fassollka
20.01.12, 12:35
już zorganizowałam inne mieszkanie, przeprowadzamy się za miesiąc. Nie wiem jednak, jak wytrzymam do końca lutego.
Mieszkałam już w wielu miejscach, ale tyle przykrości, tyle kradzieży, spotkań z policją, awantur sąsiedzkich nie spotkało mnie nigdzie.
Pisałam Wam kiedyś o kradzieży opon, przedwczoraj ukradli mi kołpaki, a wczoraj... była tu jakaś wielka akcja policyjna, aresztowano kilka osób, jakichś złodziei, ale też... moją sąsiadkę. Piszą o niej tu: katowice.naszemiasto.pl/artykul/1224177,katowice-zwloki-noworodka-w-rawie-w-szopienicach,id,t.html Siostra tego dzieciątka chodzi z Brunem do grupy w przedszkolu. Jeszcze w grudniu pytałam się Bożeny (tej sąsiadki), czy nie martwi się o to, że paląc szkodzi dziecku...
Jestem wstrząśnięta. I znowu tak strasznie zła.
To jest złe miejsce dla nas.