narttu
30.05.13, 07:34
pierwszy raz w tym sezonie kawa na tarasie. u nas panuje ospa - obie dziewczyny w kropki ale Ida to jakos eksprezowo przeszla bo swedzace bable miala JEDEN dzien. Greta jeszcze sie niestety meczy ale tez jakos dobrze to wyglada bo nic jeszcze nie rozdrapane.. za to Mania rozdrapuje mi ziemniaki.. posadzilam sobie w skrzynce na tarasie i wszystkie wykopane. a przy okazji salate tez szlag trafil. i jeszcze z zebami na mnie wyszla- zdecydowanie cos z nia ostatnio nie teges- chyba hormony bo zachowuje sie jak pies a nie suka.
dlugo.nie pisalam bo mam troche roboty a bycie na zwolnieniu nie pomaga a Samiego ciagle gdzies wsysa..