Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn które leczyła chlamydie...

28.08.04, 16:42
Właśnie zabieram się do rozprawy z chlamydią. Na pierwszy rzut dostałam
klacid uno, potem ma być unidox. Proszę napiszcie mi jak wyści się leczyły,
czy długo trwało leczenie i jakie środki stosowałyście. Będę wdzięczna z
każdą odpowiedź.
Pozdrawiam
Asia
Obserwuj wątek
    • budeczka Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 30.08.04, 08:37
      Ja zaczynam walkę dzisiaj i też jestem ciekawa jak długo trwało leczenie u
      innych. Dostaliśmy doksycyklinę (tetracyklina) 2 tabletki dziennie przez trzy
      tygodnie. Ginka chciała dać mi jeszcze globulki Macmiror complex 500, ale
      ostatnio jak brałam uczuliły mnie, więc zrezygnowała z globulek, bo jak
      stwierdziła - żadne inne na chlamydię nie działają.
      Modlę się, żeby ta cholera szybko się poddała i za Ciebie też będę trzymać
      kciuki!
      Kasia
      • stachewicz Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 30.08.04, 12:48
        budeczko az trzy tygodnie? jeszcze w zyciu nie slyszalam o antybiotyku
        zapisanym na trzy tygodnie. Rany to ta bakteria naprawde musi byc zjadliwa jak
        cholera. Ja chyba samowolnie przedluze sobie kuraje unidoxem na 10 dni, to jest
        dokladnie to samo co doksycyklina tylko innej firmy....ale dalej ma sie to
        nijak do ciebie. A jak kazala ci skontrolowac wyniki? Ile dni po zakonczeniu
        anrtybiotyku masz isc? Mi lekarz kazal po tygodniu i tak tez mi umowil wizyte,
        ale kazdy mowi w tej kwestii co innego i obawiam sie czy wyniki beda miarodajne.
        Mam nadzieje ze nam sie uda bydeczko. Trzymaj sie i cieszmy sie ze przynajmniej
        znamy wroga!!!!
        • budeczka Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 31.08.04, 09:43
          Witaj Asiu!
          Wygląda na to, że nikt nie leczył chlamydii albo się nie wyleczyłsmile
          Ta cholera podobno faktycznie jest uparta. Trochę się naczytałam o przypadkach
          konieczności przedłuzania leczenia i próbowania coraz to nowych leków i wznoszę
          modły, żeby te trzy tygodnie u nas wystarczyły! Ostatnio przy jakichś
          poszukiwaniach w necie znalazłam wypowiedź dziewczyny, która już baaardzo długo
          się leczy. Właśnie jest po 9 miesięcznej (sic!!!) kuracji doksycykliną i dalej
          brak efektów. Ale optymistycznie myslę, że takie przypadki to wyjątkismile
          A co to jest ten klacid uno? Nie antybiotyk? Bo jesli tak, to w sumie masz
          podobny czas leczenia.
          Pamiętaj tylko, żeby zapobiec grzybicy!! Jedz codziennie jogurty albo kefirysmile
          Ja postanowiłam uzywać co kilka dni lactovaginal. No i dostałam osłonowo
          ketokonazol.
          A co Twój lekarz mówi - że chalmydia była przyczyna obumarcia, czy że nie
          koniecznie??
          U mnie jeszcze dodatkowo wyszły bardzo wysokie przeciwciała cytomegalii, które
          mogą świadczyć o niedawno przebytej infekcjiisad I nigdzie nie mogę się
          dowiedzieć do jakiego poziomu muszą spaść, żeby były bezpieczne dla przyszłej
          ciąży.
          Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciukismile
          • stachewicz Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 31.08.04, 11:40
            Czesc,
            no ja sama nie wiele wiem o tej bakterii bo jak tylko wyszBe to lekarz na
            telefon dal recepty i kazal przyjesc po pierwszej kuracji wiec nie zdolalam mu
            zadac 1500 pytan.... o dziewczynach leczacych chlamydie przez 9 mies
            doksycyklina nie czytaj bo to bzdury - znaczy ze ma lekarz idiote... jezeli
            szcze ktorym jest zakazona jest odporny na ten lek to moze go brac nawet 5 lat
            i nic to nie da. Ogolnie chlamydie leczy sie trzema grupani antybiotykow i
            lekarze wybieraja z nich aczkolwiek doksycyklina idzie zawsze na pierwszy rzut.
            Jak nie pomaga to potem z regult summamed a potem to juz roznie. tez sie
            naczytalam histori o leczeniu nawet trzema ale roznymi seriami antybiotykow i
            podobnie jak ty modle sie zeby poscilo. u mezczyzn podobno puszcza szybciej. tu
            masz link do dobrej strony
            www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/11/07.html
            .... mnie najbardziej przeraza mozliwosc bezplodnosci wtornej wywolanej tym
            swinstwem.
            walczmy wiec xz tym
            pozdrawiam
            asia
            • aquarius72 Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 31.08.04, 11:50
              Dziewczyny,
              Trzymam kciuki za powodzenie Waszej walki z chlamydią. U mnie na szczęście nie
              wyszła w posiewie, z czego bardzo się cieszę. Ale dwa lata temu miałam
              gronkowca złocistego (też niezłe paskudztwo) i puściło po 7-dniowej kuracji
              (doustnie i dopochwowo + leczenie męża - doustnie i maść).
              • budeczka Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 01.09.04, 09:33
                Ja z wynikami byłam bez wizyty - tak w przelocie między jedną i drugą pacjentką
                ginka zleciła wypisanie recept i nawet nie wiem kiedy powinnam zrobić badanie
                kontrolne. Zapytam po kuracji.
                Asiu, miałaś jakieś objawy? Zapalenia przydatków?
                U mnie właściwie kompletnie nic. I nawet z zajściem dwa razy w ciążę nie miałam
                większych problemów.
                Aquarius, to super, że tak się udało z tym gronkowcem! Z tym draństwem też
                mozna się zmagać długo.
                Pozdrawiam
                Kasia
                • stachewicz Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 01.09.04, 11:18
                  Kasiu, ja tez zaszlam w cize, nie mialam zadnych objawow. az tu nagle wczoraj
                  bole brzucha, lece do ginia i co - stan zapalny przydatków. jak to mozliwe?
                  przeciez od dwoch tygodni jestem non-stop na antybiotyku!!! lekarz mi na to ze
                  sie zdarza. biore teraz na chlamydie trzy antybiotyki naraz, jeszcze czopki
                  orzeciw zrostom, leki przeciwzapalne. Sadzac po zawartosc recepty od ginia,
                  ktory twoerdzi ze jeszcze nie ma sie co przejmowac, bo zapalenie jest
                  leciutkie, koniec cackania sie z chlamydia!!! za dwa tyg wtymaz. mam nadzieje
                  ze juz jej nie bedzie!
    • golo25 Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 01.09.04, 08:36
      My leczyliśmy chlamydie trzema seriami antybiotyków. Zaczęło sie sumamedem dla
      obojga + macmiror dla mnie. Ale to nie pomogło. Później dłuższa kuracja
      biseptolem i jeszcze jedna kuracja innym antybiotykiem z doksycyliną lub
      tetracyklinami. Do tego na koniec miałam kurację z 10 kulek dopochwowych
      robionych w aptece na receptę od mojego gina. Nie robiłam na kiniec badania
      kontrolnego na obecność chlamydii, bo mój gin twierdzi, że mogą utrzymywać się
      jeszcze przez pół roku po kuracji. Całe leczenie trwało u mnie, chciał nie
      chciał, ok. 3 miesięcy. Podobno po antybiotykach utrzymują się w organizmie
      jeszcze przez dłuższy czas przeciwciała.
      Dużo się naczytałam o tych paskudach, ale wiem, że kobiety z chlamydiami
      tez rodzą zdrowe dzieci. Podczas ciąży też jest antybiotyk, który podaje się
      przy chlamydiach.

      Pozdrawiam. Gosia
          • budeczka Re: Do Golo25 01.09.04, 10:32
            No właśnie Gosiu, jak się ma ten wynik do tego co piszesz - że nie robiłaś
            badania po całej kuracji bo obecność chlamydii może być wykazywana jeszcze
            przez kilka miesięcy po kuracji??
            Sorry, że tak drążę, ale chciałabym się dowiedzieć co po leczeniu.
            Czy jeśli wynik będzie dodatni to będzie oznaczało, że dalej muszę się leczyć,
            czy że jest za wcześnie na sprawdzanie?...
            Pozdrawiam serdecznie
            Kasia
            • golo25 Re: Do Golo25 01.09.04, 10:46
              Wiesz co Kasia, teraz czytam to co powiedziałaś i rzeczywiście się
              zastanawiam...Po pierwszej kuracji minęlo 2 tyg. i gin posłał mnie na te
              wymazy. I tu miałam troche dziwną sytuację, bo jak zobaczyłam ten wynik, to się
              podłamałam - pierwszy wynik przed kuracją - 3+, po sumamedzie - wynik 4+, czyli
              większy. A przecież aż się nie chce wierzyć, że po antybiotyku poziom chlamydii
              wzrósł. Mój gin podejrzewał, że któryś z tych wyników byl nieprawidłowy - albo
              pierwszy, albo drugi. Potem były dwie następne kuracje. A po nich powiedział,
              że bez sensu jest robić badanie, bo nawet jak będzie nadal dodatnie to i tak
              zaplanuje mi ciążę. Bo miał juz dwie pacjentki, które po 3 kuracjach nadal
              miały plusy. Obie zaszły w ciążę i obie urodziły.
              Może to wszystko trochę nielogiczne Kasia, ale po tych kuracjach chyba wolę
              myśleć, że już ich nie mam, niz wiedzieć, że nie można ich u mnie wyleczyć.
              Oczywiście jak zajdę w ciążę, to będę je kontrolować i w razie czego leczyć.

              Gosia
              • stachewicz Re: Do Golo25 01.09.04, 11:14
                dziewczyny,
                ja lecze pierwsza seria i chociaz od dwoch tyg jestem na antybiotyku wdalo sie
                zapalenie przydatkow. podobno leciutkie ale ja jestem wyczulona i od razu
                polecialam do ginia ktory przypisal mi fure lekow. moglam tego nie zauwazyc,
                moglam pomyslec ze to owulacja.... to jest problem z chlamydiami... ja wierze
                ze dziewczyny z tym rodza ale sa i takie u ktorych wdaje sie zakarzenie i juz
                nie jest tak rozowo. z tego co wiem obecnosc chlamydii moze byc bardzo dlugo
                bezobjawowa ale obniza znacznie prog zakazenia. moj gin powiedzial ze do koncza
                kuracji zadnych dlugich spacerow, ubiewrac sie cieplo, zadnych basenow, nawet
                nie chodzic boso po mieszkaniu bo wstepujace zakazenia chlamydia sa groznie
                (wstepujace to znaczy ze siedzi sobie w macicy gdzie nie daje objawow a jak sa
                dobre dla niej warunki to momentlanie wskakuje na jajowody i jajniki). Golo25
                nie kwestionuje metod twojego lekarza ale jak to mozliwe ze po kuracji sa
                bakterie na wymazie i moga byc do pol roku i jest ok. teraz wale w te bakterie
                trzema antybiotykami na raz : doksycyklina, cefalosporyna i jeszcze byl klacid
                uno i moj gin powiedzial ze nie chce ich u mnie widziec, ani u mojego chlopa.
                Mezczyzni podobno dostaja od tego stosunkowo czesto bezobjawowego zapalenia
                nadjadrzy. Wczoraj jescze bylam przerazona tym zapaleniem u mnie ale lekarz
                mnie pocieszy ze przyszlam wczesnie i w ogole nie powinnam sie martwic. mam
                nadzieje ze nie byla to tcza gadaninia na pocieszenie. dziewczyny uwazajcie na
                siebie, naprawde, ja nie chce straszyc ani demonizowac ale sama jestem
                przykladem i nie zycze nikomu takich komplikacji.
                pozdrawiam
                asia
                • budeczka Re: Do Golo25 01.09.04, 11:44
                  No właśnie dziewczyny, dbajmy o siebie!!
                  Gosiu, ja chyba wolałabym wiedzieć i sprawdziłabym...
                  Czytałam, że jeśli są problemy z wyleczeniem to mozna ewentualnie zrobić
                  antybiogram.
                  Asiu, dobrze że szybko zareagowałaś! Wyleczmy się z wszystkich swinstw póki nie
                  jesteśmy w ciąży i możemy ładować w siebie antybiotyki, żeby z czystym
                  sumieniem przystąpić do starań.
                  Trzymam kciuki za nas wszystkiesmile
                  Kasia

                  PS A tak w ogóle to jeden czort wie od kiedy to draństwo siedzi sobie w naszych
                  organizmach...
    • kasia53 Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 01.09.04, 21:36
      Cześć! Kilka dni temu odebrałam wynik na chlamydię - dodatni ale trochę mnie
      przeraziłyście bo ja mam całkiem inne zalecenia od ginekologa. Zapisał mi
      antybiotyk: SUMAMED który należy zażywać jeden dzień! Stwierdził że doxycyklina
      nie zwalcza chlamydii. Jutro idę na badania kontrolne więc zobaczę czy miał
      rację. Pozdrawiam
      • golo25 Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 02.09.04, 06:36
        Kasiu, jeśli chodzi o sumamed, to my też mieliśmy kuracje jednodniową, taką
        uderzeniówkę - 3 tabletki jednego dnia, potem ja jeszcze dopochwowo
        macmiror.Podobno sumamed to w tej chwili najnowszy i najbardziej działający lek
        na chlamydie. Tak mówiła mi osoba pracująca w szpitalu, która też leczyła te
        paskudztwa.

        Gosia
    • dobroteczka Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 01.09.04, 23:20
      Ja jestem w 19 tc i wlasnie przeszlam 2-tygodniowa kuracje Erytromycyna , jutro
      ide na wymaz i jestem zalamana, jezeli nic nie pomoglo...
      Moj maz mial dwie serje innych antybiotykow . Mam juz dosc zamartwiania sie ,
      tez nic nie wiedzialam ze mam te swinstwo , zadnych objawow.
      Mam nadzieje ze moja dzidzia nie ucierpi nic z tego powodu sad
      • mmmonika Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 05.09.04, 09:43
        Ciężarne z chlamydią tez rodzą zdrowe dzieci!!!! Jestem tego przykładem, 8 tyg.
        temu urodziłam zdrowego chłopca. W czasie ciąży leczyłam to paskudztwo, ale bez
        efektów, aż w końcu trafiłam na b. dobrego ginekologa, który stwierdził,że
        leczenie moze mieć bardziej negatywne skutki niz sama chlamydia. No i
        przestałam się leczyć. Synuś zdrowy, więc chyba wybór był dobry. Z tego co się
        orientuję to powikłaniem u dziecka mogą być zapalenie spojówek lub zapalenie
        płuc.
        Pozdrawiam
        Monika i Maciek
    • stachewicz wysiada mi żołądek 06.09.04, 11:22
      Dziewczyny, już niebawem końce drugi tydzień kuracji antybiotykowej na
      chlamydie i chyba zaczynam wysiadać. Gnębią mnie mdłości a co gorsza bóle
      nerek. Antybiotyki kończe w piątek i już nie mogę się doczekać!!!!!
    • budeczka badanie kontrolne 08.09.04, 08:30
      Rozmawiałam z laborantką i moją ginką na temat badania po leczeniu. Obie
      twierdzą, że trzeba sprawdzić po 2-3 tygodniach. I nie dlatego, że wcześniej
      mogą zostać jakieś resztki, tylko właśnie odwrotnie - jeśli bakteria nie
      została zniszczona, to trzeba jej dać czas na ponowne namnożenie się, bo zaraz
      po antybiotyku może się jeszcze nie ujawnić. I obie kategorycznie stwierdziły,
      że jeśli po tym czasie badanie wykaże chlamydię, to znaczy, że nie została
      wyleczona i dalej się panosi w naszym organizmie. Ginka oświadczyła, że przed
      nastepnymi staraniami musimy koniecznie ją wyeliminować i będziemy walczyć do
      skutku.

      Asiu!
      Trzymaj się, juz niedługo koniec!smile
      U mnie antybiotyk niestety nasilił moją alergię skórną, którą mam nie wiadomo
      na cosad
      Pozdrawiam
      Kasia
      • stachewicz Re: badanie kontrolne 08.09.04, 11:25
        Kasiu,
        to co piszesz zgadza sie z tym co sobie wydedukowalam, badanie dzien po
        antybiotyku moze byc klamliwe. poczekam te dwa tygodnie po odstawieniu lekow.
        mnie martwi tylko ze to przedluzy moj celibat. mezulka sprawde juz w
        poniedzialek, on leczyl sie innym lekiem krocej i mozna juz sprawdzic...mo ale
        poki i ja nie bede miala pewnosci to niestety celibat.
        trzymaj sie dzielnie i koniecznie daj znac o wynikach twojej batali
        pozdrawiam
        asia
        • budeczka Re: badanie kontrolne 08.09.04, 12:22
          Asiu, trzymam mocno kciuki za wyniki badań!!
          Jak już będziesz wiedzieć co i jak to daj znać.
          A nam lekarka nie kazała zachowywać celibatu skoro oboje się leczymysmile
          Ale nie wiem czy to rozsądne, potem jeśli okaże się, że jedno sie nie
          wyleczyło, to znowu trzeba leczyć się razem. No zobaczymy...
          Pozdrawiam!
          Kasia
          • stachewicz Re: badanie kontrolne 22.09.04, 10:18
            klapa, niestety... dwa tyg po odstawieniu antybiotyku wynik z posiewu z szyjki
            macicy slaba dodatni. kodieta ktora robila wynik powiedzial ze naprawde slaba,
            slabo dodatni. dla mnie nic to nie zmienia i tak musze leczyc sie znowu i tak.
            lekarz mowi ze teraz powinien wystarczyc summamed w konskiej dawde bo malo tych
            swinstw ale jakos nie jestem nastawiona optymistycznie do tematu. zycze ci
            wiecej powodzenia
            pozdsrawiam
            asia
            • anita53 Re: badanie kontrolne 22.09.04, 20:44
              U mnie tak samo -wynik +/- i w piatek pewnie znowu dostane jakis antybiotyk,
              jeszcze przypaletaly sie grzyby sad(( Bede musiala sie pozegnac z kapiela w
              piance..
              Zeby jeszcze bylo malo, kolezanka znowu jest w ciazy. Mam juz wszystkiego dosc.
              Jak nie hormony to znowu jakies paskudy i tak na zmiane.
              • mijaczek Tak was czytam i... 23.09.04, 04:50
                ... sie przerazilam! Przeczytalam sobie ten artykul o Chlamydii, co link do
                niego ktos podal i normalnie wydaje mi sie, ze musze to miec.
                Kurde, gdybym tylko byla w Polsce, z miejsca jutro polecialabym zrobic posiew,
                ale skad ja mam wiedziec, gdzie sie udac w tej obsranej Ameryce!? I to jeszcze
                nie majac ubezpieczenia...
                Nawet nie wiem czy te wszystkie kefiry i jogurty, ktore jem to mozna nazwac
                naturalnymi...
                Bosze... ja chce do Polski!!!
                Dziewczyny, czy ktoras z was ma takie mleczne uplawy [ale nie "serkowate" jak
                przy grzybicy]? Czy to moze byc objaw tego cholerstwa? No i jeszcze te bole
                jajnikow... a mnie sie wydawalo, ze to bol owulacyjny, ale cos mi sie wydaje, ze
                chyba nie...
                I co ja mam bidulka zrobic!?
                Pozdrafiam i zdrofka zycze,
                Mia
                • stachewicz Re: Tak was czytam i... 23.09.04, 08:15
                  mijaczku z tymi objawami to roznie.... ja nie mialam prawie zadnych oprocz
                  pieczenia w pochwie. bylam kilka razy u lekarza, dostalam jakies leki na
                  grzybice i poszlam do odmu.... nikt mi nie sugerowaB badania, nawet po
                  poronieniu. zrobilam je bo byly w wymienionym tu zestawie poporonnym.
                  anita53 - mnie lekarz niby pocieszB ze teraz ta druga kuracja powinna juz byc
                  skuteczna bo wynik tylko leciutko dodatki, juz biore leki ale strasznie zle to
                  znosze... sensacje jelitowo-zoladkowe i jeszcze bole po metronidazolu
                  dopochwowym. ale musze sie przemeczyc jeszcze tydzien i mam nadzieje ze to
                  wybije...bo ja juz chce dzidziusia!!!! bu!!!!
                • budeczka Asiu... 23.09.04, 08:30
                  Tak właśnie sobie myslałam o Tobie - że mijają dwa tygodnie i w poniedziałek
                  planowałam zapytać jak kontrolasmile
                  Przykro mi, że jeszcze się nie udało. Wierzę, że summamed dobije te wasze
                  resztki!! Trzymam kciuki za pełną eksterminację!!
                  Ja dobrnęłam we wtorek do końca trzeciego tygodnia kuracji. Teraz czekam dwa do
                  sprawdzenia. Boję się jak cholera, że też nie wystarczy... Tym bardziej, że mój
                  mąż ma trochę problemów z wątrobą i te antybiotyki niezbyt mu służą i lepiej
                  żeby nie trzeba było nowychsad
                  Pisz koniecznie jak dalsze leczenie!

                  Anita - grzybica jest pewnie wynikiem brania antybiotykusad Ja dostałam
                  osłonowo antygrzybiczny ketokonazol i pilnowałam się, żeby codziennie jeść
                  kefir. Z grzybicą sobie szybko poradzisz, nic się nie bój. Ważne, żeby pozbyć
                  się tej cholernej chlamydii...

                  Mia - ja nie miałam chyba żadnych objawów. W obydwu obumarłych ciążach na
                  początku bardzo bolały mnie jajniki, ale kto to wie od czego?
                  Natomiast Twoje objawy powinien sprawdzić lekarz. Myslę, że podobne może dawać
                  zapalenie przydatków, które lubi powodować chlamydia. Ale oczywiście równie
                  dobrze może to być fizjologia!
                  Chyba masz tam dostep do jakiegoś ginekologa - prowadził ktoś Twoją utraconą
                  ciążę? Lekarz Ci powie gdzie zbadać chlamydię. W Polsce i tak musimy za to
                  płacić, więc pewnie niewielka różnica.
                  Trzymaj się na tej obczyźniesmile

                  • stachewicz Re: Budeczko... 23.09.04, 10:41
                    Cieszę się że napisałaś... też o tobie myślałam. Zdziwił mnie ten wynik bo sama
                    ledwo dałam rade tej kuracji i byłam pewna że bakterie nie przeżyły. A tu taki
                    numer. Pociesz mnie tylko to że mężuś już wyleczony i nie musi się faszerować
                    niczym więcej. Więc i ty nie martw się o swojego partnera – zazwyczaj chlamydie
                    leczą się u mężczyzn o wiele lepiej. Ja mam innym problem z kolei – jeżeli ta
                    kuracja teraz nie zadział to nie wiem co bo lekarz mi poweidział że wszystko
                    już praktycznie wzięłam co się dało. Brałam klaci uno, unidox, metronidazol,
                    cefalosporyny jakoweś i nic. Teraz dostałam sumamed, cipronex i jeszcze raz
                    metronidazol. Czuje się fatalnie a na dodatek na cipronexie pisze że nie wolno
                    po tym prowadzić samochodu. Dołujące to trochę ale nie wolno się poddawać.
                    Życzę ci szczerze żeby u ciebie ta kuracja podziałała. W końcu trzy tygodnie
                    się faszerowałaś antybiotykiem. Trzymam kciuki i daj znać jak poszło.
                    • budeczka Re: Budeczko... 23.09.04, 11:36
                      No faktycznie, nieźle Cię naszpikowalisad
                      Oby się teraz udało!!
                      Bierz koniecznie bakterie jelitowe w różnych postaciach i może jakoś
                      przetrwasz. Pisz jak idzie. Ja też się odezwę po kontroli.
                      Pozdrawiam gorąco!
                      Kasia
                  • mijaczek Re: Asiu... 23.09.04, 17:29
                    budeczka napisała:

                    > Mia - ja nie miałam chyba żadnych objawów. W obydwu obumarłych ciążach na
                    > początku bardzo bolały mnie jajniki, ale kto to wie od czego?
                    > Natomiast Twoje objawy powinien sprawdzić lekarz. Myslę, że podobne może dawać
                    > zapalenie przydatków, które lubi powodować chlamydia. Ale oczywiście równie
                    > dobrze może to być fizjologia!

                    Kurcze, czasami mam wrazenie, ze wpadam w hipochondrie... widze u siebie
                    wszelkie mozliwe objawy... a tak powaznie, to to co mnie sklonilo do myslenia o
                    tej chlamydii to wlasnie te dziwne uplawy, bol jajnikow, zapalenie spojowki,
                    ktore mi sie ostatnio przytrafilo, no i ogolny dyskomfort i przekonanie, ze cos
                    jest nie tak!

                    > Chyba masz tam dostep do jakiegoś ginekologa - prowadził ktoś Twoją utraconą
                    > ciążę? Lekarz Ci powie gdzie zbadać chlamydię. W Polsce i tak musimy za to
                    > płacić, więc pewnie niewielka różnica.

