony 29.04.08, 12:43 Niniejszym ogłaszam przetarg nieograniczony na przeprowadzenie następujących prelekcji: 1) geograficznej czyli gdzie się najlepiej zabić 2) artystycznej czyli jak się zabić estetycznie i z finezją 3) statystycznej czyli o najskuteczniejszych metodach samobójstwa 4) prawnej czyli jak jak się zabić opłacalnie 5) muzycznej czyli przy jakiej muzyce się zabijać 6) pogrzebowej czyli o ładnej oprawie ceremonii pożegnania oferty proszę skłądać w nieniszym wątku, zostaną poddane ocenie wieloosobowego żyrii. Zwycięzcy dostaną w nagrodę bardzo estetyczne pętelki wykonane z liany palm kokosowych oraz bejsbolóki z logo GW. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_de_monium Re: Przetarg nieograniczony 30.04.08, 10:48 dorzucam więc gustowny pojemniczek z trupią czaszką. świetnie nadaje się do przechowywania trucizny albo tytoniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzybnia Re: Przetarg nieograniczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 15:59 Pełnej prelekcji nie wygłoszę ale mam pare luźnych spostrzeżeń w temacie eststyki samobójczej. Spostrzeżenia te są wynikiem moich dotychczasowych obserwacji jak i relacji moich kolegów z naszego Osiedlowego Klubu Smobójców. Otóż moim skromnym zdaniem odbierając sobie życie nie należy ulegać pokusie wybrania sposobu, który na skutek poważnego a przy tym nieestetycznego uszkodzenia ciała daje nam stosunkowo duże szanse na uwieńczenie naszego zamiaru sukcesem. Metody rozległego zniszczenia naszej cielesnej powłoki (np rzucenie się pod pociąg) są wprawdzie bardzo skuteczne lecz dość przykre w obsłudze dla róznego rodzaju służb sprzatająco-dochodzeniowych jak też i dla postronnych świadków zdarzenia, ze nie wspomne już o rodzinie denata. Poskładanie wszystkich kawałków może być trudne, zawsze coś może gdzieś jednak zaginąć a i w trumnie wypadałoby wyglądać schludnie. Dodatkowo różne rozmazane wydzieliny i małe fragmenty tkanki mogą stać się przyczyna czyjegoś przykrego wypadku np. w wyniku poślizgu czy też ubrudzenia nowego garnituru od Armaniego. Nie idźmy więc nałatwiznę! Nasze ciało nawet po śmierci powinno znajdować się w jak najlepszym porządku: gustownie przyodziane, czyste (jedyny wyjatek moga tu stanowić naturalne wydzieliny typu mocz co jednak również powinniśmy starać się zamaskować odpowiednim strojem, o czym wspomniał już jeden z szanownych przedmówców) spoczywające w ciekawej scenerii, we wdzięcznej pozie. Za absolutny nietakt uważam więc skoki z wysokich pięter z efektem rozbryzgu na asfalcie, stosowanie silnych ładunków wybuchowych a także wszelkie rzuty pod rozpedzone pojazdy mechaniczne. Znacznie lepszym rozwiązaniem zdaje się tu być zażycie trucizny, domowa szubieniczka czy ew. skok z mostu. W ostatnmim przypadku nalezy jednak postarać się tak dobrać zbiornik wodny, do którego planujemy skoczyć aby ciało można było odnaleźć najpóźniej w kilka dni po fakcie, ponieważ jak wiadomo kilkutygodniowy topielec również nie stanowi widoku miłego dla oka...Tak czy inaczej ciało powinno moim zdaniem pozostać w jednym kawałku a także w jak najbardziej niezmienionej konsystencji i barwie. Pozdrawiam serdecznie w imieniu wszystkich członków naszego OKS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.lightspeed.livnmi.sbcglobal.net 01.05.08, 04:52 narazić się komuś z bronią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronek Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 01.05.08, 08:33 z dużej litery chamie! i pani Bronisława dla ciebie jak już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakopane Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 04.05.08, 21:21 dzisiaj. zakopane. dokądkolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodówka sznórówka Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 06.05.08, 18:53 jedząc loda zawiązać sobie buty własnymi ręcami Odpowiedz Link Zgłoś
barbapapa2000 Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 06.05.08, 19:06 > wdzięczny będę za rady osób, którym się udało mysle, ze skuteczna jest naturalna smierc plus reinkarnacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbatata Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 07.05.08, 08:28 w sumie nie wiem po co komu taki podział na śmierć naturalną i z przyczyn innych. wśród zwierząt wzajemne pożeranie jest jak najbardziej naturalne a i samobójstwa są na porządku dziennym. reinkarnacja jako nadzieja samobójców? trochę to perwersyjne, bo jak rozumiem w myśli o samobójstwie umacnia ich to, że będą mogli go dokonać ponownie i ponownie. na różne sposoby i w różnych okolicznościach przyrody-:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: major skuteczny,glosny,b.duza adrenalina... IP: 92.40.200.* 12.05.08, 02:04 Najlepiej w USA-nie polecam UK i Irlandii(harcerze nie policja),w Rosji moga postrzelic a niezabic-co potem przejdziesz to gorsze od smierci...ale do rzeczy..jedziemy do USA,zaopatrujemy sie w :ze 2 pistolety,niezbyt duzy karaninek maszynowy,duuuuuzo amunicji(ciezko ale najlepiej magazynki pelne,a nie naboje luzem),oczywiscie trzeba sie nauczyc w miare dobrze to obslugiwac....potem udajemy sie do skupiska ludzi-najlepiej szkola i strzelamy do kazdego,ostro w glowy,najlepiej kobiety i dzieci,wrzeszczac przytym i toczac piane,przyjezdza policja to strzelamy to nich,potem jeszcze kilku uczniow zabic ,1 wziac jako zywa tarcze i czekac az policjanci,snajperzy,ect,sie zbiora w wiekszej ilosc,wyjsc na sam srodek z zakladnikiem,strzelic mu w glowe i potem zaczac strzelac do policji:)super metoda,bedziecie na 1 stronach gazet,slynni na calym swiecie!!!!!!Ja tak zrobie bo nosze sie z zamiarem juz 10lat:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bin Laden Re: skuteczny,glosny,b.duza adrenalina... IP: *.chello.pl 12.05.08, 08:11 kochany majorze, nie musisz jeździć do dalekiej ameryki. podaj mi swój adres a my ci dostarczymy co trzeba a nawet trochę więcej. z Allahem! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_de_monium Hola, Hola 12.05.08, 11:31 Mówimy o samobójstie a nie zabójstwie lub co gorsza mordzie zbiorowym. To nie przystoi szanującym się samobójcom! Odpowiedz Link Zgłoś