Dodaj do ulubionych

czarny kot

10.03.11, 17:58
mam tego dość! Właśnie nakryłam czarnego kota w kwartale Paryż na goroącym uczyuku srania w moim ogródku.

Do administracji już zgłosiłam owe kupy al enie byłąm pewna czy to czarny czy Gucio, więc wstrzymałam się z komentarzami.
Czarny kot sra mi pod drzwiami regularnia a Panią właścicielkę , która twierdzi, że sra tylko w domu do kuwety uprzejmie proszę o przyjście do mnie i zebranie gowien swojego pupila.

Zgłaszam sprawę wyżej. Mam tego dosyć!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • nika-ika Re: czarny kot 10.03.11, 18:03
      Administracja wie kim jestem i gdzie mieszkam , więc zapraszam, w przeciwnym razie ja się pofatyguję...
      • kubus_ek Re: czarny kot 11.03.11, 09:40
        A skąd masz pewność, że to ten sam czarny kot, o którym pisała kiedyś pewna właścicielka ?



        • ivess Re: czarny kot 11.03.11, 15:09
          Znaczy sie gdzie wyżej? Na samą górę?...
        • nika-ika Re: czarny kot 13.03.11, 15:32
          > A skąd masz pewność, że to ten sam czarny kot, o którym pisała kiedyś pewna wła
          > ścicielka ?

          widzialam tego kota i to jest ten sam, kiedys juz go ode mnie przegonilam ale wtedy akurat nie sral tylko sie wygrzewal na sloncu
          • kubus_ek Re: czarny kot 13.03.11, 20:15
            nika-ika napisała:
            > widzialam tego kota i to jest ten sam........

            Spoko <lol> - jak potrafisz jednego czarnego od innego czarnego odróżnić to jestem pełen podziwu.:) Udanego załatwienia sprawy.
          • danka555 żałosneeeee 15.03.11, 10:54
            żałosna jesteś kobieto.... Jeżeli pisząc pani od czarnego kota masz na myśli mnie i moją Rysiulkę, to czekam na przeprosiny!!!!! nie mieszkamy już w Krakowie ponad 4 miesiące i wątpię, że moja kocica tak bardzo sobie upodobała Twój szanowny ogródek, że teraz robi ponad 400km , żeby akurat u Ciebie w ogródku narobić!! hahahhahahahahaha ale brawo za te teksty , że jesteś pewna, że to ten sam kot !!!!! Dawno tutaj na forum nie zaglądałam, a tu proszę co za niespodzianka, że sąsiedzi jeszcze mnie i moją kociczkę pamiętają :) jak miło!!!pozdrawiamy Was z Ryśką serdecznie :)
            p.s mam nadzieję, że wszystkie kotki z okolicy polubią Twój ogródek i ciekawe co wtedy zrobisz, gdzie się poskarżysz
            • bluehare Re: żałosneeeee 21.03.11, 11:03
              jak to gdzie sie poskarży? pójdzie na SAMĄ GÓRĘ!!! :)))
        • bluehare Re: czarny kot 21.03.11, 11:04
          zapewne rozpoznała go po odciskach łap bądź zapachu kupy
          • kubus_ek Re: czarny kot 21.03.11, 13:26
            bluehare napisała:
            > ...........zapachu kupy...

            <rotfl>
            • nika-ika Re: czarny kot 23.03.11, 03:54
              www.youtube.com/watch?v=NR-ofePXj9E&feature=player_embedded

              tak zrobię :)
              • bluehare Re: czarny kot 23.03.11, 14:09
                czyli że rzuci Pani kupą w kota? bo przecież ów kot nie chodzi na smyczy, więc nie wiadomo kto jest właścicielem:>
                • kubus_ek Re: czarny kot 24.03.11, 08:39
                  A widziałem dziś rano (przed 6:00) takiego czarnego z białymi skarpetkami na osiedlu :) I miał zawieszkę na szyi, pewnie imię lub nr tel. Zamiast przeganiać to lepiej pogłaskać kotka, odczytać co napisane, skontaktować się z właścicielem :) i jemu nawkładać :). Może to ten "wandal" co zostawia swoje "niespodzianki", a może i nie.
                  • nika-ika Re: czarny kot 26.03.11, 08:06
                    nie zauważyłam zawieszki na szyi kota, który mi sra. Jestem przekonana o tym , że robi to tylko 1 kot i ciągle ten sam z prostego powodu. Zaznaczył sobie MÓJ teren jako swój, doslownie 50x50cm tam gdzie mi trawa nie chce rosnąć i chodzi tam - czyli pod moje balkonowe drzwi jak do toalety. Sra, przysypuje ziemią i sobie idzie.
                    Przyłapałam go już w kuckach do srania, gdybym nie przegoniła to znów by się wysrał. Na chwilę jest spokój , bo go wystraszyłam ale on wraca jak bumerang. Ja te kupy kolekcjonuję i mam w planie oddać je właścicielom pupilka jak tylko ich namierzę.
                    Mam namierzonych właścicieli Gucia ale Gucio mi nie sra.
                    Paradoksalnie lubię koty i nie zrobiłabym im krzywdy, choć najlepszym rozwiązaniem byłoby nafaszerowanie kiełbaski trutką.
                    Jak czytam posty kibicujące sraniu owego kota w moim ogródku, to nie mam ochoty w żadną polemikę wchodzić. Niestety buractwo jest wszędzie, ciekawa jednak jestem jak by się zachowali ci sami ludzie gdyby problem ich dotyczył, bo to niejest jakaś tam przypadkowa kupa tylko regularne sranie a ogrodek jest moją prywatną własnością i mam prawo nie życzyć sobie wchodzenia kogokolwiek i czyegokolwiek na jego teren.
                    Pracuję nad podjęciem odpowiednich kroków prawnych.
                    • bluehare Re: czarny kot 27.03.11, 14:03
                      skoro ma "wybrany" teren, proponuję rozrzucić tam skórkę cytryny - koty bardzo nie lubią tego zapachu. może się zniechęci i przeniesie gdzieś indziej
                    • xezaq Re: czarny kot 28.03.11, 08:27
                      > Ja te kupy kolekcjonuję
                      Miałem Cię za poważniejszą osobę.

                      > ogrodek jest moją prywatną własnością
                      W kwestii formalnej proponuję zagłębić się w lekturze aktu notarialnego.

                      Co do samego srania - no comments.
                      • kubus_ek Re: czarny kot 30.03.11, 07:44
                        A nie myślałaś żeby kupić sobie taką cieniutką siateczkę i ją przymocować za tujami do metalowych poręczy na około ogórdka, albo taką matę z trzciny na około. Coś można wymyślić żeby utrudnić mu wejście.

                        Jak ktoś wspomniał wyżej, cytryną lub octem możesz potraktować miejsce gdzie kotek zrobił sobie kuwete. Najlepiej byłoby przekopać ziemię i przykrć to miejsce jakąś nową ziemią zakupioną z castoramie - zlać octem wszystko na około (zabija zapach) - być może to by pomogło zmienić kotkowi kuwetę :).



                        • xezaq Re: czarny kot 30.03.11, 08:18
                          kubus_ek napisał:

                          > A nie myślałaś żeby kupić sobie taką cieniutką siateczkę i ją przymocować za tu
                          > jami do metalowych poręczy na około ogórdka, albo taką matę z trzciny na około.
                          > Coś można wymyślić żeby utrudnić mu wejście.
                          >
                          > Jak ktoś wspomniał wyżej, cytryną lub octem możesz potraktować miejsce gdzie ko
                          > tek zrobił sobie kuwete. Najlepiej byłoby przekopać ziemię i przykrć to miejsce
                          > jakąś nową ziemią zakupioną z castoramie - zlać octem wszystko na około (zabij
                          > a zapach) - być może to by pomogło zmienić kotkowi kuwetę :).
                          >
                          >
                          >

                          ... ale to chyba nie do mnie...
                          ??
                          • kubus_ek Re: czarny kot 30.03.11, 14:04
                            xezaq napisała:
                            > ... ale to chyba nie do mnie...


                            pewnie ze nie - przecież dyskusję wiadomo kto rozpoczął......... i czego dotyczy....
                        • nika-ika Re: czarny kot 30.03.11, 18:28
                          Regularnie dosypuję tam ziemi, kupiłam spray przeciw kotom etc. Siatki nie pomogą bo kot górą wchodzi ale poza wszystkim dlaczego to ja mam się dwoić i troić i patenty wymyślać a właściciele kota żyć sobie spokojnie, bezkarnie i śmiać mi się w oczy??? Czy nie jest zapisane w naszym regulaminie wspólnoty, że zwierzęta mogą być wypuszczane na zewnątrz tylko na smyczy? Od czego jest ten regulamin?

                          Ja kota nie wienię, bo taka jego natutra, to jego właściciele są nieodpowiedizalni, zuchwali i nie potrafiący żyć we wspólnocie sąsiedzkiej. Nie uważacie???
                          • danka555 Re: czarny kot 30.03.11, 19:30
                            piszesz, że kota nie winisz, to dlaczego chcesz go truć???zastanów się, co piszesz, bo to żywe stworzenie jest, a co do pomysłów, to znam wiele specyfików, które skutecznie odstraszają koty, także nie wierzę, że ten spray, o ktorym pisałaś nie pomógł. Albo kupiłaś badziewie albo coś wymyślasz. Idź do dobrego sklepu zoologicznego powiedz jaki masz problem, albo zapytaj weterynarza. A co do właścicieli, to nie bronię ich, ale zastanów się, co mają teraz zrobić?? zamknąć kotka w domu, czy może wywieźć go do schroniska i zostawić, żebyś miała święty spokój??noo powiedz co mają zrobić teraz kiedy jest przyzwyczajony do tego miejsca i pewnie jest mu tutaj dobrze??
      • czarnywrobelek Re: czarny kot 11.03.11, 19:40
        nika-ika napisała:

        > Administracja wie kim jestem i gdzie mieszkam , więc zapraszam, w przeciwnym ra
        > zie ja się pofatyguję...


        No mysle ze administracja sie juz wystraszyla i czym predzej przyjda robic dochodzenie czy to gowna czarnego kota.....
        • julia.w.hradczany Re: czarny kot 11.03.11, 22:02
          Szczurek, kot i "gówna"- z kamerą wsród zwierzat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka