Dodaj do ulubionych

poranne szykowanie... do przedszkola

26.11.10, 10:41
Jestem ciekawa ile Wam zajmuje poranne wyszykowanie się z dziećmi do przedszkola? Ja chodze do pracy więc niestety wszystko jest w biegu... no i oczywiście wydaje mi się, że wszystko trwa za długo...
Ja wstaje 20-30 minut przed synkiem w tym czasie prysznic + ubranie przyszykowanie śniadania dla juniora (ja sniadanie niestety jem dopiero w pracy)
Natomiast dla synka od obudzenia do wyjścia z domu potrzebuje jeszcze ok 20-25 minut w tym czasie musze go ubrać, sam nie chce bo jest tak zaspany, że nawet wstawać nie chce i gdybym na niego czekała to by chyba godzine zajeło samo ubieranie :) Później musi coś zjeść bo jest wcześnie w przedszkolu i nie chce by z pustym brzuszkiem czekał na sniadanie. Potem oczywiście toaleta no i wszelkie kurtki i buty itp. Całość od mojej pobudki do wyjścia z domu to ok 50 minut... Jestem ciekawa czy to dużo, mało czy normalnie.
Obserwuj wątek
    • maadga Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 10:46
      Ja od mojej pobudki wyjście z dwójką dzieci (przygotowanie śniadania + śniadanie do szkoły dla Kuby i picie dla dzieciarni do bidonów) ewentualnie spakowanie plecaków (choć starma sie to robić wieczorem jednak w środę muszę robić rano bo rzeczy z basenu muszą wyschnąć z dnia na dzień, ok 1h i 15min. Jeśli mąż ich zbiera to 20min (a to dlatego że ma już wszystko gotowe).
    • monikaj21 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 10:50
      Chyba normalnie. My mamy dwójkę do wybrania do przedszkola + roczniaka domagającego się wzięcia na ręce w czasie szykowania.
      Zwykle dzieci odwozi mąż - ja wstaję ok 6.50 przygotowuję mężowi kanapki do pracy, ubrania dzieciom, budzę ich i ok 7.30 mogą wychodzić. Jeśli ja ich odprowadzam to wstaję o tej samej porze, budzę ich trochę później a wychodzimy ok 8.20. Gdyby nie było roczniaka to byłby luz a tak wychodzę w domu wkurzona i spocona bo nawet nie mam jak się normalnie ubrać czy pomalować - muszę robić to z małym na rękach, ewentualnie jęczącym i przyczepionym do moich nóg :)
      • pabia_a Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 10:59
        to ja się guzdrzę:-D pobudka między 6.30 a 6.45 mycie, malowanie się, ubieranie i kawa obowiązkowo, mały wstaje ze mną lub parę minut po 7.00, mycie, taoleta, wypija kubek kakao, kilka minut ogląda bajkę w tak zwanym między czasie a ja wtedy go ubieram, wyjeżdżamy o 8.50 do przedszkola, by zdążyć na 8.00 na śniadanko
    • borowka78 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 10:56
      ja lubie rano wypić w spokoju kawkę z pianką i zjeść śniadanie. Budzik mam ustawiony na...5.50, wstaję tak za dwie szósta ;) myję się, szkuje sobie powyższe i najczęściej po 20 minutach Szymon się budzi i zaczyna śpiewać. Reszta też powoli się wybudza, potem M. i mlodzi jedą śniadanie (najczęściej chcą młodzi tylko serek), ja się ubieram i maluję ;)
      Wychodzimy z domu około 7.30.
      Ja to taka durna jestem, ze jak wychodzę z domu to musi byc porzadek, wiec jeszcze cos tam ogarniam tj. łózka, wstawiam zmywarke etc. Wiem, nienormalna jestem ;)
      • f3f Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:02
        borówko ja mam budzik na 5.30 a młody w przedszkolu jest o 6.30 :DDD
        Jakbym miała jeszcze kawkę z pianką wypić i mieszkanie ogarnąć to chyba o 4 przyszłoby mi wstawac :DDD
        • leluchow1 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:21
          Ja wstaję o 4,45. Wychodzę 6.15. W tym czasie:
          myję włosy i prostuję, , maluję się po uprzednim umyciu oczywiście :-)
          robię śniadanie mężowi do pracy i kanapki do zjedzenia w domu
          jem śniadanie
          przygotowuje ubranie i śniadania starszakowi do szkoły
          spedzam jakies 20 minut na przytulaskach z właśnie obudzonymi synami.

          Teraz mi sie poprawi bo mając auto bede wychodziła 0 6.30 w przypadku koneiczności skrobania i o 6.45 gdy skrobać nie będzie trzeba
        • borowka78 f3f 26.11.10, 12:01
          ja spokojnie mogłabym wstać o 6.30, ale...raczej ZAWSZE Szym budzi się około 6.15-20, poza tym ta kawka z pianką i śniadanko to mus. Więc z własnej nieprzymuszonej woli nie dosypiam ;)
          • leluchow1 Re: Borówka 26.11.10, 12:42
            U nas też łóżka muszą być pochowane, rozpakowana zmywarka i ogólny ład i porządek, żeby mnie krew nie zalała po powrocie z pracy
            • f3f Re: Borówka 26.11.10, 12:46
              a to u mnie nasze łóżko ściele mąż :) a na synka ja narzucam koc :)
              ogólny ład staram się osiągnąć wieczorem :)
    • qwoka Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:15
      Uważam, że dośc szybko sie uwijacie. Maja jest mistrzem ociagania się, czym bardzo skutecznie potrafi wyprowadzić z równowagi. Generalnie słowo "spieszyć się" dla niej nie istnieje. Samo nakładanie butów potrafi jej zając 10 min (najpierw 10 razy upewnia się ktory but na którą nogę, potem rozpina rzepy z prędkoscią slimaka, po pewnym czasie zaczyna się złościć, że np w pozycji półleżacej ciężko jest wsunąć buta itp). A jak jej się zaczyna pomagać to jest dziki szał i wszytko od poczatku. Nic na nią nie działa,ani rozmowy, tłumaczenie, że się rodzice spieszą, ani przekupianie, ani kary. Teraz jest troche łatwiej, bo Maja nie je w domu sniadań, bo zaraz po przyjsciu ma w przedszkolu, ale i tak na pewno zajmuje to wiecej czasu niz u Ciebie.
    • paris4 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:16
      wstajemy o 7,
      o 7.45 mkniemy już autem
      nie jemy w domu śniadania, dzieci ubierają się same i mają jeszcze chwilę na zabawę kiedy ja się upodabniam do ludzi;)
    • lipiec_2007 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:21
      zeby ogarnac siebie i dwojke maluchow i nie biegac w poplochu (a takze miec rezerwe czasowa na nieprzewidziane bunty i histerie) potrzebuje 1,5godziny.

      wstajemy ok. 6:30, zazwyczaj wszyscy do razu, bo moje dzieci to ranne ptaszki. kiedy kapie sie, susze wlosy moje dzieci sa w lazience, bo musze miec je na oku. najgorzej kiedy podczas prysznica robia mi "a ku-ku" i zagladaja co chwile za zaslonke:)

      robie dzieciom i sobie sniadanie. czasem jeszcze dogotowuje zupe, ktora zaczynam poprzedniego wieczora. sprzatam, zeby niani nie zostawic w domu syfu, czasem piore lub zbieram suche pranie, kiedy niania ma dzien prasowania.

      myjemy zeby, ubieramy sie i w pelnym rynsztunku czekamy na nianie, ktora przychodzi o 8-ej. przekazuje jej zmiane i wychodze z mlodym do przedszkola i do pracy.
    • a_beatle Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:24
      60, 70 min od wstania do wyjścia; Maja nie pomaga mi w ubieraniu siebie, niestety, na szczęście rzadko wybrzydza i marudzi;-) Ale wstawać jej się nie chce, więc budzę ją na ostatnią chwilę, nie je śniadania (chyba że obudzi się wcześniej). O 7.15 staram się być w samochodzie.
      • emma_me Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:32
        U nas rano nawet nie jest źle. Wieczorem szykuję Marcinkowi ubrania do przedszkola. Ja pracuje od 7 także wychodzę do pracy o 6.50, kiedy jeszcze wszyscy śpią. Mąż wstaje ok 7.20 wtedy przychodzi teściowa do Łukasza. O 7.50 budzą Marcinka, szybko jest ubierany i 8.15 jest już w przedszkolu ( ale do przedszkola mamy 3 min).Tyle, że Marcin nie je śniadania w domu, które w przedszkolu jest o 8.30.
      • lullanka07 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:33
        maz wstaje o 6,30 robi wszystkim sniadanie plus nam do pracy,ja wstaje o 6,45 maluje sie,myje,budze dzieciaki o 7-7,10.
        starszak je sniadanie,ubieram mala,wychodzimy z domu 7,30.
        jak sie uda jem sniadanie w domu jak nie w pracy.
    • cui Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:35
      50 minut z dwójką to niezły wynik ;)
      Ja nastawiam budzik na 5.55, ale wstaję zazwyszaj między 6.05 a 6.15.
      Najpierw poranna toleta, potem przyszykowanie śniadania dla M. i dla siebie. Mikołaj budzi się mniej więcej o 6.50, pije na dzień dobry tylko actimelka. Ja w tym czasie wcinam śniadanie.
      Potem Małego przejmuje M, który pomaga mu się ubrać, umyć zęby i o 7.30 wychodzimy z domu. To znaczy ja z Mikołajem, bo przedszkole mam niedaleko pracy.
      No i u mnie jak u Borówki - nie potrafię zostawić bałaganu w mieszkaniu, więc jeszcze szybko to i owo ogarniam.
    • amalota Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:41
      To u mnie wszystko się strasznie wlecze. Budzik mam zwykle na 5:45 (5:30, jak myję głowę), wychodzę ok. 7:15, a i tak śniadanie robi mój M, a ja nie zawsze zdążam je zjeść.
    • smolineczka Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:42
      napisze za kilka tygodni co sie u nas zmieni w zwiazku z moim rozpoczeciem pracy. pewnie, nie za duzo, bo licze na to, ze wolnego zawodu moj maz bedzie odprowadzal Manie do przedszkola wtedy, kiedy ja bede leciala do biblioteki na 7-ma, 7:30 lub 8-ma (bo jeszcze nie wiem dokladnie na ktora), a ja wtedy, kiedy bede miala prace na populudnie, na 11 lub 12... na razie nastawiamy budzik na 7, ja i tak wstaje wczesniej, Mania 5-10 minut po budziku. sika, ubiera sie i... idziemy :-) wszystko zajmuje nam z polgodzinki, sniadanie je juz w przedszkolu
      • burdziaa Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 11:54
        o to nie wiem czy sie dopisywac bo ja w domu zostaję i pracuje- ale wyszykowanie chłopakow zajmuje ok godziny,w tym najwiecej czasu to obowiązkowe ciepłe sniadanie.
    • kamsi Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 12:38
      Moim zdaniem szybko się uwijasz - ja nie robię wielu tych rzeczy, a dłużej wychodzę:) Wstaję o 6.40 i idę pod prysznic, codziennie myję też włosy, nie tylko ciało:) W tym czasie, kiedy ja się pluszczę, smaruję kremami, mój mąż robi dla mnie śniadanie z kawą oraz kanapki do pracy. Wychodzę z łazienki, wtedy zwykle, ok. 7, budzi się Kostek, więc idę do niego i razem z przytulankami transportujemy się do dużego pokoju, gdzie on się układa zaspany na kanapie, a ja mu włączam bajkę na dojście do siebie. Idę jeść śniadanie, mąż robi jakąś przekąskę dla Kostka i dołącza do mnie, potem ja się maluję, suszę włosy, ubieram i wychodzę ok. 7.45, na 8.15 jestem w pracy. Czasem się spóźniam parę minut, jak się guzdrzemy w domu:)
      Więc ja sama potrzebuję co najmniej godziny i 5 minut na wyjście, a oni si,e ogarniają i myją dopiero po moim wyjściu, wychodzą z domu ok. 8.30 - więc od mojego wstania do momentu wyjścia przez całą rodzinę z domu mija 1 godz. 50 minut:))) I to w optymistycznej wersji, bo może być jeszcze z 5-10 minut dłużej:)
      • narttu Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 13:34
        to ja jestem miszcz bo wstajemy o 6.30 dziewczyny (3lata i roczniak) o 7 a o 8mej juz jestesmy w biurze, pies jest po spacerze a dziewczyny odstawione do przedszkola :D
        Czyli dziewczyny sa wybrane i pies odsikany w ciagu 30min :P
        Ale polowe wienca laurowego oddaje mezowi :)

        Moj plan: 6.30 wstajemy (maz sie ubiera, ja nie- sniadam w pizamie) i pijemy kawe, robimy sniadanie, gdzies tak w polowie sniadania budzi sie Greta-na krzeselko, zarelko pod paszcze, picie i witaminka D, pod koniec naszego sniadania ok 7mej budzi sie Ida- na krzeselko, zarelko pod paszcze, kakao + wit D. Konczymy jesc tak ok 7.10-wtedy tez wstaje pies. Wrzucamy dziewczyny na gore, ja myje zeby i sie ubieram i wychodze z psem. W tym czasie Ida sie sama rozbiera i ubiera ciuchy, maz w tym czasie przebiera Grete , potem zeby Grety (cale 6), zeby Idy, zeby meza, dziewczyny na dol - ubieranie kurtek i butow. Przewaznie w tym czasie ok 7.30 ja wracam z psem i pakujemy dziewczyny z torbami przedszkolnymi do auta. Wychodzimy z przedszkola jest ok 7.45 i w ciagu 15min przewaznie jestesmy w biurze..
        • malenkie7 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 13:52
          50 min - jak dla mnie to struś pędziwiatr z Ciebie:)
          gdybym miala wstac, ogarnać siebie, Piotrka, sniadanie - to by mi z 1,5 h zajeło.
          • badowimo Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 17:00
            wstaje o 6-6.10, sobie z makijazem, ubraniem, wypiciem w miedzy czasie czegos tam ( kawa, herbata, woda) poswiecam 20-25 min, codziennie myje i susze, ( ukladam ) wlosieta. Na kazda z dziewczyn poswiecam po 10 minut, obie tylko pija przed wyjsciem nie jedza. W sumie szykowanie sie od wstania do wejscia do windy zajmuje nam ok.50 min. Jak wychodzimy to podobnie jak niektore z Was ogarniam chate, bo najgorszy mam humor jak po pracy z rozwrzeszczana banda wchodze w bajzel z posciela na wierzchu...
            mysle, ze moge zaliczyc sie do tych zorganizowanych:)))

            ps. ciuchy mamy przygotowane dzien wczesniej, jak w wojsku.
            • zurawina100 Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 19:08
              Wstaję ok 5.10-5.20, dzieciaki budzę 20 min później, o 6.20 wychodzimy z domu.
              • anmroz Re: poranne szykowanie... do przedszkola 26.11.10, 22:14
                U mnie z rana jest niezłe zamieszanie. Wstaję o 6.40, budzę córkę do szkoły. Najmłodszy wstaje mniej więcej tak jak ja.Robię córce śniadanie, a sobie i mężowi kawę. Potem wstaje m i Michał. Najwięcej czasu zajmują mi poranne inhalacje chłopaków, które mają rozpisane na kilka miesięcy. O 7.45 odwozimy wspólnie córkę do szkoły, Michała do przedszkola, a potem mnie do pracy. Mąż z Maciusiem wracają do domu i m zamienia się w supernianię :)
                • ankas4 Podziwiam Was! 27.11.10, 01:46
                  My do przedszkola prowadzamy Tymka na 9;30, i wstajemy ...o której sie obudzimy, czyli zazwyczaj między 7 a 7:30, spokojnie wszystko,wręcz leniwie robimy, okolo 9 zaczynamy sie zbierac, i jak podjezdzamy autem pod przedszkole to wychodzimy z domu o 9:15, a jak idziemy to okolo 9:10.

                  Ja pracuje w domu , nie wyobrazam sobie juz po 12 latach wstawania tak rano, podziwiam dziewczyny!!!
                  • aga_junior Re: Podziwiam Was! 27.11.10, 07:31
                    Wstaje o 6.40 wychodzimy o 7.40
                    I młodszy i starsza jedzą ciepłe mleko z płatkami, ja wypijam kawę. Codziennie przed szkoła czeszę córkę bo ma długie włosy. Robię wszystko to co wy tylko nie ogarniam mieszkania, to zostawiam na czas jak wrócę z przedszkola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka