Witam serdecznie. Jestem tu nowa. Zapisałam sie na forum styczeń 2007,
ponieważ taka datę porodu wyznaczył mi gin (dokładnie 31.01), ale znam siebie
i nie czarujmy się, czuję że to bedzie lutowe. Tak jak mamunia zreszta.
Właśnie porownalam z moja mam terminy jej ciąży ze mna - i wychodzi dokladnie
tak samo - dzien zaplodnienia itp. Ona miala termij na 6 lutego, ale nie
spieszylam sie zbytnio i ujzalam swiatelko dopiero 20.02

Mam juz syna 5,5 roku, poza tym 06.2005 poronilam a w 11.2005 mialam ciaze
pozamaciczna, wiec stres na poczatku byl kosmiczny. Teraz sie troche
uspokoilam moze dlatego ze mama tak straszne mdlosci ze musi sie tam "cos
dziac". Pozdrawiam wszytskie przyszle mamy i licze ze odezwie sie ktos z
Wrocka, i nie tylko oczywiscie

Kinia