f3f
15.12.09, 08:43
Dziewczyny moze poradzicie. Michał od jesieni ma często zatkany nosek - nie jest to katar, ale słyszę że coś mu tam siedzi i przeszkadza. Nawilżanie powietrza nie pomaga, psikanie też nie, po psikaniu nic mu z nosa nie schodzi (nawet gdy się użyje fridy - wiec tak go nie męcze).
To zatkanie ma zmienne nasilenie - najgorzej jest nad ranem. Na dworzu czasem gdy zimno to mu z noska pocieknie - ale nie wiem czy to ma zwiazek z tym przytkaniem czy poprostu z zimnym powietrzem - mi też z nosa kapie na dworzu ;)
Pościel mamy sztuczną więc to chyba nie alergia na pościel.
Jedna lekarka zaleciłą mu syrop antyhistaminowy + steryd do nosa - nie podjełam się tej kuracji bo imho to jak strzelanie z armaty do muchy.
Doradzicie coś?