Dodaj do ulubionych

Wiktor chory, Święta w domu

31.03.10, 11:26
kure moldek, Mlody ma angine, właśnie wrócilam od lekarza, antybiotyk nawet
dostał, masakra, bardzo mi go szkoda bo wiedze że ledwo śline przełyka. Kurcze
dałam ciała, od kilku dni pokazywał że coś go jezyk boli, myślałam że mu jakiś
zajd wyszedł, w gardle nic nie widziałam, a wczoraj gorączka no i masz, gdybym
wczesniej poszła moze obyło by sie bez antybiotyku buuuu. I oczywiście z
wyjazdu na swieta nici, zostajemy w domu, och najgorsze że nawet nie będę
miała jak zakupów zrobić, no masakra jakaś!
Obserwuj wątek
    • smolineczka Re: Wiktor chory, Święta w domu 31.03.10, 11:54
      przykre to bardzo: Wiktorka żal bardzo, a i zmiana planów świątecznych nie
      należy do przyjemności, wiem z własnego doświadczenia
      może ta angina miała akurat taki rozwój, że oprócz antybiotyku nic nie da się
      zrobić - angina to poważna rzecz
      życzę zdrowia!
      • a.zaborowska1 współczuję 31.03.10, 14:38
        u nas też taka chorowita sytuacja na szczęście lekarka obejżała,
        postukała, syropki przepisała i pozwoliła jechac :-)

        Jak bysmy mieli zostac to też w sumie bez niczego :D
      • burdziaa Re: Wiktor chory, Święta w domu 31.03.10, 16:53
        wspólczuje i wiem co czujesz,ja w strachu bo cos sie zaczyna u
        Julka,a pojutrze mielismy jechac :(
        • ankas4 Re: Wiktor chory, Święta w domu 01.04.10, 03:09
          I jak tam biedaczek?
          Kurcze zawsze cos wyłazi jak wazne sprawy, u nas ok, ale tez modle sie aby Tymka
          cos nie rozłozylo, bo tutaj to dramat jechac do szpitala na ostry dyzur, a
          lekarze od piatku łacznie z poniedziałkiem zamykają przychodnie.
          • iki2007 Re: Wiktor chory, Święta w domu 01.04.10, 07:24
            z Wiktorem jakby lepiej, ale chyba brzuszek go bolał w nocy od leków, niesttey
            większośc jest smakowa i z konserwantami, a te go uczulaja, dam mu dziisaj
            wieczorem zyrtec. Za to co do Świąt rodzice i starszy brat przyjada do nas w
            niedziele na obiad, a teściowa w sobote i ma dowieź jedzonko, w tym mój ukochany
            pasztet. Brat starszy też nie przyjedzie bo jego dwie córki też chore, masakra!
            Także jakoś to będzie tylko najwcześniejw sobote moge wyjść do sklepu i nie
            wiem czy coś uda mi się kupić, mam nadzieję że tak. Dzieki za słowa otuchy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka