alcea3 24.06.11, 08:23 www.ratujmaluchy.pl/ Przeraz mnie ten 6latek w szkole ;( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olcia.kaktus Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 08:39 spotkałam się z "łapaczami podpisów" - łapią na ulicach ludzi, którym wszystko jedno, babcie, dziadków, którzy wierzą wszystko. Ci ludzie zachowują się strasznie histerycznie (marketing do zbierania podpisów), tak, jakby dzieciom w szkołach miała stać się oczywista krzywda, coś w stylu wrzucenia maluchów do patologicznego środowiska ćpającej 15-letniej młodzieży, która tratuje dzieciaczki na korytarzach jeżdżąc na deskorolkach itp... masakra. Jak posłuchałam jednej mamuśki, to myślałam, że padnę. Ja tego nie popieram. Wg mnie kwestią nad którą trzeba pracować to nie jest wstrzymanie wysyłania 6-cio latków, tylko dostosowanie szkół oraz programu do ich możliwości. Odpowiedz Link
alcea3 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 08:45 > Ja tego nie popieram. Wg mnie kwestią nad którą trzeba pracować to nie jest wst > rzymanie wysyłania 6-cio latków, tylko dostosowanie szkół oraz programu do ich > możliwości. Ola, ale własnie o to chodzi oni nie chcą posyłania 6 latkow do szkoły, bo nie są one dostosowane do ich potrzeb :( Zresta sama nie wyobrazam sobie młodej za 2 lata biegajacej z 6 klasistą na korytarzu Odpowiedz Link
maadga Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 09:45 Jako mama starszaka chodzącego co prawda do zerowki jako5-6latek nie mam nic przeciwko posłaniu Lilki za rok do zrówki szkolnej. WIem że da sobie radę. Ona dałaby radę już teraz :D Kuba ma fajną szkołę przygotowaną. Oglądałam 3szkoły przed wyborem, jedynie w państwowych stan toalet mnie odstraszał (zapach). Mam uraz po swojej podstawówce. Odpowiedz Link
solaris31 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 10:36 ja jestem zdecydowanie przeciwna 6-latkom w szkole -w takim stanie jak to jest w tej chwili. obcięto niemal wszystkie fundusze na przystosowanie szkół, szkoły nie robią remontów, bo nie mają za co, a wizja 6 latka razem z 13latkiem w jednej toalecie i na jednym korytarzu mnie nie przekonuje nic a nic. szkoła, do której idzie Ela we wrześniu jest najlepsza w mieście, ale tez nie jest przygotowana w żaden sposób. nie ma pieniędzy. i to jest mój główny argument przeciw. może w większych miastach jest lepiej, ale w takim , jak moje, średniej wielkości jest fatalnie. gdyby za reformą szły pieniądze, przygotowanie - to bym się zastanowiła, czy nie warto. ale w takim stanie - mówię stanowcze nie. sama chodziłam do zerówki szkolnej, byliśmy całowicie oddzieleni od starszych dzieci, do toalety chodziliśmy z panią. mieliśmy własną salę, zamykaną, zeby inni nie przeszkadzali, mieliśmy inne godziny posiłków w świetlicy niż reszta dzieci. i to było dobre, żadno z dzieci się w szkole nie bało. i dlatego nie rozumiem, dlaczego nie może tak być i dzisiaj. Odpowiedz Link
asia-ch Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 10:57 Ale to powinno być tak, ze rodzice decydują czy dzieci 5 letnie posyłają do zerówki czy nie. A nie narzucone odgórnie. Ja bym Jasia nie posłała na pewno. Odpowiedz Link
aga_junior Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 12:08 Ja już nie raz wypowiadałam się na ten temat. Nie jestem przeciwko wczesnemu szkolnictwu ale uważam, ze lepszym rozwiązaniem dla pięciolatka byłby obowiązkowy rok w przedszkolu a nie w szkole. I żadne toalety (czyściejsze), wykładziny na podłogach czy zamknięte sale tego nie zmienią. Odpowiedz Link
dziunia27 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 16:04 ja tam żadnej szkoły jeszcze nieodwiedzałam, bo niebyło potrzeby, ale jesli miałabym jeszcze wybór to nieposłałabym Julki 6-cio letniej do pierwszej klasy.. dla mnie to za wcześnie, po co tym dzieciom na siłe zabierać rok beztroski? nic nierobienia, w sumie to dzieciństwa? Odpowiedz Link
maadga Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 14:04 Zaskakujecie mnie, wszystkie szkoły (znam5 osobiście) które odwiedziłam miały oddzielną część dla klas 1-3 a często i zerówka była osobno, tak więc Osobne szatnie (lub wydzielone) i łazienki też. Posiłki na stołówce w innych godzinach niż pozostali i mieli więcej czasu na ich jedzenie. Nie były to jakieś wyjątkowe szkoły państwowe po 25-33dzieci w klasie, 3-5klas w roczniku. Odpowiedz Link
ankas4 zgadzam sie z maadga 24.06.11, 22:37 Tez mialam ostatnio okazje pozwiedzac te częsci dla najmłodszych i naprawde nie wiem skad ta cala histeria... nie kumam, chyba zyjemy w roznych panstwach, na stolowki dzieci najmlodsze maja zupelnie inne godziny niz starszaki, do tego osobne toalety , do tego zapewniona opieka Pan, nie beda puszczone samopas, tak jak przedstawiją to rodzice walczący... Ja wiem,ze Tymek juz teraz poradzilby sobie w podstawowce jakby musiał, oczywiscie nie jestem za wczesniejszym posłaniem dziecka do szkoly, ale z jednego podstawowego powodu: czemu mamy mu skrocić dziecinstwo? a Ci histeryczni łapacze podpisów to zaczynają na mnie działac odstręczająco... Odpowiedz Link
azbestowestringi Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 22:40 etam. moja szesciolatka juz od roku jest w szkole. nauczyla sie pisac i czytac po angielsku. w miedzyczasie sama sie nauczyla pisac po polsku ( z pisownia angielska jak narazie ;). nasz serdenko od wrzesnia juz idzie do podstawowki. a przeciez dopiero za 10 dni bedzie mial 4te urodziny. 6 letnie dzieci to juz duze byki. a program nie jest na poziomie uniwersytetu, zeby sie tak tym przejmowac i nazywac to szumnie "ratowaniem". Odpowiedz Link
alcea3 azbestowa 25.06.11, 07:46 Jest tylko jedna najwazniejsza roznica, szkołu w UK wyglądają chyba całkiem inaczej co? Odpowiedz Link
aga_junior Re: azbestowa 25.06.11, 12:24 alcea3 napisała: > Jest tylko jedna najwazniejsza roznica, szkołu w UK wyglądają chyba całkiem ina > czej co? No właśnie to zasadnicza różnica. Szkolnictwo w UK wygląda całkiem innaczej Odpowiedz Link
azbestowestringi Re: azbestowa 25.06.11, 14:12 moment, mowimy tu o szkole, czy o "ratowaniu" maluchow, bo sie im "dziecinstwo zabiera"? Odpowiedz Link
smolineczka Re: azbestowa 25.06.11, 14:15 jeśli uważamy, że w szkołach nie ma warunków dla 6-latków, to w tym momencie mamy ochotę ratować maluchy ;-) Odpowiedz Link
azbestowestringi Re: azbestowa 25.06.11, 21:35 to czemu czytam tak wiele sprzecznych wypowiedzi dotyczacych przygotowania szkol? Odpowiedz Link
spodnica_w_kratke Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 24.06.11, 22:41 ale czy jeden rok w te czy w inna tak duzo zmieni? ja rozumiem, gdyby chodzilo o poslanie 6latka czy 10latka-jasne, ze dziela ich lata swietlne. Ale 6 czy 7latek? czy te 7latki sa o tyle wieksze, silniejsze, bardziej rozwiniete? wydaje mi sie, ze niekoniecznie.. znajdzie sie i wsrod 7latkow niejedn, ktory pojscie do szkoly powinien miec przesuniete na pozniej, bo kipesko bedzie sobie radzil z czytaniem, czy w ogole z adaptacja. I w druga stronie-niejedn 6latek wydaje sie byc calkiem niezle rozwiniety. A ze na korytarzach beda starsi..7latki tez mialyby ten sam problem. Mysle, ze to nie kweista wykladzin czy fajnych zabawek (choc te oczywiscie nie zawadza:) a madrych i sensownych nauczycieli, ktorzy odpowiednio zaopiekuja sie i poprowadza tych najmlodszych. Mnie w ogole poslanie do szkoly przeraza, niezalenie zupelnie od tego, czy to bedzie za 2 czy za 3 lata, rok tego strachu nie zmieni;) u mnie. Mam wrazenie,ze szkola gruba kreska odcina malucha i jego dotychczasowy swiat zwiazany jeszcze mocno z rodzicami i ten maluch, taki slodziutki cium, cium, staje sie takim coraz bardziej samodzielnym, niezaleznym, pyskatym (hehe) szkoleniakiem coraz szybciej zmierzajacym w strone zbuntowanych nastolatkow, ze swoim swiatem, kumplami, gdzie starzy nieco zawadzaja..;) Odpowiedz Link
motylek1407 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 07:59 Wybór... to co tu najwazniejsze, ja chce miec wybor i zeby moje dziecko mialo wybor. Bedzie sie czulo na silach to pojdzie do szkoly wczesniej, nei bedzie sie czulo na silach to poczeka. Nie sadze, z calym szacunkiem, by jakis minister, posel przemyslal taka decyzje... Po prostu cos trzeba robic, cos trzeba zmienic zeby nas zapamietali....a czy to pomoze jednostce, dzieciom, czy zaszkodzi to juz raczej nikogo nei interesuje. Odpowiedz Link
smolineczka Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 09:28 mieć wybór - to dobra rzecz, bo jest symbolem wolności, ale czy rodzice mają aż taki wpływ na ministrów i autorów reform?? rozumiem, że decydujemy w dużym stopniu o tym jakie wykształcenie będą miały nasze dzieci, bo możemy, na przykład, wysłać dziecko do jak najlepszej szkoły (tutaj wybór jest kwestią możliwości finansowych i gustu) - ale czy reformy, zerówki, gimnazja, religia w szkołach, finansowanie szkół i inne problemy edukacji zależą od nas? w jakimś stopniu tak, ale chyba jednak w dość ograniczonym, bo politycy mają swoje racje, organizacje społeczne - swoje, a my - swoje... Odpowiedz Link
asia-ch Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 15:58 Ale to głównie moim zdaniem chodzi o to, żeby była szybciej siła robocza. I to mi się bardzo nie podoba. Odpowiedz Link
malenkie7 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 16:15 zebrano ponad 100 tys podpisów wie cinicjatywai tak ruszyla- projekt trafi do sejmu. sama zbieralam podpisy. bo uwazam ze rok to w zyciu dziecka bardzo dużo. i nie poslalabym Piotrka w wieku 6 lat do szkoly, nawet do tzw."malej szkoly" (klasy 1-3). co wiecej, jesli wejdze w zycie pomyhsl poslania 6 latkow do szkoly to stane na uszach zeby w przypadku Piotrka to odroczyc. przynajmniej tak uwazam w tej chwili, obserwujac moje dziecko. Odpowiedz Link
qwoka Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 19:22 Przyznam, ze nie byłam w żadnej z okolicznych podstawówek, wiec nie wiem czy jest dostosowana dla 6-letnich dzieci czy nie i nie wiem w jakim wieku Maja bedzie gotowa do pójscia do TAKIEJ szkoły, ale.... hasła takie jak "ratujmy maluchy" czy "zabieranie dzieciom dzieciństwa" mocno mnie denerwują. Bo nie wiem w jaki sposób nauka miałaby zabierac dzeicinstwo? Przeciez przecietny 6, czy nawet 5 latek jest juz spokojnie gotowy do tego by sie uczyc, mało tego mysle, że sprawia mu to przyjemnosc. Wiec sama idea nauki w tak wczesnym wieku jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu. Inną sprawą jest dostosowanie szkół i tu rozumiem całe to zamieszanie, bo pewnie reforma nie poszła w parze z realiami, ale na boga niech zmienią te hasła o "zabieraniu dzieciństwa" na "remontujmy szkoły" czy coś bardziej trafnego. Mysle że duża czesc rodziców podpisujących sie rekami i nogami pod petycjami opóźniającymi pójscie dzieci do szkół w imię tego, że dzieci powinny sie bawic zamiast uczyc, wysłyła swoje 3-latki w przedszkolu na wszytkie możliwe zajęcia dodatkowe. W ten sposób to dopiero zabiera sie dzieciństwo i czas na zabawe ;) Odpowiedz Link
ridibunda Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 21:52 Mnie sześciolatek w szkole nie przeraża. Moja w tym wieku nie będzie (już nie jest) nieporadnym maluchem którego trzeba będzie ratowac przed edukacja. Ona już się rwie do szlaczków, literek i cyfr (widzi u starszaka). W przyszłym roku z mojej woli pójdzie do szkolnej zerówki - do państwowej szkoły do której chodzi starszak, gdzie młodsze dzieci chodzą co prawda na obiady w innych godzinach niż starsi ,ale mimo , że mieszają się ze starszymi na korytarzu, nikt jakoś traumy nie przeżywa. Co do pracy rok dłużej... no, hmm, zważywszy na przyrost naturalny i strukturę społeczeństwa Polski, ktoś niestety będzie musiał "pracowac na nasze emerytury" - wzięłam w cudzysłów, bo zdaję sobie sprawę z ogromnego uproszczenia jakie tutaj czynię. Ja się tylko egoistycznie jednego w tej akcji boję - że te protesty spowodują odsunięcie tego kroku o kolejny rok, i pójdą razem roczniki 2006 i 2007, czyli nasz. I już zawsze, do liceum, na studia, do pracy będzie 2 razy więcej kandydatów niż zwykle. Ale to wypaczenie jest też konsekwencją akcji ratowania maluchów, bo w ogromnie oświatowej paranoi, z jaka mam do czynienia na codzień, i o której wiem więcej niż osoby pracujące gdzie indziej, to akurat - przyjęcie do szkoły jednego rocznika szybciej - było rozwiązane całkiem niegłupio. Ale ratujący maluchy zniweczyli ten zamysł, i to głównie nastraja mnie bardzo nieprzychylnie do organizatorów tej akcji. Odpowiedz Link
leluchow1 Re: "ratuj maluchy" widziałyście?? 25.06.11, 22:10 Mój 5 latek poszedł do zerówki szkolnej a teraz idzie do I klasy jako 6 latek. I powiem wam że mój syn po roku w szkole to zupełnie inne dziecko. Zaliczyl niesamowity skok rozwojowy, którego w przedszkolu nie widziałam. Szkoła dostosowana , zarówno ta młodego jak i rejonówka - moloch. Osobne korytarze, szatnie, wc, stołówka itp. Ja jestem na TAK. I absolutnie nie uważam żeby moje dziecko potrzebowało ratunku bandy rozhisteryzowanych rodziców. A co do wyboru... To dlaczego nie dać go rodzicom 7, 8 , 9 latków? W każdym wieku znajdzie sie w szkole coś czego niekoniecznie chcielibyśmy dla naszych dzieci. Bardzo się ciesze że Piotruś idzie za rok do szkolnej zerówki. Odpowiedz Link
alcea3 qwoka 25.06.11, 23:01 ale czy puszczając dziecko rok wczesniej do szkoły to nie jest zabieranie dzieciństwa?? Zamiast rok wiecej bawienia sie "misiami" musi siedziec w szkolnej ławie ... Odpowiedz Link
matizka Re: qwoka 26.06.11, 00:25 Moja córka właśnie skończyła pierwszą klasę i 7 lat. Chodziła do 22 osobowej klasy dla sześciolatków, ale za to w szkole jest ok. 1000 uczniów; w tym ze 200 w świetlicy. Szczerze mówiąc to specjalne traktowanie młodszych dzieci to trochę ściema. Zabawa i zabawki to może były przez pierwszy miesiąc, a potem ciężka praca. Dzieci muszą sobie same radzić na świetlicy, na stołówce itp. Zerówki mają osobną świetlicę do 15-tej, potem idą do starszych dzieci. Generalnie to miałabym ochotę powiedzieć nie tyle ratujmy malucy co ratujmy szkołę. Chyba w piątkowej Rzeczpospolitej jest artykuł o polskiej szkole i o produktywizacji ucznia. I zgadzam się z tym - szkoła produkuje robotników, z tym, że licea robotników umysłowych. W zasadzie to nauka wiekszości przedmiotów będzie się teraz konczyć w wieku 16 lat i tyle. A jeśli chodzi o maluchy to naprawdę nie chciałabym, by mój aktualny czterolatek trafił za rok do tej wielkiej szkoły o której pisałam. I dodatkowo to tak naprawdę ten system pogarsza pozycję zawodową kobiet - w przedszkolu moje dzecko może byc codziennie do 17-tej, w szkole wiecie jak jest. A chyba 5-latek nie wróci sam do domu:) Czyli jedyna nadzieja w babciach lub opiekunkach - ja chyba naprawdę będę musiała poszukać ponownie niani;) Odpowiedz Link
badowimo Re: qwoka 26.06.11, 08:50 Ja sie po tymi petycjami nie podpisze:) Owszem, gdyby reforma nie weszla bylabym rada gdyby moje dziewczyny mogly isc do szkoly jako 7 latki. Po prostu sie z tym oswoilam, mielismy sporo czasu na to, bo jestesmy rodzicami dziecka, ktore moze pojsc do szkoly jako 6 latek ale moze tez zostac w przedszkolu i pojsc jako 7 latek. Podjelismy decyzje o poslaniu jej do szkoly, chociaz warunki szkolne sa takie jak z przed reformy:) To nie jest jakas masowa szkola, sa 3 oddzialy 1 klas, z czego 1 dla 6latkow. Alcea to nie jest tak, ze dzieci biegaja po korytarzach z 6 klasistami, z tego co dyr mowil, przerwy maja dostosowane do potrzeb grupy czyli lekcje nie trwaja 45 min, sa caly czas pod opieka pani i nie opuszczaja sali lekcyjnej. Na stolowke schodza tez o takiej porze, kiedy tam nikogo nie ma i to sie rowniez odbywa w asyscie pani. Poza tym maja miec przerwe sniadaniowa, kiedy pani ma ich przypilnowac w jedzeniu. A potem swietlica na ktora uczeszczaja dzieci od 1-3 klasy. Z tego co na zebraniu mowil dyrektor po lekcjach i to raczej codziennie dzieci moga uczestniczyc w zajeciach dodatkowych: tance- wygibance, kola: muzyczne, teatralne, jezykowe , schola,. chor etc. Najgorszy bedzie przyszly rok, kiedy to do 1 klasy pojdzie ponad 1,5 rocznika, dlatego cieszmy sie ze mamy dzieci z 2007:) Bedzie dobrze, ja sie w kazdym razie nie emocjonuje. Jest roznica miedzy 6 a 7 latkiem, ale powiem Wam, ze Gabrysia nie szczegolnie od tych starszych odstaje, moze wzrostem, ale na codzien w zabawie ida w jednym szeregu:) Pozdrawiam i zdam raport we wrzesniu:) Odpowiedz Link
zurawina100 Re: qwoka 27.06.11, 08:39 Ja się podpiszę, ale pod tym co napisała badowimo:) Staś - w tym roku 7 lat - skończył pierwsza klasę. Na razie jest OK:) Odpowiedz Link
smolineczka Re: qwoka 27.06.11, 09:43 badowimo napisała: "Najgorszy bedzie przyszly rok, kiedy to do 1 klasy pojdzie ponad 1,5 rocznika, dlatego cieszmy sie ze mamy dzieci z 2007:)" - ale, jeśli dobrze rozumuję, my też z tego powodu nie mamy się z czego specjalnie cieszyć, bo te dzieci rok starsze od naszych, które nie dostaną się za kilka-kilkanaście lat wraz ze swoim rocznikiem do (lepszych) szkół z powodu zwiększonej konkurencji, będą potencjalnym zagrożeniem dla naszych :-/ Odpowiedz Link