ingapol
10.05.07, 14:17
własnie wróciłam ze szpitala, a trafiłam tam przez te moje bóle. Bóle w lewej
dolnej częsci brzucha miałam od piątku, we wtorek poszłam wreszcie do gin,
która od razu mnie skierowała do szpitala. Padło podejrzenie na nerki albo
wyrostek robaczkowy. W szpitalu morfologia, badania moczu noi USG jamy
brzusznej. Na szczęscie okazało sie że wszystko w porządku. Wg lekarzy tak mi
się rozciągnęło wiezadło i tak mi przeszkadza. Czyli nic grożnego.
Przy okazji miałam KTG. Mi sie tam za bardzo nie podobało... Musiałam leżeć
przez 30 min na prawym boku. Aż mnie żebra zaczęły boleć :)
a szpitalne jedzenie- okropne, na szczęscie położne miłe a chciałabym w tym
szpitalu rodzić