szarywilk 25.07.02, 09:01 ...zaczynamy odlicznie urlopu Iwy:) Adin dwa tri czetyrje...to chyba nie tak:)) Całusy moje Panie i grabeczka drodzy Panowie:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:21 czesc wilczku:) iwusia juz sie grzeje:) (na wyjazd oczywiscie;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:23 witam panterko:) Co do iwy to mam nadziej że sie grzeje na wakacje, też bym sie grzał:)))) Ale jej dobrze:)) Powinna sie zjawic niedługo... a co u Ciebie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:40 aaaa, tak sie leniwie przerzucam z boku na bok:) moj urlopik dopiero 5 sierpnia pogoda by sie przydala:( Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:47 eee to już rzut beretem do urlopu masz:)) Pogode Ci załatwi się:))))) Będziesz mogła sie wylegiwac się w prażącym słońcu:)))i moczyć w rozkosznej wodzie, leżeć przy przystojnym facecie...chyba sie rozpędziłem :))))) Wybacz:)<skromnie spuszczone oczka> Skoro ja nie bede miał urlopu to mam nadziej że znajomi go będą mieli i mi potem opowiedzą o swych wariactwach wakacyjnych:)))<prośba w oczach> Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:48 witam zwierzaczki:) cmok Szary dzięki za odliczanie:)cmok:) i faktycznie juz nie moge sie doczekać:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:55 sprawozdanie dostaniesz:) mam nadzieje ze iwusia tez cos takiego przygotuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 09:59 jasne że bedzie sprawozdanie, będę prowadziła dzinnik intymny hihihi specjalnie dla was:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:03 może i dla nas znajdzie się tam miejsce <szelmowski uśmiech>:)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:18 nie!!! jeat podobno taka miejcowość niedaleko Leśnej, mam tam podobno być w sobote(siostra mi juz zapowiedziała) bo jest jakaś impreza organizowana, ognicho i jakieś tam inne atrakcje:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:22 żartowałem:))))))))))))))))))) tak mi się wydawało że chodzi ci o ten zakątek, ale nie, nie znam:-( niestety, Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:37 ...??????....pytasz czy wiem gdzie to jest a nie czy może mógłbym się jakoś tam dostać:)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:43 a mógłbyś sie tam jakoś dostać? <nadzieja w spojrzeniu>:))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:47 może dałoby się to załatwić...hmm...a co powiedziałabyś znajomym czy siostrze,...że jestem kolegą z internetu:)))))))))))? Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:52 no jasne że tak, kurna a co w tym złego?!!!!! fajna okazja żeby sie poznać, impreza ognicho i takie tam:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:58 "takie tam" brzmi miło:)))) więc wpadnę chyba jeśli dasz znać wcześniej kiedy tam być:) Niestety nie bede mógł być na całą noc:)) <uśmiech łobuza> Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:05 ja też nie, zresztą nie wiem do której jest ta impreza zorganizowana, bo to jakiś ogólny spęd, niewiem dokładnie to siostra mnie naciągnęła na to w sobote dam Ci dokładnie znać co gdzie i jak bo sama naraie nic nie wiem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:19 u siostry zamierzam być około 17,16 więc pewnie gdzieś około 19 będę tam, ale dam znać jeszcze zanim się wybiore ok?, w trasie wogóle do Ciebie zadzwonie, moge?:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:27 Iwa!!!!! z utęsknieniem będę czekał na telefon:)))) Ja postaram się wykombinować samochód abym nie musiał drałować tych kilku- nastu, -dziesieciu km na piechotę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:47 AAAAA TAAK!!! ...ale wiesz...Jestem taki nieśmiały...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:51 przez telefon nie będe widziała jak się rumienisz więc spox:) cmok:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:53 chyba że telefon ci się zagrzeje:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:59 Nie przechwalając się...koleżanki mówią że jestem jak piec:))) kiedy miały kiedyś odwagę to na imprezach wtulały się we mnie żeby im ciepło było:)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:26 to jakbym marzła to wiem w kogo mam sie wtulać:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:28 o ! widzisz :), słuszne wnioski wyciągasz:))), jestem do usług chyba że twoi znajomi okażą się moimi, hehehehehe- ale by zwariowali:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:38 będzie też moja siostra cioteczna z Wocławia:) kto wie może się znacie:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:38 ustalmy kolejność pisania: pantera, iwa , ja...może być?:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:01 Thx. Będe mógł choć cieszyć się waszym szczęściem, a w wyobraźni sam odbęde w waszych osobach wojaże i odpoczne sobie:)))) Cmok:) Iwa , niema za co. <przymrużone oko> Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:10 to moze zanim sie rozjedziemy to odbędziemy wspólna podróż wirtualną...:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:17 a co powiecie na piękną oazę pośrodku pustyni:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:19 warunek, ze pic bedzie mozna dowoli:))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:22 hej a moze rozbitkowie na bezludnej wyspie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:27 to co? zamek w Szkocji? czy bezludna wyspa? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:33 lezaly na plazy, obudzilo je slonce, ktore swiecilo im prosto w oczy, fale podmywaly im stopy, powoli wracala im pamiec, to byla straszna noc.... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk narrator:) 25.07.02, 10:45 mewy krążyły nad ich głowami czymś wyraźnie zaniepokojone... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: narrator:) 25.07.02, 10:49 ich ubrania byly poszarpne.... zmusili sie zeby wstac i znalezc schronienie przed sloncem, nie znali sie, plyneli tylko tym samym statkiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: narrator:) 25.07.02, 10:55 jednakę na twarzach malowało się zadowolenie iz nie sami wylądowali na tym odludziu, zdezorientowanie wodzili wzrokiem po plazy i resztkach rozbitego statku...... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: narrator:) 25.07.02, 11:01 wśród resztek statku widać było kilka pływających ciał ... jedna z postaci poruszyła się, by po chwili znów opaść w ramiona toni... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: narrator:) 25.07.02, 11:06 jak jeden maz ruszyli jej na pomoc, brnac po wodzie szukali zyjacych Odpowiedz Link Zgłoś
mayton Re: narrator:) 25.07.02, 11:06 jedno z ciał było już zupełnie zimne... to, niestety, moi... pochowajcie mnie pod tą dużą palmą... :o[ Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: narrator:) 25.07.02, 11:08 o nie, jeknela z rozpacza:) hihihi szybko przyblizyla usta do jego ust probujac wrocic mu krazenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: narrator:) 25.07.02, 11:18 druga zaczęła wykonywać masaż serca, po chwili chlust wody z ust przerkonał że reanimacja sie udała a rozbitek powoli zaczął dochodzić do siebie.......siedzieli tak we czwórke ze wzrokiem tępo utkwionym w horyzont.....w końcu wysoka kobieta stanowczo wstała i drżącym głosem zaproponowała reszcie aby rozejrzeć się co mozna by uratować z wraku statku....... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: narrator:) 25.07.02, 11:24 ...rozbitek w resztkach munduru bosmanmata tępo rozejrzał się wokoło, niedowierzając zagładzie jego statku...nawet piękne kobiety nie zwróciły jego uwagi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: narrator:) 25.07.02, 11:30 wspolnie zaczeli gormadzic wszystko co moze przydac sie na wyspie, robili to automatycznie, szybko, zeby zdarzyc przed zachodem slonca Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 10:28 ty chyba lubisz robic to na kamieniu:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:40 wtedy dojrzeli jeszcze jedną postać zbliżającą się ku nim, na twarzy rozbitka widać było malujące się szczęście na widok istot żywych, ocalałych z katastrofy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:45 a to kto? spytał zdziwiony marynarz pierwszy raz widząc tę osobę, chyba gapowicz pomyslał, ale jakie to ma teraz znaczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:55 w takiej sytuacji każda para rąk i głowa się liczy. P zebraniu resztki być może przydatnych rzeczy, zaczęli rozglądać sie za miejscem na budowe schronienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:57 marynarz z opuszczoną głową poszedł spacerem rozejrzeć się za jakimś śladem życia na wyspie...skoro widza riuny latarni to może ktoś tu jeszcze mieszka... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:03 zobaczcie!! tu rosna jakies owoce, ciekawe czy to jadalne? Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:17 marynarz samotnie podążał starą -widocznie nie używana- scieżką w kierunku ruin...jakież było jego zdziwienie gdy zobaczył kłódke na sztabie na drzwiach..kto tu może mieszkać?-pomyślał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: 48 godzin... IP: *.pozn.gazeta.pl 25.07.02, 12:24 z niepokojem rozgladal sie za jakimis sladami Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:28 kobiety w tym czasie zaczęły zbierać owoce by przygotować jaką strawe wyczerpanym rozbitkom a i same padały z głodu... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:32 poruszajac sie cicho , marynarz obszedł wieże by znaleźć slad mieszkańca lub mieszkańców tej wyspy...a swoja drogą z tego co znał akweny po których podróżowali to tej wyspy nie było na żadnej mapie...wzruszył tylko ramionami , podniósł kostur który mógł okazać się orężem i pomagac przy wedrówce po wyspie... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_pantera2 Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:41 w glebi wyspy kobiety znalazly wodospad, z usmiechem wskoczyly do wody ich spragnione usta lapczywie lapaly krople wody, zrzucily z siebie resztki odzienia..... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:53 nie znalazłwszy nic godnego uwagi mężczyzna ruszył w kierunku śmiechu kobiet dobiegającego zza wzórza...stanął nad brzegiem rozpadliny w głebi której znajdował się staw utworzony przez płynącą wodę; w wodzie kąpały się dwie kobiety...ich czysty śmiech niósł się echem między skałami.