gruda
27.09.03, 08:08
ord zażywa kąpieli w wannie. Nagle puścił bardzo głośnego i przeciągłego
bąka. Wtem zjawia się jego służący z butelką trunku na tacy.
- Dlaczego przyszedłeś, przecież cię nie wzywałem? - pyta lord
- Jak to mnie pan nie wzywał? Przecież wyraźnie słyszałem "Bob, bring a
bottle of Bourbon".