Dodaj do ulubionych

komunia - ile dać?

10.03.10, 15:17
ile dla chrześniaka przeznaczyć kasy? nie mam pojęcia..
Obserwuj wątek
    • dorka3078 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 15:24
      moja w zeszłym roku dostała bardzo różnie w zalezności od zasobności portfela od
      100zł do 500zł a chrzestny dał 200zł bo na tyle akurat było go stać i wcale nie
      oczekiwałam od nikogo z racji czegokolowiek niczego
      • boazeria Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 17:40
        ja jestem chrzestna- w maju dam 500-600 zl max

        nie wiem kto i nie znam takiej osoby ktora kupuje na komunie
        laptopa, skuter czy zagraniczne wycieczki

        uwazam ze te 500zl to i tak duzo- zreszta wg mnie nie liczy sie kasa
        tylko wyjatkowosc tego dnia dla dziecka, bycie z rodzina razem itd.
        • alcea3 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 18:00
          600 zł dla ośmiolatka??
    • agasar79 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 19:03
      Ja 2 lata temu dałam 400zł i uważam że to nie było mało dla 9-
      letniego dziecka, chrzestny kupił rower za około 300zł
    • dziunia27 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 19:32
      oj tez będe miała ten problem w tym roku;/
      tyle że to nie chrześniaczka ale siostrzenica, więc w sumie to to
      samo;)
      jednak ja nie daję kasy, bo siostra powiedziała że woli prezenty dla
      małej, bo to zawsze pamiatka,a kasa się rozejdzie niewiadomo na co..
      tylko co kupić??? ;O
      • bobimax Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 19:41
        Moja córka ma teraz komunię i od chrzestnego ma dostać wieżę za
        około 650-700 zł, a od chrzestnej aparat cyfrowy i pewnie pieniądze
        dostanie, bo zbiera na nowego keyborda.
      • ankas4 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 19:44
        My mamy ten problem za rok, wiec z ciekawoscią zajrzalam...nie wiem ile sie daje
        teraz...kolezanka rok temu mowila ,ze dala chrzesniakowi 600 zł..., co do
        prezentu to procz play station nic innego mi do glowy nie przychodzi
        niestety,musimy pamietac o tym,ze ten prezent ma glownie i rowniez cieszyc
        najwazniejsza osobę w tym dniu czyli samo dziecko!

        Pozdrawiam
        • ankas4 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 19:45
          Jeszcze zapomniałam dopisac, ze my z mezem wymyslilismy takie cos jak oplata za
          roczny kurs angielskiego, ale nie wiem czy maly jest zainteresowany, jak bedzie
          przed komunią bedziemy sie orientować, oczywiscie procz tego jeszcze jakis
          prezent, ale to juz nie za drogi t,taki aby sie maly cieszył.
          • 27agnes72 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 20:09
            Ja jak zwykle uważam, że to my dorośli zepsuliśmy to święto
            dzieciom. Jest to uroczystość religijna często w niewierzących
            rodzinach...Napiszę jak było u nas. Zbierałam przez trzy lata małe
            kwoty, żeby bez trudu urządzić miłe przyjęcie dla najbliższych w
            jakimś spokojnym miejscu, w miłej atmosferze, bez biegania z
            garami.Udało się w 100%. Nigdy nie mówiliśmy głośno o pieniądzach na
            przyjęcie ani o prezentach...Zebraliśmy sporo kasy ale syn nigdy nie
            dowiedział się ile i od kogo. Każdy dał ile chciał. Kupiliśmy Mu
            ładny rower, z którego bardzo sie cieszył.Resztę wpłaciliśmy na
            lokatę.Z tych pieniędzy już trzeci rok z rzędu dokładamy do Jego
            wyjazdów wakacyjnych, na które normalnie nie było by nas stać.
            Daje się tyle na ile stać. Najważniejsze co rodzice dziecka z tym
            zrobią.
    • klarysa007 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 21:09
      Starszak dostał od chrzestnych po 500zł ale daje się tyle na ile kogo stać i
      nikt się obrażać nie powinien.
    • lipiec_2007 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 21:25
      kurcze. no przykre to. swiat stanal na glowie. czuje sie
      zdegustowana.

      przeciez ok 500zl daje sie mlodej parze na nowa droge zycia. czesto
      na dorobku.
      • burdziaa Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 21:30
        bardzo duzo dajecie-my w tym roku mamy dwie komunie,max 200 zł
        przeznaczymy.
    • monikaj21 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 22:21
      W ubiegłym roku daliśmy chrześnicy męża 500 zł - pieniądze były
      przeznaczone na laptopa, którego kupili jej rodzice z pieniędzy od
      gości. Do tego dołożyłam wiersze Twardowskiego na pamiątkę.
      Jak moje dzieci będą miały komunię to mam nadzieję że nikt nie
      będzie wydawał na prezenty więcej niż go stać.
      • ankas4 Re: komunia - ile dać? 10.03.10, 23:53
        O tak tez uwazam,ze kazdy daje tyle na ile go stać, tez uwazam,ze dziecko nie
        powinno wiedziec ile kto dał. ale uwazam tez,ze powinno sie dziecku kupic jakis
        prezent z ktorego bedzie sie cieszyl- przepraszam ale nie koniecznie wiersze
        Twardowskiego których nie rozumie. Dorosli albo daja kase albo wlasnie jakies
        kosmiczne prezenty zupelnie nie dla dziecka...ja na komunie dostalam zegarek
        ,rower, piłkę i bardzo chcialam to dostać, a kasy nawet nie pamietam ile i kto
        dał. a biblie pamietam ,ze upchnełam w najciemniejszy punkt szafy:)
        • anulka-m6 szokują mnie te kwoty 11.03.10, 08:25
          naprawde 500 -600 zł , no wiadomo kto ma i go stac moze i 1000 zł
          dac , ale jak któraś z Was pisała wcześniej niestety to swięto dla
          dzieci w dzisiejszych czasach to głównie"ile dostałeś" "co dostałeś"
          i tak wyglądaja pierwsze dni po komunii w szkole.
          A swoja drogą to u mnie na podkarpaciu na wesela daje sie ok 400 zł
          a jak dasz dziecku na komunie 500 to pomyśl ile na 18 a potem
          wesele by pasowało, chyba dom wybudować
          To żart oczywiście(z tym domem) ale takie realia...
          Święto "Pierwszej komuni" robi się świętem przezntów i kasy, juz w
          tak małych główkach tylko to zaczyna sie liczyć.
          Oczywiscie zeby nie było NIE KAZDY maluch ma takie nastawienie, to
          juz od wychowania zalezy.
    • a_beatle Re: komunia - ile dać? 11.03.10, 08:56
      Ja też się głowię nad prezentem z okazji chrztu, bo w święta zostanę chrzestną...
      Ech, mnie też mierzi to komunijne szaleństwo, to jest okropne! Wprawdzie mamy
      jeszcze dużo czasu, ale nie planuję z tej okazji ani wielkiej imprezy w
      restauracji, a gościom zapowiem, żeby prezenty były SYMBOLICZNE.
      Akurat tomik poezji jest wg mnie na miejscu. Może teraz dziecko nie zrozumie,
      ale w przyszłości sięgnie, bo to ponadczasowy mądry prezent. Przynajmniej ja
      chciałabym, by moje dziecko takie duchowe prezenty ceniło bardziej niż wszystkie
      inne:-)
    • motylek1407 Re: komunia - ile dać? 11.03.10, 12:31
      O matulu jakie kwoty :/ To my na wesele takie mielismy a nawet nie....jejciu,
      mam nadzieje swiat zmadrzeje! Bo gdzie tu jeszcze na prezent dla ksiedza :D :D :D
      Ufff. a na powaznie, sama mysl o przyjeciu mnie przeraza! Racja jest taka ze od
      nas rodzicow wiele zalezy. I tego sie trzymam.
      Buzka
      • ankas4 Kij w mrowisko- ale przesadzacie, dzieci to dzieci 11.03.10, 19:42
        Pozwole sobie z niektórymi podyskutować:), bo mam troszke odmienne zdanie tzn,
        moze napisze z czym sie nie zgadzam;0
        Uwazam,ze procz prezentu powaznego takiego jak wlasnie tomik poezji czy biblia
        dziecko powinno dostać prezent, nie musi byc jakis mega drogi, ale zwyczajny
        prezent ,ktory bedzie mu sie podobał, jak WY byscie sie czuly jakbyscie np na
        rocznice slubu dostały tomik wierszyków dla dzieci?
        Wydaje mi sie,ze rowniez pogląd o wyuczeniu dziecka ,ze TEN dzien to ma aspekt
        duchowy a nie materialny - nie jest ok wobec dziecka, bo jesli dziecko zyje
        wsrod innych dzieci, chodzi do szkoly, to nie wierzę,ze nie bedzie łączyło tego
        dnia z przyjemnościa otrzymywania prezentów.

        I zeby nie było, jestem przeciwnikiem dawania kasy, szczegolnie duzej kasy, to
        nie wesele ani inna dorosła uroczystość, ale to świeto dziecka i ono powinno byc
        na 1 miejscu, oczywiscie nalezy dziecko uczyc, nastawic,ze święto to ma RÓWNIEŻ
        wymiar a moze nawet nie również ale przede-wszystkim wymiar duchowy! ale nie
        róbmy z naszych dzieci powazaniejszych niz ich wiek, i pozwolmy im sie cieszyc
        rowniez prezentami w tym dniu:)
        • lilka.k Re: Kij w mrowisko- ale przesadzacie, dzieci to d 11.03.10, 20:04
          Ja chrzesniakowi dalam aparat cyfrowy wart jakies 400 zl, a to bylo 2
          lata temu, wiec tak neistety licze :(. Tyle samo co mlodej parze
          normalnie, w sumie jak teraz o tym mysle, to duzo. Ale jakos mniej mi
          nie wypada bylo dawac. Moze dlatego, ze u mnie w rodzinie sie tak
          daje..nie wiem.
          • bobimax Re: Kij w mrowisko- ale przesadzacie, dzieci to d 12.03.10, 07:28
            U mnie tak jak u Lilki daje się więcej niż piszecie, bo na urodziny mniej
            niż 100 zł nie dostaje, a komunia jest raz i uważam, że należy kupić coś
            droższego (ewentualnie dać pieniądze).
            W tej chwili faktycznie jest tak że dzieci na komunię dostają tyle ile
            nowożeńcy na ślub, ale nic z tym się nie zrobi. I nie oszukujmmy się ale
            za naszych czasów też się chwaliliśmy co dostaliśmy na komunię,to nie
            stało się teraz tylko trwa od długiego czasu tylko zmienił się standard
            życia a co za tym idzie jakość prezentów.
        • monikaj21 Re: Kij w mrowisko- ale przesadzacie, dzieci to d 11.03.10, 22:31
          Ankas, usprawiedliwiam się - Twardowski pisał też wiersze dla dzieci
          i taki tomik dostała Zosia :) Ja też jestem zdania że dziecko
          powinno dostać to z czego się ucieszy ale i też jakąś pamiątkę
          związaną z charakterem uroczystości (zwykle nie jest to ta sama
          rzecz :) - dziewczynka dostała to co chciała czyli laptop ale też
          coś na pamiątkę. A żeby Cię jeszcze bardziej uspokoić dodam że
          daliśmy jej tego dnia również zestaw Polly Pocket bo kilka dni
          później miała urodziny :)
        • a_beatle Eeee, ja nie przesadzam;-) 12.03.10, 09:09
          Oczywiście, prezenty są dla dzieci, od tego jest gwiazdka, mikołaj, urodziny,
          ale czy komunia to jest akurat najlepsza okazja do tak drogich prezentów? Moim
          skromnym zdaniem, nie. I tak, właśnie chciałabym, żeby TEN dzień miał aspekt
          duchowy, nie materialny. Bo o to w nim chodzi:-) I wg mnie niedobrze, że z
          chrzcin, komunii, ba nawet bierzmowań już robi się imprezy niemal weselne. Że
          nastawia się dzieci na otrzymywanie prezentów. Oczywiście, to jest ważne, ale ma
          charakter symboliczny. Zgubiliśmy coś najistotniejszego w tym wszystkim. Smutne.
          Na szczęście każdy ma wybór i robi to, co jego zdaniem jest sluszne.
          • a_beatle Aha, nie jestem gorliwym katolikiem 12.03.10, 11:12
            Nie wiem, może to nieistotne, ale daleko mi do kościoła, nie utożsamiam się z
            fasadowością religii w dzisiejszych czasach, z jej pustym rytualizmem. I właśnie
            dlatego nie chciałabym, by moje dziecko w tym uczestniczyło. Jeśli pójdzie do
            komunii, to zrobimy wszystko, by przeżyć ją jak najgłębiej. A co dalej zrobi ze
            swoją wiarą, jej sprawa:-)