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 13:14 polewały sie wzajemnie wodą, śmieją sie przy tym radosnie, nagle zapomniały o katastrofie i całej sytuacji, bawiły się znakomicie, zauważywszy mężczyzne stojącego na wzgórzu, gestem ręki i uśmiechem dały mu znać żeby przyłaczył sie do nich..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: 48 godzin... IP: *.pozn.gazeta.pl 25.07.02, 13:20 slonce oswietlalo ich ciala, krople wody mienily sie niczym tecza, mezczyzna podplynal do nich, wesolo parskajac zaczeli chlapac sie woda niczym dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 13:41 czarnowłosy mężczyzna chwycił w pół obie panny i ze śmiechem rzucili się w wode.. kobiety pomogły mu pozbyć się resztek krępujacego ruchy munduru...jego opalone ciało mieniło sie tysiącami kropelek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: 48 godzin... IP: *.pozn.gazeta.pl 25.07.02, 13:55 wygladaly tak kuszaco, ze kobiety zaczely je zlizywac usmiechajac sie do siebie ich rece bladzily po ciele mezczyzny, dotykajac wrazliwych miejsc, widzialy jak mrozy oczy, kaciki jego ust unosily sie lekko w gore, prowokujac do zabawy... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 13:58 stał tak nie poruszając się, stan błogości ogarnąl jego ciało i umysł...tylko jego dłonie delikatnie przesuwały sie po ich plecach do pośladków, by tuż przed musnięciem ich dziurek zawrócić w górę... Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 14:04 zachęcone śmiałymi dłońmi mężczyzny objęły go w wodzie nogami jedna od prozodu druga od tyłu i delikatnie zaczęły pięścic ciało zroszone kroprlkami wody, mieniace soie piękna opalenizną........ Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 14:09 jego dłonie śmielej błądziły po aksamitnej skórze ich piersi...usta szukały jedwabiu ich ramion...opływająca ich woda działała mobilizujaco na męskości marynarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: 48 godzin... IP: *.pozn.gazeta.pl 25.07.02, 14:14 ich ciala zaczely reagowac intensywniej wyszli na brzeg, polozyli sie na trawie... Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk narrator_2 25.07.02, 14:42 Położyli sie na miękkiej trawie, marynarz rozejrzał sie wokoło...a gdzie kobiety?...za jedną to tylko został kurz w powietrzu jak odjechała na motorze a druga chyba sie utopiła...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: narrator_2 IP: *.pozn.gazeta.pl 25.07.02, 15:08 wodnik szuwarek wciagnal ja w zarosla:) marynarz przetarl oczy, no tak obudzil sie we wlasnym wyrku z raczkami pod kolderka:) lubieznie oblizal usta ehhh marzenia sie czasami spelniaja;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: narrator_2 25.07.02, 15:25 marynarz na koji przciagnał sie , uroczo podrapał po jajkach ...chyba musze dzis odwiedzić tawerne "pod rozpustną syreną"-pomyślał i uśmiech lubieżności rozlał sie na jego twarzy na wspomninie 2 barmanek , wysokiej Iwy i czarnej Pantery...:))))cmok ! do jutra moje syrenki żegnam was marynarskim pozdrowieniem :AHOJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwusia Re: narrator_2 IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 25.07.02, 15:28 ahoj marynarzu niestety inne czynniki przerwały brutalnie mój sen...do juterka:) cmok:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: narrator_2 25.07.02, 16:08 Do juterka kochanieńka:) cmok:) pamietaj o...wiesz o czym:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwusia Re: narrator_2 IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 25.07.02, 16:13 nie dasz mi zapomnieć prawda?:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: narrator_2 25.07.02, 16:20 Dam! Jeśli bedzie takie twoje życzenie:))serio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwusia Re: narrator_2 IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 25.07.02, 16:35 drocze się:) cmok, jasne że nie zapomne:) Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara to nie fair 25.07.02, 10:50 ale ja sie i tak nie przejmuje, mam obiecana podroz na gape jako wampir podreczny;)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: to nie fair 25.07.02, 10:56 buziol Szaki:) a narazie wskakuj do wspólnej zabawy na wyspe:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:41 jasne że pamiętam własnie pojawiłeś sie na wyspie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: 48 godzin... IP: *.tlsa.pl 25.07.02, 11:43 A jaka to wysepka? Rozpusty? Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:53 zacznij dopisywać sie do opowieści a zobaczysz:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 11:56 he he he he och Szary....he heh eh musze cie podrapać za uszkiem....:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:14 hehehehe <szybki oddech zadowolonego wilka (h jest krótkie i praktycznie bezgłośne> Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:20 chodź na kolanka to podrapie nie tylko za uszkiem...:) Odpowiedz Link Zgłoś
szarywilk Re: 48 godzin... 25.07.02, 12:27 merdając ogonem wskakuje ci na kolanka...siła mego rozpędu powala cię na podłogę...chyba nie skończy się tylko na drapaniu... Odpowiedz Link Zgłoś