bigstrand
04.02.04, 11:00
zauwaza sie pewnego rodzaju okresowosc pojawiania sie i straszenia wirusami komputerowymi. Ostanim przykladem jest mydoom w zasadzie niewinny wirus (dla zwyklego uzytkownika) a wywolujacy tyle szumu medialnego
wczoraj podano ze straty wynikle z dzialania mydooma wyniosa ok 30 mld dolarow USA, to chyba jaks kpina bowiem jedoczesnie:
Estimates of the number of machines infected by Mydoom vary widely. F-Secure of Helsinki said that as many as one million machines may have the virus. McAfee puts the number at around 500,000 systems
te liczby nie sa specjalnie zatrwazajace i napewno nie mozna mowic o zagladzie (doom)
rachunek jest prosty: kazdy z 1 000 000 komputerow zarazonych spowodowal 30 000 dolarow start. Czy to nie przesada?