    • solaris31 Re: komunia - ile dać? 11.03.10, 23:09
      ja jestem przeciwnikiem dawania kasy dzieciom. co innego ślub -
      młodzi kasy potrzebują, niekoniecznie 5 czajników ;) ale dziecku
      naprawdę można kupić fajny prezent+coś na pamiątkę, związanego z
      samą uroczystością religijną.

      ja w ub. roku kupiłam chrześnicy małą wieżę za niecałe 300 zł. była
      zachwycona.
      • ankas4 monikaj21:) ttez pozniej pomyslalam,ze wiersze dla 12.03.10, 04:45
        Monikaj21 tez pozniej pomyslalam,ze daliscie wiersze dla dzieci:))
        No to jestesmy zgodne, ja rowniez uwazam,ze cos na pamiatke moze byc ,ale dla
        samego dziecka tez prezentu nie moze zabraknąć;))

        My mamy problem za rok,,,chrzesniak Paw~ła ma komunie...

        Pozdrawiam serdecznie
      • bobimax Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 07:48
        Ale to samo tyczy się komuni, po co komu 3 zegarki albo 4 aparaty
        fotograficzne. Owszem jestem też za tym aby były jakieś pamiątki, ale
        najlepiej uzgodnić z rodzicami dziecka jakie dziecko ma marzenia czy na
        coś konkretnego zbiera.
        • lilka.k Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 09:15
          Pewnie. Ja uzgadnialam co kupic. I trafiłam w dziesiątkę. Dla mnie
          oczywiste by najpierw uzgodnic preenty z rodzicami :)
          • disno Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 12:04
            ja ide w maju na komunię do ojej chrześnicy i zamierzam wydać na
            prezent 500 zł. Właśnie podpytuję rodziców co kupić bo nie
            chciałabym dawać kasy. Chyba stanie na konsoli do gry o której mała
            marzy, a na którą złożyny się z chrzestnym i rodzicami. Ale
            chciałabym dodać też coś na pamiatkę, łańcuszek lub jakieś opowieści
            biblijne.
    • klaudia020707 Baśnie Andersena 12.03.10, 12:25
      Co myslicie baśniach Andersena jako pamiatkowy prezent komunijny? Ja
      dostałam własnie baśnie na komunie i to był jeden z piękniejszych
      prezentów, mam te książke do tej pory:)
      Taki zestaw np:
      www.olesiejuk.pl/baza-ksiazek/wyniki-wyszukiwania/single/104618.html?tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bautor%
      5D=andersen&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bdostepne%
      5D=on&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bopcje%5D=and


      www.olesiejuk.pl/baza-ksiazek/wyniki-wyszukiwania/single/104619.html?tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bautor%
      5D=andersen&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bdostepne%
      5D=on&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bopcje%5D=and

      albo taka:

      www.olesiejuk.pl/baza-ksiazek/wyniki-wyszukiwania/single/219456.html?tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bautor%
      5D=andersen&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bdostepne%
      5D=on&tx_mzksiegarniaklient_pi1%5Bopcje%5D=and
      • disno Re: Baśnie Andersena 12.03.10, 12:33
        myślę, że ośmiolatek jest za duży na baśnie andersena. Większosć
        tych baśni moje lipczątko już zna (oczywiście w wersi dla malucha)...
    • klaudia020707 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 12:33
      My też mamy w tym roku komunie, mój M jest chrzestnym.
      Planowaliśmy kupić fajny namiot ale okazało sie że rodzice i
      dziadkowie maja więc odpada a byłby to swietny prezent.
      Myślimy tez o grze Wii, cos takiego:
      www.allegro.pl/item951832794_nintendo_wii_gra_wii_sports_sklep_olsztyn.html

      Ceną sie nie sugerujcie bo w UK kupię duuuzo taniej. Zabawa świetna
      dla całej rodziny.
      Co o tym myslicie?
      • dorka3078 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 12:56
        jak to osmiolatek za duzy na basnie Andersena ,przecież to lektura akurat w
        trzeciej klasie ,więc nawet jak nie jest to szczyt marzeń to napewno sie przyda
        • klaudia020707 baśnie Andersena 12.03.10, 13:32
          Dorka te mi sie wydawało ze np. Calineczka to lektura szkolna. Dla
          mnie basnie sa ponadczasowe i mozna je czytac niemowlakowi i 30
          latek tez chętnie posłucha haha ja je uwielbiam czytać małej:)
      • bobimax Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 13:22
        Mój brat właśnie chciał kupić mojej córce (jego chrześnica) własnie
        nintendo, ale stwierdziliśmy że lepsze xbox 360 bo łatwiej o gry. Ale
        Zuzia jednak nie było zbyt zainteresowana i stanęło na mini wieży.
        Ale prezent jak najbardziej nadający się.
        • klaudia020707 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 13:34
          Własnie bobimax ceny akcesoriów pewnie sa dosyc wysoki i gry też
          drogie:(
          zanjomy dokupił jakieś deski snowbordowe, gitary i inne duperele.
          narazie to nasz nr. jeden na prezent i własnie myslałąm żeby dokupic
          te basnie ale ciekwa jestem co mysla o tym mamy 8-9 latków, czy to
          książka odpowiednia do takiego wieku hmm
          • dorka3078 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 13:52
            klaudia020707 no własnie wiem ze ty chciałaś kupić ,dlatego napisałam że to
            super pomysł na prezent, nie sa te dzieci za duze to ta lekture ,zresztą basnie
            Andersena w normalnej postaci to prawie całkiem co innego niz te dla maluchów
            • klaudia020707 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 14:33
              dzięki:)
              już się wystraszyłam że jestem za stara na baśna hihi
              • bobimax Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 20:02
                Z mojego punktu widzenia, to basnie już mogą mieć właśnie kupione na
                urodziny czy gwiazdkę. Ja raczej poszłabym w stronę ładnego wydania bibli
                lub słowniki do języków obcych lub encyklopedie. Są takie fajne dla dzieci
                ilustrowane. Albo jakąś książkę na temat zainteresowań
                małego "komunisty" :).
    • takatoszymura Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 15:25
      Myślę, że 200-300zł, to odpowiednia suma, ale ja wolę dawać z takich
      okazji raczej prezenty, niekoniecznie drogie + pamiątkowa książka
      lub Biblia. Dziewczynkom na komunię lub chrzciny lubię kupić coś ze
      złota.
      • ankas4 a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od babc 12.03.10, 16:56
        Jeszcze sie dopisze, ze oczywiscie pisze tylko to jako swoje zdanie...ale moje
        łancuszki sztuk,4 leżą nadal u mojej mamy w komodzie... nigdy ich nie zalozyłam
        i pewnie nigdy nie zalożę, rozumiem jednak ,ze niektórzy kochają złoto(ja jesli
        juz wolę srebro)ale dla mnie bezsensu jest kupowanie dzieckuna komunie
        łancuszków złotych z Matkami Boskimi, czy Jezusami, takie łancuszek to tylko od
        dziadków lub babć, bo dla nich to wymiar symboliczny ma.

        Pozdrawiam
        • lilka.k Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 18:59
          Identycznie jak u Ankas..u mnie zloto w gre nie wchodzi, wiec nie
          noszę...obrączkę mam i pierscionek z bialego zlota i tylko takie..zadne
          tam lancuszki żółte nie wchodza w gre. No ale co kto lubi
          • lilka.k Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 19:06
            No i nie lubie jak mi ktos bizuterie kupuje, ja normalnie nie nosze,
            wiec jak juz cos mam, to musze sama wybrac
        • takatoszymura Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 19:08
          Na myśli miałam raczej pierścionki, kolczyki lub zawieszki na
          łańcuszki, takie bardziej uniwersalne, nie z "Bozią". Srebro też
          jest wg mnie OK. Moje komunijne prezenty(łańcuszek, piękny srebrny
          pierścionek-który można powiększać) noszę do dziś.
          To kwestia gustu-ale myślę, że ładna ikona, np. oprawiana w srebro
          to też dobry prezent.
          • ankas4 Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 20:07
            Takatoszymura Ikona jak najbardziej fajny pomysł, z bizuterii to wlasnie cos
            uniwersalnego jesli juz, zeby dziewczynka mogla nosic jak dorosnie.

            Pozdrawiam
          • dmgr Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 20:13
            Kurcze no jetem w szoku jak Was czytam. W mojej rodzinie tak aż bardzo chyba się
            dużo kasy nie daje, raczej prezenty ale u nas same biedaki są no i może dobrze
            bo nikt nie przesadza jak pisałam w innym wątku syn kuzyna mojego m dostał
            quada, laptopa i telewizor LCD do pokoju i cieszę się, że z jego rodziny nie
            mamy chrześniaków. My na weselę ostatnio daliśmy młodym 200 zł bo tylko na tyle
            było nas stać a co dopiero komunia. Ja na komunię dostałam złoty pierścionek od
            chrzestnej, chrzestny się nawet nie pojawił (zresztą nawet nie wiem jak
            wygląda), jakieś tam prezenty i kasy troszkę i to tyle, że rodzice pozwolili mi
            nią samej zarządzać i miałam na małe zakupy i wycieczkę szkolną więc raczej nie
            dużo. A teraz to się robi trochę chore przyznajcie.
          • f3f Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 20:22
            Dziewczyny z całym szacunkiem, ale jak dla mnie to jakaś szopka... Religia to nie laptop, minibox czy inne nintendo. Piszecie, że dziecko obraca się wśród kolegów wiec ono też musi "dostać"... sorry ale ręce opadają... rodzice są by wpaiać zasady nawet jak one nie są miłe dla dziecka, własnie po to by nie powielać spaczonego obrazu pierwszej komunii. Bo ta sytuacja już ciagnie się od naszego dzieciństwa.
            Na komunii liczą się: sukienka(dziewczynki), prezenty, kasa i przyjęcie... a gdzie Bóg, Kościół, religia???
            Kościół powinnien naprawdę zastanowić się nad znacznym przesunięciem Komunii, może jak będą do niej podchodziły osoby pełnoletnie to chociaż część tej konsumpcyjnej otoczki zniknie.
            Ja jestem z rodziny niewierzacej i nie mam komunii ale jak moje koleżank ido niej przystępowały to ja też chciałam (włąśnie dla tej otoczki) mama się zgodziła - powiedziała, że pójdziemy do parafii i porozmawia z księdzem, ale sukienka będzie prosta, najbliższą rodzinę zaprosimy na ciasto, no i bez prezentów. Bo komunia ma mieć wymiar duchowy a nie konsumpcyjny. Wtedy oczywiście rozpaczałam ale teraz moją mamę rozumiem i ciesze się że tak zareagowała i że mną na ten temat rozmawiała.

            Niestety tak samo jest i ze ślubem kościelnym - wystarczy wejśc na jakiekolwiek forum slubne - głowne wątki to - wybór, sali, restauracji, zaproszeń, sukni, wiązanki, oraz gdzie szybko "załątwic" kurs przedmałżeński... tematów zwiazanych z religijnym aspektem ślubu praktycznie nie odnotowałam...
            Przykre, że takie czasy nastały.
        • bobimax Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 12.03.10, 20:05
          A propo łańcuszków, to właśnie dziecko po komuni ma właśnie nosić medalik
          a nie jakieś wisiorki.
          • a.zaborowska1 Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 13.03.10, 09:02
            bobimax napisał:

            > A propo łańcuszków, to właśnie dziecko po komuni ma właśnie nosić
            medalik
            > a nie jakieś wisiorki.

            No właśnie i tu odbiegamy od prawdziwego przeznaczenia komuni :-)
            Dlatego mimo iż ja nadal z Panem Bogiem na bakier ale przygotowując
            Andżelikę i patrząc na jej klasę stwierdziłam. Komunia to jedna
            Wielka szopka!!!
            Dlaczego złoto nie? i to z Bozią? (z Krzyżykiem nie powinno się
            dziecku wogóle dawać) Właśnie tak powinno być zgodnie z kanonem
            kościoła: złoto coś trwałego, szlachetnego... Maryje, Jezusa powinno
            nosić się codziennie na sercu :-)
            Dlaczego kościół nie wzniesie wieku przyjęcia pierwszej komuni
            świętej? Bo to nie jest opłacalne. Co roku sprzedają różance,
            książeczki, każda grupa daje dar dla kościoła. To dosyć drogie
            rzeczy. Ile pieniędzy zbiora na mszy komunijnej. Później zdjęcia od
            fotografa, który tylko jeden może w kościele fotografować, płyta
            (kaseta) od pana który jeden może nagrywać, obrazki na pamiątkę za
            które też trzeba zapłacić itd, itd.

            Apropo przyjęcia piszecie "przyjęcie weselne" itp. Nie wyobrażam
            sobie, że zapraszam ludzi i co nie częstuję ich obiadem? Najbliższa
            rodzina: babcia, dziadkowie, rodzeństwo (często już z rodzinami)
            chrzestni to już 15-20 a przy większej rodzinie 25 osób. Każdemu
            podaj obiad, jakaś przystawka, deser, kawa herbata. Jak się podliczy
            kasowo cały ROK wyjdzie niezła sumka nawet w uboższym wydaniu.
            • bobimax Re: a łancuszków nigdy nie zrozumiem:)chyba,ze od 13.03.10, 09:14
              Podsumowując bo już zaczyna się za bardzo wydłużać ten wątek. I tu się
              chyba wszyscy zgodzą, że komunia powinna odbywać się w późniejszym wieku,
              bo dzieci są wtedy bardziej świadome niż w tej chwili. Z tego co się
              orientuję to właśnie od przyszłego roku dzieci będą przyjmowały komunię w
              trzeciej klasie czyli jeden rok będzie bez uroczystości.
    • shemreolin Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 20:18
      Ja jestem jednak zdegustowana tym ile się teraz pieniędzy wydaje na prezenty
      komunijne. Tak jak ktoś napisał wyżej - tyle to się daje młodym na nową drogę
      życia!

      Owszem, jest argument, że dzieci między sobą sobie porównują prezenty i że
      ciężko jest dziecku wytłumaczyć, że nie jest ono gorsze bo dostało mniej. Jednak
      teraz jak spojrzę na to z mojej bardzo osobistej perspektywy, jako osoby, która
      swojego dziecka nie ochrzciła i nie chce posłać do komunii to zastanawiam się
      czy czeka mnie jakaś niesamowita mordęga z tym żeby mojemu dziecku uświadomić,
      że on nie pójdzie do komunii i nie będzie uczestniczył w tym wszystkim ze swoimi
      kolegami i koleżankami. No przecież nie poślę go do chrztu i komunii tylko po to
      by nie odstawał od grupy (chociaż ciągle słyszę te argumenty od teściów).

      Jako osoba niewierząca zastanawiam się czy osoby wierzące idą na łatwiznę płynąc
      z prądem i kupując takie drogie rzeczy dzieciom (bo inni tak robią, to ja też),
      czy naprawdę jest szansa by przełamać ten okropny trend i zacząć przygotowywać
      dzieci do komunii nie jak do urodzinowego party tylko jak do sakramentu.

      Gdy czytam takie rzeczy to naprawdę cieszę się, że wybrałam drogę ateisty...
      • monikaj21 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 20:44
        Ja trochę nie rozumiem tych odniesień komunia - wesele, nie wiem
        dlaczego prezent na ślub ma być większy niż na komunię, dlaczego
        oburzenie na dawanie pieniędzy skoro te pieniądze to składka na
        konkretny prezent - po co dziecko ma dostać 10 rzeczy 'od czapy'
        skoro można zebrać pieniądze i kupić jedną rzecz (np właśnie
        laptop) - nie wiem jakie jest u takich dzieci postrzeganie wartości
        bo takich dzieci nie mam i nie mam doświadczenia ale tak się łudzę
        że dziecko po prostu marzy o czymś a nie o wartości tego czegoś i że
        mniej je odciąga od wymiaru religijnego uroczystości jeden prezent
        składkowy niż pół pokoju atrakcyjnych drobiazgów. I zgadzam się że
        ta uroczystość powinna mieć wymiar religijny ale to się zaczyna już
        dużo wcześniej - ciekawa jestem ile z Was (tych które chrzciły
        dzieci) zrobiło z chrztu naprwdę religijne święto a nie imprezę. Ja
        jakoś naiwnie wierzę że uda się nam zachować zdrowy rozsądek tak jak
        w przypadku chrztów (chociaż w przypadku komunii to na pewno
        trudniejsze) bo myślę sobie że to podejśie rodziny/rodziców do
        uroczystości częściej psuje jej wymiar religijny niż drogi rower czy
        komputer.
      • zabka11 Re: komunia - ile dać? 12.03.10, 20:47
        Ręce mi opadły....500zł na komunię...ja mniej daję na ślub.
        Po prostu nie wierzę, dobrze, powtórzę się, ale cieszę, że nie będę
        musiała tej szopki wyprawiać, przepraszam, za te stwierdzenie, ale
        Komunia Święta, to konsumencka szopka, nabijająca kiesię księżą,
        kościołom, organizatorom i wszystkim związanym z tym cyrkiem.

        I nie piszcie mi, że inne dzieci dostają, a moje nie to będzie mu
        przykro, i będzie nieszczęśliwe...moja 7 letnia córka już jest
        nauczona, że nie wyszystko można mieć i kropka. I rozumie, wiem, że
        rozumie, że nie liczy się wygląd, rzeczy, ładny piórnik czy
        sukienka, tylko tym kim się jest, czy jest sie miłym , pomocnym,
        koleżeńskim. Miesiąc temu dostała dyplom na apelu szkolnym Dla
        Najbardziej Życzliwej i Koleżeńskiej uczennicy w 1B:)
        I nie ma dla mnie lepszego prezentu, a ona jest z siebie dumna. I na
        co dzień słyszę, wiesz co mamo, "Marcelina ma ładne rzeczy, ale jest
        niefajna i nie lubię jej i inni też jej nie lubią"

        Rozpisałam się, ale kurde napisałyście, że dzieci w wieku komunijnym
        nie rozumieją, że nie rzeczy materialne sie liczą!! rozumieją, tylko
        trzeba im to pokazać, nauczyć i być przykładem. Prędzej to
        zrozumieją, niż abstrakcję, jaką jest Bóg i o co wogóle "kamman" z
        tą Komunią.....

        My w maju równiez idziemy na Komunię, do najmłodszego brata m, i nie
        zamierzamy dać więcej, na składkowy prezent, (nie kasę!), niż 50-
        100zł, max, w zależności co to będzie.

        Pozdrawiam serdecznie i życzę rozsądnych decyzji w sprawie prezentów
        dla tylko 9-latków.
        • bobimax Re: komunia - ile dać? 13.03.10, 06:45
          Pewnie mnie zlinczujecie tu, ale według mnie to tez wy przesadzacie.
          Komunię dziecko ma raz w życiu jest to jego uroczystość i jest w tym dniu
          najważniejsze. Przed tą uroczystością przyjęcia komuni dziecko odbywa
          długą drogę przygotowawczą. Faktycznie komunia mogłaby być później, zle
          tak przyjął Kościół i w związku z tym musimy się do tego dostosować. I
          według mnie właśnie komunia jest tym świętem gdzie dziecku można kupić
          większy droższy prezent. Wybaczcie, ale na gwiazdkę czy urodziny nie
          jestem w stanie mu kupić laptopa. Urodziny ma się co roku i wtedy się
          dostaje prezenty drobne. Po drugie dziecko nie patrzy na cenę danego
          laptopa tylko na sam fakt jego posiadania.
          Moje dziecko chodzi do szkoły katolickiej i dzieci tam rozmawiają ze sobą,
          ale jakoś się nie chwalą prezentami jakie dostały czy na urodziny czy
          gwiazdkę. Własnie kiedyś podpytywałam córkę, zeby zobaczyć czy się
          przechwalają i córka nigdy nie wie co kto dostała na urodziny cyz gwiazdkę.
          I tak jak pisałam już wcześniej świat się zmienia, podejście ludzi do
          różnych uroczystości też. A co do księdza akurat w naszej parafi, to
          naprawdę nie zdziera kasy, bo jak powiedział ile mamy się złożyć na dary
          ołtarza to aż się zdziwiłam bo jest to mniej niż 50 zł i to jest jedyna
          opłata kościelna.
      • a_beatle f3f, Shem EXACTLY! 12.03.10, 20:56
        I to właśnie starałam się napisać wyżej. Zgadzam się z Wami:-)
        • f3f Bobimax 13.03.10, 07:53
          Nie będę linczować :)
          Nie jestem przeciwna drogim prezentom i jeżeli rodzinę stać i ma gest to przecież można się umówić, że na któreś konkretne urodziny lub gwiazdkę dziecko dostnie tego składkowego laptopa czy inny kosztowny prezent. Natomiast na komunie na komunie umówić się na prezenty symboliczne lub pamiątkowe.
          • bobimax Re: Bobimax 13.03.10, 08:38
            to ja akurat uważam odwrotnie. Urodziny masz co roku a komunię pierwszą
            raz w życiu i jest to jakby nagroda za trud dziecka włożony w
            przygotowanie do tak ważnej uroczystości.
            • klaudia020707 Re: Bobimax 13.03.10, 10:46
              Ja też uważam że Komunia jest tylko raz w życiu i powinna byc dniem
              wyjatkowym dla dziecka pod każdym względem:) wesel możemy mieć w
              swoim życiu kilka;)
              Ciekawa jestem jak według Was powinien wyglądać czas po Komunii.
              Większość pisze że skromnie, ale jak? Kawa i ciasto po kosciele z
              rodzicami chrzestnymi i wspominanie jak piekne kazanie było, jak
              dzieci śpiewałay, opowiadanie o religii do zmierzchu?? Czy ta
              skromna impreza to każdy w swój kat, dziecko przed TV i na tym
              koniec.
              Poza tym kupowanie laptopa na urodziny to juz dla mnie mało sensowny
              pomysł:(

              Tak na marginesie. Gdy my robilismy wesele, rodziców naszych nie
              było stać na tak duży wydatek, nas też więc duża część pieniędzy
              zebranych na weselu poszła na zapłacenie rachunków. Nie załuję bo
              zostały piękne wspomnienia:)
              Każda impreza niesie ze sobą koszty, nawet najmniejsza! Życie jest
              tak krótkie, że warto czasami zainwestować w marzenia i piękne
              wspomnienia.
              • a.zaborowska1 Re: Bobimax 13.03.10, 12:46
                klaudia020707 napisała:

                > Ciekawa jestem jak według Was powinien wyglądać czas po Komunii.
                > Większość pisze że skromnie, ale jak? Kawa i ciasto po kosciele z
                > rodzicami chrzestnymi i wspominanie jak piekne kazanie było, jak
                > dzieci śpiewałay, opowiadanie o religii do zmierzchu?? Czy ta
                > skromna impreza to każdy w swój kat, dziecko przed TV i na tym
                > koniec.

                Ja dwa lata temu zrobiłam przyjęcie u teściowej bo u na na 37 m2 nie
                było szans. Wszystko we własnym zakresie, sami przygotowaliśmy
                jedzenie, ciasta itp. Teraz może mnie zlinczujecie ale był nawet
                alkohol :-) Nie cierpię gdy ludzie spożywają takie płyny po cichu,
                pod stołem, w komórkach, garażach itp. więc wbiłam kij w mrowisko i
                postawiłam legalnie na stół. Oczywiście co po niektórzy byli
                zgorszeni, inni zadowoleni. Ogólnie rodzina trudna ;-/
                Mój chytry plan się sprawdził. Po obiedzie na tarasie kobietki piły
                kawkę i zajadały się ciastami(była piękna pogoda), mężczyźni w
                garniturach z dzieciakami grali w kosza, który zrobił własnoręcznie
                M. Robili zdjęcia na działce, spacerowali, dzieciaki się wściekali.
                Mi zostało niestety bieganie za gośćmi, podawanie i zajmowanie się
                rocznym Maciusiem. Andżelika nie przeżyła komuni duchowo tak jak ja
                bym chciała. Pieniądze zebrane też zbytnio ją nie zainteresowały.
                Najbardziej wspominała chyba to, że tyle ludzi przyjechało w jednym
                czasie i zabawy z niezłą gromadą dzieciaków. Pierwszy i ostatni raz
                spotkaliśmy się w takim gronie. Mimo zwaśnionych osób wszyscy byli
                dla siebie mili, grzeczni, z butelek ubyło tyle co nic. Po południu
                17.00-18.00 było już po wszystkim. Wieczorem odetchneliśmy głęboko z
                M, wszystko się udało.

                Uważam że wszystko może być i drogie prezenty, wykwintne przyjęcia
                itd. jeśli się zachowa pewien umiar w całości. Jeśli ktoś ma ochotę
                spędzić ten cały czas w kościele, dziecku zorganizować tylko
                pamiątkowo - książkowe prezenty, poczęstować gości skromnym
                obiadem... to proszę bardzo, każdy robi jak chce. Tylko jak co do
                czego to nikt tak nie robi :-/ bynajmiej ja takich osób nie znam.

                PS: Każdy gada o skromności, której później nie widać :-/ taka
                prawda, moja Andżelika była jedną z dwóch dziewczynek nie
                wylokowanych od fryzjera. I wyglądała chyba najśliczniej (tak
                naturalnie) co podobało się również moim puderyjnym kobietom w
                rodzinie.
                • alcea3 Re: Bobimax 13.03.10, 12:54
                  Podpisuję się pod żabką i f3f zreszta ja się zęstro z nimi zgazam:)
                  Z komuni Świętej zrobiono wielką szopkę nasączoną gadżetami i coraz to droższymi
                  prezentami.
                  apytaj się 9 latka po komunii z czego najbardziej się cieszy o ile zakład,ze nie
                  powie, ze z przyjęcia 1 komunii świętej?
                  • bobimax Re: Bobimax 13.03.10, 16:10
                    Najlepiej o duchowości wypowiaddają się te które są na bakier z Kościołem.
                    Zaczynacie mnie wkurzać takim tekstami. Dla mnie to nie jest szopka tylko
                    uroczystosć, w której bierze udział rodzina. Co po mszy mam powiedzieć im
                    wsiadajcie do samochodu i wypad do domu 200km. Zastanówcie się zanim
                    zaczniecie obrażać ludzi którzy przeżywają tą uroczystość. Wy nie
                    wierzycie to podchodzicie do tego tylko pod kątem materialnym. Ci co
                    wierzą widzą aspekt zarówno duchowy i materialny.
                    A do wesela to jeszcze daleko z imprezą komunijną, nie leje się alkohol
                    litrami i nie ma tańców przez całą noc.
                    • f3f na bakier z Kościołem... 13.03.10, 17:17
                      to trochę jest tak, że na bakier z Kosciołem jest się też ze względu na to co jest dookoła...
                      • bobimax Re: na bakier z Kościołem... 13.03.10, 17:27
                        W każdej religi są jakieś tradycje i jak to określiłyście szopki.
                        • ankas4 No i zgadzam sie z Bobimax 13.03.10, 20:42
                          Zawsze najbardziej krzycza Ci co ich to nie dotyczy... no zgadzam sie,
                          argumenty, ze nie bede robila komuni dziecku, bo mnie 'ta szopka razi' jest dla
                          mnie nie do pojecia, albo nie robie komuni ,bo nie jestem wierzaca,albo nie
                          uzywam takich argumentów,
                          Kazdy powinien zrobic komunie jaką uwaza, tez jestem za edukacja dziecka czym ta
                          komunia jest na 1 miejscu, ale naprawde te ortodoksyjne kazania o braku
                          prezentów w dobie kiedy kazde dziecko chodzi do szkoly i spotyka sie z innymi
                          dziecmi jest dla mnie zwyklym ignorowaniem potrzeb dziecka, i nie chodzi tu
                          absolutnie o toze jak mnie nie stac to musze sie zadluzyc i kupic np.laptopa,
                          ale chodzi o to,ze jak mnie nie stac to mowie rodzinie ;'dajcie po 100 zł i
                          kupimy dziecku co bedzie chciało'
                          Zgadzam sie rowniez, ze gosci nalezy ugościć, a nie powiedziec imze w imie
                          zasad rozchodzimy sie do domów...
                          Wydaje mi sie, ze przy tej komuni sa przegiecia rodziców w jedna i druga strone,
                          jedni chca robic mini wesela, a drudzy nie chca kompletnie nic procz
                          mszy...ikazda skrajnosc jest zabójcza.
                          • f3f Re: No i zgadzam sie z Bobimax 13.03.10, 21:35
                            Ankas... chyba się nie zrozumiałyśmy...
                            Nikt nie napisał, że nie robić komuni bo szopka razi, ja nie robię bo jestem nie wierząca, a że mnie coś razi to inna sprawa.
                            Nie chodzi też o brak prezentów ale o ich skalę, ani też o "niegoszczenie" gości.
                            Co do przegięć w drugą stronę (czytaj skrajna asceza) to jakoś u tych podchodzacych do komunii ich nie widzę :)

                            Jeżeli za przegięcie w drugą stronę uważasz podejście mojej mamy to może jeszcze raz napiszę, że moi rodzice są niewierzący - czyli nie chodziliśmy do kościoła, na religię i nie mieliśmy komunii - i właśnie dlatego bym nie potraktowała ważnego święta religijnego osób wierzacych jako kolejnej okazji do prezentów i sukienki-księżniczki moja mama zgodziła się na tę a nie inna formę komunii (która oczywiście mi by nieodpowiadała), gdyż w przeciwnym razie w myśl moich zachcianek w pewnym sensie zbeszcześciłaby to święto.
                            Czy by nieignorować potrzeb Tymka wyprawicie mu Barmicwe bo kolega będzie miał?
                            • ankas4 Re: No i zgadzam sie z Bobimax 14.03.10, 16:50
                              Przeciez napisałam;"albo nie robie komuni ,bo nie jestem wierzaca,albo nie
                              uzywam takich argumentów,"
                              Wiec jesli nasza rodzina nie wychowuje sie w duchu żydowskim ,to absolutnie nie
                              zrobiłabym mu Barmicwe bo kolega własnie będzie miał- jak to napisalaś.

                              Ja tylko jeszcze raz powtórze to co mysle, ze trzeba na pierwszym miejscu miec
                              potrzeby dziecka, i to w szerokim tego slowa znaczeniu , trzeba pomyslec jak ono
                              sie bedzie czuło a nie my.
                              A komunia to, jak napisala jedna z nas, cos wiecej niz ten jeden dzien w roku,
                              komunia pozostawa kontynuacje dziala dla dziecka, czyli chodzenie do
                              kosciola,przyjmowanie komunii, wiec dziecko bedzie mialo jeszcze czas aby
                              zrozumiec co to kosciół i wszystkie pojecia dookola tego tematu.
                              • f3f Re: No i zgadzam sie z Bobimax 14.03.10, 17:31
                                ankas4 napisała:

                                > dziecko bedzie mialo jeszcze czas aby
                                > zrozumiec co to kosciół i wszystkie pojecia dookola tego tematu

                                tak przewrotnie napiszę, że dlaczego w takim razie jest tylu dorosłych, którzy kupuja sukienki komunijne za 1000 zł a ich dzieci na komuni zbierają po 5-10 tysięcy złotych w prezentach? czyzby tego czasu jednak nie starczyło?
                                • ankas4 Re: No i zgadzam sie z Bobimax 14.03.10, 19:38
                                  Wlasnie wszystko zalezy od domu i rodziców, jesli rodzice zatrzymaja sie wlasnie
                                  na tym poziomie to tak to jest niestety, wydaje mi sie,ze tak jak ja np
                                  rozumiem ,ze te wszystkie błyskotki,prezenty to tylko dodatek i jako rodzic bede
                                  sie starała starannie przygotowac do komuni swojego dziecka rowniez w aspekcie
                                  duchowym, to nie chce zapominac ,ze Tymek bedzie jeszcze malym chlopcem i bedzie
                                  sie chcial zwyczajnie cieszyc z tego dnia, a radosc niestety lub stety
                                  wyznaczaja w tym dniu wlasnie prezenty i przyjecie komunijne, a jak on bedzie
                                  mial swoje dziecko to mam nadzieje, ze tez odczuje wage sytuacji i nie skupi
                                  sie tylko na bieganiu za strojem dziecka ale znajdzie czas na pojscie do
                                  spowiedzi czy zwyczajne wyciszenie.

                                  Pozdrawiam
                    • alcea3 Re: Bobimax 13.03.10, 20:48
                      Bobimax kto napisał,ze po Komunii masz wyrzucac gosci?:)
                      Czy jest się wierzącym czy nie nie ma to żadnego znaczenia w obserwacji tego co
                      się niestety dzieje dookoła.Przykre to,ale niestety prawdziwe.
                      • 27agnes72 zapytałam 14.03.10, 04:40
                        Zapytałam mojego syna dwa lata po uroczystości I Komunii co
                        najbardziej pamięta...odpowiedział, że przejażdżki na quadzie....No
                        i dobrze...Co ma pamietać to małe dziecko? Ścisk w kościele i
                        obcałowywanie przez ciotki? Ja się cieszę, że z tej komunii coś
                        zostało czyli komunia na prawie każdej Mszy i wzrastanie w wierze,
                        udział w prawdziwym życiu religijnym parafii.Komunia nie kończy się
                        na jednym dniu.
    • ridibunda Re: komunia - ile dać? 14.03.10, 07:56
      Przeczytałam ten watek i tak myślę, że ogromnej dojrzałości wymaga od człowieka
      zrozumienie, że choć inni dostają prezenty i super wyglądają to ja nie bo tak
      jest lepiej. A przecież to są dzieci, przebywają wśród rówieśników i zawsze po
      komunii opowiadają sobie, co dostały. A dzieci są okrutne w swej prostocie,
      jeśli dacie swojemu tylko skromny medalik to się po prostu będzie tego wstydzić,
      i to zapamięta głównie ze swej komunii. Tego chciałybyście?
      Pamiętam, że gdy moja siostrzenica (notabene chrześnica:) szła do komunii, a
      było to już kilkanaście lat temu ,wchodziła akurat moda na krótkie sukienki.
      Fajne to było, bo ja też mimo wszystko nie jestem zwolennikiem robienia wesela z
      komunii. I jedna z mam uparła się, że jej córka pójdzie w takiej sukience, bo
      tak skromnie i ładnie, a inne dziewczynki miały długie. Dziecko mówiło matce, że
      chce długą, ale i tak kupili krotką - i w dzień komunii rano w ich domu zamiast
      przygotowania i oczekiwania miała miejsce ogromna awantura, z płaczem, krzykiem
      i rzucaniem się na ziemię, bo ona nie pójdzie tak, bo chce długą, bo się jej nie
      podoba itp. Szalenie mi było żal tego dziecka. Czy ona zapamiętała skromność i
      urok sukienki, która miała nie wpływać na doniosłość przeżywanego faktu? Nie,
      ona zapamiętała głównie swój wygląd różny od innych i żal.
      Nie trzeba przeginać w żadna stronę. Wg. mnie super ze są alby teraz, a prezenty
      - no cóż, mogłyby być mniejsze, ale to musiałaby być ogólnopolska umowa:) Bo
      inaczej będzie jeszcze gorzej.
      A odpowiadając na pytanie założycielki wątku - rok temu dałam chrześniakowi 500 zł.
      • asia-ch Re: komunia - ile dać? 15.03.10, 13:57
        U nas Komunia była w zeszłym roku. Przystępowały bliźniaki. Wszystkich, którzy
        pytali o prezenty poprosiłam o coś skromnego, raczej op wymiarze religijnym.
        I tak dzieci dostały, w ogóle im to nie przeszkadzało, w szkole się nie
        wstydziły, uznały ze tak jest i kropka.
        • shemreolin Re: komunia - ile dać? 15.03.10, 14:44
          Odstępując nieco od tematu Komunii, powiem tak... każdy rodzic wcześniej czy
          później natknie się na taki moment, że będzie musiał wytłumaczyć swojemu dziecku
          dlaczego różni się od innych dzieci. Czy to będzie kwestia braku pieniędzy,
          koloru skóry, braku wakacji, nie posiadanie rodzeństwa, brak tatusia lub mamusi
          etc. Nie da rady ochronić dziecka od rzeczywistości.

          I tu wracając do Komunii. Są rodziny, które nie maja za dużo pieniędzy i ich
          dzieci nie dostaną aż takich fantastycznych prezentów jak inne. Nie każdy
          pójdzie do restauracji na obiad. Do niektórych dzieci nawet się nie pofatyguje
          dalsza lub bliższa rodzina, bo im się nie będzie chciało. W każdej z tych
          sytuacji do rodzica należy przygotowanie dziecka do sytuacji, wsparcie go w
          ciężkiej chwili i nauczenie odporności na takie historie.

          Najbardziej drażnią mnie nie ci, których stać bez problemu na jakieś niesamowite
          atrakcje i prezenty, tylko ci, których nie stać, ale zadłużą się na kolejne 5
          lat żeby tylko dziecku kupić laptopa za kilka tys.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka