Dodaj do ulubionych

"luzik" w pracy

30.11.03, 15:27
Parę dni temu wracałem do domu autobusem i z racji tłoku usiadłem niedaleko
miejsca kierowcy. Na jednym z przystanków zauważyłem że kierowca nie
odjeżdża tylko zamyka i otwiera drzwi. Nagle na cały głos oświadczył "chyba
komuś przypierdolę" znowu zamknął i otworzył drzwi. Wszyscy popatrzyli w
tamtą stronę lecz nikogo nie było widać. Kierowca wysiadł z autobusu i
widząc że nikogo niema skomentował to na głos "jednak nie pierdolnę" i jak
gdyby nic usiadł za kierownicą i pojechał dalej. W jego radiu usłyszałem
piosenkę Rynkowskiego gdzie w refrenie śpiewa "ten typ tak ma" na co na głos
kierowca dorzucił "no właśnie" wyraźnie będąc zadowolony z siebie. Ja nie
wytrzymałem i uśmiechnąłem się (oczywiście tak aby tego kierowca nie
zauważył) Zupełnie jakby nikogo w tym autobusie nie było.

U siebie w pracy mam innego oryginała. Facet jest po 30-tce, wyższe
wykształcenie, sumienny pracownik, ojciec dwójki dzieci, żona i normalny dom
jednak......w pracy puszcza głośne bąki i to w specyficzny sposób. Zawsze
temu towarzyszy podskok z rozłozeniem nóg w nożyce. Też się zawsze uśmiechnę.

A Wy znacie takie osoby ???
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka