zabka11
24.07.10, 07:24
Leje jak z cebra, zawiewa do góry, odwoziłam m raniutko do pracy, to
wycieraczki na maxa nie dawały rady. I te kałuże na poboczcha, znosi
i chlapie spod kół, jak z wiadra.
Dzieciaki jeszcze spią, uwielbiam te chwile...ciszy.
Dziś plan dnia: prasowanie..blee, odwieźć dzieci do teściów, jechać
do pracy, a potem Vapiano;0)...jeszcze nie wiem czy z dziećmi czy
bez;)...fajowa sobota się szykuje.
Miłego dnia forumki:)