izamig
07.10.10, 21:30
rany nie wiem jak ja sobie poradzę, nie wiem czy znosę rozłąkę. Siedzę i ryczę oczy mam już spuchnięte. powiedzcie jakies słowo na pocieszenie. Dowiedziałam się dzisiaj a musi jechac już 16-17 października. Jedzie napewno na 3 miesiące a potem może zostać na dłużej jak będzie mu się podobało. Wiem że finansowo będzie dużo lepiej. Pensja 5 razy większa niż ma teraz. tydzien jeszcze jakoś zleci Klaudiuszek do przedszkola, ale weekend nie wiem. Zawsze z mężem coś robiliśmy razem, chociaż wspólny spacer z dziećmi. Zostanę sama :-(((((