Dodaj do ulubionych

Humor z ambony

24.08.09, 18:37
Z kazań dominikanów krakowskich

My jesteśmy w takiej samej sytuacji, jak święta Brygida. To znaczy nie wszyscy
mamy ośmioro dzieci. To znaczy mam nadzieję, że nie każdy z tutaj obecnych ma
ośmioro dzieci.
Każdy z nas otrzymał na chrzcie wiarę, to znaczy program został ściągnięty i
jest na komputerze, ale nie został jeszcze zainstalowany. Ja na przykład
próbowałem wczoraj zainstalować sterowniki do takiej starej drukarki i wiem,
jakie to jest trudne.
Walczmy z czystością, walczmy z ubóstwem, walczmy z posłuszeństwem! (zdaje
się, że miało chodzić o walkę o te cnoty zakonne)
Biedne świnki. Potopiły się.
Człowiek musi odnaleźć w sobie jakiś narząd czy organ, który pozwoli mu Pana
Boga poznać.
I bardzo dobrze, jeśli znacie jakiegoś dobrego duszpasterza czy coś takiego.
Pasterz ma owce i krnąbrne barany do Boga doprowadzić.
Królestwo Boże to nie lot pterodaktyla.
W małżeństwie nie jest łatwo. Może to dobrze, że wybrałem tę drogę, którą
wybrałem...
Nawracanie księży przypomina prostowanie świni ogona. I tak wróci do swojego
poprzedniego kształtu.
Wyobraźmy sobie, że mamy dwa kamienie... I jeden z tych kamieni jest z
marmuru, a drugi z granitu...
Druga śmierć dotyczy wdowy. Ona nie ma już męża, który prawdopodobnie umarł.
Nie chodzi o to, żeby postawić kloc. (o budowaniu na piasku)
Chrześcijaństwo nie polega na marynowaniu dobrych uczynków, które na Sądzie
Ostatecznym Bóg wyleje ze słoików i oceni.
To Jezus powołuje do posługi kapłańskiej. I z wiernością tych powołanych w
historii różnie bywało. Czasami zdradzali. Na początku 1/8: było dwunastu,
Judasz zdradził, a więc 1/8.
Podczas chrztu dziecko tylko leży, a działa Bóg. Jest to mój ulubiony sposób
działania Pana Boga, bo bardzo lubię leżeć. Ja leżę, a Pan Bóg działa.
U franciszkanów jest coś takiego, czego u dominikanów trudno by doświadczyć:
mianowicie franciszkanie obdarowują każdego taką spontaniczną dobrocią.
Mamy w podświadomości, że dzieci są niewinne. Otóż dziecko jest niewinne w
sensie seksualnym, bo jeszcze nie umie. Natomiast wszyscy tutaj dobrze wiemy,
do czego jest zdolne dziecko w innych rzeczach. Potrafi zrobić każde paskudztwo.
Święty Wojciech zrobił karierę po śmierci, ale za życia nic mu się nie udało.
Został wygnany z Pragi, której był biskupem. Nie został wprawdzie zabity, jak
święty Stanisław. Ale dzięki temu jeszcze więcej rzeczy mu się nie udało.
Pan Jezus po zmartwychwstaniu pojawia się najpierw kobietom bądź pojedynczym
ludziom.
Dzisiaj jest święto katedry św. Piotra Apostoła. Niektóre święta kościelne są
obchodzone po prostu dlatego, że istnieją od bardzo dawna. To święto istnieje
od IV wieku, ale nie dlatego je obchodzimy. Katedra to jest krzesło, na którym
zasiada biskup Rzymu. Ale nie gromadzimy się tu po to, żeby świętować mebel.
Otóż jesteśmy tutaj, aby dziękować Bogu za trudny dar hierarchii kościelnej.
Z całą pewnością Pismo Święte można by ładniej napisać.
Chrześcijaństwo jest westernowe, bo zakłada dobre zakończenie.
Powiedzmy sobie szczerze, że Święta Rodzina nie była normalna. No może jeszcze
święty Józef mieścił się w standardzie...
Do współczesnych wyobrażeń starożytna apokaliptyka żydowska pasuje mniej
więcej jak siodło do krowy.
Czasami uważamy, że świętość to jest Real Madryt, galacticos — coś dla ludzi
zupełnie innych niż my.
Módlmy się, abyśmy się stawali nie grobami pobielanymi, ale takimi, które są
piękne nie tylko z zewnątrz, ale też w środku.
Statystyczny Polak–katolik robi rachunek sumienia i spowiada się w ten sposób:
„nie powiedziałem paciorka, nie słuchałem rodziców, nie jadłem mięsa w piątek”.
W księdze Jonasza wszyscy są sympatyczni: Pan Bóg jest sympatyczny, Niniwici
są sympatyczni, żeglarze są sympatyczni i ryba jest sympatyczna...
Gerazeńczycy mieli stado świń, a wśród nich jednego opętanego.
Chrześcijaństwo to nie jest teologia ciepłych kapci.
Spójrzmy na Pana Jezusa na krzyżu. Czy wygląda jak niezależny i niezawisły?
Maryja była otwarta na przestrzał. (chodzi o otwartość Maryi na działanie Boga)
Gdyby papież przybył do nas tysiąc lat temu, kiedy Polska przyjmowała
chrześcijaństwo, to pewnie przyszedłby na piechotę... albo przyjechał na
koniu... bo w taki sposób ludzie wtedy podróżowali. A dzisiaj przylatuje
samolotem... Ale to nie ma żadnego znaczenia...
Oto znak, że nadeszły czasy mesjańskie: Jezus przemienia wino w wodę...
Wszyscy wiemy, jak to jest, kiedy się zakochamy... Porządkujemy wtedy lodówkę
i wykonujemy jakieś inne irracjonalne czynności.
„Marność nad marnościami i wszystko marność”. Zupełnie jak w polskim filmie.
Bohater zapala papierosa. Pali. Patrzy w lewo. Pali. Patrzy w prawo. Pali.
Patrzy prosto... Nuda.
Dzisiaj jest czwartek. A czwartek to nie jest taki dzień, jak na przykład
środa lub wtorek, bądź, dajmy na to, piątek, sobota lub poniedziałek, czy też
na przykład niedziela. Czwartek jest dniem szczególnym.
Pan Bóg robił kupę. (gościnnie z Korbielowa)
Obserwuj wątek
    • lechickachata Re: Humor z ambony 24.08.09, 19:07
      Dzięki za to. Zjechałam z krzesła (prawie do pozycji klęczącej) :D

      Gosia
      1% dla Kacperka!
    • Gość: haha:) Re: Humor z ambony IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 19:24
      Do kadzielnicy wpadło kilka gramów haszyszu jak nic:)
    • nessie-jp Re: Humor z ambony 24.08.09, 19:43
      "Chrześcijaństwo nie polega na marynowaniu dobrych uczynków, które na Sądzie
      Ostatecznym Bóg wyleje ze słoików i oceni. "

      A to jest świetne, poezja wprost.
    • Gość: Agi Re: Humor z ambony IP: *.134.155.3.static.crowley.pl 25.08.09, 10:28
      Piękne, no perełki po prostu! Aż by się chciało posłuchać. :)
    • stary_zgred1 Re: Humor z ambony 25.08.09, 11:45
      Piekne! A u nas w kościele ksiądz nigdy tak fajnie do wiernych nie
      przemawiał :/
    • yabol428 Re: Humor z ambony 29.08.09, 14:28
      W mojej poprzedniej parafii słyszałem kiedyś coś takiego: "Opowiadał mi
      misjonarz, który pracował w Czadzie... To znaczy nie w takim czadzie, co leci z
      komina, tylko w państwie w Afryce"
    • ziolo.zielone Re: Humor z ambony 29.08.09, 14:35
      Cudne:D
      zamiast wina mszalnego gość wypił kilka flaszek absyntu.
      • Gość: ja Re: Humor z ambony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.09, 15:27
        U mnie ostatnio ksiądz rozwodził się nad tym, że okres wakacji nie oznacza, że
        ma się wakacje od Boga, kościoła i spowiedzi. Nie można się tłumaczyć, że nie
        było się u spowiedzi dlatego, że nad morzem księdza nie było, bo księża są
        wszędzie, niekoniecznie w sutannie, tylko np. w stroju plażowym. Tutaj pojawiła
        się rada, jak chcesz znaleźć księdza to patrz wszystkim mężczyznom na plaży na
        kolana, jak są obdarte to znaczy, że mamy do czynienia z księdzem (od
        klęczenia), potem należy podejść, chwycić za to kolano i poprosić o spowiedź:)
        • poplar31 Re: Humor z ambony 31.08.09, 10:09
          A ja nigdy w życiu nie zapomnę księdza, który palnął na ślubie kazanie o aborcji
          i pedofilach... genialne miał wyczucie chwili.
          Ostatnio byłam na ślubie i księża (było dwóch) odstawili po prostu kabaret. Dość
          groteskowy. Ludzie się śmiali, a ja się czułam wręcz zażenowana ich zachowaniem
          - poziom żartów mniej więcej jak u Rydzyka. Fuj!
          • Gość: kirke18 Re: Humor z ambony IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.09, 11:15
            Na ślubie ksiądz jeszcze przed ropoczęciem obrzędu lekko odjechał:
            rozwodził się nad tym, że jesteśmy śiwadkami powstania nopwej
            rodziny..i doszedł do tego, że nowa rodzina to nowy Kościół, a
            pan młody zostaje ...proboszczem
            .
            Nie zapanowałam, prychnęłam, na długo zostanie mi to w pamięci.
    • nuova Re: Humor z ambony 02.09.09, 09:32
      ...mamo ale długie. za długie. Proszę o streszczenie.
      • ziolo.zielone Re: Humor z ambony 02.09.09, 09:52
        Nie da się, bo każde zdanie to "perełka" :)
    • kasitza Re: Humor z ambony 02.09.09, 10:30
      w pewnym prowincjonalnym kosciele franciszkanskim w Boze Narodzenie
      zasypiajacy na stojaco ksiadz powiedzial: i poszli pastuszkowie za
      glosem aniola i znalezli dzieciatko w grobie.

      Ksiadz nie zauwazyl, tylko dalej cos tam gadal, wierni nie
      zauwazyli, bo tez spali - na siedzaco.
    • Gość: e.w.a. Re: Humor z ambony IP: *.oitbd.pl 02.09.09, 10:45
      U na ksiądz często odpływa we własne myśli, i przed św.
      boonarodzeniowymi czytając ogłoszenia mówi tak: w wigilię mszy
      świętej nie będzie... (tu dłuższa chwila przerwy, wszyscy się na
      siebie patrzą bo jeszcze niektórzy chcieliby się załapać do
      spowiedzi, a po chwili ksiądz dodaje) ... o siedemnastej.
      • laenia Re: Humor z ambony 02.09.09, 12:10
        Fragment kazania, które wysłuchałam ostatnio, w wykonaniu księdza robiącego
        długie przerwy na zaczerpnięcie oddechu, odkaszlnięcie itp.: "Błogosławiona
        Salomea przez ponad 20 lat małżeństwa zachowała dziewictwo. Po śmierci męża
        wróciła do Polski, wstąpiła do zakonu i przez następne 20 lat dawała
        wszystkim... [tu wspomniana, dramatyczna chwila przerwy] ...przykład, jak żyć
        cnotliwie i bogobojnie". Niestety, przerwa była na tyle znacząca, że musiałam
        stłumić atak śmiechu. Na dodatek na obrusie, który zwisał z ołtarza, widniały
        przyczepione papierowe litery: "ŚWIĘTA TERESO, DZIĘKI ZA LASKĘ!" (przez l)
        • Gość: haha Re: Humor z ambony IP: *.cable.smsnet.pl 02.09.09, 18:01
          laenia napisała:

          > Fragment kazania, które wysłuchałam ostatnio, w wykonaniu księdza robiącego
          > długie przerwy na zaczerpnięcie oddechu, odkaszlnięcie itp.: "Błogosławiona
          > Salomea przez ponad 20 lat małżeństwa zachowała dziewictwo. Po śmierci męża
          > wróciła do Polski, wstąpiła do zakonu i przez następne 20 lat dawała
          > wszystkim... [tu wspomniana, dramatyczna chwila przerwy] ...przykład, jak żyć
          > cnotliwie i bogobojnie". Niestety, przerwa była na tyle znacząca, że musiałam
          > stłumić atak śmiechu. Na dodatek na obrusie, który zwisał z ołtarza, widniały
          > przyczepione papierowe litery: "ŚWIĘTA TERESO, DZIĘKI ZA LASKĘ!" (przez l)

          Chyba przestanę być niepraktykujący:)
        • juka_2 Re: Humor z ambony 02.09.09, 23:39
          Fragment kazania, które wysłuchałam ostatnio, w wykonaniu księdza
          robiącego
          długie przerwy na zaczerpnięcie oddechu, odkaszlnięcie
          itp.: "Błogosławiona
          Salomea przez ponad 20 lat małżeństwa zachowała dziewictwo. Po
          śmierci męża
          wróciła do Polski, wstąpiła do zakonu i przez następne 20 lat dawała
          wszystkim... [tu wspomniana, dramatyczna chwila
          przerwy] ...przykład, jak żyć
          cnotliwie i bogobojnie". Niestety, przerwa była na tyle znacząca, że
          musiałam
          stłumić atak śmiechu. Na dodatek na obrusie, który zwisał z ołtarza,
          widniały
          przyczepione papierowe litery: "ŚWIĘTA TERESO, DZIĘKI ZA LASKĘ!"
          (przez l)

          Popłakałam się :))))
    • twojabogini Re: Humor z ambony 02.09.09, 12:09
      Z kursu przedmałżeńskiego:

      Ksiądz (KS)- A jak się małżeństwo pokłóci, to czyja to wina?
      (kursanci) - ?????
      (KS) - Teściowej.
      (Kursant) - Księdzu to łatwo się śmiać...
      (KS) - (bardzo zadowolony z siebie)Łatwo, łatwo, ja nie jestem
      w ciemię bity i nie mam teściowej...
    • Gość: muner Re: Humor z ambony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 17:49
      Fragment ogłoszeń parafialnych w pewnym wiejskim kościele. Mówi proboszcz.

      W kruchcie na stoliku leży wyłożona prasa katolicka. Proszę się zaopatrywać i
      czytać, słowem pisanym ubogacać. Pan Jezus mówił przecież, że Polacy, nie gęsi...
    • Gość: Dorota Re: Humor z ambony IP: *.mgsp.pl 02.09.09, 21:12
      Na wsi u mojej babci był ksiądz, który strasznie był zawzięty na
      pijaków. Raz idzie taki nieborak ulicą naprzeciw plebanii i zatacza
      się od płota do płota. Ksiądz stanął u furty i gromkim głosem
      zakrzyknął :
      -a cóż to za pijane bydlę idzie ???
      -co qwa - odpowiada pijaczek - swojego parafianina nie poznajesz ?
      To ja Jasio Mąkosa ..... :))))
      • o-kurde.pl Re: Humor z ambony 03.09.09, 08:40
        W moim kościele dowcipny w swoim mniemaniu ksiądz święcił pokarmy w
        sobotę wielkanocną. Nagle wrzasnął groźnie: Czyj to koszyk i
        wyciągnął jeden ze stojących na stole. Cisza. Nikt się nie
        przyznał."Haha, a ja się chciałem zaprosić na śniadanie wielkanocne,
        takie tu dobre rzeczy".
    • Gość: taktoten Re: Humor z ambony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 15:25
      A ja pamiętam taką mszę z okazji "złotych godów". Ksiądz znał małżonków, więc
      kazanie "na temat" zaczął całkiem "życiowym" żarcikiem, a właściwie pytaniem do
      jubilatów:
      - Drodzy jubilaci, powiedzcie, czy kiedykolwiek przyszła wam myśl, żeby się ze
      swoim małżonkiem rozwieść.
      (małżonkowie skwapliwie pokręcili głowami że nie)
      - Ale żeby zabić to pewnie tak?
      (po krótkiej chwili wahania, oboje skwapliwie pokiwali głowami, że owszem, jak
      najbardziej).
      • o-kurde.pl Re: Humor z ambony 03.09.09, 15:56
        A u mnie nie jeszcze z okazji złotych godów, ten dowcipny od
        świeconki przestrzegał:
        - A jak pan młody wróci do domu, to niech za bardzo panny młodej nie
        używa.
        • blue-leeloo Re: Humor z ambony 03.09.09, 17:43
          Na ślubie znajomych ksiądz (dobrze znał się z młodymi) po przysiędze
          i zaobrączkowaniu wraca na ambonę, patrzy na pana młodego i mówi:
          Toś się urządził. Ale teraz to już po ptokach :)

          I jeszcze zasłyszane:
          Zdenerwowany ksiądz na rekolekcjach dla młodzieży: Jesteście
          beznadziejni, nie umiecie się zachować. Zobaczycie - spotkamy się w
          piekle.
    • Gość: tojfel Wątek cienki jak Polslwer IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 11:43
      Humor katoli jest strasznie ponury!!
    • Gość: tojfel chef Wątek cienki jak Polsilwer IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 11:44
      Humor katoli jest strasznie ponury!!
    • yabol428 Re: Humor z ambony 07.12.09, 14:41
      "Dziadek Mróz to brat świętego Mikołaja, który zapisał się do partii" (z kazania
      odpustowego w krakowskim kościele św. Mikołaja).
    • gazeta_mi_placi Re: Humor z ambony 07.12.09, 14:45
      W dany dzień trzeba było przyjść dwa razy do kościoła (nie pamiętam co to było-chyba biały tydzień czy pierwsza komunia): rano i potem jeszcze raz.
      Ksiądz na koniec pyta dzieci:

      "Powiedzcie,czy dzisiaj jeszcze raz trzeba iść do kościoła?"

      Dzieci (chórem):

      NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • irsila Re: Humor z ambony 07.12.09, 17:23
        Mądre i zabawne kazania, cudowne!

        www.youtube.com/watch?v=tOPPeFfj20E
        www.kazaniaksiedzapiotra.pl/
        swjozef.com/mp3/kazania_ksiedza_piotra_pawlukiewicza/258.html
        • Gość: haha Re: Humor z ambony IP: *.cable.smsnet.pl 07.12.09, 20:12
          irsila napisała:

          > Mądre i zabawne kazania, cudowne!
          >
          > www.youtube.com/watch?v=tOPPeFfj20E

          No popatrz ksiądz, a całkiem mądrze gada. To, o czym mówi, to klasyczna chęć
          posiadania drugiego człowieka na własność powoduje rozpad pożycia w związku
          małżeńskim, i tu drogi są dwie, albo nie go formalizować, albo dać swobodę sobie
          i partnerowi, w tym przypadku ksiądz mówi o miłości do Boga i w sumie ma rację,
          niewierzący sobie podstawi co tam będzie chciał. Musi być zdrowy dystans, bo
          inaczej zaczyna się od papużek nierozłączek a kończy wiadomo czym:))
    • justyna_w24 Re: Humor z ambony 08.12.09, 01:06
      https://photos.nasza-klasa.pl/7590632/29/main/b19a710168.jpeg
    • mimbla.londyn Re: Humor z ambony 30.03.10, 11:53

      "Królestwo Boże to nie lot pterodaktyla"
      no, faktycznie :)
    • aiczka Re: Humor z ambony 30.03.10, 13:42
      E, no ale byś dał linka do strony, z której ściągnięte - ktoś dzielnie słucha i
      notuje, należy się docenienie:
      www.nadzieja.webd.pl/humor.php
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka