kawa :)

15.12.09, 08:39
U nas -10 i nigdzie nie idziemy. Wczoraj bylam na miescie z
dziewczynami przy -12 i Greciaka nie chcial spac w wozku (ona usypia
jak sie ja wklada do wozka) taki byl wystraszony a Ida wrocila z
placu zabaw w pozyczonym swetrze, dodatkowych rekawiczkach i
welnianych skarpetach- heh..wyrodna matka ze mnie :/
Wiec dzis nie idziemy. W dodatku wyklady sie wszystkie pokonczyly i
dzis wyjatkowo wolny wtorek (zawsze mialam nakladajace sie na siebie
wyklady).

A tak w ogole to ostatnio mam troche dola a propos tego jak
wychowuje dzieci. Moje rozterki:
1. Popoludnia spedza z nami. Glownie tv, granie na kolanach taty,
jakiej filmiki na youtube, bajki na DVD, z zabaw glownie puzzle albo
rysowanie z nami. REszte bawi sie osobno- bez naszej pomocy. I teraz
sie zastanawiam czy nie jestesmy zbyt leniwi i nie powinnismy jej
czegos organizowac. Jakies zajecia popoludniu? Kreatywne zabawy?
Nauka czytania? ;) Przyznam sie ze organizujemy czas tak zebysmy
sobie tez odpoczeli a ja po pol-dniowce w miescie nie mam ochoty
nigdzie wychodzic, maz tez nie..P.S: nie oglada tv jak jest ze mna w
domu poza jednym odcinkiem bajki przed wyjsciem (ja wtedy ubieram
siebie i Grete)
2. Zwiazane z 1. Ida nie chodzi do przedszkola - tylko 2 godz
dziennie na plac. Powinnam ja zapisac na jakies zajecia na ktorych
bedzie miec kontakt z innymi dziecmi czy ta ilosc to ok? Chetnie
wyslalabym ja do przedszkola bo jest gotowa i mam wrazenie ze ze mna
sie nudzi ale w najblizszym miejsce sie zwolni dopiero we wrzesniu..
3. Maz po pracy gra w strzelanke z Ida na kolanach. Strzela do
ludzi :/ Mysliscie ze to bardzo zle czy przymknac oko?
4. Nie umiem dobrze ubrac dzieci- albo zmarzna albo przegrzane. Ida
ma zupelnie inne preferencje temp niz ja i z reguly ubieram ja tak
jak siebie (powinnam jedna warstwe wiecej?) a potem wraca w czyich
swetrach..
5. Kiepsko gotuje. Staram sie zdrowo przede wszystkim ale wlasne
zarcie mi nie smakuje. Burdzia, naucz mnie!

To tyle zalow...
    • narttu Re: kawa :) 15.12.09, 08:45
      wpisalam zale na bloga.. Ide po cappuccino bo humor cos podly..
      • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 08:55
        Ej, Ja Cię normalnie nie poznaję od paru tygodni! Haloooo, gdzie
        jesteś, Narttu, tryskająca energią i humorem, wyłaź z tej
        skorupy!!! ;-)

        Co do Idy (ależ super się robi uwagi o czyichś dzieciach, nie? ;-P)-
        wg mnie jest ok, 2h na placu z dziećmi git, wywalić trochę tv,
        kompletnie wywalić ogądanie strzelanek na kompie i tyle.
        Gotowanie jest dla ludzi, nauczysz się- im prościej, tym lepiej. :-)

        Uściski
        • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 08:59
          A ubierać dzieci ja się do tej pory nie nauczyłam- starsi na
          szczęście jakoś już nad tym panują i sami decydują, czy dodatkowa
          bluza potrzebna, czy nie. Z dziewczynami jest gorzej- przeważnie je
          ubieram za lekko, ponieważ ja jestem choleryczka, a cholerykom jest
          ciepło, bo się pienią i tupią. ;-) Ale dziouchy żyją, mimo, że
          czasem zmarzną. ;-P
        • narttu Re: kawa :) 15.12.09, 08:59
          a bo piszesz jakie cuda twoja Tereska umie to sie czlowiek zaczyna
          zastanawiac czy wlasne dziecko jest ok ;)
          TV nie ma az tak duzo- ale bedzie limit :)
          Daj jeszcze jakies rady? Jak wy z Tereska spedzacie dzien? W co sie
          ten twoj geniusz bawi? Moze cos zgapie..
          • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 09:11
            No, wiedziałam, kurna, że pisanie o tym to nie był dobry pomysł. ;-)
            Ale dla mnie to wszystko to jednak problem jest, nie tylko radocha,
            pocieszę Cię. ;-)))
            O jezu, nie wiem, my nie mamy jakiegoś porządku dnia. Ona baaaardzo
            dużo bawi się sama, np ustawia sobie budowle z drewna do kominka
            albo rysuje. Razem robimy różne plastyczne rzeczy w dużych ilościach-
            ja się lubię babrać z dziećmi w glinie i farbach. Dużo łazimy na
            zewnątrz, podpatrujemy zwierzaki itd. Gotujemy razem- daję jej np
            parę pieczarek i plastikowy nożyk z Ikei i laska ma zajęcie na 20
            minut. ;-) Jakieś takie domowe rzeczy tez robimy razem- kurze
            wycieramy, układamy ciuchy w szafie (w związku z tym w szafach mam
            jak po tajfunie ;-P). Czytamy, gadamy. Ale tv też ogląda, nie
            izoluję jej od tego.
            To jej czytanie to wiesz- na serio parę minut co jakiś czas, ona
            przeważnie sama wywleka pudełko z materiałami.
            Muzyka jest w tle, też nie cały czas. Ostatnio tańczyłyśmy przy
            piesniach bojowych Armii Czerwonej- ubaw po pachy był. Kurczę, no,
            nie wiem, nam się każdy dzień sam ustawia, od lat my z chłopem i
            dziećmi żyjemy bez planowania, na gorąco. Nie bardzo potrafię to
            ajkoś zebrać do kupy, samo wychodzi. :-)
            Ale pieczarki to jest hit. :-)
            I kolorowanie flamastrami dużej białej fasoli, surowej oczywiście.
            Wszystkie moje dzieci się grochem wybawiły- z grochu można zrobić
            armię, statki, zwierzęta. Proste, tanie i fascynujące dla
            dwulatka. ;-)))
            • lilka.k Re: kawa :) 15.12.09, 09:13
              lucy, pisz jeszcze, bo mnie wczoraj popołudniu pustka ogarnęła..ale ta fasola to
              super pomysł! Pieczarki też :)
              • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 09:27
                Taaak, wyjdzie na to, że dzieciom żałuję zabawek i bawią się
                dziwnymi rzeczami...;-PPP
                Pudła, tekturowe pudła i pudełka też są git. Można na nich rysować,
                malowac, oklejać je papierem kolorowym i zrobić z nich absolutnie
                wszystko. ;-)
                Można też malowac kamienie, wychodzą pięknie.
                Można robić ludziki z jabłek, marchewek, ziemniaków i innych płodów
                rolnych...Wykałaczki są potrzebne tudzież patyczki do szaszłyków-
                dwulatki nie wykłuwają sobie oczu tak łatwo, wbrew pozorom. ;-)
                Można wziąc trochę kostek lodu, wrzucić je do miski z wodą i
                zapomnieć, że się ma dziecko na pół godziny...;-)
                Nie wiem, jak takie rzeczy jej wymyślam, takie siermiężne trochę te
                zabawy, ale ona to lubi.
                • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 09:32
                  Aaa i jeszcze można zrobić zabawę w Kopciuszka- odzielanie grochu
                  (znowu ten groch!) od np kaszy, ryżu, ziaren kawy...
                  Można rzucać zwiniętymi (czystymi, heheh) skarpetkami do celu, no w
                  fotel- genialna zabawa- ja sortuję wyprane rzeczy, ona sobie
                  rzuca. ;-)
          • zurawina100 Re: kawa :) 15.12.09, 09:14
            mam podobne rozterki jak Ty, codziennie pobudka w okolicach 5 rano, wracam około 16 i jestem tak padnięta że nie mam siły na zorganizowanie fajnego popołudnia dzieciom, starszy na szczęście układa Lego codziennie, więc nie spędza czasu przed TV. A ja myślę tylko o tym żeby wypocząć, żeby mieć coś dnia dla siebie, jestem w tym trochę egoistyczna, ale inaczej nie umiem chyba... mam jakiś głupi dzień dzisiaj kurde
        • narttu Re: kawa :) 15.12.09, 09:00
          teraz np Ida rysuje z psem. Pokazuje mu kredke, wsadza mu w lape i
          rysuja..
          • a.zaborowska1 Re: kawa :) 15.12.09, 09:48
            to ja jestem wyrodna bo mój ogląda "kropelkę" już 3 raz a ja z
            koleżanką z rana kawusię wypiłam :-) przepyszną.

            Za to wczoraj w czwórkę hihraliśmy sie do rozpuchu przez pół godziny
            z zabawy "tata nie pozwala juniorowi całować mamy " :-) a później
            idziemy na śnieg :-))

            narttu wyluzuj !
            • a.zaborowska1 Re: kawa :) 15.12.09, 09:50
              a.zaborowska1 napisała:

              > to ja jestem wyrodna bo mój ogląda "kropelkę" już 3 raz a ja z
              > koleżanką z rana kawusię wypiłam :-) przepyszną.
              >
              > Za to wczoraj w czwórkę hihraliśmy sie do rozpuchu przez pół
              godziny
              > z zabawy "tata nie pozwala juniorowi całować mamy " :-) a później
              > idziemy na śnieg :-))
              >
              > narttu wyluzuj !

              * chchraliśmy :-)
              • zumali Re: kawa :) 15.12.09, 10:04
                Ja po kawce i po śniadanku. Śniegu mini, więc Mała zawiedziona, ale
                spacer bedzie obowiazkowo :-)
                U nas ostatnio hitem jest kosz plastikowy, taki na pranie (mokre z
                pralki tam wsypuje, potem wieszam). Włazi do środka z miśkiem i
                pływają po dywanie łódką :), albo odwraca do góry dnem i "wiooo
                koniu", a jak sie zmęczy, wsadza do środka poduszke i leży sobie
                zwinięta w kłębuszek :)
                Jeszcze papier kolorowy samoprzylepny - rysujemy coś, wycinamy i
                nakleja na kartkę, albo kartony właśnie :-)
    • akrobat Re: kawa :) 15.12.09, 10:01
      witam z pracy:((

      Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

      Jak tam Twój wczorajszy sex?
      -beznadzieja... maż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty
      bzykania i po dwóch minutach spal,

      A u Ciebie?
      -no u mnie rewelacja maż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną
      romantyczną kolację, potem przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez
      miasto, potem więcej niż godzina zajebistej gry wstępnej, potem godzina
      zajebistego sexu a na koniec wyobraź sobie, że godzinę rozmawialiśmy - bajka po
      prostu !!

      W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów...

      Jak tam Twój wczorajszy sex?
      -nie no - zajebiście! przychodzę do domu, obiad na stole;
      zjadłem, wybzykałem, zasnąłem! A u Ciebie?

      -kurwa, u mnie beznadzieja... Przychodzę nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za
      rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolacje, żarcie beznadziejne, było kurwa
      tak drogo, że nie starczyło mi na taksówkę powrotną i musiałem zapierdalać do
      domu na piechotę. Przychodzimy-kurwa przecież nie ma prądu, wiec znowu te
      cholerne świece !! Byłem tak wkurzony, ze najpierw przez godzinę nie mógł mi
      stanąć, a potem kurwa przez godzinę nie mogłem skończyć. Na to wszystko tak sie
      wkurwiłem, ze przez godzine jeszcze usnąć nie mogłem.
      • anula_82 Re: kawa :) 15.12.09, 10:06
        boskie po prostu ;)) hahahaha
      • lilka.k Re: kawa :) 15.12.09, 10:06
        akrobat...o rany, spadłam z krzesła...super dowcip!
        • dorka3078 Re: kawa :) 15.12.09, 10:11
          umarłam po prostu najlepszy kawał na swiecie
          • zurawina100 Re: kawa :) 15.12.09, 10:16
            heheheh nie mogę, ale humorek mi się poprawił:)
        • zabka11 Re: dobre, dobre:)....hihihihi dzięki 15.12.09, 10:22

      • lucy_cu Re: kawa :) 15.12.09, 10:45
        Umarłam- bossssski ten kawał, dodaję do ulubionych, żeby mi nie
        uciekł. :-))))
    • boazeria Re: kawa :) 15.12.09, 10:35
      kawal boski po prostu hahaha az do meza zaraz zadzwonie to sie z
      chlopakami posmieja w trasie

      kawki jeszcze nie pilam ale zaraz pojde

      narttu co ty sie dziewczyno tak przejmujesz? u mnie tv 10 godzin
      dziennie wlaczone i to w 2ch pokojach
      na szczescie mlody czasem ma dosc mini mini wiec sam uklada lego,
      bawi sie autkami a jak juz mnie przycisnie to JA rysuje bo on
      twierdzi ze nie umie, JA ugniatam plasteline bo on twierdzi ze nie
      umie, JA ukladam klocki bo on twierdzi ze nie umie itd. :-)

      i tak zazdroszcze ci tych wykladow itd, ja cale dnie siedze w domu
      w ciazy to co ja moge? najwyzej wyjsc z mlodym na snieg ale mlody
      zaraz kaszle i ja tez
      mi STRASZNIE brakuje wyjsc gdzies do kolezanek, z kolezankami albo
      razem z mezem i znajomymi
      niestety wiekszosc kolezanek jest za granica a te co sa w polsce to
      pracuja do wieczora a w weekendy jezdza na studia....... hm

      no i tak to
      • a.zaborowska1 kawał świetny 15.12.09, 11:05
        :-))))))))))))))))))
    • a_beatle Fasola rządzi :-))) 15.12.09, 11:11
      I u nas, i jeszcze płatki śniadaniowe cheerios, takie kółka, super się robi z
      tego naszyjniki, albo makaronik:-) puste butelki po wodzie, wszelkie garnki,
      lepienie ciasta, sprzątanie szczotką, o to jest mega atrakcja! Ech mnóstwo tych
      zabaw, nie-zabaw jest.
      Zabawki mamy, ale wcale nie są atrakcyjniejsze:-)
      Narttu, głowa do góry! Jesteś najlepszą mamą dla swoich córek:-))
      • uczula herbata z pradem 15.12.09, 13:55
        ciezki dzien i znowu nic nie zalatwie, misiek chyba ma jakis skok bo
        normalnie znowu robi wisielca na mnie, zle spi ech...
        • burdziaa herbatka na spokojnie 15.12.09, 15:31
          uff dopiero mam chwilke a i tak zaraz zmykam do pracy-
          przedswiateczny gorący czas,trzeba zdazyc uszczesliwic pare osób:)
          Dzisiaj bylismy na kontroli z Julkiem,jaka ulga-po tygodniu w domu
          jest dobrze,płuca i oskrzela czyste,teraz powolutku musimy wrocic do
          swojego rytmu,jakis krociutki spacer jutro.Tak sie ciesze.
          Do Narttu musze oddzielnie napisac i jak bede miala wiecej czasu-no
          Kochana,jakas denna pogoda chyba Cie dopadla,stąd te rozterki/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja