Dzis od rana nie ma u nas wody!!! Już nie mogę, wody, plizzz, wody......
Mąż kupił kilka 1,5-litrowych butelek mineralnej, bo baniaków 5-litrowych nie
było, to chociaz zeby umyłam i ciut herbatki sie napiłam rano, a resztę
trzymam, zeby do mycia rąk po pacjentach była i do wc....
Głowę miałam rano umyc, bo wczoraj wieczorem już nie chciałam dzieciom
hałasowac suszarką....i teraz ludzi straszę

Całe szczęście, ze zupę wczoraj ugotowałam... A opiekunka właśnie z
dzieciakami po podwórku szaleje i jak ja je dopucuję...?