Dodaj do ulubionych

kulinarnych porad potrzebuje pilnie!

03.07.12, 19:48
Za tydzien z hakiem wyjezdzamy na wakacje na Chorwacje. Bedziemy na wlasnym jedzeniu, wiec chciałabym zabrac co moge ze sobą, zeby maksymalnie ograniczyc spożywanie gotowców na miejscu. Sniadania i kolacje to nie problem, ale obiady tak. Bede wdzieczna za rady, co moge przygotowac i np. zawekowac i zabrac ze sobą? A moze macie jakies sprawdzone dania gotowe, ktore kupie w Polsce, a ktorych zjedzenie nie zrobi nam dziury w żołądku (pulpety, gołąbki?)? Na miejscu bedziemy miec w pelni wyposażoną kuchnie, ale chciałabym sobie to jakoś ułatwic i nie tkwic w tej kuchni pol dnia, zwlaszcza, ze zapewne bedzie gorąco, a z tego co wiem, klimatyzacji w tych apartamentach nie ma.
Z góry dziękuje!
Obserwuj wątek
    • alcea3 Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 20:30
      Moze gotowe sosy w słoikach? Wystarczy ugotowac makaron i w 15 min gotowy obiad.
    • lilka.k Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 20:44
      A po co chcesz zabierac jedzenie? Pytam, bo w Portugalii tez wynajmowalam mieszkanie i sami gotowalismy. Nic nie przywiozlam z Polski. Raz na kilka dni robilismy wieksze zakupy, a tak to niedaleko byl sklepik, w ktorym zaopatrywalam się w oliwki, owoce morza, makarony i robilismy z tego dania.
      Dla mnie zwiedzanie innego kraju to pzrede wszystkim poznawanie tamtejszej kuchni. Wygooglaj czy tam jest jakis targ, swieze ryby, wezcie grilla i grullujcie dowoli.
    • paris4 Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 20:44
      a ja polecam nie ciągnąć ze sobą wałówy tylko kupować na miejscu, lokalne produkty, odwiedzać targi itp
      sama frajda
      niedawno wróciłam z Włoch i tam też byliśmy na własnej kuchni i bardzo fajną częścią tych wakacji były wycieczki rowerami na targ, wybieranie produktów, gotowanie
      a co 2-3 dni obiad w knajpce
      było super - jakoś nie widzę ciągnięcia ze sobą gotowych gołąbków do kraju gdzie tyle pysznego jedzenia na wyciągnięcie ręki
      • lilka.k Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 21:31
        Tak, Włochy to w ogóle raj kulinarny dla mnie. I to, że ze wystarczą 3 składniki na obiad. Najlepsza pizze tam jadłam w malutkiej pizzerii bez żadnego stolika a najgorsza w wielkiej restauracji ;-). Dlatego to zapuszczanie sie jest takie fajne. Tam też 2 razy na własną rękę byliśmy
        • paris4 Re: offtopic do lilki 03.07.12, 22:03
          no Włochy są bezkonkurencyjne pod względem kulinarnym
          nawet miałam ze sobą książkę o kuchni włoskiej i sobie czytałam i kombinowałam super śniadania i obiady
          a knajpy - też mam doświadczenie, że im skromniej wygląda tym lepiej karmią
          i dziką radość mi sprawiało myszkowanie po sklepikach, targach itp nawet supermarkety były ciekawe
          no i wszystko świeże i pyszne
          lody, kawa - orgazmiczne wręcz :D
          i kilka skrzynek wina przywiozłam, jedzenia zresztą też ;)
          buuu zaczynam tęsknić
      • malenkie7 Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 21:37
        dziewczyny, bede na Chorwacji drugi raz z młodym, trzeci raz z M, i juz wiem, co mnie tam czeka. jedziemy z kilkoma małżenstwami i ich dziecmi - zapowiada sie plazowanie przez wiekszosc pobytu. dlatego nie takich rad mi potrzeba - a wlasnie kulinarnych, konkretnie. 7 pełnych dni, wiec chce to jakos w glowie ulozyc. nigdy nie wekowalam pulpetow w sosie czy gulaszu - nie wiem, ile takie weki trzymają? nie chce liczyc na to, ze w restauracji trafi sie danie smakujace Piotrkowi, a nie chce karmic go tylko frytkami i nalesnikami z nutellą.



        Mój fotoblog
        • jutka7 Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 03.07.12, 21:55
          Raz w życiu jadąc na wakacje zabrałam trochę wałówki ze soba, a było to do Norwegii bo ceny tam kosmiczne- jedzenia, nie noclegów na przepieknych połozonych nad fiordami campingów :)
          no więc długo wytrzyma Ci np. leczo w słoiku- własnej roboty oczywiście, zupy zagotowane w sloikach, jakis bigos pewnie. Makarony z sosami zrobisz na miejscu w 5 minut- wystarcza pomidory z puszki lub swieże, jakies przyprawy, moze trochę sera i gotowe. Sto lat temu studentką będąc jeździłam do Niemiec zbierac borówki :) i tam mamy pakowały nam w słoiki pulpety i gulasze własnie- porzadnie zagotowane w słoikach dały rade co najmniej przez tydzień :)
    • lilka.k malenkie 03.07.12, 22:12
      Malenkie, moze jakies farsze ? Nalesniki z nutellą nie muszą byc, ludzie czasem jedzą z ruskim farszem ;). a makarony to chyba najszybsza wersja, na wakacjach moge jesc tylko z pesto i oliwkami oraz parmezanem ;). Gotowe pesto kupisz, choc zrobic szybko tez mozesz :), bazyliowe albo pietruszkowe.
      • lilka.k Re: malenkie 03.07.12, 22:17
        A, no i ja bym sobie zawekowala zupy kremy. Bo są sycące , np soczewicowa, pomidorowa, kalafiorowa itd. dorzucisz kawalek pieczywa i masz syty obiad.
        • malenkie7 Re: malenkie 04.07.12, 11:20
          nie dodałam, ze ta troska, to głównie z powodu młodego - który NIESTETY ( ubolewam nad tym cały czas) spaghetti nie tknie, ani innej formy makaronu, niezaleznie od rodzaju sosu. Zupy - przechodzi tylko pomidorowa, i to od wielkiego dzwonu. dziec je mi tylko kotlety (płaskie i w panierce, ewentualnie mielone i pulpety, rybe - tez paniera musi byc...). wiec albo zaryzykuje i spróbuje przepchnąć jakis makaron, eweuntualnie tortille - moze jak bedzie glodny to zje? albo bede wysyłac M do jakiego sklepu po piersi z kurczaka, mielone - i robic takie obiady jak w domu:(.
          jest jeszcze inny problem - znajomi, ktorzy z nami jadą, zbytnio nie dbają o to, co jedzą ich dzieci. frytki, pizza, hot-dogi, wszystko sowicie popite colą - to dla nich zaden problem. Jedna z mam wlasnie powiedziała mi ostatnio, ze ona zabierze kostki rosołowe (knorra czy inne tego typu) i makaron instant - i bedzie robic rosół!
          dziewczyny mają zdrowe dzieci, bezproblemowe - to moga sobie pozwolic na tydzien luzu w tej dziedzinie. ja - zwariuje od myslenia, co zrobic zeby bylo dobrze, zeby mlody nie mial zadnych boli brzuszka, zaparć etc.
          • moni_30 Re: malenkie 04.07.12, 11:59
            Ja na wakacyjne wyjazdy zawsze zaopatruję się w weki, przede wszystkim dla Julka, który generalnie wybrzydza i nie jest chętny na próbowanie nowych smaków.
            Wekuję pulpety w sosie pomidorowym, zupy - pomidorową, krupnik, krem z zielonego groszku lub z brokułów.
            Zawekowanie potrawy jest bardzo proste - do wyparzonego słoika wlewam potrawę prosto z gotowania, porządnie wycieram do sucha pokrywkę i brzeg słoika, zakręcam, słoik stawiam do góry dnem i czekam aż ostygnie i gotowe. Zawekowanych słoików już nie gotuję, nie ma potrzeby, jak wleję wrzątek do słoika to zawsze się zamknie.
          • smolineczka Re: malenkie 04.07.12, 13:11
            malenkie, a kasze? wiem, wiem, nie każde dziecko lubi, nie każdy jest przyzwyczajony, a szkoda, bo kasza jest jedzeniem prostym, zdrowym i wręcz fantastycznym na śniadanie, bo z rana przygotowuje żołądek, robi taką "wyściółkę", po której nawet odrobina coli albo frytki w ciągu dnia mniej szkodzą
            poza tym, jeśli w ciągu tygodnia będziesz "karmic go tylko frytkami i nalesnikami z nutellą", to też nie jest tak źle, pod warunkiem, że będzie pił dużo wody mineralnej, która wyprowadzi z organizmu toksyny, i dostawał trochę witamin z owocami i warzywami
            • f3f Re: malenkie 04.07.12, 13:43
              Moim zdaniem jak przez te 7 dni bedzie jadł te nieszczesne frytki i hotdogi to też mu nic nie bedzie. jakbyś jechała na miesiąc- dwa to co innego :)
              więc ja bym nie szalała z wozeniem jedzenia - tylko żywiła się tam - a nóż cos nowego mu zasmakuje :)
              Zwłaszcza, że tak jak piszesz Piotruś preferuje mielone czy kotlety w panierce - więc możesz narobic się gulaszy, leczo etc. a on i tak tego nie zje...
              • malenkie7 Re: malenkie 04.07.12, 14:05
                gulasz tez zje - pokreci troche nosem, ale zje:)
                • f3f Re: malenkie 04.07.12, 14:07
                  jak lubi pomidorową to wez pomidory w puszce +ryż /makaron i zrobisz na miejscu szybko (ten raz na tej nieszczęsnej kostce ;)
                • olcia.kaktus Re: malenkie 04.07.12, 16:38
                  jadąc na wakacje na tydzień i mając perspektywę, że MUSZĘ sama ugotować, to brałabym raczej rzeczy w proszku: kaszki w proszku, zupki, pure, sosy, do tego swoje przyprawy. Warzywa można kupić i proszę nie mów, że w Chorwacji nie, bo na każdym prawie rogu jest stragan. No i nie ma co się spinać, jak dzieci przez tydzień zjedzą coś co nie jest w 100% naturalne. Nie jestem zwolennikiem karmienia dzieci lodami przekładanymi frytkami i goframi, ale nie płakałabym nad kostką rosołową. W sumie dla ciebie to tez mają być wakacje a nie stres, więc luuuuz. Młody nie zagłodzi się na śmierć, jak powie, że nie. Zgłodnieje to zje wszystko.
              • lilka.k Re: malenkie 04.07.12, 14:07
                No chyba f3f dobrze mowi. Na wakacjach niech je co chce ;). Jak moi chcą jesc cały dzien na wakacjach lody, to jedzą lody, pilnuje tylko, by się nie porzygali od nadmiaru cukru ;)
    • metanira Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 04.07.12, 16:04
      Zupy, sosy, mięsa w sosie. Możesz przygotować kotlety (schabowe albo z piersi z kurczaka i w jakimś sklepie mięsnym poprosić o próżniowe zapakowanie - wiem, że Szaszanka tak robi na zagraniczne wakacje właśnie.
      • kamila_m_g Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 04.07.12, 21:26
        My zaliczamy Włochy i Francję na campingach i choć mam małe niejadki to próbujemy iść na całość ;-), choć myślę o zabraniu małego grilla
        Ale Klara uwielbia ryby :-))
        7 dni szybko minie, a może jak razem pójdziecie na targ po warzywa to potem je zje, jak zobaczy że inne dzieci jedzą ( w przedszkolach raczej nawet te niejadki jedzą lepiej niż w domu), może po prostu mniej te 3 pewniaki ( ta zupka pomidorowa, ew. gulasz) a poza tym próbujcie z nowymi produktami
        W wakacje ty też masz odpocząć!!!!!!!!
        Niech M robi te przeklęte kotleciki!! U mnie Klara nawet babci mówi, że tata robi najlepsze więc ja się nie wysilam, to jego pałeczka: kotleciki i omleciki
        • malenkie7 Re: kulinarnych porad potrzebuje pilnie! 05.07.12, 09:35
          olcia, kupno warzyw i przygotowanie z nich surówki to zaden problem. choc my jedziemy do malej miejscowosci, ktora nie jest osrodkiem handlowym na wybrzezu i z tego co pamietam z zeszlego roku, to jeden sklep jest na pewno - ale do mariny trzeba jechac kawal drogi. "na obczyźnie" ja wole Touaregiem ze skrzynia na dachu nie podrozowac, a M - mimo, ze teraz twierdzi, ze zakupki robić bedzie - to wiem, ze bedzie wolal pospac, pograc z kolegami w bule. no ale jakos musze dac rade, bo królową gotowania nie jestem niestety:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka