Dodaj do ulubionych

WRRRRR....

24.11.09, 18:55
wrrrrrrrrrrrr.... grrrrrrrrrrrrrr... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....
już nie dam rady dłużej siedzieć w domu! mam klaustrofobię!!!! duszno mi!!!!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
NUDNO! a na dworzu zimno i wyjść na dłużej się NIE DA!!!! NORMALNIE STRZELAM
NIEWYRÓBKĘ!!!!!!!!!!


Silvii & Dan
Obserwuj wątek
    • boazeria Re: WRRRRR.... 24.11.09, 19:51
      ja tez czuje sie jak w wiezieniu......

      odkad jestem na L4 siedze w domu z lipcowym i sie nudze, nudze,
      nudze.............................
    • olcia.kaktus Re: WRRRRR.... 24.11.09, 20:05
      Co się dzieje? co cie tak udupiło? nie pracujesz w salonie? chorujecie?
      • silvii Re: WRRRRR.... 24.11.09, 21:04
        nie wyrabiam się ze wszystkim... dobija mnie gotowanie a jeszcze bardziej
        zmywanie, nienawidzę tego szczerze... Dan wstaje późno no ale co mu się dziwić,
        kiedy wczoraj skończyliśmy pracę o 22... szczęście, ze mam do domu blisko i już
        nie na piechotkę... nie daję rady pakować go w bety dwa razy dziennie, bo
        oczywiście nie da się TYLKO wyjść z psami... bo to dla niego stanowczo za
        mało... a w międzyczasie TRZEBA jeszcze dać mu coś do zjedzenia przecież... więc
        jak już się uda zebrać i wyjść... zaraz trzeba wracać żeby ugotować obiad i
        znowu trzeba się zbierać i wychodzić... żeby wrócić wieczorem i znowu wychodzić
        z psami a potem KONIECZNIE do sklepu... bo same PSY nie działają... a na
        dokładkę wychodzimy z przeziębienia... i staram się mu to wietrzenie ograniczyć
        do minimum... czy ja marudzę? no ba! oczywiście, że tak! ale logistycznie nie
        daję rady.... czekam na tą mikrofalę... wtedy będziemy wychodzić "rano", jeść w
        salonie i wracać wieczorem... chociaż Dan ostatnio w salonie się nudzi... ja mu
        się osobiście nie dziwię... no bo ile można? a ja powinnam usiąść do szycia...
        tylko jak, jak on mi się wtedy pakuje na kolana??? Dan jest najsłodszym
        dzieckiem pod słońcem!!! i na prawdę podziwiam go za to, że mimo wszystko daje
        radę! ale każdy POWINIEN mieć chociaż 5 minut dla siebie... tym czasem Dan NIE
        JEST w stanie zostać beze mnie nawet na 1 minutę... w żaden sposób... i z
        nikim... tia... nic to... jutro musi być lepiej...

        Silvii & Dan
        • ankas4 Re: WRRRRR.... 25.11.09, 05:04
          Dopisuje sie , ale ja dzis przełamałam siedzenie w chacie i pojechalismy autem
          do supermarketu... gdzie jest dzial dla dzieci i mnóstwo rowerków do
          testowania, wiec...Tymek siedział tam poł godziny... a ja siedzialam obok i
          odpoczywałam, gapiłam sie na ludzi , super to bylo, poczuć sie wśród innych:)
          My siedzielismy w domu tylko dwa dni, bo Tymek ma /miał nega katar...jednak
          dzis juz nie dalismy rady...

          silvii trzymaj sie, uciekaj jak sie dusisz w chacie chociaz do galerii
          Handlowej! od razu sie poprawia.
          sciskam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka