Dodaj do ulubionych

Herbata- mocna i gorąca

16.12.10, 06:43
Mój genialny najmłodszy syn wstał sobie dziś o trzeciej. I właśnie poszedł spać, po paru godzinkach szampańskiej zabawy. Humorek miał jak pijany zając, zarykiwał się ze wszystkiego.
No dobra, najstarszego wysłałam po chleb, sama siedzę, zbieram się do kupy. Zaraz trzeba resztę bractwa budzić.
Plan dnia: misja specjalna- budowa sanek dla kotka, ukochanego pluszaka Tereski. Wizyta Pana_Piecowego, bo coś się nam ogrzewanie buntuje, po raz n-ty.
Po południu- wywiadówki u trójeczki.

Miłego czwartku, Kochane. Wiecie, że niedługo Święta? Właśnie to do mnie dotarło. Czyli parę punktów programu dojdzie- porządki czy cuś, heh.
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 06:51
      Herbata z miodem.
      Obudził mnie ból, bo nie mogłam przełknąć śliny. Jak tylko zaprowadzę Młodą do przedszkola to idę do internisty. Ciekawe tylko jak mu powiem co mi jest skoro jedyne co wydobywa się z mojego gardła to bezgłośny szept lub dziwne skrzeczenie... Może po tym rozpozna chorobę?
      Wczoraj pobieraliśmy Marcie krew do badań i było KOSZMARNIE. Na samo wspomnienie mi gorzej. Jeszcze wieczorem wspominała, że ją bolało :(
      Dziś chyba będzie dzień leniucha, bo o niczym innym nie marzę tylko o ponownym zaszyciu się pod kołdrę - jak już wezmę leki i zacznę przełykać ślinę...
      Mimo wszystko: miłego dnia!
      • narttu 2 kawa w hotelu hanowerskim 16.12.10, 07:55
        Hehe..jaksa pijany zajac.. Hehe
        Ja wczoraj dotarlam do hotelu 6gpdz pozniej. Jeden lot odwolany a drugi na ktory mnie przeniesli spoznil sie 2godz. Ale jestem i w dodatku wieczorem piwkowalam w milym towarzystwie wiec jest git. Dzis dzien w hanowerskim biurze i powrot do domu. Dziewczyny podpbno bez traumy wiec jest super
        • burdziaa herbatke poproszę 16.12.10, 08:15
          Na dobudzenie,otrzeźwienie ,zupełnie bez sił jestem-wczoraj polozyłam sie z Julkiem pare minut po 20tej i przebudziłam o połnocy,wstałam,napiłam sie wody i poszłam dalej spac,jakies okropne przemęczenie mnie ogarneło.
          A jeszcze Jasiek na domiar wyjezdza,wiec zostajemy z Julkiem sami :( Narttu to chyba pierwszy Twoj wyjazd bez Greci,prawda? Klarysko zdrowia,a Lucy też mnostwo sił po nocnych harcach Jaksy,a na wywiadowce to pewnie same dobre rzeczy usłyszysz :)
          • dorka3078 Re: herbatke poproszę 16.12.10, 08:24
            witam i ja z łóżka ,Klarysko łączę się w bólu ,już mnie brzuch zaczyna pobolewać od tego kaszlu a leczyć za bardzo nie ma mnie czym ,ech myślałam że uda mi sie przetrwać ciążę bez choroby

            wczorajszy dzień zakończył sie kiepsko i mam ochotę po raz pierwszy nie włożyć prezentu Klaudii pod choinkę ,chyba poszukam szkoły z internaterm sił mi brak już , od trzech dni szukałam skąd wychodzi smród u nich w pokoju i po raz enty znalazłam już prawie samochodzące kanapki ,no ile mozna prosić o cokolwiek i ile można tak bezczelnie kłamać
    • anmroz Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 08:09
      Lucy, nie zazdroszczę nocy! Mój niestety tez tak potrafi! Dzisiaj się jednak wyspał i raczkuje z szybkością wyścigówki :)
      Dzisiaj mam wolne w pracy, więc jakieś zakupy świąteczne poczynię. Miłego dnia, dziewczyny!
      • zabka11 Re: kawa pracowa 16.12.10, 08:19
        Ja tez sie ciepło z Wami witam:)
        Moi jeszcze pewnie śpią...niesprawiedliwe. Jasiek prze szczęśliwy z tatą w domku, Gosia niestety z musu bo coś gorączkuje. Jutro ją pokażę lekarzowi.
        Dziś przede mną wariacki czwartek, znów zjadę do domu o 21...mam juz dość tego chwilami, wiecie...nie podobają mi się takie ramy pracy "od do". Taki pewny i gwarantowany zabieracz czasu ta praca...eh. Ja potrafię byc zorganizowana i obowiązkowa, nie potrzebuję sztywnych ram....nie podoba mi się, mówię Wam...nie podoba mi sie to życie....teraz moje.
        Zdrówka chorowitkom życzę i pozdrawiam z mroźniego Wrocka:)
        ania
    • tri-mamma Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 08:33
      O Lucy! Mozemy sobie podać ręce dzisiaj :)

      Dzisiaj spałam wszystkiego może ze 3 godziny.. Zosia biedna ciągle się budziła, bo swędzi, bo mamo daj mi CIOŚ, bo mamo poczytaj o 2.16, bo mamo chcę malować i idziemy na dół o 4.47 :)

      W końcu jak zasnęła to trzeba było budzić Janka do p-kola. Poszedł dziś po raz pierwszy w tym tygodniu, bo go brzuch bolał. Dziś ma wizytę u dentysty i idzie z tatą. To dla niego nowość, bo zawsze chodził ze mną. Ciekawe, jak mu pójdzie.

      A ja wczoraj byłam u fryzjera i na zakupach i moge powiedzieć, że już wszystkie prezenty kupione.

      Klarysa - zdrówka! Miałam to samo, pomógł mi bioparox.
      Lucy - siły na dzisiaj ci życzę. Jakie macie ogrzewanie? U nas też non-stop coś z piecem. My mamy gazowe i boję się jak pierun tego pieca.

      Miłego dnia dziewczyny!!
      • a090707 Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:00
        Kawa z miodem musi mnie uleczyc. Kaszle bez przerwy, juz mam dosc, z chusteczkami sie nie rozstaje. Mlody na szczescie zdrowy i chetnie do p-la idzie.
      • aga_junior Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:00
        Zaraz będzie herbatka, czekam na koleżankę.
        M w pracy, M w przedszkolu, A poszła pisać test z polskiego a potem ma wycieczkę do kina.
        Dorka mówisz o spleśniałych kanapkach, ja ostatnio zrobiłam córce kontroling w plecaku szkolnym już na dole pod blokiem w samochodzie. A tam dwa komplety brudnych ubrań od w-fu i sterta spleśniałych kanapek :-/ ach... szkoda gadać, ubiję kiedyś po prostu. A dziś wywiadówka, to dopiero przyjemność.

        Lucy pamiętam jak mój Maciuś tak w nocy buszował (tyle że był starszy od twojego) mój M nagrywał jego zabawy telefonem komórkowym. Szkoda, że to utraciliśmy śmieszna była roześmiana paszcza o 2.15 w dzień, bo w tedy to nie bardzo :D

        Ja wczoraj się nasprzątałam bardzo, wszystkie górne kurze, okna, obrazki na ścianach... i nawet nie ze względu na święta tylko ze względu na rekonwalescencje Maciusia.
        Kurde nie mam siły myśleć o świętach. Mam jakoś dużo duchowych spraw na głowie i w sercu a w wolnych chwilach próbuje zdrowieć.

        Klarysa łącze się w bólu, gardło mi działa ale kaszel mam taki, ze boję się, że jakieś podroby mi w końcu się oderwą :-/

        Zabka piszesz, że nie podoba ci się...? Napiszę ci, że mnie coś takiego zabija...
        Zresztą ja chyba zaczynam przechodzić jakiś dziwny okres buntu, kurde może to wiek, zmieniam się z dnia na dzień aż sama nad tym nie panuję... Mój M nie nadąża a ja się sobie taka podobam. To chyba te magiczne 33 lata :-)

        Miłego dnia dziewczynki ;-)

        PS: Lucy jak tam prasowanko? Ja nigdy tak systematycznie tego nie robiłam jak teraz :D
    • cui Dzbanek kawy poproszę... 16.12.10, 09:00
      ... bo normalnie śpię. Zaraz przywalę łbem w klawiaturę....

      Nie wiem co jest grane. Padam na twarz. Pewnie dlatego, że ostatnie dni są tak intensywne a ja ogarniam wszystko za dwóch:
      - bo gościom na budowie prąd wywaliło i nie mają kluczyka do skrzynki,
      - bo muszę im zawozić projekty, zdjęcia elektryki i przedzierać się w związku z tym przez zaspy,
      - bo muszę zaadresować i wysłać kartki świąteczne mojego M. do jego klientów. Wczoraj od lizania kopert i znaczków było mi niedobrze (swoją drogą - ten klej chyba coś w sobie ma, bo się po tym lizaniu ululałam na cacy).
      I jeszcze dziś rano przed pracą zabrakło mi w sklepie kasy. Pani zdążyła już nabić należność na kasę a kartą nie dało się zapłacić. W naturze też nie przyjmują...
      A mój M. leży na Teneryfie, ma 25 stopni ciepła, popija nad basenem zimne drinki i ogląda laski, które (o czym nie zapomniał wspomnieć mi w smsie) opalają się all-the-time toples...

      Zabko kochana - łączę się z Tobą w bólu. U mnie też sajgon, na dodatek w obu pracach mam zaryp a w przyszłym tygodniu czekają mnie jeszcze dwie firmowe wigilie, na które najnormalniej nie chce mi się iść.
      Miłego dnia Dziewczyny! I zdrowiejcie wszyscy chorzy!
      • aga_junior cui 16.12.10, 09:04
        cui napisała:

        > ... bo normalnie śpię. Zaraz przywalę łbem w klawiaturę....

        ale posta dałaś radę napisać :D
        Ha ha ha :D wiesz co ja cię bardzo lubię ;-)
        • cui Re: cui 16.12.10, 09:36
          Dzięki Aga :)
          Posta dałam radę napisać. Nawet na łożu śmierci będę klepać na Lipcówkach jedną ręką ostatni post ;)
      • a_beatle Re: Dzbanek kawy poproszę... 16.12.10, 09:18
        Hehe, ja też zaraz przywalę, ze zmęczenia;-) Rano zawiozłam małą do przedszkola na sankach (niech żyją sanki z "pchaczem"!), 20 min. szybkiego marszu, później 15 min. czekania na autobus, a potem pół godziny stania w autobusie w korku, na deser 3 krótkie spacerki do pracy, urzędu i z powrotem. Padam, mam nadzieję, że moja mate mnie postawi na nogi, bo kończę dziś publikację, ostanie poprawki i do drukarni:-)
        Nareszcie będę mogła zacząć myśleć o świętach:-)
        Dobrego dnia!
    • lucy_cu Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:17
      Samochodzące kanapki za łóżkiem przerabiałam u najstarszego dwa lata temu- jakaś masakra. Ja już myślałam, że on jest jakiś...hmmm...dziwny. Pocieszę Cię- przeszło. Teraz jest etap zjadania przez niego 1,5 bochenka chleba w jeden dzień...:-D

      Narttu- dałabym się pokroić za kilka godzin piwkowania w fajnym towarzystwie. Grecia spoko bez Ciebie?
      Tu masz pijanego zająca w akcji kąpielowej (uwaga, nie szkodzi, że goły, wiadro go zasłania-proszę mi go nie kasować ;-P):
      www.youtube.com/watch?v=GXt8U4JibYY
      A tu sposób na poskromienie zająca, albo, innymi słowy, samotność w sieci:
      www.youtube.com/watch?v=hzRe57a5hr4
      Tri, też mam gazowy. I od nowości ciągle coś mu dolega. Wkurza mnie ten piec. Właśnie rozpaliłam w kominku, bo w chałupie chłodno, a dziad się nie włącza.

      Anmroz- to Twój Mały zuch! Jaksa dupowaty- dopiero zaczyna stawać na czworakach. ;-)


      U nas też coś się zaczyna robić chorobowo. Szansonistka Emilka wczoraj wróciła z próby po 21-szej, rano wstała z kaszlem i chrypą. A w sobotę ma śpiewać solówkę przed burmistrzem, fajnie. Witek też chrypi. Jaksie w nochalu charkocze. Mnie w kościach łamie. Oj, trzeba się brać za leczenie.

      Aga- również z dumą oświadczam, że bajzlu ciuchowego niet i prasowanie leci na bieżąco. raz mi się zdarzył poślizg jednodniowy, ale to było raptem kilka koszul chłopa. Jesteśmy dzielne, nie? :-)
      • lucy_cu O, pochrzaniłam linki 16.12.10, 09:19
        sieć jest tu
        www.youtube.com/watch?v=NCmXl1kWtsw
        • klarysa007 Lucy 16.12.10, 09:24
          Twój synio jest CUDNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          A ja mam mówić jak najmniej!!! Hmmmm ta pani doktor NAPRAWDĘ nie wiedziała do kogo mówi ;P
          • lucy_cu Re: Lucy 16.12.10, 11:00
            Cudny & straszny. ;-P
            dzięki

            Zdrowiej, Klarysko, w cichości- lekarz kazał, mus, to mus! ;-PPP
    • borowka78 Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:18
      Szybka kawa z pracy. Musze ogarnąć się z bieżącymi sprawami i do domu. Starszak ma jakąś lekką jelitówkę (najpierw weekendowo Szym, potemm babcia, która przyjechała na słuzbę do wnuka, a teraz MArcinek). Babcia już oddelegowana do domu, Szym z ciocią, a ze starszak średnio ciocie toleruje (sen z powiek mi to spedza...), wiec jest ze mna w pracy. Niedługo więc do domu i siedze z dwójką...aaaa...jutro też. Przynajmniej ogarnę mieszkanie.

      Wczoraj M.kupił już choinkę, czeka sobie na balkonie :)

      KOcham Boże Narodzenie!!!!
      • alcea3 cui 16.12.10, 18:45
        Gdzieś Ty puściła tego swojego męża ?:))
        • cui Alcea 16.12.10, 19:09
          Puściłam? On się mnie wcale o zgodę nie pytał :)
          On co roku wyjeżdża w jakieś egzotyczne miejsce, w nagrodę od firmy. Teneryfa to lajcik, rok temu był prawie 2 tygodnie na Kubie... A jak mu mówię "ale masz fajnie, odpoczniesz sobie" to on mi na to: "kochanie, ale przecież to nie wakacje, ja do pracy jadę".... Taaaa.... Mam nadzieję, że chociaż nos sobie przypalił w tym słońcu Teneryfy ;)
    • aurinko Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:29
      Herbata z malinami :(
      Wczoraj przeżyłam, jak zwykle tragedii nie było (zresztą ja mam świetną dentystkę) ale ja sobie mogę wmawiać jedno a umysł robi swoje. Znieczulenie trzymało jeszcze po powrocie do domu, w efekcie padłam na łóżko i obudziłam się późnym wieczorem. Niestety pobudka nie była fajna, z mega bólem gardła, teraz nic nie jest lepiej, gardło boli okrutnie, do tego przy przełykaniu śliny bolą uszy :( Pewnie po południu wybiorę się do lekarza. A już miałam nadzieję, że trochę się uodporniłam na choróbska.
    • guciowamama Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 09:54
      Zdrowka wszystkich chorowikom - i tym duzym i tym malym.

      Mnie dzis porazila wiadomosc w przedszkolu - mamy pierwszy przypadek ospy - slowem tylko czekac kiedy bedzie i u Gutka. Jak znam nasze szcescie wypadnie na swieta :-)
    • boazeria Re: Herbata- mocna i gorąca 16.12.10, 10:53
      kurcze ale Eryk dzis sie zanosil ze nie chce isc do przedszkola
      a w przedszkolu to juz drgawek dostal z placzu zeby tylko go tam nie zostawiac

      ech musze sie uodpornic, duzo z nim rozmawiam, nawet klame ze ja ide do pracy a Pola do zlobka i nikogo w domu nie ma -zeby nie czul sie zepchniety na boczny tor

      dzis jaselka i kazali nam kupic skrzydla aniola
    • lucy_cu U Was też tak pięknie? 16.12.10, 12:55
      Jejejej, w ramach leczenia przeziębieniowej zarazy byliśmy na pięknym spacerze- słońce, śnieg cały w iskierkach. Bażanty uciekały nam dosłownie spod nóg.

      Sanki dla kotka (z pudełka) spisały się na medal. ;-)


      O drzwi ogrodowe rozbiła się sikorka, coś źle wymierzyła odległość albo szyba ja zmyliła. Leży u nas w sieni, ale ani drgnie. Chyba się zabiła.


      Boazeria, nie dziwię się, że Eryk biedny, w końcu miał długą przerwę i musi się przyzwyczajać od nowa. Trzymam za niego kciuki- żeby już się skończyło chorowanie i mógł się poczuć prawdziwym przedszkolakiem.
      • boazeria Re: U Was też tak pięknie? 16.12.10, 13:17
        dzieki lucy

        zapisalam go do poradni immunologicznej ale cholender miejsce bylo dopiero wtedy kiedy wracam do pracy po urlopach i glupio bedzie mi sie zwalniac u prezesa po tygodniu pracy...... hm
      • tri-mamma Re: U Was też tak pięknie? 16.12.10, 13:40
        U nas też cudne słońce, śnieg skrzy, nawet nie za zimno! No bajkowo!!

        Szkoda tylko, że my musimy w domu siedzieć przez ta cholerną ospę...
        • joasia83m Re: U Was też tak pięknie? 16.12.10, 14:30
          pieknie i u nas, cudne slonce, -5, no idealnie na sanki, tak se myslalam, ze moze bakterie z nosa przepedzimy. wrocilismy a Dawid z minuty na minute cora gorzej wygladal :/ teraz spi i kaszle:(((( no strzele se! u mnie ostatnio wszystko jest nie tak:( przygotowywanie swiat nie sprawia mi radosci, problemy rodzinne. w ramach odetchniecia od wszystkiego zdecydowalismy sie na sylwka w krakowie, chociaz za bardzo nas na niego nie stac, ale co tam raz sie zyje, 600 zl wywalimy ale przynajmniej sie pobawimy myslelismy sobie... i co? w samochodzie cos sie posypalo, chyba cos powaznego. do tego chrzciny, narodziny i duuuza rodzina do obdarowania w te swieta. juz mnie cos trafia:((( sorry za marudzenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka