zakupy

19.04.07, 19:51
Zastanawiam sie czy przed porodem jest sens kupowac wogole takie rzeczy jak
sterylizator, pompa do odsysania mleka, butelki itp. kiedy mam zamiar karmic
piersia. Kolezanka mowi, zeby nie kupowac, bo: pompa jej sie nie przydala, bo
miala malo pokarmu i nie odciagala, sterylizator - wydatatek bez sensu, ona
odpazala po prostu wrzatkiem.
Do tego odradza mi kupno wanienki mowiac, ze dziecko tak z niej szybko
wyrasta, ze starcza zaledwie na chwile, a jak juz kupowac to taka zwyczaja
(taka miniaturowa wersje duzej wanny) bez zadnych siedzonek bo w nich trudno
jest myc dziecku glowe.
Jakie jest wasze zdanie? Pytam zwlaszcza te doswiadczone juz mamy :)
    • e-millie Re: zakupy 19.04.07, 20:50
      wszystko zależy od tego, jakie masz plany i jakie podejście. ja na przykład
      lubię mieć wszystko wcześniej, na zapas, na wszelki wypadek i tak właśnie
      przygotowałam się do pierwszego porodu. a z rzeczy przez Ciebie wspomnianych i
      moich doświadczeń, to:
      - sterylizator - nie kupiłam, nie miałam w planach używać, pierwsze tygodnie
      płukałam wrzątkiem butelki i smoczki, potem tylko myłam. w kwestii sterylności
      jestem mało wrażliwa, dziecko od pierwszych dni chowało się z psem, smoczki
      uspokajacze też tylko płukałam jak spadły, często wodą mineralną, więc dla
      bardziej wrażliwych mam może sterylizator być ważny
      - laktator - kupiłam przed porodem ręczny aventu, ponieważ chciałam od początku
      przyzwyczajać małą do butelki. raz na dobę, wieczorem ściągałam pokarm i
      podawałam w butelce, dzięki czemu córeczka zawsze piła chętnie i z piersi i z
      butelki, mogłam zostawić zamrożony pokarm i małą pod opieką męża i pójść
      załatwić swoje prawy bez stresu, że dziecko będzie płakało z głodu. sprawdziło
      się fantastycznie
      - wanienka - kupiłam przed porodem, używałam od pierwszych dni do kilku miesięcy
      , jak nie chciało mi się wchodzić z córeczką do wanny, sprawdziła się bez
      zarzutu, a teraz będzie dla drugiej małej. z wanienki dziecko wcale tak szybko
      nie wyrasta, wydatek niewielki, więc myślę, że warto.
      pozdrawiam,
      e-millie
    • delfina7 Re: zakupy 19.04.07, 20:50
      Z tych rzeczy tylko butelkę z jedną małą kupię , bo to się przyda np na
      herbatkę koperkową. Wanienkę mamy taką zwykłą i przydała się przy Mateuszu
      długo . Kąpałm jego w niej stawiając do dużej .Reszta na początek moim zdaniem
      nie jest niezbędna.
      • edzia.79 Re: zakupy 19.04.07, 21:59
        *sterylizator niepotrzebny mozna parzyc wrzatkiem
        *laktatora nie kupowalam przed porodem a potem w 3-4 dobie biegalam po sklepach i na gwalt szukalam z powodu ogromnego nawalu pokarmu.pozniej zadko uzywalam wiec dobrze za kupilam w miare tani reczny,mimo ze strasznie niewygodny.
        *wanienka zwyczajna bez bajerow na dno kladlam pieluszki.przydaje sie do ok roku,poltora a kupic mozna juz za 20-30zl.
    • pocholita Re: zakupy 19.04.07, 23:59
      - butelka - kupiłam jedną antykolkową, służyła do herbatek z kopru na kolki
      - sterylizatora nie kupowałam i tym razem też nie kupię
      - wanienka- mamy zwykłą plastikową, dla mnie mus, nie wyobrażam sobie kąpania w
      dużej wannie dziecka, które nie siedzi samo, tym razem dokupię chyba stelaż do
      wanienki, bo poprzednim razem stawiałam wanienkę na desce do prasowania i
      trochę się rozklekotała.
      - laktator - mam dwa, najpierw kupiłam ręczny i słuzył mi podczas nawału, ale
      to strasznie męcząca robota, ręce mi mdlały. Później jak Pauli zaczęły rosnąc
      zęby i rozgryzła mi sutki to kupiłam sobie elektryczny Medeli i jestem bardzo
      zadowolona.Przydał się również i później, np jak chciałam oddac małą do
      rodziców na noc, lub jak szłam na wesele. Jeśli szkoda Ci kasy to pamiętaj, że
      większośc szpitali ma wypożyczalnie laktatorów więc na kilka dni wypożyczony
      wystarczy.
    • aga_n20 Re: zakupy 20.04.07, 08:51
      sterylizatora i odciągacza nie używałam przy Michale i przy grugim dziecku tez
      nie mam zamiaru, wanienkę miałam zwykłą dużą i wystarczyła mu do ok 2 lat bo
      potem kąpałam go w dużej jak był mały na dno układałam tetrowe pieluchy i zbędne
      były leżaczki czy niezbyt dobre gąbki do kładzenia dziecka. Dla Michała miałam
      tylko butelki na herbatkę i drugą na wszelki wypadek na mleko bo jakbym nie
      miała mleka to w zapasie miałam mieszankę w domu. Butelki polewałam po umyciu
      wrzatkiem i to też nie codziennie smoczek tak codziennie był wyparzany ale nie
      można dziecka od maleńkiego chować w zbyt sterylnych warunkach.
    • ja-goda1 Re: zakupy 20.04.07, 13:52
      Z wymienionych przez Ciebie rzeczy na pewno kupię:
      - laktator Aventu (przy pierwszej ciaży sciągałam pokarm ręcznie, ale trochę to
      żmudne). Myślę, ze pomoże mi przy nawale mlecznym w
      pierwszych tygodniach, a później będę mogła wyjść z domu
      zostawiając synkowi zapasy:)
      - wanienka - koniecznie, nie wyobrażam sobie kapac takiego malucha w duzej
      wannie, choćby z szacunku dla własnego kręgosłupa. Tym razem kupię
      wanienkę ze stelażem, żeby nie biegac z krzesłami do łazienki i
      spowrotem.
      - butelkę - jedna wystarczy, powód taki jak napisała Emilia - chcę przyzwyczaić
      malucha do picia z butelki, żeby go później nie ciagać za sobą
      nawet do fryzjera:D

      Jeśli chodzi o sterylizator - moim zdaniem zbędny wydatek jak sie planuje
      karmic piersią. A nawet przy karmieniu butelką można je poprostu sparzać
      wrzatkiem, albo kupic butelki samosterylizujace i sterylizować w mikrofalówce.

      Pozdrawiam, A.
Pełna wersja