zabka11 04.08.11, 06:58 Nowy wątek, na nowy dzień: dzień 4-ty! włączyłam dziś guzik "survive" i dam radę:) Za oknem słoneczko, baterie rano naładowałam, paszczę do niego wystawiając, teraz do roboty:) Miłego dnia kochane:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tri-mamma Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 07:09 Dzień dobry! Jak dobrze w miłym towarzystwie herbatkę wypić :) U nas koszmarnie.... lekarz zawyrokował, że to początek końca. Nie ma już leczenia.. Dziś wizyta u neurochirurga, ale wiemy z Adamem na 100%, że nie będzie chciał operować. Dziewczyny, proszę o wszelkie dobre słowa i modlitwy, oby jak najmniej cierpienia i bólu w najbliższych tygodniach u nas zawitało. Chociaż to pewnie tylko pobożne życzenia. Pomimo wszystko udanego dnia! Odpowiedz Link
a090707 Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 07:40 Kawwwwyyyy :) Czy ktos jeszcze wstaje do swojego 4-latka w nocy ? Moj wola MAMA i ja juz jestem u niego, klade sie obok i czesto budze u niego rano. Jestem cala polamana od takiego spania. Mowie mu, ze z tym juz koniec, ale ide chyba przez sen, bo czasem nawet nie pamietam jak sie tam znalazlam :) Dzis spokojny dzien, jutro jezdzimy po lekarzach na kontrole i mily wieczor z przyjaciolkami. Wiktorek Odpowiedz Link
smolineczka Re: tri-mamma 04.08.11, 11:43 mnie też jest ogromnie przykro... tym bardziej, że mamy w rodzinie (męża) okropna chorobę: szwagierka, w moim wieku, od miesiąca jest ciężko chora, mało nie umarła zanim trafiła na odpowiedni oddział, gdzie lekarze byli w stanie pomóc jej przetrwać ból w plecach, który miała nie do zniesienia, ale, niestety zdiagnozowali raka, z przerzutami - nie jestem w stanie do dziś uwierzyć w to jak okrutnie szybko postępuje ta straszna choroba, i że w coraz młodszym wieku ludzie chorują..... no a ja wypiłam do tej pory chyba z pięć kaw, w pracy, już przestałam nawet liczyć, i wciąż nie podjęłam żadnej decyzji: ani odnośnie wizyty do konsulatu USA, ani terminu wyjazdu do Kijowa :-( ciągle brakuje mi odwagi, powera i optymizmu :-/ Odpowiedz Link
lucy_cu Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 07:40 Zabce i wszystkim remontująco-budująco-przeprowadzkowym dużo radości i powera! Tri-mammo, dużo, dużo siły dla Ciebie i Bliskich. Przykro mi ogromnie. Jakoś tak mi się wydawało, że nie jest u Was najgorzej- a tu jednak...:( U nas słońce piękne, dziś teściowa przyjeżdża, będzie do niedzieli- podgonię roboty ogrodowe, bo z Jaszczurem mi nie idzie. Trzymajcie się, Kobity, miłego! Odpowiedz Link
anmroz Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 07:57 Tri-mamo, ogromnie smutne wieści...A najgorsza jest niemoc, ech...trzymaj się, kochana! A ja kończę kawę, biegnę na bazar po książki dla Martyny i do pracy potańcować z młodzieżą. Popołudnie wolne, ale zejdzie mi na sprzątaniu, bo jutro przyjeżdża do mnie na wekeend moja przyjaciółka. Ale się cieszę! Miłego dnia i pięknej pogody, dziewczyny! Odpowiedz Link
borowka78 Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 07:55 Kawa pracowa, żeby sie dobudzic. Intensywny tydzien i juz powoli energii mi brak ;-) Jesli któras sie wybiera na film DRUHNY...nie polecam, wynudziłam sie. Ale czuje sie piekna i och i ech...kumpela zajeła sie moja twarza, no wiece, peeeling, maseczki z kwasem hialuronowym ;-) Dzisiaj kolejny seans kinowy :D i w szoku jestem jak szybko działa PZU. Moj starszak juz dostał pieniądze za złamaną rękę! Młody kupi sobie aparat fotograficzny ;-) miłego dnia! Odpowiedz Link
maryjka60 Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 11:43 Dzień dobry, jestem do kitu, nie umiem zorganizować urodzin córki, pogoda pokrzyżowała mi plany i teraz nie umiem się zdecydować na nic innego, dżizaz jak ja nie lubię takiej siebie. Tri-mamo bardzo współczuję i przesyłam Wam wiele ciepłych myśli. Borówko a ja na Druchnach byłam i mi się podobał, taki babski Kac Vegas, pośmiałam się i w nastroju lepszym z kina wyszłam mimo, że byłam z drętową jak drewno swoją szwagierką. Miłego dnia dziewczyny. Odpowiedz Link
aga_junior Re: Dzień dobry, dzień dobry:) 04.08.11, 14:05 witam się z... naleśnikami :-) Moja teściowa robi najlepsze naleśniki na świecie. Mój czterolatek łazi w nocy od miesiąca. Na dodatek dostał nowe łóżko i się adoptuje do wyrka bez szczebelek. Już nie spada w nocy :D Ja od dwóch dni na budowie (niestety nie mojej :-/) dzisiaj miałam bardzo ważne spotkanie z klientem i wypompowała ze mnie całą energię, czuję jakby to była 20.00 godz. Na szczęście wszystko poszło po mojej myśli :-) wiec przypieczętujemy to z dzieciakami lodami. Maciek też zmęczony położył się i usnął. Zawsze jak planujemy w weekend we dwoje to leje deszcz :-/ na sobotę i niedziele zapowiadają burze z gradem i nie wiem co mam robić. Tri mama strasznie mi przykro, nie wiem co powiedzieć :( :( :( zabka, olusia będziecie potem fajnie wspominać to zmęczenie :-) cui a nie chcesz na swoje stonowane ściany żadnej tapety? Teraz są takie piękne wzory? pomyśl tapety fajnie dobrane dodają niesamowitego smaku i uroku. Odpowiedz Link