                    Moja ciaza byla prowadzona w Polsce. Ja dopiero od dwoch m-cy jestem z powrotem
                    w Stanach. Zabieg rowniez mialam w Polsce.
                    Wlasnie sie umowilam z ginkiem na wizyte w poniedzialek [wizyta - $175 +
                    badania, ktore chce sobie zrobic... grrr]

                    > Trzymaj się na tej obczyźniesmile

                    Dzieki wielkie! Postaram sie...choc w Polsce bym od razu wiedziala, gdzie
                    ruszyc, co robic... a tu? Zachcialo mi sie emigracji...
                    Pozdrafiam i zdrofka zycze
                    Mia
                    >
                    • budeczka Re: Mia 24.09.04, 09:15
                      No rzeczywiście z tymi objawami lepiej sprawdź sobie chlamydię. Podobno ma ją
                      olbrzymi procent społeczeństwa!
                      Popytaj inne emigrantki, może już przetarły szlaki, mają jakieś namiary na
                      dobrych lekarzy, tanie laboratoria.
                      A z tą ceną chyba coś pomyliłaś - 175 baksów za wizytę?, to co on ma -
                      platynowy fotel ginekologiczny?smile))
                      Pozdrawiam
                        • stachewicz Re: chlamydia 26.09.04, 09:58
                          a ja dostalam sumamed dwa dni po 2 tabletki, potem metronidazol przez 10 dni
                          dopochwowo i jeszczze cipronex 10 dni dwa razy dziennie.... tez cyklz glowy i
                          duzy smutek oczywiscie. pociesza mnie tylko to ze zdaze sie wyrobic z kontrola
                          przed miesiaczka.... problem mam taki ze podobno wzielam juz wszystkie
                          antybiotyki. strasznie sie boje ze moja chlamydia okaze sie lekooporna. czekam
                          do 11 pazdziernika.
                          pozdrawiam
                          asia
    • stachewicz spotkalam cudownego lekarza 01.10.04, 12:51
      no wlasnie, spotkalam cudownego lekarza tyle ze stomatologa niestety. zanim
      zajal sie moimi zebami spytal czy nie przyjmuje jakis lekow (pewnie zastanowilo
      go oblozenie jezyka). wymienilam mu jakie leki przeyjmuje i zbaranial. fakt, od
      siedmiu tygodni jestem przeiwe non-stop na antybiotykach (z jakimis 10 dniami
      przerwy i to na dwie raty). zaczal wypytywac co i dlaczego. poweidzialam ze
      chlamydia, stwierdzona po poronieniu i nie umiem sie jej pozbyc. spytal
      dokladnie o leki i dawkowanie, to on przypadkowy lekarz, a nie ten ktory
      przypisywal mi chyba 10 antybiotyk z zrzedu, spytal czy nie bola mnie nerki,
      czy nie boli mnie brzuch. Kiedy poweidzialm mu o roznych dolegliwosciach jakie
      ostatnio mialam definitywnie stwierdzil zeby odstawic leki (juz nie musialam bo
      bylam akurat po ostatnij tabletce) i dala sobie spokuj z paniem ginekologiem i
      pania internistka i jechala do specjalisty na konsultacje. zamurowalo mnie.
      powiedzial ze jego zdaniem lekarz przesadzili ladujac mi tyle antybiotykow
      (sumamed, metronidazol, unidox, cefalosporyny, klacid) i to w prawie ciaglej
      serii i nie powinno sie tego robic bez monitorowania funkcji watroby i nerek.
      ostrzegl ze takie postepowanie moze prowadzic do tego ze bede leczyla i
      chlamydie i watrobe, co moze byc bardzo trudne. byl autentycznie wszystkim
      zainteresowany, to nie ja opowiadalam, on sie rzeczowo o wszytko pytal. facet z
      powolaniem i juz. pisze wam o tym bo sie rozmarzylam, ze jakis ginekolog by
      mnie tak potraktowal po tym strasznym przejsciu, ze jakis internista
      zainteresowal sie glebiej stanem mojego zdrowia, moze uczciwie odeslal do
      specjalisty zamiast wpychac kolejne leki. wiecie, naprawde poczulam roznice.
      kogos interesowalo moje zdrowie. jak sobie przypomnie pania ginie ktora
      odradzala badanie kontrolne po kuracji i inne przykre rzeczy jakie mnie
      spotkaly to czuje sie samotna z moim problemem. jedyne pytanie jakie moim
      dotychczasowi lekarze zadaja z przejecie brzmi "czy jest ktos do mnie jeszcze
      w poczekalni?" musialam sie wyzalic. sorki.
      a tak jak juz wspomnialam dzisiaj skonczylam druga kuracje, za 10 dni do
      kontroli. jezeli besta dalej bedzie jede w polske szukac specjalisty
      pozdrawiam
      asia
      • badarka Re: spotkalam cudownego lekarza 01.10.04, 15:44
        hej smile
        ja z chlamydiami walcze od trzech dni, wiec niewiele moge o nich powiedziec,
        ale Twoj post przeczytalam z autentycznym zafrasowaniem... Wszystkie Twoje
        posty sa moja obowiazkowa lektura ostatnio sad

