Dodaj do ulubionych

Wizyta u gina

21.11.06, 09:12
No więc wczoraj byłam, widziałam serducho bijące, dzidziuś malusieńki, w
końcu to dopiero początek 9 tygodnia. Termin tak jal wliczyłam na 01/07/2007.
Tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju. Lekarz długo przyglądał się obrazowi
usg więc zapytałam czy coś jest nie tak. On na to, że jest tu krwiaczek, ale
się wchłania. Zmartwiło mnie to więc sie go pytam czy to w jakiś sposób
szkodzi dziecku. A on na to, że nie potrzebnie mi mówił. Dzisiaj czytam na
forum i dziewczyny które miały krwiaki miały zalecenia leżeć albo przyjmować
leki żeby się wchłonęło. Ze nawet może dojśc do odklejenia łożyska i nawet
poronienia. Ja wiem, że lekarz to lekarz i wie co robi, a ja się po prostu
martwię czy wszytsko będzie ok.
Obserwuj wątek
    • ja-goda1 Re: Wizyta u gina 21.11.06, 10:05
      Wiolek, po pierwsze zapytaj sama siebie czy ufasz temu lekarzowi?? Jeśli wg
      Ciebie to dobry specjalista, to nie masz wyjscia - musisz zaufać, że podjął
      dobrą decyzję. Drugie wyjście, jeśli nie do końca jesteś pewna słuszności jego
      decyzji, to skonsultuj to z innym specjalistą. To chyba lepsze niż ciągłe
      zamartwianie sie. Badź jednak dobrej myśli, w dobie niepłodności i problemów z
      donoszeniem ciąży, lekarze są bardzo wyczuleni na wszelkie przeciwności, więc
      jeśli to dobry specjalista, to może warto zaufać??

      Pozdrawiam, Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka