kazimierz1910
17.05.08, 18:58
Chyba "Gazeta" musi sobie staranniej dobierać ekspertów rozwiązania
zadań maturalnych, bo owi eksperci powołując się na swój stopień
wykształcenia, dość moco mogą nadwyrężyć swój autorytet, gdyby np
nie udało się im rozwiązać zadania z zakresu szkoły średniej.
Uważam, że jest to co najmniej niefortunne, że pracownik PAN
wypowiadający się o zadaniach z fizyki nie rozróżnia przyspieszenia
w ruchu obrotowym i przyspieszenia w ruchu postępowym. W zadaniu
pierwszym podana jest TYLKO wysokość równi, która nie przesądza, że
walec ZAWSZE będzie staczał się bez poślizgu, przecież może staczać
się i w przypadku ogólnym jednocześnie ślizgać Panie Profesorze! a
wtedy przyspieszenie w ruchu obrotowym na obwodzie koła nie jest
równe przyspieszeniu środka masy! A swoją drogą zadanie stare jak
Świat, jeszcze znane z egzaminów na MISMAP. To już druga wpadka
polskich naukowców , najpierw Fizyk_Teoretyk NIE WIE komentując
matematykę ,że złożenie symetri osiowych jest izometrią i wtedy
tylko wielomiany tego samego stopnia mogą być równe i jeszcze się
tym chwali że zadania nie potrafił rozwiązać, a teraz drugi nie zna
dydaktycznych wariantów zadania i WYŁĄCZNIE autorytatywnie
stwierdza " nie ma drugiego rozwiązania".