zabka11
03.01.11, 06:20
Mocna, aromatyczna i jeszcze z domu. Nie mogłam spać, całą noc, sumienie mnie zagryza
;(...od 5-tej się krzątam, m juz pojechał, ja zaraz dzieci budzę. Jasiek do babci, bo po ospie jeszcze strupki są, a Gosia do szkoły.
Czas powiedzeć sobie START...i do roboty. 2 tyg "laby" rozleniwiły mnie po sam czubek głowy, rzeczy ważne stały sie mniej ważne, a Ja, jak nigdy oststnio, wyszłam na pierwszy plan...ale koniec z tym, czas na powrót do normalności. Praca, dom, dzieci, obowiązki, angielski i najbliższe mojemu sercu sprawy, które zaniedbane przez te 2 tyg, choc nie powinny być zapomniane, cierpliwie czekają. Więc START... i do roboty:), bo następny dłuższy weekend to dopiero na Święta Wielkanocne.
Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia:)