Dodaj do ulubionych

nie moge spac :(((((((((

03.04.07, 08:51
co wieczor az sie boje polozyc do lozka bo od jakiegos czasu wogole nie moge
zasnac. nie moge sie ulozyc w lozku, krece sie jak nie wiem, sapie jak
parowoz, jak sie poloze na jednym boku to mi nie wygodnie, jak na drugim to
jeszcze bardziej, na plecach - nie moge oddychac, na brzuchu - z racji zmian
w anatomii nie da rady :)
chodze jak zombie od ponad tygodnia.
kapiele w lawendzie nic nie daja, aromaterapia nic nie daje ;(((((((((

ja chce spaccccccccccccccccccccccccccc
Obserwuj wątek
    • blanka0 Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 09:58
      azbestowe ja tak mam od kilku m-cy
      ide spac ok 22 a o 2 w nocy mogłabym juz wstawać, no i przewracam sie tak do 5
      rano kiedy to moj maz wstaje, pogadamy sobie jakby to był srodek dnia, a potem
      to juz oby do 8 i myk z wyrka
      w poprzedniej ciazy spałam non stop a teraz.....
      koszmar
    • joaska_29 Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 10:00
      Witam, ja jestem dopiero w 27tc, ale też mam problemy ze snem i nie wiem z
      czego one wynikają. Zasypiam prawie na zawołanie, ale budzę sie w nocy i jakies
      2h nie mogę spać. Nic mnie nie boli, mała nie szaleje, śpię na bokach i jest mi
      wygodnie. Nie wiem z czego to wynika. Na szczęście ta dolegliwość nie spotyka
      mnie codziennie lecz srednio raz na tydzień więc ogólnie jestem wyspana :)
      Lubię uciąć sobie drzemkę w ciągu dnia i czasami może za długa ona jest i
      dlatego te nocne problemy z markowaniem.
    • ab_78 wspolczuwam Ci Azbestowe 03.04.07, 10:02
      ja jak na razie zasnac zasne i budze sie przy kazdym obrocie na drugi bok, ale
      potem znow jakos zasne. I tak w dzien jestem zmeczona. Wyobrazam sobie jak Ty
      masz dosyc nie spiac wogole w nocy. A masz szanse w dzien sie choc na troche
      polozyc czy cora nie daje wytchnienia? Wiem ze to nie to samo co sen w nocy ale
      moze akurat by troche Ci lepiej bylo.
      • babajagaa Re: wspolczuwam Ci Azbestowe 03.04.07, 10:08
        Ja tez przez to przechodzilam,kladlam sie spac o 22 czasmi nawet o 21 a w nocy
        budzilam sie po pare razy i nie moglam zasnac.Teraz juz mi przeszlo,od
        jakiegosc miesiaca budze sie tylko na sikanie i zasypiam,ale chyba pod koniec
        ciazy znowu mnie dopadnie
        • atenette Re: wspolczuwam Ci Azbestowe 03.04.07, 10:38
          Rowniez mam problemy ze snem. Przede wszytkim te wycieczki do toalety 5 razy na
          noc juz same w sobie mnie wykanczaja, bo czuje sie potem niewyspana. Do tego
          najmniejszy stres albo ekscytacja z jakiegos powodu powoduje, ze nie spie
          (doslownie!) cala noc, a praca po takiej nocy nie nalezy do przyjemnosci.
          Ostanio zdarzylo mi sie to po pierwszych powaznych zakupach dla coreczki -tak
          je przezywalam, ze jak polozylam sie spac o 22 to do 6 rano nie zasnelam nawet
          na 5 min! Koszmar. Zasnelam o 6 a przed 7 wstawalam do pracy :(
    • ingapol Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 10:47
      a juz myślałam że tylko ja mam problemy ze spaniem
      ciągle sie kręcę w łóżku, tez w żadnej pozycji nie moge sie ułozyć, po
      przespaniu dwóch godzin budze się i tak w kółko. Jedyne szczęscie że połowę
      tygodnia to mam takie męczące noce a w nastepne dni śpie jak zabita i nic mnie
      nie obudzi ( odsypiam poprzednie noce)
    • ja.jagna Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 11:07
      kurcze, ja tez tak mam, zaypiam chyba z godzine, a potem jak juz zasne to co
      godzine sie budze
    • magda7717 Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 16:03
      Ja rano budze sie o 5,albo wlasciwie moja malenka mnie budzi tak kopie ze nie
      moge spac
      smieje sie z niej i ciesze z tego,ze kopie ale potem wstaje o 6,3o bo juz nie
      moge dospac.nie znalazlam sobie dogodnej pozycji po spaniu na brzuchu i teraz
      tak jest.kurza morda;-)
      moja corka kopie jak dzika i... pewnie odpoczne sobie za jakies 15 lat ;-)
      czytalam kiedys,ze herbatka z melisy z miodem to uspokaja
      wyprobuje dzis
    • kami-danielito Re: nie moge spac :((((((((( 03.04.07, 19:53
      wspolczuje, wspolczuje bardzo. Ja mialam to samo w pierwszej ciazy, bylam
      bardzo wrazliwa na wszystkie domowe odglosy. Aby udalo mi sie zasnac musiala
      byc cisza absolutna, ktora jednak ciezko osiagnac. Spalam ze stoperami w
      uszach, a i tak wszystko mi przeszkadzalo, lodowka, chrapy, kapanie w zlewie,
      chodzaca wentylacja. To bylo straszne, chodzilam nerwowa, niewyspana... raz
      zdesperowana siegnelam po tebletki ktore gino mi przepisal, pomoglo, ale mialam
      wyrzuty i juz wiecej nie wzielam. Nie mam pojecia od czego to zalezy, czy to
      hormony, w teraz nie mam takich problemow, budze sie w nocy, ale zasypiam
      szybko. Sprobuj moze zasnac w jakims innym miejscu, niz w tym gdzie ktore Ci
      zle kojarzy. Mi czasami to pomagalo.
      i pogadaj z gino, choc nie wiem czy jest w stanie pomoc inaczej niz
      farmakologicznie
      a moze winko, lampka, poznym popoludniem :)
    • falka32 Re: nie moge spac :((((((((( 04.04.07, 10:05
      Azbestowa, ale ty masz bezsennośc, czy ci niewygodnie?
      Bo ja całą poprzednią ciążę tak się męczyłam - tyle, że mnie wszystko bolało od
      leżenia, nie mogłam się przewrócić na żaden bok ani powiercić a budziłam się w
      takim stanie, jak po nocy spędzonej w drugiej klasie w pociągu osobowym do
      Zakopanego. Noworodek mnie tak nie wykonczył, jak spanie w ostatnim trymestrze.
      A spałam na najzdrowszym, czyli dużym, równym, dość twardym materacu, obłożona
      10 poduszkami i poduszeczkami podpierającymi różne części ciała.

      W tej ciąży było identycznie i jakiś miesiąc temu mnie nagle olśniło - pomimo
      protestów chłopa (przecież to niezdrowo dla kręgosłupa!) wywaliłam nasz materac
      z sypialni i zabrałam z pokoju dla gości materac miętki i uginający się jak
      łóżko wodne (jakieś 3 razy tańszy od naszego :DDD). Od tej pory śpię jak dziecko
      i nic mnie nie boli, jest mi wygodnie i przyjemnie, wstaję wyspana i bezboleśnie
      :DDDDDD
      • azbestowestringi falka 04.04.07, 11:00
        nie moge sie ulozyc na wyrku. na tym materacu spalam w pierwszej ciazy, potem
        w "miedzyczasie", w pierwszym trymestrze tez spalam. teraz koniec 6miesiaca i
        nie moge usnac. rozmowy o zyciu zacyznam o 2 w nocy z chlopem prowadzic bo mi
        sie nudzi. tez jestem oblozona poduszkami, koldrami (swoja i chlopa), chlopem i
        dupa, nie moge spac. po obiedzie jestem w stanie spac przez godzine, ale krew
        mi do zoladka splywa i nie jestem w stanie myslec o tym, ze spac nie moge.
        jezusie, juz niedlugo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka