Dodaj do ulubionych

maminsynek

20.05.13, 10:33
Coś mi się wydaje, że mam w domu materiał na takiego maminsynka. I może nie tyle, że Maciuś jest niesamodzielny, on po prostu daje nam wszystkim odczuć, że matka jest dla niego bardzo ważna. W sytuacjach gdy nie ma mnie np. w dzień parę dni w domu to już łazi za mną później krok w krok, w sytuacjach niebezpiecznych czy nieznanych.
Andżela jest odważna, odporna na ból, w podróż spakuje się w 10 minut wie, że w domu matka jest tą bardziej rygorystyczną osobą ale równocześnie to mi powie swoje sekrety. Wychowując ją mam takie poczucie, że uzupełniamy się z M w sytuacjach codziennych.

Dziś dzieciaki z przedszkola pojechały na wycieczkę autokarem (to trzecia już taka wycieczka w Maciusia życiu placówkowym). Na pierwszą pojechałam z nimi jako opiekunka, maciek w połowie atrakcji siedział mi na kolanach ogłaszając wszystkim, że to MOJA mama. No i teraz jest problem. Młody prosi mnie za każdym razem żebym z nim jeździła. Tłumaczę mu, że inne panie opiekunki jadę ale skończyło się "prawie płaczu". Siedzę teraz i na niczym nie mogę się skupić bo miałam możliwość pojechania z dzieciakami ale wiem, że jeśli to zrobię to będzie nam w przyszłości jeszcze trudniej się rozstawać w takich sytuacjach.
Wiem, wiem, że nasze lipcowe są jeszcze mali :D ale równocześnie są już duzi :D

A teraz potrzebuje potwierdzenia, że dobrze zrobiłam :)
że maminsynki tacy się nie rodzą, matki je hodują.
Obserwuj wątek
    • olcia.kaktus Re: maminsynek 20.05.13, 10:44
      Dobrze zrobiłaś. Zrozumie, że i bez mamy może być fajnie.
      Z drugiej strony, to jeszcze dzieci i mama jest bardzo ważną osobą. Dzieci w tym wieku potrzebują bliskości, przytulenia, a mama daje poczucie bezpieczeństwa i wszystko to, czego potrzebują. Sama mówisz, że jesteś rygorystyczna, więc co więcej - trzymać się ogólnych zasad, nie uginać się, nie litować przesadnie. Wyrośnie, taki wiek.
    • lilka.k Re: maminsynek 20.05.13, 10:46
      Nie ma co mu przyklejać takiej łatki od razu. Porównujesz do córki a to troche inna historia. Synowie są inni. Normalne, że chce być ciagle z Tobą. Za parę lat mu przejdzie ;)
      • aga_junior Re: maminsynek 20.05.13, 11:25
        miałam na myśli bardziej rygorystyczną niż tata :)
        Synowie są inni :) tak to prawda :) zupełnie inna historia i inna przygoda. Tym bardziej mam poczucie, że młodemu warto pokazywać delikatnie świat bez mamy :)
        To wszystko niby takie proste a czasem takie trudne. Okaże się, że młody świetnie się bawił na wycieczce i że to pewnie ja jestem bardziej przywiązana do niego niż on do mnie :D
        Mój M nazywa to tytatoną pępowiną :D
        • klarysa007 Re: maminsynek 20.05.13, 11:57
          Aga, moja Marta też mamusiowa ;) Jak mam cały dzien pracowy to poranki bywaja dośc łzawe niestety i każde moje wyjście bywa trudne :/ Ale tłumaczę i wychodzę, bo przecież musi się nauczyc i zrozumieć. A jak wracam to nadrabiamy :)
          • uczula Re: maminsynek 20.05.13, 15:05
            chlopcy sa tacy mamusiowi, to prawda.
            :) potem mamusie zamieniaja na inna :) tez prawda.
            Mi do dzisiaj Michalek sie budzi nad ranem - pilnuje mnie, czy nie ide do pracy
            Pomijajac fakt, ze wieczorem ZAWSZE sie pyta : mamo a ty jutro idziesz do pracy?
            i jak nie ide to jest hurrra mamy wolne :) (tak, on i ja :) mamy wolne) on od przedszkola ja od pracy :)

            no i nie zapomne tego zdania jak byl mniejszy to mowil : bo mi rano ucieklas.
            ucieklam do pracy. tak.
            dlatego mam teraz pobudki poranne od 4 rano gdzies do 6.

            No nie da rady, trzeba sie jakos uwolnic od syna, u nas to on by mnie zadusil ta swoja miloscia.
            Zreszta jak jest zle to wlasnie ja to najbardziej odczuwam, bo klei sie do mnie jak jest chory namietnie (na rece, przytula, lapki daje no i na mnie sie najbardziej obraza jak cos idzie nie tak)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka