yabol428
24.08.09, 18:37
Z kazań dominikanów krakowskich
My jesteśmy w takiej samej sytuacji, jak święta Brygida. To znaczy nie wszyscy
mamy ośmioro dzieci. To znaczy mam nadzieję, że nie każdy z tutaj obecnych ma
ośmioro dzieci.
Każdy z nas otrzymał na chrzcie wiarę, to znaczy program został ściągnięty i
jest na komputerze, ale nie został jeszcze zainstalowany. Ja na przykład
próbowałem wczoraj zainstalować sterowniki do takiej starej drukarki i wiem,
jakie to jest trudne.
Walczmy z czystością, walczmy z ubóstwem, walczmy z posłuszeństwem! (zdaje
się, że miało chodzić o walkę o te cnoty zakonne)
Biedne świnki. Potopiły się.
Człowiek musi odnaleźć w sobie jakiś narząd czy organ, który pozwoli mu Pana
Boga poznać.
I bardzo dobrze, jeśli znacie jakiegoś dobrego duszpasterza czy coś takiego.
Pasterz ma owce i krnąbrne barany do Boga doprowadzić.
Królestwo Boże to nie lot pterodaktyla.
W małżeństwie nie jest łatwo. Może to dobrze, że wybrałem tę drogę, którą
wybrałem...
Nawracanie księży przypomina prostowanie świni ogona. I tak wróci do swojego
poprzedniego kształtu.
Wyobraźmy sobie, że mamy dwa kamienie... I jeden z tych kamieni jest z
marmuru, a drugi z granitu...
Druga śmierć dotyczy wdowy. Ona nie ma już męża, który prawdopodobnie umarł.
Nie chodzi o to, żeby postawić kloc. (o budowaniu na piasku)
Chrześcijaństwo nie polega na marynowaniu dobrych uczynków, które na Sądzie
Ostatecznym Bóg wyleje ze słoików i oceni.
To Jezus powołuje do posługi kapłańskiej. I z wiernością tych powołanych w
historii różnie bywało. Czasami zdradzali. Na początku 1/8: było dwunastu,
Judasz zdradził, a więc 1/8.
Podczas chrztu dziecko tylko leży, a działa Bóg. Jest to mój ulubiony sposób
działania Pana Boga, bo bardzo lubię leżeć. Ja leżę, a Pan Bóg działa.
U franciszkanów jest coś takiego, czego u dominikanów trudno by doświadczyć:
mianowicie franciszkanie obdarowują każdego taką spontaniczną dobrocią.
Mamy w podświadomości, że dzieci są niewinne. Otóż dziecko jest niewinne w
sensie seksualnym, bo jeszcze nie umie. Natomiast wszyscy tutaj dobrze wiemy,
do czego jest zdolne dziecko w innych rzeczach. Potrafi zrobić każde paskudztwo.
Święty Wojciech zrobił karierę po śmierci, ale za życia nic mu się nie udało.
Został wygnany z Pragi, której był biskupem. Nie został wprawdzie zabity, jak
święty Stanisław. Ale dzięki temu jeszcze więcej rzeczy mu się nie udało.
Pan Jezus po zmartwychwstaniu pojawia się najpierw kobietom bądź pojedynczym
ludziom.
Dzisiaj jest święto katedry św. Piotra Apostoła. Niektóre święta kościelne są
obchodzone po prostu dlatego, że istnieją od bardzo dawna. To święto istnieje
od IV wieku, ale nie dlatego je obchodzimy. Katedra to jest krzesło, na którym
zasiada biskup Rzymu. Ale nie gromadzimy się tu po to, żeby świętować mebel.
Otóż jesteśmy tutaj, aby dziękować Bogu za trudny dar hierarchii kościelnej.
Z całą pewnością Pismo Święte można by ładniej napisać.
Chrześcijaństwo jest westernowe, bo zakłada dobre zakończenie.
Powiedzmy sobie szczerze, że Święta Rodzina nie była normalna. No może jeszcze
święty Józef mieścił się w standardzie...
Do współczesnych wyobrażeń starożytna apokaliptyka żydowska pasuje mniej
więcej jak siodło do krowy.
Czasami uważamy, że świętość to jest Real Madryt, galacticos — coś dla ludzi
zupełnie innych niż my.
Módlmy się, abyśmy się stawali nie grobami pobielanymi, ale takimi, które są
piękne nie tylko z zewnątrz, ale też w środku.
Statystyczny Polak–katolik robi rachunek sumienia i spowiada się w ten sposób:
„nie powiedziałem paciorka, nie słuchałem rodziców, nie jadłem mięsa w piątek”.
W księdze Jonasza wszyscy są sympatyczni: Pan Bóg jest sympatyczny, Niniwici
są sympatyczni, żeglarze są sympatyczni i ryba jest sympatyczna...
Gerazeńczycy mieli stado świń, a wśród nich jednego opętanego.
Chrześcijaństwo to nie jest teologia ciepłych kapci.
Spójrzmy na Pana Jezusa na krzyżu. Czy wygląda jak niezależny i niezawisły?
Maryja była otwarta na przestrzał. (chodzi o otwartość Maryi na działanie Boga)
Gdyby papież przybył do nas tysiąc lat temu, kiedy Polska przyjmowała
chrześcijaństwo, to pewnie przyszedłby na piechotę... albo przyjechał na
koniu... bo w taki sposób ludzie wtedy podróżowali. A dzisiaj przylatuje
samolotem... Ale to nie ma żadnego znaczenia...
Oto znak, że nadeszły czasy mesjańskie: Jezus przemienia wino w wodę...
Wszyscy wiemy, jak to jest, kiedy się zakochamy... Porządkujemy wtedy lodówkę
i wykonujemy jakieś inne irracjonalne czynności.
„Marność nad marnościami i wszystko marność”. Zupełnie jak w polskim filmie.
Bohater zapala papierosa. Pali. Patrzy w lewo. Pali. Patrzy w prawo. Pali.
Patrzy prosto... Nuda.
Dzisiaj jest czwartek. A czwartek to nie jest taki dzień, jak na przykład
środa lub wtorek, bądź, dajmy na to, piątek, sobota lub poniedziałek, czy też
na przykład niedziela. Czwartek jest dniem szczególnym.
Pan Bóg robił kupę. (gościnnie z Korbielowa)