        Zastanawiam sie nad tym, czy w chlamydiozie nie mozna zrobic normalnego
        antybiogramu, z tego co pamietam, na grzyby kosztuje taki 80 zl, wiec tu nie
        moze byc drozszy chyba. A ile oszczednosci na niepotrzebnych lekach. Dzis
        wpadlam na ten pomysl, wiec juz nie zdaze pojsc do tego laboratorium ani tam
        zadzwonic.... Nie wiem, nigdzie nie spotkalam sie z takim podejsciem do
        chlamydii, moze sie nie da, kto wie? Ale sprobowac trzeba, prawda?
          • stachewicz Re: spotkalam cudownego lekarza 01.10.04, 16:17
            badarko, ja szukalam kilka dni lab gdzie robia antybiogram na chlamydie... coz
            w moim rejonie ani w prywatnych, ani w sanepidzie ani tez na bakteriologii w
            szpitalu... czytalam w poscie jakiejs dziewczyny ze ze wzgledu na cos tam w
            fizjologii tej bakterii w ogole sie nie robi antybiogramow... poszukam jeszcze
            pozdrawiam
            asiabadz dobrej mysli
            • badarka Re: spotkalam cudownego lekarza 04.10.04, 10:02
              masz racje, nie robi sie antybiogramow. Bo chlamydia to bakteria, ktora nie
              przezyje poza ludzkim organizmem, wiec lab musialby dysponowac mozliwoscia
              hodowli tkankowej.... tak to sobie przynajmniej wyobrazam. Zwyklego posiewu nie
              da sie zrobic. A to duuuuzo trudniejsze i drozsze, i potrzeba duzo bardziej
              specjalistycznego sprzetu sad

              A co u Ciebie? Wyszukalas juz jakiegos specjaliste?
              • stachewicz Re: spotkalam cudownego lekarza 04.10.04, 10:11
                witam,
                dostalam od lekarki namiary na ponoc znakomitego specjaliste od chorob
                zakaznych. podobno on umie leczyc wszystkie oporne bakterie. coz, teraz jestem
                4 dni po drugiej kuracji, poczekam jeszcze troche i zbadam sie (wymaz z szyjki
                na antygeny). jezeli bakteria nadal jest to skontaktuje sie z nim. teraz
                chociaz umieram z nipokoju to wole nie zawracac facetowi glowy, bo co niby
                powiem "Moze jestem chora, moze nie ale przyslam tak sobie". hmmm... mam tej
                bakterii dosc, chce wrocic do normalnego zycia.
                pozdrawiam
                • badarka Re: spotkalam cudownego lekarza 04.10.04, 13:00
                  Asiu, prosze, powiedz gdzie jest to cudowne laboratorium, gdzie za 20 zl badaja
                  chlamydie?

                  I jeszcze a propos Twojego pytania do Budeczki - u mezczyzn podobno chlamydioze
                  leczy sie o wiele wiele latwiej niz u kobiet. Tak czytalam. Powod nie jest
                  znany.
    • stachewicz budeczko? 04.10.04, 10:12
      kasienko, co tam u ciebie. czas mi siej jakos tak wlecze ze juz sie pogubilam
      czy masz teraz kontrole czy nie. trzymam kciuki i daj znac?
      pozdrawiam
      • budeczka Re: budeczko? 04.10.04, 11:18
        Asiu, u mnie w środę miną 2 tygodnie po kuracji. Poczekam z badaniem jeszcze
        przynajmniej tydzień.
        Za tydzień powinnam mieć już wyniki badań kariotypów.
        A w środę idę do hematologa i może uda mi się wydębić darmowe badania
        przeciwciał antyfosfolipidowych.
        Jak widzisz jestem w oczekiwaniusmile)
        Jeszcze trochę tych badań chcę przejść zanim podejmę następne starania.

        W piątek byłam u lekarki rodzinnej bo szczepiłam się na grypę.
        Rozmawiałyśmy o chlamydii i powiedziała, że coraz częściej spotyka się z
        przypadkami gdy nie udaje się wytepić tej cholerysad - że pewnie się uodporniła
        na te kilka antybiotyków, którymi ją traktują. Jest to spory problem, któremu
        zaradziłaby chyba tylko szczepionka.
        Według niej doksycyklina ma dosyć słabe działanie, najlepszy jest klacid uno (a
        jednak! vecka nie miała racji), ale musi być przyjmowany przez ok. 3 tygodnie,
        a sumamed jest ok ale też nie w terapii 2 dniowej, ale minimum 10-14 dni!!!
        (podkreślam, to jej opinie).
        A poza tym jest już trzecim lekarzem, który twierdzi, że chlamydia raczej nie
        powoduje poronień, chyba że wywoła ostry stan zapalny, wtedy posrednio może. A
        sama w sobie utrudnia zajście...
        Asieńko, tak bardzo bym chciała, żeby znaleźli jakiś skuteczny bat na tę twoją
        zarazę!!!!
        Od poniedziałku idę na trzy tygodnię na urlop (poświęcony na przeprowadzkęsmile)
        i raczej nie będę miała mozliwości zaglądać na forum, ale jak tylko wrócę to
        poszukam co u ciebie i dam znać co u mniesmile
        Ściskam mocno!
        • stachewicz Re: budeczko? 04.10.04, 12:37
          boze ale mnie dobilas. jezeli jest jak mowisz to mam problem. ja przyjmowalam
          to wszystko ale krocej a to tak jakby podac bakteria probke po to zeby sie
          uodpornily. ale jedno mnie zastanawia - skoro mezus sie wyleczyl to czemu ja
          nie. jestem przerazona. nie wiem jak doczekam do kontroli ;-(((((
    • stachewicz Opowieści dziwnej treści 06.10.04, 08:43
      Wczoraj przy okazji pobieranie wymazu na badania poznałam interesującego
      lekarza. Naopowiadał mi ciekawych rzeczy. Powiedział że chlamydii nie warto
      leczyć bo większość społeczeństwa to ma. A fakt ze bada się na nią po
      poronieniach i siłą rzeczy często wychodzi sprawił że zyskała bardzo złą sławę.
      Powiedział że owszem utrudnia zajście ale nie powoduje poronień. Powiedział
      ponadto że ludzie mają tę bakterie w jamie ustnej i rozprzestrzenia się ona na
      układ rozrodczy i moczowy. Poradził mi bardziej oszczędzać wątrobę niż walczyć
      z tym. Mam mętlik w głowie. Ale raczej mnie nie przekonał. Takie to opowieści
      dziwnej treści ci lekarze snują.
      • badarka Re: Opowieści dziwnej treści 06.10.04, 09:42
        boszszsz, to takie trudne...

        Ale mnie tez by chyba nie przekonal, bo ja badalam chlamydie kilka miesiecy
        _przed_ zajsciem w ciaze i mialam wynik bez zadnych watpliwosci ujemny. I IgM i
        IgG. Czyli najprawdopodobniej nigdy sie z tym cholerstwem nie zetknelam.
        Po poronieniu IgM dodatnie sad Zbieg okolicznosci? mozliwe, oczywiscie.

        A poza tym mozna zarazic dziecko podczas porodu. Nie leczyc?
      • budeczka Re: Opowieści dziwnej treści 06.10.04, 13:21
        A pisałam Ci Asiu przedwczoraj, że ja spotkałam już trzeciego lekarza z taką
        opinią... I też sama już nie wiem co o tym mysleć.
        Byłam dzisiaj u "państwowego" hematologa pod kątem przeciwciał
        antyfosfolipidowych i z własnej inicjatywy umówił mnie na jutro z jakimś specem
        z kliniki patologii ciąży, żeby się mną porządnie zajął! Zobaczę co on myśli o
        tej chlamydii i napiszę.
        Czyżby otwarła się przede mną możliwość porządnej obsługi ginekologicznej w
        zamian za moje składki na ZUS?smile)
    • stachewicz nowa terapia i zasady badan kontrolnych 12.10.04, 12:22
      dzisiaj lekarka u której bylam powiedzial mi o nowej terapii o ktorej
      doweidziaBa sie z instytutu chorob zakaznych we wroclawiu. przez cztery dni po
      2 tab. sumamedu potem 4 dni przerwy i potem znowu 4 dni po 2 tab. sumamedu. w
      sumie 16 tabletek. kuracja jest straszliwie droga, ok 160 pln ale podobno
      najlepsza (doxy i klacid coraz czesciej nie daja rezultatow). poza tym
      powiedzial zeby testowac najwczesniej po miesiacu od odstawienia leku. od razu
      powtorzylam badania (w moim lab kosztuja tylko 20 pln) i okazalo sie ze miala
      racje. u meza po 2 tyg wynik byl ujemny - a wczoraj po miesiacu juz slabo
      dodatni (to na pewno stare zakazenia bo przestrzegamy celibatu, zero basenow,
      super higiena). u mnie to dopiero 2 tyg po odstawieniu lekow, na razie wynik
      ujemny, lekarka kazala jednak przeleczyc mnie tez (ona jest rowniez
      reumatologiem i od razu nie spodobaly je sie moja dolegliwosci a chlamydia
      czesto zimuje w stawach)nie owijala w bawelne ze jeseli i to nie pomoze trzeba
      leczyc sie w instytucie we wroclawiu. sa jeszcze jakies tam leki ale je
      przypisuja juz specjalisci, bo to naprawde silne specyfiki.
      lekarka powiedziala tez ze w polsce wiekszosc lekarzy bagatelizuje chlamydia,
      zleca badania kontrolne za szybko, zarzuca dalsze leczenie . ta lekarka uwaza
      ze trzeba zrobic wszystko by to wyleczyc bo chlamydia noszone latami potrafia
      naprawde wyzadzic wiele szkod. dodala tez ze w polsce obserwuje sei ostatnio
      ekspansje szczegolnie opornych na leczenia szczepow. leki ktore kiedys dzialaly
      teraz uwaza sie za niewystarczajace.
      tyle sie dowiedzialam. jak sie doweim czegos jeszcze to napisze
    • aka1 Re: Do dziewczyn które leczyła chlamydie... 16.10.04, 20:56
      Cześć! U mnie niedawno też wykryto chlamydie z tym że mam parę objawów które
      zrzucono na karb tej bakterii. Niestety biorę antybiotyk rulid (widzę że rzadna
      nie stosowała z forumowiczek) ponoć też dobry w tępieniu tej paskudy, ale
      narazie nie czuję że jest lepiej.Trochę się załamałam widząc ile osób
      powtarzało kurację bez skutku.Prośba do Asi S. jeśli wiesz z kim można
      skontaktować się we Wrocławiu z zakaźnego to podaj namiary, chętnie bym się z
      kimś skonsultowała w sprawie nowych terapii.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka