Dodaj do ulubionych

codzienna toaleta Lipcowych

19.10.15, 07:56
Dziewczyny, czy Wasze dzieci codziennie biorą prysznic od stóp do głów z myciem włosów? Pytanie kieruję zwłaszcza do mam chłopaków.

Ja, chociaż sama prysznic biorę dwa razy dziennie, Bruna tak restrykcyjnie do mycia nie gonię. A może powinnam? Młody atopowo reaguje na chlor, a na basenie jest dwa razy w tygodniu. Wie, że jak się porządnie po pływaniu nie umyje, to potem cała skóra będzie go swędziała. No to się myje. A ja sobie wymyśliłam, że jak dzień wcześniej weźmie prysznic i zmyje tę całą powłokę lipidową, to jego skóra będzie bardziej narażona na działanie chloru. Dzień po basenie też nie gonię go pod prysznic, tłumaczę to sobie, że tak skóra nabierze odporności.
Latem, gdy większość czasu spędzał na podwórku, w krótkich spodenkach i sandałach/na bosaka, to zdarzało się, że pod prysznicem był i trzy razy. Przed pójściem spać bezwzględnie go goniłam. Ale teraz czuję, że nie ma takiej konieczności.

Co myślicie?
Buzia, ręce, zęby co drugi dzień, rano i wieczorem, jesienią i zimą wystarczą? Czy wychowuję brudaska (a sama sobie ą ę pachnę :-)).
Lipcowe używają gąbki?

Dzięki z góry za dyskusję.
Obserwuj wątek
    • lucy_cu Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 08:07
      Gąbek to ja się brzydzę, chyba bym musiała mieć jednorazowe- w ogóle nie używamy.

      Myślę, że tak, hodujesz brudaska. :) Łagodny preparat pod prysznic bym stosowała i codzienne mycie bezwzględnie. Ale- kompletnie nie znam się na pielęgnacji skóry atopowej, jeszcze do tego traktowanej chlorem, więc bierz na to poprawkę.

      Z drugiej strony, jeszcze 50 lat temu spojrzenie na mycie było jednak trochę inne i ludzie nie wymarli, przeciwnie...:)
    • metanira Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 08:32
      Konrad do wanny wchodzi codziennie, uwielbia myć włosy ;) najchętniej myłby codziennie, ale mu nie pozwalam, i tak myje często, bo no treningach judo obowiązkowo. Wiadomo, że teraz, kiedy chodzimy ubrani od stóp do głów, nasze ciało nie brudzi się tak jak latem, ale uważam, że umycie miejsc intymnych jest koniecznie codziennie.
      A tak z innej beczki: teraz nasze dzieci są przed okresem dojrzewania, ich pot nie śmierdzi, widzę to po Konradzie - po treningu jest cały mokry, a jak wyschnie, to pachnie tak samo jak przed ;) Ale to się zmieni, już niedługo niestety... I jeśli dzieciak nie będzie przyzwyczajony do codziennej kąpieli/prysznica, to może być problem ze zmianą tych przyzwyczajeń, kiedy "rozszerzony" zakres codziennych czynności higienicznych stanie się koniecznością.
      • metanira Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 08:33
        Tak, Konrad używa gąbki albo frotowej myjki, często je zmieniam.
        • andzia84 Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 08:39
          a ja cię rozumiem, u nas pełna kąpiel co drugi dzień, a codziennie oczywiście zęby buzia ręce itp.
          poza tym roch jest 3 x w tygodniu na basenie więc po basenie też się myje pod prysznicem, latem oczywiście codziennue byłą kąpanie bo brudny spococony itp.
          ja myślę że nie ma co przesadzać, ja włosy też co drugi dzień myje
          • anmroz Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 09:24
            Wieczorem prysznic obowiązkowo, głowa 2-3 razy w tygodniu. Córka dodatkowo jeszcze rano wskakuje pod prysznic, żeby fryzura była idealna : )Ale u większości nastolatek to pewnie norma. Gąbki nie używamy.
            • burdziaa Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 09:52
              Julek codziennie przed spaniem bierze prysznic-bardzo lubi :) ,wanny niestety nie mamy :(( jak jedziemy gdzieś gdzie jest wanna to celebrujemy kąpiel,istne święto! Włosy myje tak 2-3 razy w tygodniu ale to dlatego,że ma bardzo długie oj od wczoraj ma bardzo krótkie przecież ! Sciął włosy,matko nie mogę się przyzwyczaić szkoda mi bardzo. Basen mają ze szkoły 2 razy w tygodniu to tez po oczywiście przysznic i po tańcach jak mocno spocony to też. Gąbki nie daję,ja mam chyba jakies zaburzenia bo bardzo się brzydzę i nie kupuję,ale myjkę mam taką szorstką do ciała ale też mnie wzdryga :))
              • leluchow Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 14:45
                Nie wyobrażam sobie mycia zębów co 2 dzień. U nas jest codziennie prysznic
                • fassollka Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 15:09
                  Ło matko, co ja napisałam! :-)
                  Nie co drugi dzień, a dwa razy dziennie mi chodziło.
              • cui Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 16:13
                U nas prysznic zawsze w dni treningu, w dni kiedy basen prysznica brak. Wtedy tylko ręce, buzia, zęby i na bidecie miejsca newralgiczne :D
    • ridibunda Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 21:11
      Kąpiel codziennie, ale pod prysznicem - nie mamy wanny. Włosy zależnie od potrzeb, najczęściej 2x w tygodniu.
      • aga_junior Re: codzienna toaleta Lipcowych 19.10.15, 22:47
        młody kąpiel codziennie, włosy najczęściej 2 x w tygodniu
        • 27agnes72 Re: codzienna toaleta Lipcowych 20.10.15, 14:34
          Kąpiel łącznie z włosami obowiązkowo co drugi dzień. W pozostałe dni bywa różnie zależy czy jest ze mną, z mężem czy z babcią czy dla zasady czy po treningu czy brudny od piachu po szyję :-)
          • 27agnes72 Re: codzienna toaleta Lipcowych 20.10.15, 14:37
            A starszy oczywiście znacznie częściej... Gdy pot staje się cuchnący a włosy tłuste po kilku godzinach to i tak przyzwyczajenia się zmieniają. A teraz kiedy jest jeszcze ONA łazienka zajęta non stop :-)
            • leluchow Re: codzienna toaleta Lipcowych 20.10.15, 14:42
              A włosy to różnie - wiadomo że latem codziennie , zima co 2-3 dni
              • badowimo Re: codzienna toaleta Lipcowych 21.10.15, 11:59
                uważam, że dzieci powinny być uczone CODZIENNEJ toalety ( kąpiel).
                Bez względu na to, czy był na treningu czy leżał i się nie ruszał 12 godzin w ciagu dnia.
                Dorosną nam potem i jak zaczną liczyć kiedy się ostatnio myły to uwierzcie, że się w tych rachunkach pogubią:)
                A potem nie daj Bóg, żeby moje wykąpane, czyściutkie córeczki na takich" liczących" kawalerów się nadziały:)
                To ma być nawyk, podobnie jak mycie rąk po wyjściu z toalety!
                • mama_ditte Re: codzienna toaleta Lipcowych 22.10.15, 12:02
                  nie wyobrazam sobie braku codziennej kapieli (prysznica) u któregokolwiek z moich dzieci i nie uważam że nie smierdza do czasu dojrzewania bo niestety ale śmierdzą mniej ale jednak,
                  głowa co 3 dni a codzienny prysznic lub chociaż mycie tyłka w przypadku bardzo późnego powrotu to standard dla mnie
                  • ankas4 Re: codzienna toaleta Lipcowych 22.10.15, 22:36
                    u NAS w wakacje czy tez jak zaczyna się siedzenie w parku/piaskownicach/placach zabaw kąpiel codziennie, głowa wtedy myta jak trzeba.
                    W okresie jesienno zimowym takim jak teraz głowa myta 2 razy w tygodniu ( z czego raz po basenie - na basenie), kąpiel taka w wannie w zaleznosci od nastroju dziecka/rodzica:) i w zaleznosci od czasu, bo jak czasami wejdą razem z Tolką do wanny to siedza czasami i godzinę( dolewamy tylko wody aby była ciepła) , w sumie codziennie myje pupę i oczywiscie twarz/zeby, głowe jak pisałam 2 razy w tygodniu i kąpiel taka dłuższa w zaleznosci od dnia.
                    Nie uwazam aby dziecko musiało się kapać codziennie, ale to uczy pewnego nawyku, szczególnie u chłopców potrzebnego.
                    • joa261 Re: codzienna toaleta Lipcowych 22.10.15, 23:42
                      U nas włosy najczęściej dwa razy w tygodniu.
                      Latem prysznic codziennie. A teraz różnie. Czasem co drugi dzień. Czasem codziennie. Ale bywa też tak że prysznic bierze i co 3 dni. Poza tym wiadomo: zęby, tyłek i takie obmycie się (pachy, siśka jak to mawia Emilka ;) oraz stopy ) wieczorem zawsze obowiązkowo .
    • lucy_cu Re: codzienna toaleta Lipcowych 23.10.15, 07:51
      No w sumie to mnie zaskakują wpisy w tym wątku...
      Prysznic zajmuje moment, nie zabiera dużo wody (bo może tak oszczędzać chcecie, nie wiem), do tego podejrzewam, że bez długiego moczenia i szorowania proszkiem IXI ;) to i skóra nie ucierpi za bardzo, i w trzy minuty, no, jeśli włosy, to jeszcze parę minut dorzućmy- dziecko jest czyste. To już więcej zabawy z tym detalicznym myciem, a to nogi, a to tyłek za przeproszeniem...
      Błagam Was, "zwłaszcza u chłopców", aaaaaaaaa, ratunku, pomocy...
      No wiem, każdy sobie życie organizuje jak lubi, ale po co ludziom w takim razie wypasione łazienki, jak i tak się myją jak 100 lat temu na wsi- miska, pachy ochlapać, nogi umyć i heja, dalej do przodu...Jakoś mi źle....i jak tu się do wyrka kłaść, jak człowiek nieumyty tak na serio...No dziwne, dziwne- jak dla mnie dziwne, podkreślam. Kurczę, u nas jest 7 osób i jakoś w godzinę z hakiem wszyscy ten prysznic załatwiają, wszystkie dzieci umyte porządnie, w ogóle zero zastanawiania się nad tym, co kto kiedy mył i dlaczego. ;) A kąpiel w wannie też, pewnie, jak ktoś ma więcej czasu...I też bez problemu... W ogóle nie wpadłoby mi do głowy, żeby tak się bawić w wybiórcze mycie. No, dziwne, dziwne.
      • zurawina100 Re: codzienna toaleta Lipcowych 23.10.15, 08:56
        U nas wszyscy się kąpią codziennie w wannie :) Nie wyobrażam sobie inaczej.
      • andzia84 Re: codzienna toaleta Lipcowych 23.10.15, 09:00
        ha ha Lucy uwielbiam twoje wpisy, choć tu i mi się dostało :)
        u nas niestety nie ma prysznica, jest tylko wanna i szczerze to teraz bym ją chętnie wywaliła i wstawiła prysznic, który początkowo miał byćw drugiej łazience ale okazało się że się nie da i z łazienki zrobiła się pralnia. i szczerze powiem że nie da się w wannie umyć jak pod prysznicem bo wszystko jest zalane :( i już mowilam mojemu m że musimy wanne przerobić na prysznic, ale to niestety wiążę się z remontem łazienki... wyszła na to że się tłumaczę :)
        • lucy_cu Andzia 28.10.15, 00:35
          No :)))))))))
          Tzn- się tłumaczysz. :)
          Uwielbiam Twoje, vice versa. :)
          • andzia84 Re: Andzia 28.10.15, 10:40
            ha ha :)
            no i oficjalnie wyszłam na brudasa :)
            eh trudno się mówi :)
            ale serio marzę o prysznicu, w mojej wannie wiecznie marznę bo jest za mała żeby się w niej porządnie położyć, nie wspomnę o pojemności bojlera
      • metanira Re: codzienna toaleta Lipcowych 23.10.15, 10:42
        Ja też sobie nie wyobrażam położyć się do łóżka bez kąpieli. Choćbym nie wiem jak była zmęczona, czy po spożyciu ;) kąpiel musi być. W mojej rodzinie wszyscy kąpią się codziennie, w wannie, bo prysznica nie mamy, ale w domu mieć będziemy ;)
        • ankas4 Re: codzienna toaleta Lipcowych 23.10.15, 22:28
          Czuję się wywołana do tablicy:) , to zdanie o nawyku mycia u chłopców wcale nie jest takie nie trafione , bo jak same wiemy dziewczyny a potem kobiety przywiązują większa wage do higieny chocby z powodu natury samczej mężczyzn, no takie mam obserwacje i tyle:)
          Co do mycia się codziennie - uważam ,ze taki 8 latek wcale nie musi się codziennie cały myć, tym bardziej jak się własnie nie ma prysznica tylko wanne i dlatego pupa itd obowiązkowo. a reszta jak trzeba.
          • 27agnes72 Re: codzienna toaleta Lipcowych 28.10.15, 11:54
            A ja cały czas nie rozumiem czym się różni prysznic od mycia buzi, pach, tyłka, nóg itd......
            My mamy wannę bo po pierwsze nie zmieści nam się prysznic w łazience (oj z wielką biedą 80 cm) a poza tym wolę umyć wannę niż prysznic (zawsze mi się wydaje że gdzieś w rogach, uszczelkach, łączeniach, prowadnicach rosną grzyby i pleśnie). Najczęściej myjemy się w wannie pod prysznicem, bez wylegiwania i jakoś nie zauważyłam strat w przemokniętych ścianach i podłogach. Wystarczy mieć dobrą słuchawkę prysznica i odpowiedni strumień wody.
            A na temat- nie pytajcie nawet jak brudni przychodzą ludzie do szpitala i to czasami w niedzielę rano (po sobocie :-)) albo w święta. Włosy, które nie widziały wody i szamponu, paznokcie które nie wiem jak trzeba hodować i ile można mieć warstw starego lakieru itd, brud w pępkach i pod piersiami. Myślę, że nawet nasze dzieci, które myją się co drugi dzień mają wyrobione nawyki dbania o siebie, obcinania paznokci, mycia zębów, chodzenia do dentysty, używania kosmetyków.
            • smolineczka Re: codzienna toaleta Lipcowych 02.11.15, 15:49
              jestem mamą CÓRKI ;-) ale moja nie lubi jak obcinam jej paznokci (zwróciłam uwagę na ten szczegół w okropnym opisie brudasów przez Agnes) ;-) z tym mam czasami problem, nie wiem jak jest z chłopcami. włosy Marysia myje 2 razy w tygodniu: po basenie, przed rozpoczęciem nowego tygodnia (na ogół). bierze prysznic codziennie, kąpiel raz w tygodniu, bo tak lubi. na ogół jest zadbana i czyściutka :-) ale powiem Wam, że wyczuwam zapach jej potu (po balecie, czasami jak jest za ciepło ubrana)... więc, nie wiem jak z tą dojrzałością, o której napisała Metanira. generalnie, zgadzam się z Ankas :-) a Lucy, podziwiam, bo nie raz po trzech osobach mam tyyyle sprzątania i wycierania, że marzy mi się niańka jak do Małej, tak i do Starego ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka