Dodaj do ulubionych

kawa czy herbata

30.09.10, 08:02
kawa juz byla a teraz herbata z biura bo tej kawy w biurze nie mozna pic. Rozpuscilam sobie zoladek pijac moje wypasione kapuczino...

A z inne beczki: 1. dziewczyny lubia przedszkole! Obie! Niesamowite. To juz czwartek a zadnej lezki nie bylo. Podpytuje Ide codziennie czy GReta plakala ale mowi ze wcale. I ze sie bawila z tymi i tymi dziecmi a potem jadla a potem poszla spac.. zero traumy..
2. Mam temat doktoratu. Udalo mi sie wczoraj wymyslic super temat i podjaralam sie jak rzadko. A ja na ogol jestem do euforycznie nastawiona do spraw zawodowych ;)
Dzis robie opis (scope + opis co bede robic w jakij fazie, skad dane i jakie), plan czasowy i finansowy i hop siup :)
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: kawa czy herbata 30.09.10, 08:21
      Narttu ale przebojowe masz te Babki-Córki ! Mam nadzieje,ze temat okaze sie równiez strzałem w 10-tke :)
      a ja z herbatka i bólem brzucha,zbieram siły do 11stej bo wtedy wyruszam do p-kola
      • 27agnes72 Re: kawa czy herbata 30.09.10, 09:00
        Herbatkę też poproszę- z cytryną. Jesień na całego niestety....
        Dzień zapowiada się leniwie i podziwiam, że chce Ci się myśleć o pracy doktorskiej. Ja to leń jestem :-) Miłego dnia!!!
    • boazeria Re: kawa czy herbata 30.09.10, 09:58
      chyba wstalam lewa noga
      eryk dalej kaszle ale juz mniej i chcielismy puscic do przedszkola a ten w ryk... wpadl a taka histerie ze zostal w domu
      podarlam sie o to z malzem bo on zaczal sie drzec na eryka zeby przestal plakac a ja na niego zeby przestal sie drzec na syna a lepiej go przytulil

      planow zadnych, wielki bol glowy, sterta talerzy do zmycia i odczuwam duzy brak przyjaznych dusz do pogadania i poplotkowania
      • ewlinp Re: kawa czy herbata 30.09.10, 10:21
        narttu podziwiam! chylę czoła, bo mnie od skończenia studiów odrzuca od tematu nauki. Jak Ty znajdujesz na wszysko czas?
        Mój małż jeszcze do niedzieli w domu, cholera mnie bierze przez tą pogodę i gotowanie wszystkiego do zamrażarki. Junior jeszcze w piżamie, łazienka nadal bez płytek, no nic jak sie zachciało różnych różności to trzeba poczekać, ale płytki już kupione na szczęście bo miałam nielada dylemat, zostaliśmy przy kolorach: krem, grafit, czerwień.
        Klaryska już pewnie wystartowała albo i na miejscu z M, jak ja im zazdroszczę tego słońca mmmm...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka