smutno mi trochę, że musieliśmy przenieść datę naszego ślubu..

moja mama powiedziała, że na koniec czerwca będzie miała bardzo dużo pracy,
której nikt inny nie może zrobić, więc zaczeliśmy myśleć nad nową datą.. i
wtedy sie zaczeły "schody" ze strony mojej przyszłej teściowej.. chcieliśmy
lipiec, ale w lipcu nie ma "r", wiec żeby uniknąć kłótni stwierdziliśmy, że
nich już bedzie ten sierpień.. tylko mi smutno, że tak dlugo musimy czekać..
czasami w ogole bym to wszystko zostawiła i wzięła śłub na jakiejś
wyspie..

ale rodzina bylaby zdruzgotana..

ech.. podsumowując dziewczyny.. chciałam się troszkę wygadać, więc dzięki Wam
za to nasze poznańskie forum

pewnie na ogólnym by mnie "zjedli żywcem, że
zaśmiecam..
ach.. no więc mamy juz nową datę 11 sierpnia 2007
udało nam się już zamówić salę..

pozdrawiam