Dodaj do ulubionych

Kawa sobotnia i heja:)

25.06.11, 09:06
O 8-mej szczekanie psa nas obudziło, a raczej jakis pisk jego, tak sie cieszył, czy co?
tak czy siak. dobrze, że nas obudził, bo tak długo spać to masakra;)
Do pracy się zbieram, przedtem zakupy, a m za malowanie cd się bierze. Wieczorem pierwszych gości mamy, choć interesowne to spotkanie trochę, bo kuzyn Piotra kuchnie robi na zamówienie, i muszę u niego inspiracji i pomysłów poszukać:):):)

Wracam powoli do rzeczywistości, ale dziwnie się czuję, tak nierealnie:)
Pozdrawiam Forumki z Wrocka chmurnego:)
Obserwuj wątek
    • aga_junior Re: Kawa sobotnia i heja:) 25.06.11, 09:46
      O rany jak ja długo spałam :-) chyba z 5 lat :-) im dłużej śpię tym dłużej dochodzę do siebie. Dopijam pyszną fusiastą i mocną, zmykam na bazarek. Mam w planie dziś kupić wiejskie jajka, mam nadzieję, ze mi się uda. Chcę nasmażyc naleśników, muszę trochę ogarnąć podłogi i ruszamy na treściowego grilla :-)
      Miłego weekendu dziewczynki ;-)
      • klarysa007 Re: Kawa sobotnia i heja:) 25.06.11, 09:56
        Po dwóch dniach wesela wracam do rzeczywistości :) Było miło i nawet główka tylko troszeczkę mnie bolała ;P
        A dziś w planach dość gruntowne sprzątanie, a dzieciaki z m. jadą na jakieś pokazy offroadowe. Więc bez dzieciowego pomagania pójdzie mi szybciej :D
        Miłego dnia dziewczyny!
        • malenkie7 Re: Kawa sobotnia i heja:) 25.06.11, 11:01
          nam przytrafila sie druga w 4letnim zyciu Piotrka biegunka. zaczelo sie jeszcze w srode bolami brzuszka. a dzis w nocy to juz bylo eldorado. co młody zje, to zaraz dosteje skurczy jelit i laduje na nocniku. padam ze zmeczenia. on tez.
          ide po kolejną kawę...
          • smolineczka Re: Kawa sobotnia i heja:) 25.06.11, 11:38
            malenkie, współczuję!
            ja nie mam za sobą nieprzespanej nocy z powodu biegunki dziecka, ale z kolei martwię się dziwnym przebiegiem choroby Marysi, o której już pisałam na początku tygodnia. myślałam, że będzie jak u dzieciaków cui i takatoszymury: dwa dni z podwyższoną temperaturą i ogólnym osłabieniem, a od środy-czwartku powrót do normalności... tym czasem, wczoraj po pracy wzięłam Małą na spacerek, a ona wróciła do domu tak zmęczona, że usnęła tuż po 17tej... jak na złość, w czasie długiego weekendu jest problem z lekarzem... jedyne co mi przychodzi do głowy, to badanie moczu w poniedziałek i z wynikiem wizyta u lekarza...
            ale co robić dzisiaj i jutro, oprócz obserwacji??
            • aga_junior smolineczko 25.06.11, 12:27
              jeśli ma Marysia temperaturę to może podaj nurofen, działa bardzo dobrze przeciwzapalnie. Jeśli gdzieś coś się rozwija trochę to pomoże. Badania koniecznie może też CRP?
              • smolineczka Re: aga_junior 25.06.11, 13:49
                no właśnie też myślałam, że podjadę teraz po pracy do jakiejś czynnej apteki po nurofen, bo we wtorek podałam (raz w nocy, a potem jeszcze raz, nad ranem) panadol, bo akurat jedynie to miałam w apteczce z syropów dziecięcych (podobno zresztą jest bezpieczniejsze, ale nie działa przeciwzapalnie, jedynie przeciwgorączkowo i przeciwbólowo)
                o CRP muszę poczytać w Internecie - Marysia miała badane tylko raz, z 1,5-2 lata temu, wynik był taki sobie, i potem "wykluła się" angina... :-( to z krwi, tak? i na wynik się jakoś trochę dłużej czeka?..
                a ja mam zaplanowany od pierwszego tygodnia lipca urlop i mam nadzieję, że mi do tego czasu córeczka wyzdrowieje, i że nie będzie musiała brać mocnych leków... ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka