Dodaj do ulubionych

do prowadzących samochody - niszczenie butów

05.02.11, 11:02
kurcze no, tak mnie to denerwuje, buty niszcza mi sie od jezdzenia autem,
prawe obcasy sie zdzierają, przecierają zamszaki na piecie ;(

kupiłam własnie nowe buty i normalnie zal mi w nich prowadzic auto,

gdybym miała taka prace, zeby dojechac do biura a pozniej z niego jechac do domu to przebierałabym je sobie, ale prowadze działalnosc i praktycznie non stop gdzies sie przemieszczam, wychodze z auta wiele razy - nie mam czasu ani ochoty przebierac teraz zimą butów na jakies szmaciaki w aucie ;)

macie jakies sposoby, pomysły?
Obserwuj wątek
    • boazeria Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 11:05
      ja w ccc kupilam zestaw do zamszu- jakis spray, szampon, szczoteczke
      nie wiem czy to cos da
    • boazeria Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 11:07
      swoja droda- jak ty prowadzisz ze zamsz na piecie od jazdy ci sie przeciera? :-)
      moje buty niszcza sie od sniegu, kaluz, blota ale nie od jazdy autem
      • alcea3 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 11:13
        Boazeria to jak prowadzisz???:)
        Mam ten sam problem, nbie tylko z zamszowymi.
        Podczas naciskania pedaów, cały tył butów się wyciera;/
        • enya81 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 11:28
          Mam to samo, ale już znalazłam przyczynę, to przez gumowe wycieraczki bo jak na wiosnę założę materiałowe to się nic z butami nie dzieje.
          Koleżanka mi ostatnio powiedziała, że ponoć są takie nakładki na buty, które zabezpieczają i mają z boku dzwoneczki, żeby ich nie zapomnieć ściągnąć przed wyjściem z auta. W sumie niezły patent tylko znowu pierdologia jak dla mnie :(
          • andzia84 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 12:13
            eee... mi się tak nie robi a jeżdże sporo, ale ja mam welurowe dywaniki cały rok
            • alcea3 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 12:18
              Ja mam gumowe i zniszczyłam masę butów, nawet moje ulubione japonki;/ Nawet dwie pary + szpilki...
              • pabia_a Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 13:07
                mam to samo i strasznie mnie to wkurza:(
                • aga_junior Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 14:29
                  nie wiem o co chodzi :D
                  nie niszczę butów w samochodzie :D

                  ale
                  kiedyś było w "dzień dobry TVN" o osłonach na buty dla kobiet do prowadzenia samochodu. To teraz już wiem co autor miał na myśli :D
                  • alcea3 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 14:40
                    Nie wiem jak wy to robicie(do nie niszczacych:) moze zalezy to od rozmiaru stopy??
                    • ridibunda Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 14:48
                      Ja się też zdziwiłam tym wątkiem ,ale wręcz przeciwnie niż Alcea - nigdy nie zniszczyłam butów jazdą, a jeżdżę już połowę życia:) Nawet o tym nigdy jeszcze nie słyszałam. Może to rzeczywiście rozmiar stopy gra rolę, ja mam 36.
    • zalasso Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 14:52
      U mnie to samo, przestałam kupowac wypasione buty. Bo nie ważne, ile kosztują, po miesiącu jeżdżenia autem tyły wyglądają koszmarnie. Ale czasem obserwuję buty idących przede mną i wiele kobiet ma prawy but zjechany... więc nie jetem sama, no ale estetyczne to nie jest
      • ewlinp Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 17:03
        ja mam rozmiar 38 i nie niszczę, chociaż codziennie nie jeżdżę no i gumowe dywaniki mam tylko z tyłu.
    • lipiec_2007 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 17:45
      naprawde buty sie niszcza? musze bardzo dokladnie obejrzec swoje obuwie:)

      moze faktycznie rozmiar ma znaczenie (mam 37), a moze technika jazdy? dywaniki? (mam gumowe lub...dywanikowe?
      • alcea3 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 19:03
        Z naszych wpisów wynika,ze chyba dywaniki gumowe są winowajcą:) Rozmiar tez ma pewnie znaczenie ;)
        Ja mam 39
        • green40 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 20:04
          www.motocaina.pl/Chron_but_w_aucie_ochraniacze_na_obcasy_Filmy,1,1,5108,1.html
          • andzia84 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 20:33
            ja mam 39/40 i nie niszczę wieć raczej nie rozmiar, raczej chodzi o rodzaj dywaników
            • ankas4 Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 05.02.11, 23:11
              Tez jestem zaskoczona,,,bo ja tez nie niszczę;)
              rozmiar 37:)
          • zalasso Re: do prowadzących samochody - niszczenie butów 06.02.11, 13:28
            Ja mam rozmiar 35, a niszczę, więc chyba nie o to chodzi. Te nakładki masakryczne. To już wolę buty zajeżdżać:)
    • latortura green40 06.02.11, 00:11
      dzięki za linka, super tam to pokazali, przeciez jak naciska sie na pedały to trze sie tyłem buta o dywanik,
      teraz zimą mam gumowe - M. mi teraz mówi, że o takiej porze roku i pogodzie to tylko takie i że z powrotem mi nie zamieni ;)
      sama zmienie jak bedzie trzeba bo rzeczywiscie byc moze to jest przyczyna,

      te nakładki z linka fajne ale ja naprawde czasami wsiadam do auta-wysiadam, wsiadam-wysiadam itd,
      czy bedzie mi sie chciało tak je ciagle nakładac?

      często poprostu wyciera mi sie obcas (mam duzo butów na wysokim obcasie) a np. w zamszowych na płaskiej podeszwie pozcierały mi sie totalnie podeszwy na piętach,

      nosze rozmiar 38, wiec to nie raczej tzw. "kajaki" ;)

      a jak jezdze? chyba nie jak przysłowiowa "baba" ;) nie jezdze delikatnie i wolniutko, raczej dynamicznie, zdecydowanie, w ogóle tak na marginesie: zauwazyłam, ze lubie szybka jazde i ciągnie mnie do pojezdzenia sobie na jakims torze szybkim, sportowym samochodem ;)

      dzieki za odpowiedzi dziewczyny ;-*
      • boazeria Re: green40 06.02.11, 11:28
        ja jezdze w szpilkach wiec wlasciwie jak mam stope na gazie to opiera mi sie wszystko na dole obcasa- nawet nie wiem jak moglabym zahaczyc pieta o dywanik :-)
      • aga_junior Re: green40 06.02.11, 12:05
        latortura napisała:


        > a jak jezdze? chyba nie jak przysłowiowa "baba" ;) nie jezdze delikatnie i
        > wolniutko, raczej dynamicznie, zdecydowanie, w ogóle tak na marginesie: zauwaz
        > yłam, ze lubie szybka jazde i ciągnie mnie do pojezdzenia sobie na jakims torze
        > szybkim, sportowym samochodem ;)
        >
        > dzieki za odpowiedzi dziewczyny ;-*

        Ja w grudniu trochę poślizgałam się na śniegu. Jedyneczka, ręczny, gaz i 180- 360 stopni ZAJEBIŚCIE :D !!!! tyle, ze lepiej jak samochód ma napęd na tył mój ma na przód to nie ma takiej frajdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka